<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Katarzyna Borek &#8211; Nasze Inspiracje</title>
	<atom:link href="https://naszeinspiracje.com/archiwa/autorzy/katarzyna-borek/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://naszeinspiracje.com</link>
	<description>Magazyn online</description>
	<lastBuildDate>Thu, 27 Aug 2015 09:04:10 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Autyzm. Czy moje dziecko się usamodzielni?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/autyzm-czy-moje-dziecko-sie-usamodzielni/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/autyzm-czy-moje-dziecko-sie-usamodzielni/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Aug 2015 08:49:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2014/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Katarzyna Borek]]></category>
		<category><![CDATA[Pełne Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1613</guid>

					<description><![CDATA[<p>Bóg powierzył rodzicom dziecko na pewien czas. Mają je oni odpowiednio przygotować do dorosłego życia. Zadaniem rodziców jest we właściwym czasie uwolnić swoje dziecko, niczym ptaka z gniazda, pozwolić mu wyfrunąć ku samodzielności i niezależności. Każdy człowiek został powołany do relacji. Zostaliśmy wyposażeni we wszystko, co jest niezbędne do nawiązywania i podtrzymywania trwałych więzi, najpierw [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/autyzm-czy-moje-dziecko-sie-usamodzielni/">Autyzm. Czy moje dziecko się usamodzielni?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Bóg powierzył rodzicom dziecko na pewien czas. Mają je oni odpowiednio przygotować do dorosłego życia. Zadaniem rodziców jest we właściwym czasie uwolnić swoje dziecko, niczym ptaka z gniazda, pozwolić mu wyfrunąć ku samodzielności i niezależności.</p>
<p>Każdy człowiek został powołany do relacji. Zostaliśmy wyposażeni we wszystko, co jest niezbędne do nawiązywania i podtrzymywania trwałych więzi, najpierw z rodzicami, a później z innymi ludźmi. Tak samo jak powietrza i pokarmu potrzebujemy miłości i bliskości z drugim człowiekiem. Brak tych relacji sprzyja tworzeniu się deficytów rozwojowych. W konsekwencji prowadzi do problemów w życiu codziennym. A jeśli nasze dziecko unika kontaktów z innymi ludźmi, nie nawiązuje relacji i zamyka się w sobie?</p>
<h4>Jak wspierać dziecko?</h4>
<p>Przede wszystkim nie należy wpadać w panikę i wyciągać pochopnych wniosków. Ważne jest, by dziecko zachęcać i błogosławić, zarówno słowami, jak i swoim zachowaniem wobec niego. Nie jest dobrym rozwiązaniem natychmiast „etykietować” dziecko różnymi diagnozami: zespołami czy chorobami. Jednak z drugiej strony nie należy lekceważyć niepokojących zachowań i objawów, które mogą wskazywać na jakieś konkretne zaburzenie. Im wcześniej takie zaburzenie zostanie zdiagnozowane i rozpoczniemy właściwą terapię, tym lepiej nauczymy się, w jaki sposób mądrze wspierać nasze dziecko. Wtedy też dużo lepsze są rokowania dla jego przyszłości. Niezależnie od tego, czy mówimy o jakimś zaburzeniu czy np. o talencie, właściwe rozpoznanie pozwoli nam pokierować procesem wychowawczym tak, by dziecko mogło we właściwy sposób wejść w dorosłe życie.</p>
<h4>Zaburzenie umiejętności społecznych</h4>
<p>W sferze zaburzeń dotyczących zachowań społecznych coraz częściej pojawia się hasło „autyzm”. Słyszymy o nim coraz częściej, ponieważ z jednej strony mamy lepsze możliwości diagnostyczne, a z drugiej – ze zmieniającym się środowiskiem i warunkami, w jakich żyjemy, wiąże się gwałtowny wzrost zachorowań. Jako autyzm określane są całościowe zaburzenia rozwojowe okresu wczesnodziecięcego. Charakteryzują się one upośledzeniem rozwoju umiejętności społecznych, brakiem mowy (lub upośledzeniem jej rozwoju), powtarzanymi, stereotypowymi działaniami i zainteresowaniami dotyczącymi szczególnie obiektów nieożywionych. Zaburzenie to pięciokrotnie częściej dotyczy chłopców niż dziewcząt. Inne ważne terminy pojawiające się w tym kontekście to zespół Aspergera, wpisany w spektrum autyzmu, a także autyzm wysoko funkcjonujący.</p>
<blockquote><p>Ważne jest, by dziecko zachęcać i błogosławić, zarówno słowami, jak i swoim zachowaniem wobec niego</p></blockquote>
<h4>W poszukiwaniu przyczyn</h4>
<p>Dokładna przyczyna występowania autyzmu nie jest znana. Do tej pory nie udało się wyodrębnić pojedynczego czynnika, który mógłby być odpowiedzialny za wywołanie choroby. Obecnie wymienia się ok. 50 czynników, które zwiększają ryzyko pojawienia się autyzmu. Coraz częściej podkreśla się tu podłoże genetyczne. U krewnych osób autystycznych spotyka się zaburzenia rozwoju i zaburzenia poznawcze częściej niż w populacji ogólnej. Jednak pomimo identyfikacji szeregu genów podatności, które mogą mieć znaczenie w powstawaniu autyzmu, podłoże genetyczne tej choroby nadal pozostaje nieznane. Przyczyn autyzmu poszukuje się również wśród czynników neurologicznych. U autystów obserwuje się nieprawidłowości budowy struktur mózgu, widoczne w badaniu z użyciem rezonansu magnetycznego (MRI), oraz ich funkcjonowania, widoczne w encefalografii (EEG). Współwystępowanie epilepsji wskazuje na dysfunkcje mózgowe. We krwi chorych stwierdza się podwyższony poziom neuroprzekaźników (dopaminy i serotoniny), czyli cząsteczek, które przenoszą sygnały pomiędzy komórkami nerwowymi.</p>
<h4>Pierwsze symptomy</h4>
<p>Pierwszymi objawami, jakie zwykle obserwują rodzice, są zakłócenia w sferze mowy. Niezdolność komunikowania się polega głównie na niemożności opanowania mowy, mimo sprawnego aparatu artykulacyjnego, a także na ograniczeniu rozumienia mowy. Dzieci z autyzmem często zaczynają mówić dopiero po 4 roku życia, ich język cechuje jednak nieprawidłowa składnia i fonetyka. Nierzadko pojawia się echolalia, czyli powtarzanie słów lub całych zdań bez zrozumienia ich sensu, oraz zaburzona prozodia – nienaturalna melodia mowy oraz wysoki i śpiewny głos. Sposób mówienia uchodzi często za ekscentryczny, z dziwacznym słownictwem i niezwykłym znaczeniem niektórych wyrażeń. U dzieci autystycznych stwierdza się również zaburzenia komunikacji bezsłownej – małe dziecko nie jest w stanie potrząsnąć głową na „tak” lub „nie”.</p>
<h4>W kontaktach z drugim człowiekiem</h4>
<p>Czynnikiem, który w największej mierze decyduje o jakości życia dziecka, są problemy w kontaktach społecznych. Jeśli nie nauczy się ono żyć w społeczeństwie, pozostanie na jego marginesie i w dorosłym życiu będzie mu trudno uniezależnić się od rodziców. Problemy te polegają na prawie całkowitym braku zainteresowania innymi osobami, niezdolności do włączania innych do zabawy lub rozmowy, niemożności utrzymania odpowiedniego dystansu interpersonalnego oraz braku empatii. Dzieci autystyczne nie współdziałają z otoczeniem w zakresie własnych zainteresowań i osiągnięć, nie odwzajemniają uczuć ani zachowań. Zachowania pozawerbalne, takie jak poza ciała czy mimika, są często w ich przypadku nieadekwatne do sytuacji.</p>
<h4>Autyzm nie przekreśla możliwości życiowych dziecka</h4>
<p>Ważne, aby podjąć właściwe kroki. Jeśli dziecko jest w wieku przedszkolnym, rodzic powinien swoje zaniepokojenie zgłosić nauczycielowi, skonsultować z nim zachowanie dziecka. W Polsce powstaje coraz więcej organizacji i stowarzyszeń, które służą pomocą oraz wsparciem dzieciom z zaburzeniami autystycznymi i ich rodzicom. W każdym mieście funkcjonują publiczne oraz niepubliczne poradnie psychologiczno-pedagogiczne. Warto zgłosić swoje podejrzenia także lekarzowi pierwszego kontaktu. Diagnozą w zakresie autyzmu zajmuje się zespół specjalistów: psycholog, psychiatra i neurolog. Dziecko zdiagnozowane może zostać objęte pomocą w formie terapii behawioralnej, integracji sensorycznej oraz innych działań terapeutycznych. Warto wiedzieć, że rodzic może uzyskać częściowe lub całkowite dofinansowanie terapii w ramach projektów: Wczesne wspomaganie i Wczesna interwencja. W wielu miastach działa także Krajowe Towarzystwo Autyzmu.</p>
<p>Unikanie problemu lub przemilczanie go z nadzieją, że sam się rozwiąże albo z czasem zniknie, to wyrządzanie dziecku realnej krzywdy. Cenny czas, który można przeznaczyć na właściwe działania, zostaje wtedy zaprzepaszczony. Warto więc odważnie zmierzyć się z tym wyzwaniem. Pamiętajmy, że Bóg kocha każdego człowieka, jest zawsze dobry, a ofiara Chrystusa jest wystarczająca, byśmy żyli pełnią życia.</p>
<h6>Warto przeczytać:<br />
Uta Frith, Autyzm. Wyjaśnienie tajemnicy, GWP, 2008.<br />
Tony Attwood, Zespół Aspergera, Zysk i S-ka, 2006.<br />
Simon Baron-Cohen, Patrick Balon, Autyzm – fakty, KTA w Krakowie, 1999.</h6>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/autyzm-czy-moje-dziecko-sie-usamodzielni/">Autyzm. Czy moje dziecko się usamodzielni?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/autyzm-czy-moje-dziecko-sie-usamodzielni/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak doceniać dziecko?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/numery/zima-2013/jak-doceniac-dziecko/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/numery/zima-2013/jak-doceniac-dziecko/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 17 Aug 2015 11:22:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2013/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Katarzyna Borek]]></category>
		<category><![CDATA[Rodzina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=151</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pewnego razu nauczycielka Kuby postanowiła, że przy okazji wywiadówki musi porozmawiać z jego rodzicami na temat szkolnych postępów chłopca. Kiedy jednak doszło do tego spotkania, zanim nauczycielka zdążyła cokolwiek powiedzieć, mama Kuby zasypała ją słowami: „Tak, tak&#8230; ja wiem, on jest niegrzeczny, nic nie umie, nie uczy się, jest leniem, ciągle mu powtarzam, że źle [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/zima-2013/jak-doceniac-dziecko/">Jak doceniać dziecko?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Pewnego razu nauczycielka Kuby postanowiła, że przy okazji wywiadówki musi porozmawiać z jego rodzicami na temat szkolnych postępów chłopca. Kiedy jednak doszło do tego spotkania, zanim nauczycielka zdążyła cokolwiek powiedzieć, mama Kuby zasypała ją słowami: „Tak, tak&#8230; ja wiem, on jest niegrzeczny, nic nie umie, nie uczy się, jest leniem, ciągle mu powtarzam, że źle skończy, jak będzie tak robił”. Narzekaniom nie było końca. Wychowawczyni Kuby niemal sama załamała się pod stosem tych złych słów wypowiadanych przez mamę, więc zamilkła. Pod koniec spotkania powiedziała tylko: „Kuba jest uroczym chłopcem”.</p>
<h4>Kto doceni sukces?</h4>
<p>Po przemyśleniu tej sytuacji nauczycielka postanowiła od tamtego momentu tylko zachęcać Kubę i chwalić go za każdy, nawet najmniejszy drobiazg. Zastanawiała się: Czy ktokolwiek zachwyca się tym chłopcem? Czy ktoś cieszy się razem z nim i wierzy, że chłopiec może czegoś dokonać? Czy ktoś dostrzega jego sukcesy i je celebruje? Czy słyszy on tylko same negatywne stwierdzenia na swój temat?</p>
<h4>W podejściu do sukcesu</h4>
<p>Przecież wszyscy odnosimy jakieś sukcesy. Mniejsze lub większe. Każdy na swoją miarę, ale zawsze to nasze indywidualne zwycięstwa. Skoro więc udaje nam się zrobić coś dobrego, odnosimy sukcesy, to także po to, abyśmy mogli się nimi cieszyć i je celebrować.</p>
<p>Jeśli nie świętujemy sukcesów własnego dziecka, z czego to może wynikać? Nie mamy na to czasu? Uważamy, że to nieistotne? Czy może wcale tych sukcesów nie dostrzegamy? A może obawiamy się, że jeśli będziemy dziecko chwalić, doceniać, to wyrośnie na zapatrzonego w siebie narcyza?</p>
<p>Za pomocą słowa przekazujemy dziecku błogosławieństwo, akceptację, bezpieczeństwo, poczucie siły sprawczej. Wzmacniamy dziecko słowami: potrafisz, dasz radę, uda ci się. Jednak może mieć miejsce także sytuacja odwrotna. Niestety można też przekazywać dziecku przekleństwo, odrzucenie, poczucie niemocy i bezsilności.</p>
<h4>Słowa mają moc sprawczą</h4>
<p>To nie współczesna psychologia, ale Bóg poprzez swoje Słowo od zarania dziejów mówi: <em>Życie i śmierć są w mocy języka</em> (Przyp. Sal. 18:21, BT). Słowa mają moc sprawczą. Nie są tylko niewiele znaczącą falą dźwiękową. Najczęściej wydaje się nam, że potrafimy doceniać innych. Uśmiechniemy się i powiemy: „No, fajnie. Brawo”. I często w tym miejscu kończy się już docenianie, chwalenie naszych bliskich, a także naszych dzieci. Warto się jednak uczyć, jak wyrażać pochwałę i konkretne docenienie.</p>
<h4>Jak wyrażać docenienie?</h4>
<p><strong>Po pierwsze – natychmiast</strong>. Zwłaszcza w stosunku do małych dzieci. W ten sposób utrwalamy w dziecku pozytywne nawyki. Spontaniczna i podekscytowana reakcja jest również komunikatem, że cieszymy się i współuczestniczymy w radości i sukcesie dziecka.</p>
<p><strong>Po drugie – precyzyjnie</strong>. Mówmy dokładnie, co nam się podoba, pytajmy o szczegóły, o wyjaśnienie, jeśli czegoś nie rozumiemy. Dzieci bardzo chętnie opowiadają o swoich dziełach. Chcą się pochwalić, pragną zostać zauważone i docenione.</p>
<blockquote><p>Przytulenie czy uścisk dłoni w geście gratulacyjnym mogą okazać się dla dziecka bezcenne</p></blockquote>
<p><strong>Po trzecie – jednoznacznie pozytywnie, bez ironii</strong>. Dzieci rzadko rozumieją ironię. Poza tym szukają jasnych komunikatów, wypowiedzianych wprost, które nazywają rzeczy po imieniu.</p>
<p><strong>Po czwarte – nie porównujmy</strong>. Możemy porównywać np. jedną sytuację z inną, ale nie odnośmy tego do osób. Nie stosujmy porównań, takich jak: „Piszesz najpiękniej w całej klasie. Piotrek może ci pozazdrościć” lub „Jaka ładna fryzura. Teraz bardzo ładnie wyglądasz, ale przedtem, powiem ci szczerze, że tragicznie”. Tego typu zachęta czy komplement są wątpliwej jakości. Tak rozumiana szczerość ani nie wnosi do czyjegoś życia zachęty, ani też nie jest prawdziwym komplementem. Trzymajmy się tego, co chcemy pochwalić, docenić, a nie tego, co nam się nie podoba. Głupie stwierdzenie, nawet wypowiedziane w dobrej intencji, nadal pozostaje głupie.</p>
<p><strong>Po piąte – doceniajmy gestami</strong>. Mowa ciała jest tak samo ważna jak słowa. Przytulenie czy uścisk dłoni w geście gratulacyjnym mogą okazać się bezcenne dla malucha, który poczynił wielki krok naprzód w swoim rozwoju. Kiedy np. nauczył się rysować całą postać, samodzielnie wiązać buty albo śpiewać piosenkę po angielsku.</p>
<p>Pamiętajmy również, że świętowanie to nie tylko fantastyczna impreza, dobra zabawa. Ważny jest cel świętowania z drugim człowiekiem. Celebracja sukcesu ma przede wszystkim podkreślić wagę danego zdarzenia. Tak, by zapamiętać je na zawsze. By stało się częścią nas. Niech będzie niczym kamień milowy na drodze życia. Niech sukcesy dziecka staną się takimi kamieniami, o których nigdy nie zapomni. Niech przynoszą mu radość i spełnienie. Warto także od najmłodszych lat uczyć dziecko dziękczynienia dla Boga za każdy mały i duży sukces.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/zima-2013/jak-doceniac-dziecko/">Jak doceniać dziecko?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/numery/zima-2013/jak-doceniac-dziecko/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Po co dziecku wskazówki?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2013/po-co-dziecku-wskazowki/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2013/po-co-dziecku-wskazowki/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 15 Aug 2015 13:08:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2013/3 (jesień)]]></category>
		<category><![CDATA[Katarzyna Borek]]></category>
		<category><![CDATA[Rodzina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=239</guid>

					<description><![CDATA[<p>Brak doświadczenia i niewinność dziecka często mylone są z dobrą naturą. Dziecko samo z siebie nie posiada dobrej natury, podobnie jak dorosły. Jeśli chcemy opisać naturę człowieka, bliższe prawdy będą stwierdzenia: egocentryczna, egoistyczna, egotyczna. Z całą pewnością nie jest ona dobra. Dziecko może być urocze, mądre, śliczne, rozczulające, ale na pewno nie ma dobrej natury. [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2013/po-co-dziecku-wskazowki/">Po co dziecku wskazówki?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Brak doświadczenia i niewinność dziecka często mylone są z dobrą naturą. Dziecko samo z siebie nie posiada dobrej natury, podobnie jak dorosły. Jeśli chcemy opisać naturę człowieka, bliższe prawdy będą stwierdzenia: egocentryczna, egoistyczna, egotyczna. Z całą pewnością nie jest ona dobra. Dziecko może być urocze, mądre, śliczne, rozczulające, ale na pewno nie ma dobrej natury. Potrzebuje ono rodziców, którzy je poprowadzą i ukierunkują.</p>
<h4>Przypadkowo czy świadomie?</h4>
<p>Wywodzący się z humanistycznej myśli XX w., pajdocentryzm przekonał ludzkość, że dziecko, a później dorastający człowiek może sam o sobie stanowić ze względu na swoją dobrą naturę. Człowiek ma wolną wolę, ale owoce takiego samostanowienia dziecka oglądamy już bardzo wyraźnie w ostatnich latach. Są one gorzkie i rozczarowujące. Zauważmy, że postępując według koncepcji pajdocentryzmu, pozwalamy, by charakter i nawyki dziecka kształtowały się przypadkowo. Wtedy głównym motywatorem działań w wychowywaniu dzieci jest strach rodziców. Czego zatem rodzice muszą być świadomi, aby mądrze wychować dziecko?</p>
<h4>Dzieło niedokończone</h4>
<p>Człowiek pojawiający się na świecie nie jest jeszcze dziełem dokończonym. Bóg powołuje rodziców na swoich współpracowników, by razem z Nim kształtowali i prowadzili dziecko. Rodzice współtworzą nowe dzieło, jakim jest dziecko, i mogą mieć realny wpływ na jego życie. Odpowiedzialnością ojca i matki jest nauczyć je postępować tak, by nie popadało w niewolę złych nawyków, lenistwa, zniechęcenia, odrzucenia czy uzależnienia. Czy Bóg, kiedy zlecił rodzicom tak poważną odpowiedzialność, dał im również stosowne do tego zadania narzędzia? Owszem, dał.</p>
<h4>Zakres odpowiedzialności</h4>
<p>Po pierwsze Bóg ustanowił zakres odpowiedzialności wynikający z właściwiej hierarchii. Z Biblii wiemy, że ojciec jest głową rodziny. Nie oznacza to jednak, że jest panem i władcą. Oznacza natomiast, że jest (z gr.) <em>kephale</em> – źródłem życia i zaopatrzenia. To określa jego odpowiedzialność i zakres obowiązków. Dziecko również ma swój zakres odpowiedzialności oraz obowiązków. Hierarchia, jaką przedstawia nam Bóg, nie wiąże się z przemocą jednych wobec drugich czy uprzywilejowaniem jednych kosztem drugich. Wyznacza ona właściwy, jasny zakres odpowiedzialności – inny dla rodzica, a inny dla dziecka.</p>
<h4>Rola rodzica, rola dziecka</h4>
<p>Dziecko nie ponosi odpowiedzialności za swoich rodziców. Rodzice natomiast ponoszą odpowiedzialność za swoje dzieci. Przykładowo, jeśli odpowiedzialnością dziecka jest szanowanie rodziców, odpowiedzialnością rodziców w tym zakresie jest doprowadzenie dziecka do postawy szacunku. Każdy więc ma swoją ważną rolę i odmienną odpowiedzialność.</p>
<p>Ze względu na hierarchię rodzinną to rodzice zobowiązani są do podejmowania decyzji. To nie dziecko ma podejmować decyzje, ale rodzice. Jak wygląda to w życiu codziennym? Każdy rodzic pragnie dać swojemu dziecku to, co najlepsze. Dziecko próbuje egzekwować to, czego samo chce – poprzez płacz, histerię, krzyk, natręctwo lub publiczne sceny albo przeciwnie: poprzez urocze i rozczulające zachowanie. Rozdrażniony, zażenowany lub rozczulony rodzic niejednokrotnie ulega takiej perswazji – tym samym pozwalając dziecku na podejmowanie decyzji. Wtedy rodzic postępuje według tego, czego chce dziecko, a nie według tego, co sam uznaje za słuszne.</p>
<h4>Kiedy rządzi relatywizm</h4>
<p>Współcześni rodzice mają do wyboru wiele opcji dotyczących wychowywania dzieci. Niejednokrotnie czują się zagubieni. Według koncepcji wszechogarniającego dziś relatywizmu wszystko staje się płynne, zgodnie z hasłem: „To, co dobre dla jednego, nie zawsze jest dobre dla drugiego” i tym podobnymi stwierdzeniami. Jeśli rodzic decyduje się na wychowywanie dziecka w ten sposób, relatywizm trzyma go w garści. Tymczasem chwiejność rodzica, brak jasnych reguł i granic są dla dziecka bardzo krzywdzące. Relatywizm szkodzi dziecku. Mały człowiek potrzebuje jasnych granic i pomocy rodziców w ich wdrażaniu. Granice dają mu poczucie bezpieczeństwa.</p>
<h4>Odpowiedz i wytłumacz</h4>
<p>W miarę rozwoju dziecko zaczyna zadawać coraz więcej trudnych pytań. Czasami rodzic sam nie zna jeszcze na nie odpowiedzi, nie ma przemyślanych różnych życiowych zagadnień, niektóre tematy są dla niego trudne. Część rodziców, nie wiedząc, jak wytłumaczyć dziecku skomplikowane kwestie, myśli następująco: „A niech sobie dziecko samo odpowie, gdy dorośnie. Ja mu nie będę mówić, co jest słuszne, a co nie. Kiedyś samo dokona wyboru”. Nic bardziej błędnego. Rodzic musi wytłumaczyć dziecku, co jest dobre, a co złe, nauczyć je odróżniać to, co właściwe, od tego, co niewłaściwe. Taka odpowiedzialność spoczywa na rodzicach. Jeśli rodzic nie odpowie dziecku na jego pytania, ktoś inny zrobi to po swojemu, a zrobi to na pewno.</p>
<h4>Pakiet umiejętności</h4>
<p>Błędnym przekonaniem jest także myślenie, że dziecko rodzi się z całym pakietem umiejętności. Owszem, ma w sobie potencjał, aby się wszystkiego nauczyć, ale jeszcze tych umiejętności nie posiada. Jeden z obowiązków wychowawczych, niezbędny do właściwego funkcjonowania dziecka, to programowanie dobrych nawyków. Przede wszystkim nie uczmy dziecka, CZY należy daną czynność wykonywać, ale JAK ją wykonywać, np. jak należy właściwie jeść, sprzątać, rozmawiać, przebywać z innymi ludźmi, uczyć się, planować działanie. Musimy je tego wszystkiego nauczyć. Ustalamy granice nie po to, by utrudniać dziecku życie, ale żeby mu pomóc. A łatwiej jest dziecku wtedy, gdy zna system funkcjonowania zasad. Jako rodzice sami musimy najpierw umieć organizować swoją codzienność, jeśli chcemy, by nasze dzieci stosowały taki system w swoim życiu.</p>
<blockquote><p>Ustalamy granice nie po to, by utrudniać dziecku życie, ale żeby mu pomóc</p></blockquote>
<h4>Prowadzenie rodzica</h4>
<p>Niezwykłym narzędziem, jakie zostało dane rodzicom, jest posłuszeństwo. Ale pamiętajmy, że dyscyplina bez miłości to tresura. Może niszczyć człowieka, a nie wspierać jego rozwój. Jednak wprowadzanie dyscypliny połączone z miłością przynosi pożądane rezultaty. Jedną z zasadniczych odpowiedzialności dziecka jest posłuszeństwo wobec rodziców (zob. List do Efez. 6:1–3). W tym zakresie zadanie rodzica to mądre i sprawiedliwe postępowanie, aby nie prowokować dziecka do gniewu i złości (List do Efez. 6:4; List do Kol. 3:21). Posłuszeństwo dziecka w stosunku do rodzica nie polega na tym, że rodzic negocjuje z dzieckiem czy przekonuje dziecko do słuszności swojej decyzji. Posłuszeństwo polega na tym, że ze względu na relację pomiędzy rodzicem a dzieckiem dziecko poddaje się prowadzeniu rodzica.</p>
<h4>Przekazane w spadku</h4>
<p>Szacunek jest należny rodzicowi bez względu na to, jakim jest rodzicem. Na szacunek rodzic nie musi sobie zasłużyć ani zapracować. Inaczej jest z uznaniem. Aby dziecko myślało i mówiło o nas w kategoriach uznania, musimy zadać sobie trud. To, jak żyjemy, nie jest jedynie naszą własną sprawą. To przede wszystkim odpowiedzialność przed Bogiem. Pamiętajmy także, że nasza teraźniejszość jest przyszłością dziecka. Zostawiamy dzieciom w dziedzictwie to, w jaki sposób rozwiązujemy trudne sytuacje, jak podejmujemy decyzje, jak rozmawiamy z ludźmi, jak ich traktujemy, w jaki sposób kształtujemy najważniejsze relacje, jak rozwijamy talenty. Zostawiamy im w spadku nasze wartości, integralność życia lub jej brak. Mamy wpływ na to, jak będą postrzegać obraz rodziny: rolę matki, ojca, córki i syna. Dziecko albo będzie miało z czego czerpać, by się rozwijać, albo będzie miało się z czego leczyć.</p>
<h4>Powielanie zachowań</h4>
<p>Dziecko uczy się życia nie z tego, co mu mówimy, ale z tego, jak postępujemy. Przykład idzie z góry. Nie oczekujmy, że dziecko będzie robić to, na co nam samym brakuje chęci i w czym nie widać u nas konsekwentnego działania. Dziecko uważnie obserwuje, uczy się od rodzica, a następnie postępuje tak samo. Nawet jeśli nie jest przekonane o słuszności danego zachowania, często je powiela. Na przykład na niewiele zda się przekonywanie dziecka, żeby jadło zdrowo, mniej słodyczy, a więcej warzyw i owoców, jeśli sami rodzice mają złe nawyki żywieniowe, a słodyczami nagradzają dziecko albo siebie samych.</p>
<h4>Dokąd prowadzimy dziecko?</h4>
<p>Rodzic może nauczyć dziecko, jak właściwie przedstawiać swoje potrzeby, jak wyrażać w słowach szacunek i podziw, nazywać emocje. Dziecko patrzy, słucha i naśladuje. Powtarza także nasze naśladownictwo. Jako chrześcijanie jesteśmy naśladowcami Chrystusa. W życiu na co dzień dziecko dowiaduje się od nas, co w praktyce oznacza wiara, zaufanie Bogu, budowanie z Nim relacji. Nikt nie zdejmie z rodzica tej odpowiedzialności. Dziecko nabywa system wartości i postępowania swoich rodziców. Zauważa, czy to tylko pusta teoria czy też rodzic tym żyje. Nie znaczy to, że wymaga się od nas doskonałości. Bądźmy jednak świadomi swoich ról i odpowiedzialności. Zadajmy sobie pytanie: dokąd prowadzimy dziecko? Rodzice są współpracownikami Boga w dziele kształtowania życia dziecka. Zostali ustanowieni jako przewodnicy po życiu.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2013/po-co-dziecku-wskazowki/">Po co dziecku wskazówki?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2013/po-co-dziecku-wskazowki/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
