<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Josh McDowell &#8211; Nasze Inspiracje</title>
	<atom:link href="https://naszeinspiracje.com/archiwa/autorzy/josh-mcdowell/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://naszeinspiracje.com</link>
	<description>Magazyn online</description>
	<lastBuildDate>Wed, 03 Jul 2019 11:10:16 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>10 sposobów by powiedzieć: Kocham Cię</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/malzenstwo/10-sposobow-by-powiedziec-kocham-cie/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/malzenstwo/10-sposobow-by-powiedziec-kocham-cie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Jul 2019 07:55:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2015/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Josh McDowell]]></category>
		<category><![CDATA[Małżeństwo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2296</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czego się obawiamy Istnieją dwie obawy, które często powstrzymują ludzi przed doświadczaniem bliskości związanej z upragnioną miłością. Jedną z nich jest obawa, że nikt nigdy nas nie pokocha. Druga to obawa, że my nigdy nie będziemy w stanie pokochać. Takie obawy to nic nienormalnego. Ja sam, kiedy dorastałem, nie znałem żadnego przykładu prawdziwej, pełnej miłości [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/malzenstwo/10-sposobow-by-powiedziec-kocham-cie/">10 sposobów by powiedzieć: Kocham Cię</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>Czego się obawiamy</h4>
<p>Istnieją dwie obawy, które często powstrzymują ludzi przed doświadczaniem bliskości związanej z upragnioną miłością. Jedną z nich jest obawa, że nikt nigdy nas nie pokocha. Druga to obawa, że my nigdy nie będziemy w stanie pokochać. Takie obawy to nic nienormalnego. Ja sam, kiedy dorastałem, nie znałem żadnego przykładu prawdziwej, pełnej miłości relacji. Mój ojciec był pijakiem. Wobec mamy stosował przemoc, przez większość czasu chodził pijany, a mnie ignorował. Nie przypominam sobie, żeby kiedykolwiek ojciec powiedział do mnie: „Kocham cię”. Kiedy opuściłem dom, byłem pełen obaw, że moje dysfunkcyjne dzieciństwo zaważy na moich przyszłych relacjach. Bałem się, że mój emocjonalny bagaż nie pozwoli mi nikogo pokochać, a ja z kolei nie będę w stanie przyjąć niczyjej miłości. Jednak prawda jest taka, że nikt nie dorasta w idealnej rodzinie. Nie ma czegoś takiego jak doskonali rodzice żyjący w miłości doskonałej. Każdy z nas doświadczył w swoim życiu jakiejś formy relacyjnej dysfunkcji. Wszyscy niesiemy emocjonalny bagaż. Zasadnicza kwestia polega na tym, w jaki sposób zamierzamy przepracować naszą dysfunkcję, aby stworzyć zdrową, bliską i trwałą relację miłości z drugą osobą.</p>
<p>Żyjemy w kulturze, w której relacje miłości często bywają krótkotrwałe. Wiele par żyje ze sobą na próbę. Ludzie obawiają się, że jeśli najpierw takiego życia nie przetestują, ich małżeństwo nie przetrwa. Badania pokazują, że liczba zawieranych małżeństw jest obecnie najniższa w historii. Jeśli liczba rozwodów utrzyma się na dzisiejszym poziomie, jedynie nieliczne pary mogą oczekiwać, że przeżyją razem więcej niż 15 lat. Tymczasem większość znanych mi małżeństw pragnie być razem do końca życia.</p>
<h4>Relacja, która przetrwa</h4>
<p>Jeśli więc pragniesz bliskiej relacji, która wszystko przetrwa, co w tym celu robisz? Słyszę dość często, jak mężczyzna twierdzi, że jego relacja z żoną byłaby wspaniała, gdyby miała ona takie podejście do seksu jak on. Wielu mężczyzn postrzega seks jako czynnik wiążący w ich małżeństwie i kluczowy warunek jego trwałości. To tak, jakby miłość i seks w ich umyśle były synonimami. Uważają oni, że jeśli się kogoś kocha, to doświadcza się wspaniałego seksu, a jeśli doświadcza się wspaniałego seksu, oznacza to, że naprawdę jest się zakochanym. Rzeczywistość wskazuje jednak, że to tak nie działa. Na przestrzeni lat spotkałem mnóstwo par małżeńskich, które chciały się dowiedzieć, dlaczego w ich związkach zabrakło prawdziwej bliskości. Podtrzymują kontakty fizyczne, ale nie odczuwają już głębokiej więzi na każdym poziomie. To tak, jakby seks jako fizyczna przyjemność został oddzielony od życia emocjonalnego i relacji. Stał się raczej odrębną czynnością niż okazywaniem głębokiej miłości. Prawda jest taka, że fantastyczne życie seksualne nie gwarantuje wspaniałej relacji. To raczej bliska więź na każdym poziomie skutkuje fantastycznym seksem. Czy chcesz wznieść waszą relację na nowy poziom bliskości i intymności?</p>
<p>Prawdziwa miłość nie jest czymś, co się nam przytrafia. To nie jest tak, że nagle trafia cię strzała Amora – i jesteś zakochany. Prawdziwa bliskość rozwija się i kształtuje w relację miłości, która nie przemija. Związek miłości pogłębia się, kiedy dwoje ludzi rozumie, czym miłość jest, i podejmuje świadome kroki potrzebne, by o tę miłość dbać. Nie chodzi tu tylko o emocje, a raczej o oddanie, by kochać kogoś przez całe życie. Uczucia przychodzą i odchodzą, natomiast kochać kogoś to znaczy wybierać – są to drobne wybory miłości, jakie podejmujemy dzień po dniu.</p>
<h4>Zobowiązanie wyrażania miłości</h4>
<p>Relacja małżeńska nie jest celem podróży, ale samą podróżą. Jej uczestnicy są ze sobą związani przez całe życie poprzez wybory dotyczące miłości. W dniu ślubu złożyłem uroczystą przysięgę, zobowiązanie, że codziennie, aż do końca mojego życia będę dokonywał wyboru, aby obdarzać moją żonę miłością. Ona zobowiązała się do tego samego. I dokonywane przez nas wybory rozkwitły relacją, która przyniosła nam zrozumienie, szczęście i radość. Wraz z żoną podjęliśmy 10 konkretnych zobowiązań. Dzięki nim powstaje między nami głęboka, intymna więź miłości.</p>
<p>Czy zauważyłeś, że żadne z tych postanowień nie jest zależne od osiągnięć twojego współmałżonka? To prawda, relacja to droga dwukierunkowa i czymś oczywistym z twojej strony jest oczekiwanie, by twój współmałżonek również spełnił swoją część. Zobowiązania te możesz jednak przyjąć na siebie, niezależnie od tego, co zrobi druga strona. Przez podjęcie tych postanowień będziesz w stanie lepiej zrozumieć, czym jest prawdziwa miłość i czego trzeba, by naprawdę kochać.</p>
<h4>Rozpocząć od siebie</h4>
<p>Jak stać się kochankiem, któremu druga strona nie będzie w stanie się oprzeć? Jak budować i wzmacniać samego siebie, by stać się osobą troskliwą, która dba o potrzeby drugiego, jest cierpliwa, nie obraża się, daje, a nie żąda, jest wyrozumiała i przebaczająca? Podejrzewam, że każdy człowiek chciałby mieć taką osobę u swego boku, jako partnera w życiu i w łóżku, do końca swoich dni. Innymi słowy, podjęcie takich postanowień miłości to zasadniczy warunek, by stać się dla drugiej osoby pożądanym towarzyszem życia. Złotą zasadę spełnionego małżeństwa można wyrazić następująco: „Te cechy, których pragniesz u współmałżonka, rozwiń najpierw u siebie”.</p>
<p>Jakie są twoje oczekiwania dotyczące relacji? Gdybyś miał na to pytanie odpowiedzieć, może pomyślałbyś najpierw, jakie cechy powinien mieć współmałżonek albo czego spodziewasz się po związku małżeńskim. Tymczasem biorąc na siebie tych 10 zobowiązań, nie koncentrujesz się tak bardzo na tym, co sam masz nadzieję otrzymać, ale co jesteś gotów wnieść. Sprawa nie polega na zmienianiu drugiej osoby, ale samego siebie. Dzięki właściwym wyborom możesz stać się człowiekiem wolnym, który nie oczekuje reakcji zwrotnej. Możesz być świadomy tego, czym jest prawdziwa miłość i jak można rozwijać intymną relację, która z każdym dniem nabiera znaczenia. Podejmij te kroki, by stać się lepszą żoną lub mężem. To pogłębi waszą relację. To jak złożenie propozycji: „Razem wybierzmy się w podróż, by odkryć, jak pogłębić naszą miłość”. Musimy zacząć tę podróż z Bogiem – Tym, który jest uosobieniem miłości. A od tego, jaką relację mamy z Nim, zależy w dużej mierze, jak odnosimy się do innych.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h3>Oto 10 sposobów okazywania sobie miłości. Realizujemy je poprzez:</h3>
<ol>
<li style="list-style: unset;">oddanie Bogu pierwszeństwa w życiu;</li>
<li style="list-style: unset;">miłość i akceptację samego siebie;</li>
<li style="list-style: unset;">bycie wspaniałym kochankiem;</li>
<li style="list-style: unset;">uważne słuchanie;</li>
<li style="list-style: unset;">uczenie się sztuki porozumiewania;</li>
<li style="list-style: unset;">okazywanie miłości akceptującej, wiernej i trwałej;</li>
<li style="list-style: unset;">szybkie rozwiązywanie konfliktów;</li>
<li style="list-style: unset;">nieustanne wybaczanie;</li>
<li style="list-style: unset;">mądre gospodarowanie pieniędzmi;</li>
<li style="list-style: unset;">dbanie o to, by nasza miłość była świeża i żywa.</li>
</ol>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/malzenstwo/10-sposobow-by-powiedziec-kocham-cie/">10 sposobów by powiedzieć: Kocham Cię</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/malzenstwo/10-sposobow-by-powiedziec-kocham-cie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Autorytet taty w akcji</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/josh-mcdowell/autorytet-taty-akcji/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/autorzy/josh-mcdowell/autorytet-taty-akcji/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Oct 2016 13:41:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2015/2 (lato)]]></category>
		<category><![CDATA[Josh McDowell]]></category>
		<category><![CDATA[Rodzina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=2084</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy zdarzyło ci się usłyszeć z ust swoich dzieci słowa: „Nigdy mi na nic nie pozwalasz”, „Zawsze psujesz zabawę”? Większość naszych dzieci nie rozumie, dlaczego nakładamy na nie ograniczenia, toteż wymuszanie przestrzegania zasad powoduje napięcia, kłótnie i konflikty wewnątrz rodziny. Każdy z nas, ojców, stosuje pewien model rodzicielstwa. Wynika on z tego, jak postrzegamy autorytet [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/josh-mcdowell/autorytet-taty-akcji/">Autorytet taty w akcji</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Czy zdarzyło ci się usłyszeć z ust swoich dzieci słowa: „Nigdy mi na nic nie pozwalasz”, „Zawsze psujesz zabawę”? Większość naszych dzieci nie rozumie, dlaczego nakładamy na nie ograniczenia, toteż wymuszanie przestrzegania zasad powoduje napięcia, kłótnie i konflikty wewnątrz rodziny.</p>
<p>Każdy z nas, ojców, stosuje pewien model rodzicielstwa. Wynika on z tego, jak postrzegamy autorytet rodzica i kwestie relacji w rodzinie. Na twój model wpłynęło najprawdopodobniej to, jak twoi rodzice egzekwowali zasady, kiedy dorastałeś, i jakie łączyły was więzi. Ta rola przypisywana zasadom i więziom w dużym stopniu określa sposób, w jaki traktujemy dzieci.</p>
<h4>Tato „rygorystyczny kontroler”</h4>
<p>„Zrobiłeś już zadanie domowe?”, „Wyniosłaś śmieci, tak jak ci mówiłem?”, „Miałeś wrócić przed dwudziestą drugą. I co?”. Takie pytania zadałby tato „rygorystyczny kontroler”. Faktycznie jednak nie chodzi o same pytania, a raczej o sposób egzekwowania autorytetu. Rygorystycznie kontrolujący, autokratyczni rodzice wymagają bezwzględnego posłuszeństwa regułom. Może znasz tatę, który kontroluje swoje dzieci, onieśmielając je lub zastraszając. Takie podejście można podsumować następująco: „Albo zrobisz to tak, jak ci mówię, albo pożałujesz!”. W skrajnych przypadkach autokratyczny tato sprawuje absolutną władzę nad dziećmi, co często skutkuje emocjonalnymi i fizycznymi nadużyciami. Jednak wielu autokratycznych ojców, którzy nie wymuszają przestrzegania zasad w tak ekstremalny sposób, stwarza dzieciom pozornie „dobry dom”. Dba należycie o ubranie i pożywienie dla dzieci, pozwala im bawić się z innymi dziećmi, słowem – wydaje się, że zapewnia wszystko, co niezbędne do „normalnego życia”. Mimo że kontrolujący ojcowie nigdy nie posuwają się do bicia dzieci ani zamykania ich w odosobnieniu za nieposłuszeństwo, rządzą jako surowi kontrolerzy egzekwujący przestrzeganie reguł. Wysoko stawiają zasady, ale nisko cenią więź.</p>
<p>Funkcjonowanie w opisanym systemie rodzicielskim sprawia, że dzieci reagują ucieczką lub konfrontacją. Towarzyszy im zwykle gniew. Kiedy dziecko wybierze ucieczkę, niekoniecznie musi dosłownie uciekać z domu, ale wycofuje się z niego emocjonalnie i pod względem więzi. Uczy się żyć na własną rękę i „być posłuszne”, przynajmniej na powierzchni. Jednak w jego wnętrzu prawdopodobnie aż się gotuje. Może słyszałeś opowieść o chłopcu, któremu ojciec polecił usiąść. Chłopiec nie chciał tego zrobić i dobitnie to wyraził. Wtedy tato wrzasnął: „Siadaj albo posadzę cię siłą!”. Chłopiec szybko usiadł, ale czyniąc to, wymamrotał pod nosem: „Zewnętrznie siadam, lecz wewnątrz ciągle stoję!”. Posłuszeństwo wymuszone przez tatę „rygorystycznego kontrolera” rzadko ukształtuje dziecko z wewnętrzną motywacją, aby czynić to, co dobre, nawet jeśli potulnie dostosowuje się ono do reguł. Zdominowane dziecko w swoim wnętrzu nosi frustrację i gniew. Jeśli natomiast dziecko wybierze konfrontację, uzewnętrzni swój gniew. Takie dzieci doskonale pojmują zasady i to, że są zmuszane do ich stosowania, co wcale im się nie podoba. Pomyśl o tym. Jak reagujesz na zasady, które postrzegasz jako ograniczające twoją wolność i dobrą zabawę? Wszyscy odruchowo sprzeciwiamy się nieuzasadnionym regułom. Właściwym kontekstem zasad jest relacja pełna miłości.</p>
<blockquote><p>Kiedy umieścimy zasady w kontekście więzi miłości, pojawia się bardzo jasny powód ich stosowania: zasady mają chronić dzieci i je wyposażać</p></blockquote>
<h4>Tato „wszystko przejdzie”</h4>
<p>Czasem ojcowie, którzy sami byli wychowywani przez autokratycznych rodziców, powielają ten model wobec własnych dzieci. Są również i tacy, którzy chcąc odreagować swoje doświadczenia, odrzucają wszelkie zasady. Ich model wychowania można nazwać „wszystko przejdzie”. To inaczej pobłażliwe rodzicielstwo. Pobłażliwy tata stanowi przeciwieństwo taty „rygorystycznego kontrolera”. Nisko ceni rodzicielskie zasady, za to duże znaczenie przypisuje więziom. Okazuje się jednak, że podejście taty „wszystko przejdzie” powoduje wykształcenie się powierzchownych i niezdrowych więzi. Dziecku ostatecznie nasuwa się refleksja: „Mojemu tacie tak naprawdę na mnie nie zależy”.</p>
<p>Zapewne nie raz widziałeś pobłażliwego tatę w akcji. W zasadzie to dziecko jest w akcji, a tato stoi i przygląda się, jak jego dziecko niszczy zabawki, rabatki kwiatowe, meble, a ogólniej rzecz ujmując – domowy spokój. Rodzice wychowujący dzieci w ten sposób stają się ich zakładnikami. Pewien tato rozpaczliwie próbował sprawić, aby jego czteroletni syn wsiadł do samochodu; chłopiec jednak bawił się w najlepsze na huśtawce. „Chodź, Jasiu, musimy się zbierać. Proszę, wsiadaj do samochodu” – błagał tato. Malec nie reagował. Po minucie czy dwóch tato powtórzył apel. Ponownie przeszedł on bez echa. Mijały kolejne minuty. W końcu tato stanowczo powiedział: „Janie, posłuchaj mnie. Nie mam zamiaru mówić ci jeszcze dziesięć razy, żebyś wsiadł do samochodu!”. Dzieci wychowywane przez pobłażliwych rodziców bardzo często stawiają na swoim, lecz nie są szczęśliwsze od tych z autokratycznych domów. W życiu tych dzieci nie zostaje zachowana równowaga między zasadami a więziami. Prawdę mówiąc, brak zasad sprawia, że dziecko myśli: „Gdyby mojemu tacie naprawdę na mnie zależało, bardziej interesowałby się tym, co robię&#8230; czasem powiedziałby »nie«&#8230; Chyba tak naprawdę mnie nie kocha”.</p>
<h4>Tato niedbały</h4>
<p>Kolejnym modelem rodzicielstwa jest niedbałe podejście do procesu wychowania, czyli postawa obojętności. Prezentuje ją nieobecny tato, który jest zbyt zajęty swoim życiem lub pracą zawodową i nie zna świata swojego dziecka. Tato może przyjmować postawę obojętności z powodu lęku przed niepowodzeniem. Jego dzieci czują, że są odstawione na boczny tor. Dzieci wychowywane w ten sposób mogą doświadczać zranień i gniewu. Tak było ze mną – dzieciakiem, którego tato był zawsze zbyt pijany, aby poświęcić uwagę swojemu małemu synowi. Stał się też powodem wielkiego bólu w sercu mojej matki. Budziło to we mnie wściekłość. Lecz ponad wszystko czułem się osamotniony i zapomniany. Model takiego ojcostwa cechuje zarówno niski poziom więzi, jak i niski poziom zasad. Brak zainteresowania stanowi dla dziecka następujące przesłanie: „Nie jesteś wiele wart. Nie jesteś ważny. Jesteś nikim”.</p>
<h4>Tato kochający</h4>
<p>Ten ostatni model rodzicielstwa jest po prostu postawą miłości. Tato kochający postrzega dobro swojego dziecka jako swój najwyższy priorytet. Nie chodzi tu przede wszystkim o osiągnięcie równowagi między odpowiednią ilością zasad a bliską i zdrową relacją. Tu tato ustanawia reguły – ale czyni to w kontekście więzi miłości ze swoimi dziećmi. W ten sposób dzieci szybko uczą się, że zasady wypływają z kochającego serca i mają na celu ochronić je przed krzywdą oraz zapewnić pomyślność.</p>
<p>Czy twoje dzieci wiedzą, dlaczego ustanawiasz zasady? Kiedy umieścimy zasady w kontekście więzi miłości, pojawia się bardzo jasny powód: zasady mają chronić dzieci i je wyposażać. Apostoł Paweł, gdy poinstruował ojców, aby nie pobudzali swoich dzieci do gniewu, nie polecił, aby z zasad zrezygnować. Boże reguły zawsze mają na celu dobro osoby, wobec której są stosowane. Jeśli nasze dzieci wpadają w gniew i sprzeciwiają się zasadom, które mają na celu ich dobro, odstąpienie od akcentowania zasad z pozoru może nie mieć sensu. Wydawać by się mogło, że nieustanne przypominanie zasad okaże się lepszym rozwiązaniem. Ale takie postępowanie spotęguje u dziecka jedynie poczucie rozgoryczenia. Dzieci muszą dostrzec, że nasze zasady wypływają z kochającego serca i faktycznie są dla nich dobre, zupełnie jak pouczenia i przykazania od Boga. Jako ojcowie musimy nauczyć się umieszczać Bożą prawdę i zasady obowiązujące w rodzinie bezpośrednio w kontekście relacji miłości. Tak właśnie postępuje tato kochający.</p>
<blockquote><p>Osoba, która kocha prawdziwie, pragnie chronić ukochanych i dbać o to, co dla nich najlepsze</p></blockquote>
<h4>Ojcostwo pełne równowagi</h4>
<p>W Liście do Efezjan apostoł Paweł użył zwrotu <em>żyjąc prawdziwie w miłości</em> (List do Efez. 4:15). Chciał przez to powiedzieć, że prawda i zasady zawsze mają wypływać z relacji miłości. Chcesz, żeby twoje dzieci stosowały się do pewnych zasad, bo pragniesz dla nich tego, co najlepsze. Chcesz, żeby trzymały się reguł, ponieważ je kochasz. Mimo to większość dzieci dostrzega tylko zasady, a uchodzi ich uwagi kontekst relacji. Myślę, że wiem, dlaczego tak się dzieje. Bez względu na nasz model rodzicielstwa większość z nas, mężczyzn, podchodzi do życia bardziej logicznie i racjonalnie niż kobiety. Nie jest to prawda absolutna, ale ogólnie rzecz biorąc, typowy tato nie jest w naturalny sposób zorientowany na relacje. Nie oznacza to, że mężczyznom trudno jest nawiązywać przyjaźnie czy że nie czerpią radości z budowania więzi – w większości przypadków tak nie jest. Najczęściej natomiast mężczyźni po prostu nie spoglądają na prawdę i zasady w kontekście relacji.</p>
<h4>Z powodu relacji&#8230;</h4>
<p>Wielu z nas, mężczyzn, stwierdziłoby, że zasady są zasadami i trzeba się do nich stosować bez względu na relacje. Prawda wygląda nieco inaczej: Bóg tak nas zaprojektował, żebyśmy przestrzegali zasad z powodu relacji. Otrzymaliśmy pewne nakazy i zakazy, ale mają one wspierać naszą pomyślność i chronić przed krzywdą. Tym właśnie kieruje się osoba, która kocha prawdziwie – pragnie chronić ukochanych i dbać o to, co dla nich najlepsze. Dlaczego mówisz dzieciom: „Nie dotykaj palnika”, „Spójrz w lewo, a potem w prawo, zanim przejdziesz przez ulicę”? Te polecenia i zakazy wypływają z miłości do dzieci. Spróbuj wyrwać je z kontekstu miłości, a wydadzą się restrykcjami, które mają na celu pozbawić adresata radości życia. Dlatego właśnie my, ojcowie, nieustannie i z premedytacją musimy wiązać każdą zasadę, którą nakładamy na dzieci, z naszą niesłabnącą miłością do nich. Właśnie tak czyni względem nas Bóg. On nie jest kontrolującym strażnikiem zasad, który śledzi każdy nasz krok, by przyłapać nas na robieniu czegoś złego. Nie jest również pobłażliwym czy niedbającym o nas Bogiem. Jest kochającym Ojcem, który pragnie dla nas tego, co najlepsze. Nasz Bóg jest Bogiem miłości; udzielił nam wytycznych, dzięki którym relacje rozwijają się i kwitną. Właśnie to ze wszystkich sił przekazuj swoim dzieciom.</p>
<p>Prawdziwie kogoś kochać to inaczej stawiać bezpieczeństwo, szczęście i powodzenie tej osoby na równi ze swoim własnym. Czy twoje dzieci wiedzą, że właśnie tak je kochasz? Usiądź z dziećmi i powiedz im, że po prostu pragniesz ich szczęścia. Wyjaśnij, że wszystko, co robisz i mówisz, jest próbą uchronienia ich od krzywdy i zadbania o to, co dla nich najlepsze. Porozmawiaj z nimi szczerze, powiedz, co leży ci na sercu. Niech dzieci odczują twoją troskę, abyście zbliżyli się do siebie na poziomie więzi.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/josh-mcdowell/autorytet-taty-akcji/">Autorytet taty w akcji</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/autorzy/josh-mcdowell/autorytet-taty-akcji/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Skąd bierze się bliskość?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2012/skad-bierze-sie-bliskosc/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2012/skad-bierze-sie-bliskosc/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Aug 2015 14:38:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2012/3 (jesień)]]></category>
		<category><![CDATA[Josh McDowell]]></category>
		<category><![CDATA[Rodzina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=579</guid>

					<description><![CDATA[<p>Być może twoja obecna relacja z dzieckiem jest trudna. Jednak nigdy nie jest za późno, żeby rozpocząć zmiany, i to w tym miejscu, w którym obecnie jesteście. By opór dziecka wobec twojego przewodzenia mógł zostać pokonany, wasz kontakt musi się opierać na silnej więzi. Budowanie bliskiej relacji, która zaspokoi prawdziwe potrzeby w życiu dziecka, wymaga [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2012/skad-bierze-sie-bliskosc/">Skąd bierze się bliskość?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Być może twoja obecna relacja z dzieckiem jest trudna. Jednak nigdy nie jest za późno, żeby rozpocząć zmiany, i to w tym miejscu, w którym obecnie jesteście. By opór dziecka wobec twojego przewodzenia mógł zostać pokonany, wasz kontakt musi się opierać na silnej więzi. Budowanie bliskiej relacji, która zaspokoi prawdziwe potrzeby w życiu dziecka, wymaga pewnych punktów wyjściowych. Mogą stać się nimi odpowiednio zastosowane zasady biblijne. Możemy przygotować młodych ludzi umysłowo, emocjonalnie oraz duchowo do przyjęcia naszych rad na temat właściwego myślenia i postępowania. Mają wtedy szansę uniknąć wielu pułapek dzisiejszej kultury. Jakie to zasady?</p>
<h4>APROBATA</h4>
<p>Jeden z najbardziej efektywnych sposobów identyfikowania się z dziećmi: nawet jeśli w pełni ich nie rozumiesz, uznajesz ich uczucia. Wyrazić poparcie to inaczej potwierdzić, uznać ważność. Jeśli uznajemy uczucia młodych ludzi, dajemy im poczucie autentyczności. <em>Weselcie się z weselącymi się, płaczcie z płaczącymi</em> (List do Rzym. 12:15). Jeśli uznajemy ich uczucia, jest to dla nich sygnał, że są naprawdę traktowani jak indywidualne jednostki. Ich emocje mają znaczenie. Kiedy utożsamiamy się z ich podekscytowaniem czy rozczarowaniem, utwierdzamy w nich przekonanie, że nam na nich zależy.</p>
<h4>AKCEPTACJA</h4>
<p>Twoja akceptacja pomaga dziecku uwierzyć, że bez względu na to, co się stanie, ciągle będziesz je kochać. To bardzo ważne. Akceptować kogoś to jakby objąć go ramionami bardziej za to, kim jest, niż za to, co robi. Kiedy akceptujemy młodych ludzi za to, kim są, dajemy im poczucie bezpieczeństwa. <em>Przyjmujcie jedni drugich, jak i Chrystus przyjął nas, ku chwale Boga</em> (List do Rzym. 15:7). Kiedy młodzi ludzie czują, że są przez rodziców akceptowani, są bardziej skłonni się otworzyć. To stworzy między wami klimat większego zaufania.</p>
<h4>DOCENIANIE</h4>
<p>Podczas gdy akceptacja jest fundamentem dla bezpiecznej relacji, docenianie może być uważane za kamień węgielny. Pokazuje ono młodym ludziom, że są wartościowi, a ich osiągnięcia mają znaczenie. Jeśli wyrażamy naszym dzieciom uznanie, dajemy im poczucie znaczenia. Wtedy czują i myślą, że zrobili coś wartościowego.<em> I oto rozległ się głos z Nieba: Ten jest Syn mój umiłowany, którego sobie upodobałem</em> (Ew. Mat. 3:17). Jeśli akceptujemy młodych ludzi, dajemy im do zrozumienia, że to, kim są, jest dla nas ważne. Natomiast wyrażanie uznania mówi im, że to, co robią, również ma znaczenie. „Przyłap” dziecko na czymś, co robi dobrze i okaż swoje uznanie. Jestem przekonany, że im częściej łapię moje trzy córki i syna na tym, że robią coś tak, jak trzeba (i doceniam to na głos), tym rzadziej przyłapuję ich na czymś, co robią źle.</p>
<h4>UCZUCIE</h4>
<p>Okazywanie uczuć naszym dzieciom poprzez miłe słowa i właściwy dotyk jest dla nich komunikatem, że są warte miłości. Kiedy okazujemy młodym ludziom uczucie, dajemy im do zrozumienia, że zasługują na miłość. <em>Umiłowani, miłujmy się nawzajem, gdyż miłość jest z Boga, i każdy, kto miłuje, z Boga się narodził i zna Boga</em> (1 Jana 4:7). Każdy przejaw troski i bliskości to emocjonalne wzmocnienie. Pomaga dziecku uświadomić sobie, że jest kochane. Uczucie można wyrażać poprzez słowa lub właściwy kontakt fizyczny. Możemy powiedzieć dziecku „Kocham cię” na wiele różnych sposobów. To postawiłem sobie za cel w odniesieniu do każdego z moich dzieci. Komunikuję im to osobiście albo przez telefon dziesięć razy dziennie. Okazywanie uczucia poprzez kontakt fizyczny to np. przytulenie, trzymanie dziecka za rękę czy objęcie ramieniem.</p>
<h4>DOSTĘPNOŚĆ</h4>
<p>Poparcie, akceptacja, docenianie są niezbędne, jednak jest to możliwe tylko wtedy, jeśli dzieci mają do nas dostęp. Jeśli jesteśmy dla naszych dzieci przystępni, dajemy im poczucie, że są ważne. Bliski jest Pan wszystkim, którzy go wzywają, wszystkim, którzy go wzywają szczerze (Psalm 145:18). Jeżeli nie jesteśmy dostępni, tak naprawdę przekazujemy im następujący komunikat: „Owszem, kocham cię, ale inne rzeczy mają przed tobą pierwszeństwo”. Słowo miłość dzieci literują jako c-z-a-s.</p>
<p>Moja żona, Dottie, to najmądrzejsza kobieta, jaką znam. Kiedy nasze dzieci były jeszcze małe, z miłością zwróciła mi uwagę: „Kochanie, nie jesteś dla naszych dzieci przystępny. Nie spędzasz z nimi czasu i kiedyś będziesz tego bardzo żałował”. Potem powiedziała coś, co uważam za jedną z najmądrzejszych wypowiedzi, jakie kiedykolwiek zdarzyło mi się usłyszeć: „Jeśli spędzasz czas ze swoimi dziećmi teraz, one kiedyś będą spędzać czas z tobą. Jeśli kochasz je teraz, będą kochały cię w przyszłości. Jeśli mówisz do nich teraz, będą kiedyś cię słuchać. Jeśli słuchasz swoich dzieci teraz, w przyszłości będą do ciebie mówić. Jeśli przytulasz je teraz, kiedyś one przytulą ciebie”. Jeśli jesteś dostępny, kiedy dzieci cię potrzebują, podtrzymuje to waszą więź.</p>
<h4>BLISKOŚĆ</h4>
<p>Musimy odkryć, co dla naszych dzieci jest ważne. Zmienia się to w zależności od wieku. Powinniśmy wejść w ich świat. Bóg, poprzez Jezusa, wszedł w nasz świat. Tę samą zasadę powinniśmy stosować w odniesieniu do naszych dzieci. Jeśli interesujemy się tym, czym żyją, komunikujemy: „Obchodzisz mnie ty sam i to, co cię interesuje”. <em>Miłość jest cierpliwa, miłość jest dobrotliwa&#8230; Nie szuka swego</em> (1 List do Kor. 13:4–5). Nasze wkraczanie w świat naszego dziecka to dowód, że zależy nam na rzeczach, na których jemu zależy. To jest właśnie podstawą relacji w rodzinie.</p>
<h4>WYMAGANIE ODPOWIEDZIALNOŚCI</h4>
<p>By stworzyć z naszymi dziećmi bliską więź, musimy okazywać im poparcie i akceptację, powinniśmy je doceniać i wyrażać uczucia, mamy być dla nich przystępni i ze szczerym entuzjazmem interesować się ich światem. Jeśli jednak nie zrównoważymy tego wszystkiego ustanowieniem rozsądnych granic, młodzi ludzie nie nauczą się odpowiedzialności. Jeśli z miłością będziemy naszym młodym ludziom uświadamiać, że każde działanie ma swoje konsekwencje, wypracujemy w nich poczucie odpowiedzialności. <em>Tak więc każdy z nas za samego siebie zda sprawę Bogu</em> (List do Rzym. 14:12). Odpowiedzialność określa pewne ramy, w zakresie których młoda osoba może bezpiecznie się poruszać. By młodzi ludzie mogli nauczyć się dokonywać odpowiedzialnych, właściwych wyborów, potrzebują pełnego miłości autorytetu rodziców. Bez określonych granic panuje tylko zamieszanie i chaos.</p>
<h4>WYZWANIE DLA CIEBIE</h4>
<p>Jaka jest twoja relacja z dzieckiem? Który z siedmiu punktów wyjściowych przedstawionych w tym rozdziale wydaje ci się najbardziej pomocny? Wybierz jeden z punktów: aprobata, afirmacja, docenianie, uczucie, dostępność, bliskość lub wymaganie odpowiedzialności. Zastanów się, w jaki sposób mógłbyś popracować nad tym konkretnym aspektem waszej relacji – przez pół godziny podczas najbliższej doby. Oto kilka pomysłów na początek:</p>
<ul>
<li>Okaż swojemu dziecku poparcie, pytając, co było dla niego najtrudniejszą rzeczą do zrobienia w ostatnim tygodniu. Słuchaj odpowiedzi uważnie, rozpoznaj i potraktuj poważnie uczucia, jakie przy tym wyraża.</li>
<li>Okaż swemu dziecku akceptację przez zignorowanie tego, co z reguły cię prowokuje: ton głosu, bałagan w pokoju czy jakiś irytujący zwyczaj.</li>
<li>Doceń swoje dziecko, zwracając uwagę na coś, co udało mu się zrobić dobrze w zeszłym tygodniu. Niech zostanie to przez ciebie potwierdzone np. poprzez własnoręcznie wykonany dyplom albo jakąś nagrodę.</li>
<li>Okaż swemu dziecku uczucie, wyrażając to w słowach kilka razy w ciągu dnia.</li>
<li>Bądź dla swego dziecka przystępny, rezygnując z czegoś, co robisz regularnie, a co sprawia ci przyjemność (oglądanie wiadomości, trening, picie kawy). W tym czasie zajmijcie się razem czymś, co ono lubi robić (oglądanie kreskówki, rzuty do kosza, zabawa w kawiarenkę dla maskotek).</li>
<li>Zbliż się do świata swojego dziecka, słuchając jego ulubionych kawałków muzycznych.</li>
<li>Wymagaj od dziecka odpowiedzialności poprzez ustalenie nieprzekraczalnej godziny odrabiania lekcji. Pomóż mu się w tym zmieścić.</li>
</ul>
<h4>TWÓJ PLAN</h4>
<p>Zanotuj sobie, co zamierzasz zrobić i kiedy. Może potrzebujesz trochę czasu na przygotowanie? Jeśli zamierzasz np. powiedzieć dziecku coś miłego w ciągu dnia, może potrzebujesz pewne pomysły sobie zapisać. Zastanów się nad planem długoterminowym. Jeśli jutro zajmiesz się kolejnym wyzwaniem, być może sześć innych zasad ujętych w tym rozdziale będziesz chciał ćwiczyć dalej, powtarzać każdego dnia którąś z podanych zasad.</p>
<h6>Artykuł został opracowany na podstawie książki Careya Caseya,<a href="http://www.koinonia.org.pl/products/tato-jakiego-potrzebuja-twoje-dzieci" target="_blank"><em> Tato, jakiego potrzebują twoje dzieci</em></a>, Koinonia 2012.</h6>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2012/skad-bierze-sie-bliskosc/">Skąd bierze się bliskość?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2012/skad-bierze-sie-bliskosc/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
