<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Karol Sobczyk &#8211; Nasze Inspiracje</title>
	<atom:link href="https://naszeinspiracje.com/archiwa/autorzy/karol-sobczyk/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://naszeinspiracje.com</link>
	<description>Magazyn online</description>
	<lastBuildDate>Tue, 05 Jan 2016 17:57:04 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>W Bożym towarzystwie</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/w-bozym-towarzystwie/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/w-bozym-towarzystwie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Jan 2016 17:57:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2014/3 (jesień)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Karol Sobczyk]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1790</guid>

					<description><![CDATA[<p>Więcej niż skupienie myśli? Tak też było w zeszłym roku. Moją uwagę mocno przykuł pewien fragment z Psalmu 16. Jestem przekonany, że nie bez znaczenia jest to, kto napisał te słowa. Ich autor – Dawid – zachwycił serce Boga do tego stopnia, że Jezus Chrystus, jedyny Boży Syn, został nazwany właśnie synem Dawida. W tym [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/w-bozym-towarzystwie/">W Bożym towarzystwie</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>Więcej niż skupienie myśli?</h4>
<p>Tak też było w zeszłym roku. Moją uwagę mocno przykuł pewien fragment z Psalmu 16. Jestem przekonany, że nie bez znaczenia jest to, kto napisał te słowa. Ich autor – Dawid – zachwycił serce Boga do tego stopnia, że Jezus Chrystus, jedyny Boży Syn, został nazwany właśnie synem Dawida. W tym Psalmie przeczytałem słowa: Stawiam sobie zawsze Pana przed oczy (Psalm 16:8a, BT). Myślę, że współczesna wersja tych słów mogłaby brzmieć mniej więcej tak: „Ciągle koncentruję się na Bogu” lub „Stale skupiam się na Nim”. Pamiętam, że wcześniej ten fragment wydawał mi się zupełnie niepraktyczny. Rozumiałem, że mogę kierować swoje myśli do Boga podczas osobistego czasu z Nim. Ale jak mam koncentrować się na Jego Obecności w mojej pracy? Co to znaczy „zawsze”? Długo szukałem odpowiedzi, jednak przyszła ona dopiero wówczas, kiedy podjąłem wyzwanie. Wyzwanie Dawida.</p>
<h4>Od praktycznej strony</h4>
<p>Kolejny dzień zaczął się na pozór podobnie jak poprzedni: pobudka, prysznic, śniadanie, herbata z Bogiem, wyjście do pracy. A jednak cechowała go wyraźna odmienność. Podtrzymywałem w sobie świadomość tego, że gdziekolwiek idę – On jest. Nie tylko w czasie modlitwy. Po prostu w każdej sytuacji. Początki, nie ma co ukrywać, były bardzo nieudolne. Chwila rozproszenia czy zdenerwowania i mój cel zupełnie rozmywał się na kilka godzin. Jednak każdy kolejny dzień przynosił pewne zmiany. Było coraz łatwiej. Uczyłem się odkrywać Boga wszędzie tam, gdzie właśnie się znajduję, poznawać Go w każdej okoliczności. Pamiętam, kiedy w grudniu moja żona weszła do pokoju z pozytywnym wynikiem testu ciążowego w dłoniach. To była niesamowita radość, po której nastąpiły słowa skierowane do Boga: „Nie mogę się doczekać, kiedy wszystko opowiem Ci na spokojnie, wieczorem”.</p>
<blockquote><p>Jeśli jestem świadomy, że Bóg znajduje się ze mną w danym miejscu, tam też będę doświadczał Jego Obecności</p></blockquote>
<h4>Dzień, który zależy od towarzystwa</h4>
<p>Zacząłem spędzać z Bogiem dzień za dniem, budując z Nim swoją historię. Po jakimś czasie świadomość Jego Obecności była stałym elementem każdego mojego dnia. Bóg stał się dla mnie bardzo bliski, wręcz namacalny. I pomimo że rozpocząłem budować z Nim żywą relację kilka lat wcześniej, dopiero od tamtej pory poznaję Go w nowy sposób.</p>
<p>To naprawdę proste, ale warto również to zaznaczyć: kiedy stajesz oko w oko z grzechem czy trudnością, koncentracja na Bożej Obecności pozwala ci przejść wobec nich niewzruszenie. Po prostu doświadczasz zwycięstwa. Dlatego cały werset zapisany przez Dawida wskazuje: <em>Stawiam sobie zawsze Pana przed oczy, nie zachwieję się, bo On jest po mojej prawicy</em> (Psalm 16:8, BT). Świetnie ujął to pastor kościoła Bethel w Kalifornii: „Żyjąc według Bożych zasad, odniesiesz sukces. Ale żyjąc w Bożej Obecności, nie doświadczysz porażki”.</p>
<p>Koncentracja na Bożej Obecności zmienia więcej, niż nam się wydaje. Zupełnie inaczej przychodzi się na spotkanie modlitewne, wiedząc, że nie idzie się wysłuchać nauczania, ale spotkać się z Bogiem w tym nauczaniu. Podobnie dzieje się ze służbą w kościele czy czytaniem Biblii w swoim osobistym czasie z Bogiem. Za każdym razem chodzi o ugoszczenie Boga w sytuacji, w której się znajduję. Chodzi o osobiste spotkanie się z Nim w tym miejscu. I nie dotyczy to tylko miejsc, które bezpośrednio kojarzą się z Bogiem.</p>
<blockquote><p>Kiedy stajesz oko w oko z grzechem czy trudnością, koncentracja na Bożej Obecności pozwala ci przejść wobec nich niewzruszenie</p></blockquote>
<h4>Obecność, która zmienia wszystko</h4>
<p>Na co dzień pracuję jako psycholog z osobami szukającymi pomocy w różnych trudnościach. Pragnąłem odkryć, jak mógłbym jeszcze bardziej ugościć Boga podczas spotkań z każdą z tych osób. Tak, aby Bóg mógł wnosić zmianę poprzez sam fakt swego przebywania, swej Obecności. Podjąłem decyzję, że przed każdą sesją będę prosił Boga, aby Jego Obecność spoczęła w miejscu, w którym siadają moi pacjenci. Podchodziłem do fotela, kładłem na nim rękę i prosiłem: „Boże, niech Twój Duch Święty spocznie na tym miejscu i niech tu pozostanie. Niech czyni zmianę w życiu osoby, która za moment tutaj usiądzie. Spotkaj się z nią, proszę, w tym miejscu”. Modlę się tak do dziś. Nigdy nie zapomnę jednego ze spotkań. Z uwagi na to, że każda taka rozmowa jest bardzo osobista, nie mogę tutaj przywołać żadnych szczegółów, chciałbym jednak podać przykład Bożego działania w odpowiedzi na tę modlitwę. Na pierwszej sesji mój rozmówca przez sporą część wizyty w bardzo agresywny sposób mówił o wielkiej nienawiści wobec pewnej osoby. Nie byłem w stanie wiele mu wtedy powiedzieć. Byłem niezwykle zdumiony, kiedy na drugiej sesji jego pierwsze słowa zabrzmiały: „Nie wiem, jak to zrobiłeś. Od kilku lat próbuję sobie z tym poradzić, a kiedy tylko wyszedłem stąd tydzień temu, poczułem, że cała nienawiść odeszła i już nie wróciła”. Zarówno ja, jak i on wiemy, Kto to zrobił. Wszystko zaczęło się od Jego Obecności.</p>
<h4>Codzienne proste kroki</h4>
<p>Znam osoby, które pracują w korporacjach i celowo przyjeżdżają do pracy 10 min wcześniej, aby zaprosić Boga do pomieszczenia, w którym przebywają, oraz do życia swoich kolegów zza biurka. Inni umieszczają na pulpicie swojego telefonu, tabletu czy komputera cytat z Pisma Świętego, który był dla nich punktem spotkania podczas porannej modlitwy z Bogiem. Jeszcze inni zaczynają posiłki czy jazdę samochodem krótką modlitwą. Wszystko to pomaga im trwać w świadomości tego, że Bóg nieustannie z nimi jest.</p>
<p>Kiedyś usłyszałem zdanie, że będziemy w naszym życiu uwalniać tylko to, czego jesteśmy świadomi. Jeśli jestem świadomy, że kocham swoją żonę, będę uwalniał miłość wobec niej. Podobnie jeśli jestem świadomy, że Bóg znajduje się ze mną w danym miejscu, tam też będę doświadczał Jego Obecności.</p>
<p>Goszczenie Boga w naszym życiu to największy przywilej, jaki mógł nam się przytrafić. Otrzymaliśmy jedno życie, które możemy przeżyć razem Nim. W końcu stworzył nas dla radości, przyjaźni, bliskiej więzi z nami. Obiecał, że będzie z nami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata. Czy może być coś bardziej szczególnego niż codzienność przeżywana razem ze Stwórcą?</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/w-bozym-towarzystwie/">W Bożym towarzystwie</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/w-bozym-towarzystwie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przyjaciel czy sługa?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/relacje/przyjaciel-czy-sluga/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/relacje/przyjaciel-czy-sluga/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Aug 2015 11:38:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2014/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Karol Sobczyk]]></category>
		<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1591</guid>

					<description><![CDATA[<p>Otaczamy się wieloma osobami, budujemy różne rodzaje więzi, korzystamy z rozmaitych form komunikacji. Nasi znajomi są bardzo różni. Jednak w pewnym stopniu zależy nam na tym, aby w tych relacjach być po prostu dobrze postrzeganym. Chcę czy powinienem? Gdyby szczerze przyjrzeć się kierunkom naszych wysiłków i wpływu, zobaczylibyśmy, że jako ludzie często poszukujemy uznania. Chcemy [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/relacje/przyjaciel-czy-sluga/">Przyjaciel czy sługa?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Otaczamy się wieloma osobami, budujemy różne rodzaje więzi, korzystamy z rozmaitych form komunikacji. Nasi znajomi są bardzo różni. Jednak w pewnym stopniu zależy nam na tym, aby w tych relacjach być po prostu dobrze postrzeganym.</p>
<h4>Chcę czy powinienem?</h4>
<p>Gdyby szczerze przyjrzeć się kierunkom naszych wysiłków i wpływu, zobaczylibyśmy, że jako ludzie często poszukujemy uznania. Chcemy dowieść tego, że naprawdę warto zainwestować w relację z nami. Przekonujemy o tym naszych potencjalnych odbiorców na wiele sposobów. Być może z tego powodu staramy się pamiętać o życzeniach przy wszystkich znaczących okazjach i rocznicach, próbujemy się za wszystko odwdzięczyć. W czasie różnych spotkań rozważamy, co wypada, a czego nie wypada. Słowo „powinienem” – w kontekście odwiedzin, prezentów i telefonów – u wielu góruje nad prawdziwym „chcę”. A w sytuacji jakiegoś zaniedbania to właśnie myśl o naderwaniu relacji jest tym, co pierwsze przychodzi do głowy. W tego typu kontaktach nakładamy na siebie szereg zadań, wytycznych i powinności, które próbujemy spełnić. Chcemy okazać się godnym zaufania kolegą z pracy, dobrym znajomym czy porządnym studentem z grupy.</p>
<p>Można przyjąć, że zasadniczo to wszystko w mniejszym lub większym stopniu jest nieodłącznym elementem budowania różnych, raczej niezbyt bliskich relacji. Jednak prawdziwy problem rozpoczyna się wówczas, kiedy takie postawy zaczynają się wkradać do naszych relacji przyjaźni. Także do przyjaźni z Bogiem.</p>
<h4>Przyjaźń z Bożej strony</h4>
<p>Świadomie użyjmy tu słowa „przyjaźń”, ponieważ Bożym oczekiwaniem wobec naszej relacji z Nim jest właśnie relacja przyjaźni: <em>Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego</em> (Ew. Jana 15:15, BT). Otrzymaliśmy wyraźne zapewnienie o przyjaźni z Bożej strony. Zatem rodzi się pytanie, jak to wygląda z naszej strony, jak wygląda nasza przyjaźń z Bogiem. Ale też – jak budujemy nasze przyjaźnie z bliskimi.</p>
<p>Postawa sługi w relacjach, w pozytywnym tego słowa znaczeniu, jest jak najbardziej pożądana, ponieważ sam Jezus pokazał nam, jak służyć innym. Jednak istnieje także model sługi, sposób funkcjonowania w relacji, o którym Jezus powiedział, że może blokować bliską relację przyjaźni z Nim. Na czym taki model polega?</p>
<h4>Różnica w sposobie budowania relacji</h4>
<p>Zasadnicza różnica między sługą a przyjacielem jest taka, że sługa jest skoncentrowany na zadaniach bardziej niż na relacji. Skupia się na wykonywaniu powierzonej mu listy zadań, nakazów. Zdobywa przychylność dzięki temu, co robi, czasami nawet pod przymusem. Z kolei przyjaciel zdobywa przychylność dzięki otwartości serca na relację. I tak, jak celem sługi jest wypełnienie powinności, tak cel przyjaciela wiąże się z sercem jego przyjaciela. Nadrzędną sprawą jest nie tyle osiągnięcie wyników, co wniesienie radości poprzez wzajemne interakcje. Znany pastor Międzynarodowego Domu Modlitwy w Kansas City, Mike Bickle, powiedział: „Na świecie są dwa rodzaje ludzi: pracownicy oraz ci, którzy kochają. Ci, którzy kochają, zawsze osiągną więcej niż pracownicy”.</p>
<h4>Funkcjonowanie w modelu sługi</h4>
<p>Ludzie, którzy wchodzą relacje z innymi w oparciu o model sługi, ciągle walczą o akceptację. Pracują na to, by ich akceptowano. Wykonują szereg zadań po to, by budować swoją tożsamość. W relacjach z ludźmi nakładają na siebie szereg powinności, wytycznych i zadań: „muszę ją odwiedzić, bo się na mnie obrazi” albo „nieważne, co sądzę, muszę dokonać tego samego wyboru co on, by być jego przyjacielem”, „nie stać mnie, ale muszę odwdzięczyć się czymś równie dobrym, by nie stracić w jego oczach”, „powinienem dziś zadzwonić, żeby sobie czegoś o mnie nie pomyślał”. Postawy te nie tworzą szczerych więzi, prowadzą raczej do wyczerpania i zniechęcenia.</p>
<p>Funkcjonując w tym modelu budowania relacji z ludźmi, wielu przekłada go na relację z Bogiem. Budują swoją tożsamość choćby na czytaniu Biblii, odmawianiu modlitw, wypełnianiu przykazań i robieniu wszystkiego, co „powinien” robić każdy człowiek, który chciałby być przyjacielem Boga. Poruszając się w takim modelu, ludzie mają nadzieję, że gdy to wszystko osiągną, zostaną zaakceptowani. Dowiodą, że są godni bycia przyjaciółmi, godni akceptacji.</p>
<h4>Funkcjonowanie w modelu przyjaciela</h4>
<p>Człowiek rozpoczyna relację z Bogiem – będąc zaakceptowanym! Tu jeszcze raz warto przytoczyć słowa wypowiedziane przez Jezusa Chrystusa: <em>Już was nie nazywam sługami, ale przyjaciółmi.</em> I dopiero z tego przyjęcia i nadania tożsamości przyjaciół Boga wypływa nasza praca oraz działanie. Po prostu jesteśmy zaakceptowani. Jesteśmy przyjęci. Jesteśmy kochani. Ale to jeszcze nie wszystko. Bóg nie daje nam byle czego. Jako prawdziwy przyjaciel zna nasze serce i wie, co jest nam obecnie potrzebne. Wie, jak nas wspierać, jak nam pomóc. Poznając Jego serce przyjaciela, chcemy w tej przyjaźni odpowiedzieć na Jego miłość. Z wdzięczności pragniemy także działać. Nie dlatego, że powinniśmy – po prostu pragniemy. I mamy pełną świadomość, że za tę miłość nie jesteśmy w stanie się odwdzięczyć czy odpłacić.</p>
<h4>Pragnienie odpowiedzi</h4>
<p>W wyniku radości z tego, że Bóg naprawdę nazwał nas nie tylko swoimi dziećmi, ale też przyjaciółmi, rodzi się w nas pragnienie odpowiedzi, odwzajemnienia. I dopiero tutaj pojawia się pragnienie modlitwy, więzi, spędzania czasu z Bogiem, czytania Bożego Słowa oraz wypełniania wszystkiego, co jest Bożym planem dla człowieka.</p>
<p>Jeśli w naszym życiu jesteśmy skoncentrowani na szeregu powinności zamiast na podążaniu serce w serce, to dobry moment, aby się zatrzymać i przyjrzeć, w jakim modelu relacji funkcjonujemy. Czas zamienić sposób budowania relacji z bycia niewolnikami na osobiste, pełne wolności i szczerości więzi. To one dają prawdziwą radość. Takie więzi nie są więzami, ale wnoszą w nasze życie umocnienie, pokój i prawdziwe wsparcie, bez względu na sytuację. To przyjaźnie, w których czujemy, że naprawdę jesteśmy dla siebie bezinteresownym darem.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/relacje/przyjaciel-czy-sluga/">Przyjaciel czy sługa?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/relacje/przyjaciel-czy-sluga/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pokolenie lustrzanego odbicia</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/pokolenie-lustrzanego-odbicia/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/pokolenie-lustrzanego-odbicia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Aug 2015 12:46:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2013/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Dobry wpływ]]></category>
		<category><![CDATA[Karol Sobczyk]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=404</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wśród tej rzeszy ludzi mijamy także osoby, które w rzeczywistości, może niepozornie, czymś się wyróżniają. Mowa o pokoleniu ludzi, którzy żyją zupełnie inaczej niż bohaterowie telewizyjnych seriali, choć wiodą życie fascynujące i szczęśliwe. Są świetnymi pracownikami, budują mocne i trwałe związki małżeńskie, dobrze zarządzają czasem i finansami, a przede wszystkim inspirują innych miłością i pasją. [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/pokolenie-lustrzanego-odbicia/">Pokolenie lustrzanego odbicia</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wśród tej rzeszy ludzi mijamy także osoby, które w rzeczywistości, może niepozornie, czymś się wyróżniają. Mowa o pokoleniu ludzi, którzy żyją zupełnie inaczej niż bohaterowie telewizyjnych seriali, choć wiodą życie fascynujące i szczęśliwe. Są świetnymi pracownikami, budują mocne i trwałe związki małżeńskie, dobrze zarządzają czasem i finansami, a przede wszystkim inspirują innych miłością i pasją.</p>
<h4>Przygotowują drogę</h4>
<p>Pokolenie to nosi znamiona uniwersalnego, ponieważ dostrzegamy je w różnych zakątkach świata, gdziekolwiek się znajdziemy. Ludzie ci ubierają się modnie jak inni, słuchają podobnej muzyki, korzystają z podobnych źródeł w internecie. Choć na ogół niewiele różnią się od pozostałych, zasadniczo charakteryzuje ich jedna, fundamentalna kwestia: jest to pokolenie ludzi, którzy w swoim życiu niezłomnie i z pełnym entuzjazmem szukają Boga. To osoby, które każdego poranka rozpoczynają dzień od spotkania z Nim. Nie podejmują decyzji bez uprzedniego potwierdzenia w modlitwie. A wszystko po to, by być właściwymi narzędziami do wypełnienia Bożego planu: takiej zmiany oblicza tego świata, by był gotowy na spotkanie z przychodzącym Synem Boga – Jezusem Chrystusem.</p>
<h4>Tworzą kulturę</h4>
<p>Może nawet nie zdajemy sobie sprawy, że na naszych oczach wypełniają się słowa proroka Malachiasza: <em>Wtedy znowu dostrzeżecie różnicę między sprawiedliwym a bezbożnym, między tym, kto Bogu służy, a tym, kto mu nie służy</em> (Ks. Mal. 3:18). Żyjemy w czasie pewnego rodzaju polaryzacji. To czas opowiedzenia się za życiem w służbie Bożego Królestwa lub innego królestwa. Nie ma tutaj niczego pomiędzy. Jesteśmy świadkami wyjątkowych czasów, w których Duch Święty we wszystkich wspólnotach i społecznościach chrześcijańskich powołuje ludzi do współtworzenia nowej kultury: kultury Bożego Królestwa.</p>
<p>Osobiście jestem przekonany, że w historii świata nigdy nie żyło na ziemi więcej świętych ludzi niż w dniach dzisiejszych. Świętych – czyli oddzielonych dla Boga. Świętych – czyli tych, którzy odrzucili pokusy doczesnego życia na rzecz pójścia za Jezusem. Ludzi, których serce jest związane nie z ziemskim, a z niebiańskim dziedzictwem.</p>
<h4>Podzielają jedną wizję</h4>
<p>To pokolenie wytycza zupełnie nową ścieżkę, wbrew obecnym trendom. Zauważmy, że to, co dla poprzednich pokoleń było absolutną prawdą, dziś dla świata staje się względne: doświadczamy kryzysu słowa, człowiek zastanawia się nad boskością Chrystusa, mówi o Bogu urojonym, próbuje przypisać historii kłamstwo i blef, a miłość przedstawia jak przedmiot ewolucji. Jednak ludzie Królestwa noszą inną wizję, zakorzenioną w niezmiennych Słowach Boga, zawartych w Piśmie Świętym. Zainspirowani Bożą miłością i relacją z Jezusem – piszą wspaniałą muzykę, głoszą z mocą życie oparte na fundamencie Chrystusa, z pasją dają świadectwo, tworzą portale, sklepy, czasopisma, prowadzą szkolenia, dzielą się swoim życiem, swoimi funduszami i doświadczeniem. Co ważne, wszyscy dzielą tę samą wizję, którą wzajemnie w sobie umacniają.</p>
<h4>Szybko budują</h4>
<p>Ludzi Królestwa poznaje się zdecydowanie szybciej. Niekiedy wystarczy nawet kilka chwil, a już możemy współdziałać i realizować wspólne cele. Bóg wie, że nasze więzi często są strategiczne dla Jego planu. Kiedy mamy relacje z innymi w Duchu Świętym, nasze przyjaźnie budują się w niezwykłym tempie. Rozpoznajemy, że jesteśmy jedną rodziną, włączeni dziedzictwa Bożych synów i córek. I nawet jeśli dzielą nas kolor skóry, kraj, pochodzenie, przynależność do różnych wspólnot, język czy temperament – przestajemy odczuwać jakiekolwiek podziały, gdyż wszystkich nas łączy wspólna więź – z Jezusem Chrystusem.</p>
<h4>Uznają Boże standardy</h4>
<p>Standardy kultury Bożego Królestwa nie są wytyczone przez ludzi. Kościół jest przygotowywany na spotkanie z Jezusem. Kościół nie przejdzie z Bożej chwały do czegoś gorszego, ale – z chwały w chwałę (2 List do Kor. 3:18). Dlatego naszym zadaniem jest systematyczne uczenie się standardów od samego Boga. Doskonałym narzędziem do tego jest Jego Słowo. W jednym z fragmentów Biblii Bóg przekazuje nam pewną duchową zasadę, odnoszącą się do życia w kulturze Bożego Królestwa: <em>Jeżeli wiecie, że jest sprawiedliwy, to uznajcie również, że każdy, kto postępuje sprawiedliwie, pochodzi od Niego</em> (1 Jana 2:29, BT). Innymi słowy Bóg mówi do nas: Jeśli spotkacie osobę, w której dostrzeżecie pewne podobieństwo do Mnie – lustrzane odbicie tego, kim Ja [Jezus] jestem – wiedzcie, że to osoba, która pochodzi ode Mnie. Należy do tej samej kultury – kultury Bożego Królestwa. Moich ludzi poznacie po tym, że – jak zwierciadło – odbijają Moje oblicze.</p>
<h4>Są odbiciem Bożego oblicza</h4>
<p>Musimy zmierzyć się z pytaniem: Jak stać się osobą należącą do tej kultury? Z pomocą przychodzi nam inny fragment Pisma Świętego: <em>Wiemy, że gdy się objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest</em> (1 Jana 3:2b, BT). Pomimo że fragment ten odnosi się bezpośrednio do czasu przyjścia Jezusa Chrystusa, wskazuje bardzo jasno na jeszcze inną duchową regułę. Bóg mówi, że jeśli chcemy stać się do Niego podobni, musimy najpierw Go ujrzeć. Jeśli chcemy budować Boże Królestwo, jeśli chcemy stać się częścią jego kultury, jeśli chcemy budować – tu, na ziemi – miejsce Bożej chwały, do której przybędzie Jego Syn – musimy najpierw zobaczyć pierwowzór, szablon, model. Musimy spojrzeć w oblicze Boga, abyśmy mogli przyjąć objawienie, kim On rzeczywiście jest. A także by we własnym, przemienionym życiu, niczym w lustrze, rozpoznać Jego odbicie.</p>
<p>Tacy właśnie ludzie stają się ludźmi Królestwa. Ludźmi, którzy pielęgnują intymną, głęboką więź z Jezusem Chrystusem. Tacy ludzie stają się do Niego podobni, widząc Jezusa takim, jakim jest. Kroczą w wierze, systematycznie przygotowują drogę Panu, wiedząc o tym, że są tylko sługami Ducha Świętego. To pokolenie, które wspólnie, jako Kościół, jako dzieci stworzone na wzór i podobieństwo Ojca w Niebie, w jedności woła: „Przyjdź, Panie Jezu!”. <em>My wszyscy tedy, z odsłoniętym obliczem, oglądając jak w zwierciadle chwałę Pana, zostajemy przemienieni w ten sam obraz, z chwały w chwałę, jak to sprawia Pan, który jest Duchem</em> (2 List do Kor. 3:18).</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/pokolenie-lustrzanego-odbicia/">Pokolenie lustrzanego odbicia</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/pokolenie-lustrzanego-odbicia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Miłość, która ma charakter</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2012/milosc-ktora-ma-charakter/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2012/milosc-ktora-ma-charakter/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Aug 2015 12:05:06 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2012/3 (jesień)]]></category>
		<category><![CDATA[Karol Sobczyk]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój osobisty]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=553</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jakie jest Boże spojrzenie na miłość? Co stanowi podstawowe kryterium biblijnego rozumienia miłości? Czym jest miłość według Bożego serca? Fundamentalną definicję miłości przedstawia apostoł Paweł, określając ją jako doskonałe wypełnianie Prawa Bożego. Bowiem przykazania: Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj, i wszystkie inne – streszczają się w tym nakazie: Miłuj bliźniego swego jak [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2012/milosc-ktora-ma-charakter/">Miłość, która ma charakter</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jakie jest Boże spojrzenie na miłość? Co stanowi podstawowe kryterium biblijnego rozumienia miłości? Czym jest miłość według Bożego serca?</p>
<p>Fundamentalną definicję miłości przedstawia apostoł Paweł, określając ją jako doskonałe wypełnianie Prawa Bożego. Bowiem przykazania: <em>Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj, i wszystkie inne – streszczają się w tym nakazie: Miłuj bliźniego swego jak siebie samego</em> (List do Rzym. 13:9, Biblia Tysiąclecia). Co ciekawe, w taki sam sposób miłość określił apostoł Jan: <em>Kto zaś zachowuje Jego naukę, w tym naprawdę miłość Boża jest doskonała</em> (1 Jana 2:5, Biblia Tysiąclecia). Apostołowie w bardzo precyzyjny sposób określili definicję miłości – miłość to praktyczne życie Bożym Słowem. Miłość wyraża się w pełnym posłuszeństwie Bogu.</p>
<h4>RZECZYWISTE POSŁUSZEŃSTWO</h4>
<p>W swoim pierwszym Liście apostoł Jan wyraźnie stwierdza:<em> Kto nie miłuje, nie zna Boga, gdyż Bóg jest miłością</em> (1 Jana 4:8). Łącząc poprzednie definicje, można powiedzieć: Kto nie zachowuje Bożego prawa, nie zna Boga. Lub inaczej: Kto nie realizuje Bożych standardów, kto nie żyje praktycznie Bożym Słowem, nie zna Boga. Bóg w Starym i Nowym Testamencie bardzo precyzyjnie określa, że naszym zadaniem jest przestrzeganie Jego prawa, gdyż tylko respektując Boże zalecenia w praktyce, możemy mówić o życiu w miłości.</p>
<p>Skutki życia w tego rodzaju miłości są potężne. Czytamy bowiem, że ta właśnie miłość, będąca efektem przemiany naszego życia na podstawie Bożego Słowa, jest motorem napędowym wiary (List do Gal. 5:5). To także świadectwo dla wszystkich, że jesteśmy uczniami Jezusa (Ew. Jana 13:35) i pierwszym z owoców Ducha Świętego (5:22).</p>
<h4>PROCES DOJRZEWANIA</h4>
<p>Wielu chrześcijan żyje w przekonaniu, że miłość jest darem. Jednak Boże Słowo nigdzie nie mówi o miłości jako o darze. Apostoł Paweł wyraźnie różnicuje zabieganie o miłość od pozostałych darów: <em>Starajcie się posiąść miłość, troszczcie się o dary duchowe, szczególnie zaś o dar proroctwa</em> (1 List do Kor. 14:1, Biblia Tysiąclecia). Dlatego naszym zadaniem jest nie tyle troszczyć się o miłość, co ją posiąść. Posiąść, czyli: przyswoić, zdobyć, wejść w jej posiadanie. Dlatego dojrzewanie w miłości jest pewnym procesem. Procesem przemiany własnego umysłu, procesem kształtowania własnego charakteru.</p>
<blockquote><p>Kształtowanie charakteru to ciągły proces praktycznej przemiany własnego życia. Zachodzi on w wyniku konfrontacji ze standardami Słowa Bożego i zanurzenia się w miłości Ojca</p></blockquote>
<h4>MIŁOŚĆ Z CHARAKTEREM</h4>
<p>Jedynym źródłem, z którego możemy czerpać miłość, jest źródło Bożej miłości. Potrzebujemy prawdziwego zanurzenia w miłości Ojca, aby otworzyć się na przemianę. Efektem tego będzie przyobleczenie się w miłość. Potrzebujemy wejść w głębokie zrozumienie Bożej miłości, która jest cierpliwa, nieustępliwa i pełna nadziei. Miłości, która ma charakter. <em>Naśladujcie tedy Boga, gdyż jesteście Jego umiłowanymi dziećmi. W waszym postępowaniu kierujcie się miłością, bo Chrystus umiłował was i samego siebie wydał za nas jako ofiarę i dar o woni miłej dla Boga</em> (List do Efez. 5:1–2, Biblia Warszawsko-Praska).</p>
<h4>BY WPROWADZAĆ SŁOWO W CZYN</h4>
<p>Nie możemy mówić o miłości bez ukształtowanego charakteru. Aby nosić w sobie prawdziwą miłość, konieczne jest nieustanne kształtowanie własnego charakteru. Kształtowanie go to nie tylko przynależność do wspólnoty Kościoła. To nie tylko słuchanie wykładów i czytanie wersetów biblijnych. Kształtowanie charakteru to ciągły proces praktycznej przemiany własnego życia. Zachodzi on w wyniku konfrontacji ze standardami Słowa Bożego. Proces ten jest możliwy tylko wówczas, kiedy podejmujemy klarowną decyzję przemiany. Kiedy usłyszane Słowo wprowadzimy w czyn. I pomimo wielu porażek, które poniesiemy w drodze do zwycięstwa, kluczową pozostaje decyzja naszej woli. Czy chcemy – jako wierni uczniowie Jezusa Chrystusa – każdego dnia dążyć do tego, by miłość wytyczała nam kierunek. To określa, w jaki sposób kształtuje się nasz charakter i do kogo stajemy się podobni.</p>
<h4>ZGODA NA BOŻY PLAN</h4>
<p>Nawet Jezus Chrystus, który był takim samym człowiekiem jak my, z wyjątkiem grzechu, musiał nauczyć się posłuszeństwa Ojcu. Pomimo że był Synem Boga, konieczne było, aby poddał swój charakter procesowi kształtowania. Jak czytamy w Liście do Hebrajczyków, stało się to możliwe poprzez cierpienie (List do Hebr. 5:8). Jego ofiara była przejawem miłości do każdego z nas, jednak wymagała bezwzględnego posłuszeństwa – zgody na to, co było wolą Ojca. To świadoma konfrontacja własnego spojrzenia z zamysłem Boga. Nawet tuż przed ukrzyżowaniem Jezus poddał własną wolę konfrontacji z zamysłem Ojca: <em>Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie</em> (Ew. Łuk. 22:42, Biblia Tysiąclecia). W postępowaniu Chrystusa widzimy decyzję włączenia swojego życia w rytm określony przez Boży plan. W tej decyzji przejawia się prawdziwa, biblijna miłość. Niekiedy Bóg dopuszcza w naszym życiu różne trudności, zmagania. Ale podobnie jak w życiu Jego własnego Syna, czyni to po to, by nasze życie obfitowało w miłość. Aby Boża chwała objawiała się w każdym z nas.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2012/milosc-ktora-ma-charakter/">Miłość, która ma charakter</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2012/milosc-ktora-ma-charakter/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pewna nadzieja na przyszłość</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2012/pewna-nadzieja-na-przyszlosc/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2012/pewna-nadzieja-na-przyszlosc/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Aug 2015 10:44:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2012/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Karol Sobczyk]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=746</guid>

					<description><![CDATA[<p>To prawda, że podstawą naszej wiary jest przeszłość. Ona ma znaczenie. Do niej się odnosimy. Czytamy, że Bóg powołał Abrahama, przemawiał do Mojżesza, uwolnił naród wybrany i wprowadził go do ziemi obiecanej. Czytamy o Jezusie, który nauczał, dokonywał cudów i poniósł śmierć na krzyżu. Wreszcie o Jego zmartwychwstaniu i wylaniu Ducha Świętego. To wszystko dotyczy [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2012/pewna-nadzieja-na-przyszlosc/">Pewna nadzieja na przyszłość</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>To prawda, że podstawą naszej wiary jest przeszłość. Ona ma znaczenie. Do niej się odnosimy. Czytamy, że Bóg powołał Abrahama, przemawiał do Mojżesza, uwolnił naród wybrany i wprowadził go do ziemi obiecanej. Czytamy o Jezusie, który nauczał, dokonywał cudów i poniósł śmierć na krzyżu. Wreszcie o Jego zmartwychwstaniu i wylaniu Ducha Świętego. To wszystko dotyczy przeszłości. Fundamentem naszej wiary są przeszłe wydarzenia. Jednak w relacji z Bogiem chodzi o coś więcej.</p>
<p>Bóg, wypowiadając do nas swoje obietnice, czyni to w bardzo różny sposób. Czasem wypowiada je bezpośrednio, jak w przypadku Abrahama. Czasem przemawia do nas poprzez inne osoby. Na przykład za pośrednictwem Symeona przekazał swoją obietnicę rodzicom Jezusa. Innym razem posłużył się snem, jak to miało miejsce w życiu Józefa. Dzisiaj również Bóg mówi do nas na różne sposoby. Wspólnym elementem jest to, że ludzie wiedzą, kiedy Bóg się do nich zwraca. Wiedzą też, że Bóg oczekuje reakcji z ich strony. Jaki jest sens i znaczenie tego, co Bóg chce nam powiedzieć, obiecać? Przyjrzyjmy się, w jakich okolicznościach On składa ludziom obietnice.</p>
<p>Aby zrozumieć, na czym polega wiara i jaka jest wartość Bożych obietnic, w które wierzymy, zwróćmy uwagę na Abrahama. Biblia nazywa Abrahama <em>ojcem wszystkich wierzących</em> (List do Rzym. 4:11). Pierwsze słowa usłyszane od Pana Boga dotyczyły zadania, jakie Bóg mu zlecił: <em>Wyjdź z ziemi swojej i od rodziny swojej, i z domu ojca swego do ziemi, którą ci wskażę</em> (Ks. Rodz. 12:1). Następnie Bóg złożył mu znaczącą obietnicę:<em> A uczynię z ciebie naród wielki i będę ci błogosławił, i uczynię sławnym imię twoje, tak że staniesz się błogosławieństwem. I będę błogosławił błogosławiącym tobie, a przeklinających cię przeklinać będę; i będą w tobie błogosławione wszystkie plemiona ziemi</em> (Ks. Rodz. 12:2–3).</p>
<h4>WYBÓR</h4>
<p>Abraham stanął przed wyborem. Był to wybór dotyczący zaufania tym słowom. Abraham uwierzył w obietnicę złożoną przez Boga. Stał się ojcem wiary. W czym dostrzegamy tę wiarę? W postawie zaufania, że słowa, które usłyszał, są autentycznie słowami Boga. Abraham przyjął to, co Bóg powiedział. Oczekiwał także na wypełnienie obietnicy. Kiedy odpowiedział wiarą na słowa Boga, On dał mu kolejne obietnice. Czytamy też, że: <em>Uwierzył Abram Panu, a Pan poczytał mu to za sprawiedliwość</em> (Ks. Rodz. 15:6; BP).</p>
<p>Bóg poprzez Pismo Święte uczy nas, że nasza wiara jest wiarą w Boże obietnice. Nikt z nas nie wierzy ot tak, po prostu. Mamy powód, mamy cel. Gdy podejmujemy wyzwanie, by wierzyć, gdy pielęgnujemy ufność, Pan Bóg obdarowuje nas kolejnymi obietnicami. One utwierdzają, ugruntowują i wzmacniają naszą wiarę. Czynią nas osobami pełnymi nadziei. Bóg uhonorował decyzję Abrahama. Tak samo dzisiaj honoruje tych, którzy pomimo braku nadziei żywią nadzieję na wypełnienie się tego, co Bóg obiecał.</p>
<blockquote><p>Jeśli skupiamy się tylko na przeszłości, prawdopodobnie nasza wiara będzie zbyt uboga, a nadzieja zbyt słaba</p></blockquote>
<h4>PEWNOŚĆ TEGO, CO BÓG OBIECAŁ</h4>
<p>Każdy z nas jest powołany do życia w pewności. Możemy być pewni Bożych obietnic. Możemy żyć w przeświadczeniu o tym, czego jeszcze nie widzimy, a co Bóg gwarantuje nam w swoim Słowie (List do Hebr. 11:1). Obietnice Boga za każdym razem są wiążące. Co to znaczy? Nawet jeśli my nie dochowujemy wierności, Bóg i tak pozostaje wierny (2 List do Tym. 2:13). Boże obietnice dla życia każdego z nas są również nieodwołalne. Abraham nie okazał niedowierzania Bożej obietnicy, bo wiedział, że Bóg, który do niego przemówił, ma moc, by to wypełnić. Wiedział na pewno, że Bóg dochowa wierności. Dlatego także my, jako wszczepieni potomkowie Abrahama, stajemy się współuczestnikami tych samych obietnic, które Bóg poprzysiągł Abrahamowi. Wezwani do takiej samej żarliwości wiary, również dzisiaj jesteśmy przeświadczeni o ich wypełnieniu.</p>
<h4>OBIETNICE CZĘŚCIĄ PLANU</h4>
<p>Warto dostrzec, że Bóg daje nam obietnice nie przypadkowo, ale w ramach planu zbawienia, który systematycznie realizuje. Niekiedy Boże obietnice są dawane całej ludzkości, innym razem Kościołowi, a także pojedynczym osobom. Każda Boża obietnica jest również zapowiedzią końcowego zwycięstwa Jezusa Chrystusa jako Króla. Jeśli skupiamy się tylko na przeszłości, prawdopodobnie nasza wiara będzie zbyt uboga, a nadzieja zbyt słaba. Tylko wtedy, gdy jasno dostrzegamy Boże obietnice i przechowujemy je w sercu, będziemy pragnąć ich wypełnienia. Będziemy chcieli żyć tak, żeby odegrać swoją rolę w wypełnieniu Bożego planu. Kiedy z wiarą wchodzimy w Boże obietnice, stajemy się narzędziami w Bożych rękach.</p>
<p>Przykładem doskonałej wiary jest dla nas Jezus Chrystus. On przyszedł na świat w ciele ludzkim, podobny do nas we wszystkim oprócz grzechu. Musiał podjąć wyzwanie wiary, aby dziś każdy z Jego naśladowców mógł cieszyć się radością zbawienia. Sens tego bardzo dobrze oddaje przekład Nowej Biblii Gdańskiej: <em>Patrzmy z daleka na Jezusa, sprawcę i wypełniciela wiary, który z powodu znajdującej się przed nim radości – wytrwał krzyż, zlekceważył hańbę oraz usiadł na prawicy tronu Boga (</em>List do Hebr. 12:2). Jezus dla radości, jaką Mu obiecano, podjął trud męki i śmierci na krzyżu. Musiał, podobnie jak my, wejść wiarą w Bożą obietnicę, aby dziś każdy z nas mógł przyjąć zbawienie od Boga jako dar. W życiu wiary uczymy się wierności Jezusa. Oczekujemy wypełnienia Bożych obietnic.</p>
<p>Pismo Święte zapewnia, że ci, którzy uwierzyli w Jezusa Chrystusa, stali się dziedzicami obietnic, które On złożył Abrahamowi (List do Gal. 3:29). Dlatego teraz naszym zadaniem jest żyć w nadziei, w oczekiwaniu tego, co mamy odziedziczyć w przyszłości. Żyć w przeświadczeniu o tym, co stanie się niebawem. Ożywiać swoje serce poprzez ogłaszanie tego, co Bóg obiecał.</p>
<blockquote><p>Jeśli skupiamy się tylko na przeszłości, prawdopodobnie nasza wiara będzie zbyt uboga, a nadzieja zbyt słaba</p></blockquote>
<h4>OŻYWIONA NADZIEJA</h4>
<p>Duch Święty wzbudza dziś żywą tęsknotę za ponownym przyjściem Jezusa Chrystusa. Jest to oczekiwanie na wypełnienie się Bożych obietnic zawartych w Piśmie Świętym. Te obietnice żyją we wszystkich zakorzenionych w Chrystusie, bez względu na kościół, do którego należą. Co więcej, ta nadzieja nie tylko nas ożywia i buduje wiarę. Jak mówi Biblia: <em>W tej [&#8230;] nadziei zbawieni jesteśmy</em> (List do Rzym. 8:24).</p>
<p>Bóg zapowiedział, że Kościół, z którym Chrystus się spotka, będzie oczyszczony, uświęcony i przygotowany. Jako wierzący w Jezusa Chrystusa zostaliśmy wszyscy wezwani do jednej i tej samej nadziei (List do Efez. 2:4). Mając więc wspólną nadzieję, pomimo licznych podziałów, Kościół będzie doświadczał coraz większej jedności. Jesteśmy powołani, by oczekiwać wypełnienia się Bożych obietnic na dwóch płaszczyznach – osobistej i dla całego Kościoła. Nasze życie może być gorącym wyczekiwaniem Króla królów i Pana panów. O Jego przyjście woła całe stworzenie (List do Rzym. 8:22) i sam Duch Święty (Obj. Jana 22:20). Zatem niech każdy z nas trzyma się <em>niewzruszenie nadziei, którą wyznajemy, bo wierny jest Ten, który dał obietnicę</em> (List do Hebr. 10:23).</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2012/pewna-nadzieja-na-przyszlosc/">Pewna nadzieja na przyszłość</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2012/pewna-nadzieja-na-przyszlosc/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>IQ – czy można je zwiększyć?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2011/iq-czy-mozna-je-zwiekszyc/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2011/iq-czy-mozna-je-zwiekszyc/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 07 Aug 2015 09:47:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2011/3 (jesień)]]></category>
		<category><![CDATA[Karol Sobczyk]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój osobisty]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=923</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kultura superhumanity Od kilkunastu lat Europa Zachodnia na masową skalę promuje kulturę, którą można by nazwać kulturą nadczłowieczeństwa, samorealizacji, omnipotencji. Już na etapie dzieciństwa jesteśmy wciągani w wir ideologii sukcesu, którego celem jest pokonanie pozostałych, „wybicie się”, bycie mistrzem. I nie chodzi tu o fizyczną stronę ludzkich możliwości. W XXI wieku toczy się bitwa o [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2011/iq-czy-mozna-je-zwiekszyc/">IQ – czy można je zwiększyć?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>Kultura superhumanity</h4>
<p>Od kilkunastu lat Europa Zachodnia na masową skalę promuje kulturę, którą można by nazwać kulturą nadczłowieczeństwa, samorealizacji, omnipotencji. Już na etapie dzieciństwa jesteśmy wciągani w wir ideologii sukcesu, którego celem jest pokonanie pozostałych, „wybicie się”, bycie mistrzem. I nie chodzi tu o fizyczną stronę ludzkich możliwości. W XXI wieku toczy się bitwa o umysł.</p>
<p>Słowa Pana Jezusa: <em>Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców</em> (Ew. Mat. 7:18, BT) – ukazują pewną zasadę dokonywania wyborów. Jeśli podłożem danej praktyki jest niewłaściwy grunt – grzech, zwodnicza filozofia, inna religia, światopogląd ezoteryczny czy magiczny – może ona nieść ze sobą konsekwencje duchowe otwierające nas na niebezpieczne oddziaływanie.</p>
<p>Obecnie liczne szkoły proponują nam możliwości zadziwiająco szybkiej i skutecznej nauki języków obcych, nabycie umiejętności błyskawicznego czytania, wydobywanie ukrytego potencjału naszego umysłu poprzez różnorodne praktyki o charakterze magicznym lub ezoterycznym. Są to techniki w pełni wpisujące się we współczesną kulturę superhumanity, osiągającą w ostatnich dwóch dekadach apogeum popularności. W naszych głowach może zrodzić się pytanie: czy może być coś niewłaściwego w tego typu szkoleniach? Przyjrzyjmy się więc korzeniom tych drzew.</p>
<h4>Kurs szybkiego czytania</h4>
<p>Metody szybkiego czytania zakładają, że osoba, która ukończy kurs, zdobędzie umiejętność czytania z prędkością nawet 2000 słów na minutę. Elementy konieczne do osiągnięcia takich zdolności to poprzedzająca czytanie relaksacja oraz odpowiednie ćwiczenia. Z pozoru wszystko wydaje się bezpieczne. Kiedy jednak zaczynamy sięgać do rzeczywistych korzeni, natrafiamy na pewne niejasności. Badania psychologiczne wykazują, że czytanie integralne (w przypadku którego obejmujemy całość czytanego tekstu i świadomie się z nim zapoznajemy) może odbywać się z maksymalną prędkością do 400 słów na minutę, po wcześniejszym zastosowaniu ćwiczeń koncentrujących. Przy czytaniu wybiórczym, w którym zakłada się pewną selektywność (zrozumienie tekstu sięga w tym przypadku około 70–75% treści), można osiągnąć szybkość około 900 słów na minutę. Tu pojawia się pierwsze pytanie: dlaczego zatem trenerzy kursów szybkiego czytania oferują tak duże możliwości – 2000 słów na minutę?</p>
<p>Odpowiedź wiąże się ze zjawiskiem fonetyzacji. Jest to proces myślowego wymawiania słów, które czytamy. Kursy szybkiego czytania mają w konsekwencji umożliwiać pozbycie się bariery fonetyzacji, która spowalnia nasze czytanie. Jednak liczne badania naukowe wykazują jednoznacznie, że człowiek posiada naturalną skłonność do fonetyzacji i wyzbycie się jej jest niemożliwe. Pytanie nadal pozostaje aktualne: dlaczego możemy czytać tak szybko? Tego typu kursy proponują rozpoczęcie ćwiczeń wprowadzeniem naszego ciała w stan relaksacji. Chodzi o to, aby uaktywnić pracę mózgu na falach<em> alfa, theta</em> bądź <em>delta</em>. Standardowo nasz mózg pracuje na falach beta. Pozostałe fale charakteryzuje niższa częstotliwość: są one aktywne przy zasypianiu i podczas marzeń sennych, ale także są wykorzystywane w stanach transu, hipnozy, głębokiej medytacji, medytacji transcendentalnej; przy tych falach tok myśli staje się niespójny i zanikają związki logiczne.</p>
<p>Podczas kursu szybkiego czytania relaksacja ma na celu spowolnienie pracy naszego mózgu, wprowadzenie nas w stan prehipnotyczny, aby można było indukować treści w sposób częściowo niezależny od nas samych. Niekiedy stan ten ulega pogłębieniu, co sprawia, że czytanie odbywa się w stanie zupełnego transu. Jest to zjawisko bardzo niebezpieczne dla duchowości człowieka. Wchodzimy w świat, którego nie znamy, który jest nam obcy. Dla zwiększenia własnych możliwości otwieramy się na rzeczywistość duchową, aby w świecie cielesnym uzyskać lepsze rezultaty i wyższe możliwości. Kursy szybkiego czytania są często opatrzone zachętą: „Odkryj możliwości swojego umysłu”, „Wykorzystaj pozostałe 95% własnego mózgu”, „Zobacz, co jeszcze możesz osiągnąć”. Czytanie z prędkością 2000 słów na minutę jest niemożliwe bez udziału sił ponadnaturalnych.</p>
<p>Nie odnajdujemy tutaj racjonalnych związków przyczynowo-skutkowych (logicznych), a jednak widzimy działanie tych metod – możemy mieć więc pewność, że mamy do czynienia z praktyką należącą do rzeczywistości duchowej. Trzeba zadać sobie pytanie: czy ta rzeczywistość duchowa jest tą samą, w której porusza się Bóg? Odpowiedź brzmi: nie, bowiem szybkie czytanie staje się celem, do którego dążymy. Staje się czynnością, której poświęcamy nawet racjonalne i dane nam przez Boga środki, aby osiągnąć więcej niż otrzymaliśmy, aby stać się kimś więcej. Wybieramy owoc budzący pragnienie zdobycia wiedzy w sposób, którego nie podarował nam Bóg. Owoc, który jest owocem zakazanym, bowiem narodził się ze złego drzewa.</p>
<h4>Kury języków obcych</h4>
<p>Jak wygląda sytuacja z kursem nauki języków obcych podobnymi metodami opartymi na ingerencji w pracę mózgu? Mają one podobne założenia: najpierw trzeba się wprowadzić w stan relaksu, aby potem móc przystąpić do nauki, która daje niesamowite, ponadnaturalne efekty. Pojawia się pytanie: czy relaks jest niewłaściwy? Nie. Jednak Bóg stworzył relaks dla relaksu, dla odpoczynku, a nie dla nauki. To tak, jakby samochód pędzący autostradą z zawrotną prędkością na piątym biegu nagle miał zredukować bieg do „dwójki”, nieprzerwanie jadąc z dotychczasową prędkością.</p>
<p>Walka o nasz umysł toczy się nie tylko przez pryzmat tego, jak wielkie są jego (rzekome) możliwości. Wraz z napływem ideologii New Age wiele osób zaczyna korzystać z praktyk niosących tragiczne skutki. Jest to cała gama różnorodnych technik, których podłoże stanowi kult własnych możliwości, sprawczości, mocy lub też kultywowanie przyrody, natury, niezbadanej i nieznanej energii albo mieszanie religii – gdzie Pan Jezus jest stawiany na równi z innymi bogami i bóstwami. Apostoł Paweł przestrzegał Kolosan:<em> Baczcie, aby kto was nie zagarnął w niewolę przez tę filozofię będącą czczym oszustwem, opartą na ludzkiej tylko tradycji, na żywiołach świata, a nie na Chrystusie</em> (List do Kol. 2:8, BT).</p>
<p>Ostatnie lata, szczególnie za sprawą takich filmów jak emitowana niedawno „Incepcja”, promują wchodzenie w świat duchowej rzeczywistości poprzez tzw. świadome śnienie lub podróże astralne. Za pomocą różnych technik, których podłożem najczęściej jest wprowadzenie w trans, ludzie usiłują znaleźć się w innym świecie. Niestety jest to doświadczanie rzeczywistości duchowej poprzez pryzmat poszukiwania nowych doznań (ponadzmysłowych), przygody podejmowanej bez względu na cenę i przygotowanie, a przede wszystkim działania skupionego na własnej osobie i kultywowaniu własnych możliwości.</p>
<p>Chęć doświadczania tego, co wykracza poza rzeczywistość świata fizykalnego, oraz egocentryczne skupianie się na sobie skutkuje (najczęściej u młodych ludzi) poszukiwaniem alternatywnych dróg wejścia w duchową rzeczywistość.</p>
<h4>Bezpieczna rzeczywistość duchowa</h4>
<p>Nasz umysł jest (obok woli i uczuć) funkcją naszej duszy. Nie tylko odpowiada za proces myślenia, ale także umożliwia podejmowanie działania. Dlatego Bóg w sposób szczególny zwraca naszą uwagę właśnie na płaszczyznę umysłu:<em> A nie upodabniajcie się do tego świata, ale się przemieńcie przez odnowienie umysłu swego, abyście umieli rozróżnić, co jest wolą Bożą, co jest dobre, miłe i doskonałe</em> (List do Rzym. 12:2). Dopiero ta przemiana umożliwia odnowienie naszego sposobu myślenia poprzez działanie Ducha Bożego w nas (zob. List do Efez. 4:23). Otwiera nasze horyzonty poznania także o takie poznanie duchowe, jakie Bóg odkrywa przed tymi, którzy<em> przyoblekli człowieka nowego, stworzonego według Boga, w sprawiedliwości i prawdziwej świętości</em> (List do Efez. 4:24, BT). Ta duchowa rzeczywistość nie tylko zachwyca i fascynuje, ale także jest wypełniona Bożym pokojem – możemy poruszać się w niej bezpiecznie. A wszelkie ponadnaturalne doświadczenie to przejaw wielkości, potęgi i chwały Ojca w niebie, który On sprawia przez wzgląd na swoje imię. I Jemu jest też oddana cała chwała!</p>
<p>Poszukiwanie błędnych koncepcji rzeczywistości, kiedy wynosimy na szczyt samych siebie i własne możliwości, jest ułudą, która kończy się fiaskiem. W Bogu możemy dostępować pełni, a radując się w Nim, realizować każde marzenie, pragnienie naszego serca (Psalm 37:4). Możemy z Nim sadzić dobre drzewa i obserwować pomnażanie ich owoców. Możemy doświadczać bezpiecznego poruszania się w duchowej rzeczywistości – inaczej niż ci, którzy za pomocą świadomego śnienia czy podróży astralnych próbują zgłębić karykaturalnie zaburzoną rzeczywistość duchową. A przede wszystkim możemy zachwycać się Bogiem w niesamowity, pełen ufności i bezgranicznego oddania sposób, bo On – nasz Tato – pragnie nas uszczęśliwiać i zaspokajać nasze potrzeby. Jedynym „ograniczeniem Jego możliwości” są nasze pragnienia i marzenia w wymiarze darowanej nam przez Niego wolnej woli. Jesteśmy jednak zaproszeni, aby radować się udziałem w Jego Królestwie jako dzieci Króla.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>CZYM JEST IQ A CZYM INTELIGENCJA? </strong></p>
<p><strong>INTELIGENCJA</strong> opisuje właściwości umysłu, które obejmują wiele umiejętności: zdolność rozumowania, rozwiązywania problemów, planowania, myślenia abstrakcyjnego, rozumienia idei, nauki oraz używania języka. Niektórzy naukowcy twierdzą również, że jest to zdolność do podejmowania działań celowych i racjonalnego myślenia.<br />
Inteligencja nie dotyczy zakresu posiadanej wiedzy fachowej, ale łatwości w zdobywaniu wiedzy i doświadczenia. Określa również to, jak dobrze dana osoba, nieposiadająca specjalistycznej wiedzy, jest w stanie wykonać zadania.<br />
IQ (ang. intelligence quotient – współczynnik inteligencji) jest miarą inteligencji, a dokładniej wartości liczbowej testu psychologicznego, którego celem jest pomiar inteligencji. Wartość ta nie jest miarą absolutną i ma relatywny charakter.<br />
Pomiar IQ zakłada, że między różnymi jednostkami w populacji istnieją różnice w inteligencji. Określa, za pomocą wartości liczbowej, jak inteligentna jest dana osoba w stosunku do reszty populacji. Przeciętny człowiek ma około 100 punktów IQ według skali Cattella.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>TESTY OKREŚLAJĄCE POZIOM IQ </strong></p>
<p>Pierwszy test inteligencji – Test Bineta-Simona – wydano w 1905 r. Został nazwany od jego twórców. Oryginalne przeznaczenie tego testu miało na celu badania inteligencji u dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym. Badania prowadzone przez tych dwóch francuskich uczonych miały pomóc w stworzeniu nowych metod pracy z tymi dziećmi, które wykazywały zdolności mniejsze niż rówieśnicy.<br />
Dzisiaj wielu psychologów uważa, że testy do pomiaru inteligencji nie zawsze przedstawiają prawdziwy obraz umiejętności umysłowych osoby i mogą prowadzić do podziału na „lepszych” i „gorszych”. Są też diagności, którzy uważają, że testy inteligencji sprawdzają w rzeczywistości&#8230; umiejętność rozwiązywania testów.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2011/iq-czy-mozna-je-zwiekszyc/">IQ – czy można je zwiększyć?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2011/iq-czy-mozna-je-zwiekszyc/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
