<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Jolanta Aleksandra Rodewicz &#8211; Nasze Inspiracje</title>
	<atom:link href="https://naszeinspiracje.com/archiwa/autorzy/jolanta-aleksandra-rodewicz/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://naszeinspiracje.com</link>
	<description>Magazyn online</description>
	<lastBuildDate>Wed, 19 Aug 2015 13:51:16 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Zaufanie w czasie zmian</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2010/zaufanie-w-czasie-zmian/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2010/zaufanie-w-czasie-zmian/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 01 Aug 2015 14:30:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2010/3 (jesień)]]></category>
		<category><![CDATA[Jolanta Aleksandra Rodewicz]]></category>
		<category><![CDATA[Rodzina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1192</guid>

					<description><![CDATA[<p>Obecnie uczestniczymy w wielopłaszczyznowej zmianie, która zakłada m.in. rozszerzenie opieki przedszkolnej, obniżenie wieku szkolnego, wyrównywanie szans edukacyjnych dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi oraz zwiększenie efektywności świadczonej pomocy psychologiczno-pedagogicznej w przedszkolach i szkołach. Zakłada się także podtrzymywanie i umacnianie więzi rodzinnych, wspieranie integracji w lokalnym środowisku ucznia. Do tych zmian dostosowano podstawę programową wychowania przedszkolnego i [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2010/zaufanie-w-czasie-zmian/">Zaufanie w czasie zmian</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Obecnie uczestniczymy w wielopłaszczyznowej zmianie, która zakłada m.in. rozszerzenie opieki przedszkolnej, obniżenie wieku szkolnego, wyrównywanie szans edukacyjnych dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi oraz zwiększenie efektywności świadczonej pomocy psychologiczno-pedagogicznej w przedszkolach i szkołach. Zakłada się także podtrzymywanie i umacnianie więzi rodzinnych, wspieranie integracji w lokalnym środowisku ucznia. Do tych zmian dostosowano podstawę programową wychowania przedszkolnego i kształcenia ogólnego.</p>
<p>W projektach rozporządzeń znajduje się m.in. zapis o tym, że każdy uczeń ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi będzie miał zapewnioną w szkole specjalistyczną pomoc. Planuje się, aby w każdej szkole funkcjonował zespół nauczycieli i specjalistów, którego zadaniem będzie diagnozowanie i zindywidualizowane zaspokajanie specjalnych potrzeb edukacyjnych uczniów. W posiedzeniach takiego zespołu mogliby, a zasadniczo powinni, uczestniczyć rodzice danego dziecka.</p>
<p>Nowością jest wprowadzenie Karty Potrzeb i Świadczeń, która, według obecnego projektu, będzie zakładana w szkole każdemu uczniowi wymagającemu pomocy psychologiczno-pedagogicznej oraz innej pomocy specjalistycznej. Jej ideą będzie zebranie w jednym miejscu wszystkich informacji o dziecku. Tak przygotowana dokumentacja będzie stanowiła źródło cennej wiedzy o uczniu; jeśli rodzice wyrażą zgodę, będzie mogła „przechodzić” za uczniem do kolejnego etapu edukacyjnego. Projektowanych zmian jest jeszcze wiele; systematycznie będą wprowadzane kolejne projekty i rozporządzenia Ministerstwa Edukacji Narodowej.</p>
<p>Rodzice często bywają zaniepokojeni tempem wprowadzanych zmian i ich zasięgiem. Czują się niedoinformowani. Zastanawiają się, czy i komu ufać.</p>
<p>„A jeśli zaufam i będę współpracował jako rodzic, a okaże się, że wprowadzone zmiany były niekorzystne dla mojego dziecka? Co robić?” – takie pytania bardzo często zadają mi rodzice, zwłaszcza rodzice uczniów najmłodszych klas szkoły podstawowej, ponieważ są świadomi, że ten właśnie okres w życiu ich dziecka jest fundamentalny dla jego dalszego rozwoju.</p>
<h4>Obowiązek czy wybór?</h4>
<p>Wielu rodziców pyta mnie, czy ich dziecko, które urodziło się np. w 2006 roku, będzie musiało w roku szkolnym 2011/2012 obowiązkowo pójść do przedszkola lub oddziału przedszkolnego przy szkole. Odpowiedź brzmi: zdecydowanie tak. Obecnie, od 2009 roku, jest to dobrowolna decyzja rodziców, ale od roku 2011/2012 będzie to już obowiązek.</p>
<h4>Źródła informacji</h4>
<p>Jeśli chodzi o edukację, najbardziej wiarygodnym źródłem informacji są strony internetowe: Ministerstwa Edukacji Narodowej oraz kuratoriów oświaty. Bardzo często można skorzystać również z porady eksperta.</p>
<p>Prawdziwe informacje są podstawą zrozumienia bliższej i dalszej rzeczywistości. A informacją fundamentalną dla rodziców jest to, że nie zmieni się jedno – iż to zawsze rodzice będą decydowali o losie swojego dziecka. Poza promocją do klasy programowo wyższej, gdzie decydującym czynnikiem jest po prostu opanowanie podstawy programowej, każda decyzja zapada z woli lub za zgodą rodzica. To rodzice decydowali i decydować będą o swoim dziecku. Żadna decyzja dotycząca dziecka nie może zostać podjęta bez ich zgody.</p>
<h4>Słuchać właściwego głosu</h4>
<p>Byłam kiedyś z koleżanką na szkoleniu, które odbywało się w budynku dostosowanym do potrzeb osób niewidomych i niedowidzących. Wszystko było sygnalizowane dźwiękiem. Miły kobiecy głos towarzyszył nam od wejścia. Postanowiłyśmy spróbować dotrzeć do naszej sali z zamkniętymi oczami, kierując się tylko tym głosem. Mimo bardziej niż zwykle wytężonych zmysłów nie udało się. Osoby niewidome śmiały się z nas, że za bardzo „kombinowałyśmy” po swojemu. A wystarczyło słuchać i zaufać głosowi. Po odpowiedniej ilości ćwiczeń staje się to proste i logiczne.</p>
<p>Czy czegoś to nie przypomina?<br />
Uzmysłowiło mi to znaczenie przypowieści o owczarni. Owce słuchają głosu pasterza i idą za nim, gdyż znają jego głos. Za obcym nie pójdą! Znają głos i ufają mu. On jest dobrym pasterzem. Ale owce mają już doświadczenie, że pasterz jest dobry. My też możemy się o tym przekonać.</p>
<h4>Zaufanie jako akt uwielbienia Boga</h4>
<p>Podczas jednego ze spotkań w kościele zaproponowałam, aby wszyscy na chwilę zamknęli oczy. Przedstawiłam się imieniem i nazwiskiem innej osoby, na co sala wybuchła śmiechem. Dlaczego? Zgromadzeni znali mój głos i choćbym ich przekonywała kilka dni, wiedzieliby, że imię, które im podaję, nie należy do mnie.</p>
<p>Zapytałam wtedy, skąd tak często pojawiają się w nas wątpliwości co do głosu Pana Jezusa? Dobry pasterz kładzie życie za swoje owce. Czy pozwoliliśmy kiedyś, aby Jezus dokonał tego prostego ćwiczenia w naszym życiu? Czy zaufaliśmy Mu, pozwoliliśmy, aby On okazał się przyjacielem, który kładzie swoje życie za nas nawet w najmniejszej sprawie? Bo kiedy ufamy w ten sposób, diametralnie i na zawsze zmienia się nasza perspektywa patrzenia na życie!</p>
<p>Dla ludzi wierzących sprawa powinna być oczywista. To daje niezwykły pokój w życiu. Zaufanie Bogu, gdy jest autentyczne, pozwala elastycznie wchodzić w nowe sytuacje, ponieważ wiemy, że nic i nikt nie stanowi dla nas zagrożenia. Ba! Nie postrzegamy ani ludzi, ani tego, co robią, jako źródła jakiegokolwiek zagrożenia, bo wiemy, że Bóg <em>współdziała we wszystkim ku dobremu z tymi, którzy Boga miłują!</em> Człowiek ufający Bogu jest otwarty na świat i ludzi, może doświadczać życia, uczyć się, popełniając błędy. Kiedy ufamy Bogu, nie sobie, wiemy, że niepowodzenia czy trudności w naszym życiu są przejściowe, często celowe, i że <em>On wszystko dobrze uczyni</em>. I doświadczamy tego. Mamy inną perspektywę. Widzimy życie z perspektywy orła, a nie kury. Takie zaufanie jest miłe Bogu – to forma uwielbienia.</p>
<p>Kiedy wybierzemy taką perspektywę, stanie się ona niewiarygodnie ciekawa. A życie w czasie zmian? Może być proste, gdy słuchamy, weryfikujemy informacje i dokonujemy wyborów – albo coś akceptujemy i przyjmujemy, albo nie. I nie ma już lęku przed nowością i zmianami.</p>
<p>Zamknij na chwilę oczy i słuchaj&#8230; przecież znasz ten głos!</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2010/zaufanie-w-czasie-zmian/">Zaufanie w czasie zmian</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2010/zaufanie-w-czasie-zmian/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przechodzenie przez stratę</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/numery/lato-2010/przechodzenie-przez-strate/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/numery/lato-2010/przechodzenie-przez-strate/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Jul 2015 10:53:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2010/2 (lato)]]></category>
		<category><![CDATA[Jolanta Aleksandra Rodewicz]]></category>
		<category><![CDATA[Rodzina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1254</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zrozumieć stratę Współczesność nastawiona jest na zapewnianie ludziom wiecznego szczęścia. W świecie kreuje się dziś rzeczywistość, w której ma nas ominąć przeżywanie straty. Wychowujemy dzieci, „chroniąc” je przed przeżywaniem negatywnych emocji i pozbawiając tym samym możliwości pełnego ukształtowania kompetencji emocjonalnych. Rodzice powinni pomagać dziecku w rozpoznawaniu emocji, nazywaniu ich, a przede wszystkim w radzeniu sobie [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/lato-2010/przechodzenie-przez-strate/">Przechodzenie przez stratę</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>Zrozumieć stratę</h4>
<p>Współczesność nastawiona jest na zapewnianie ludziom wiecznego szczęścia. W świecie kreuje się dziś rzeczywistość, w której ma nas ominąć przeżywanie straty. Wychowujemy dzieci, „chroniąc” je przed przeżywaniem negatywnych emocji i pozbawiając tym samym możliwości pełnego ukształtowania kompetencji emocjonalnych.</p>
<p>Rodzice powinni pomagać dziecku w rozpoznawaniu emocji, nazywaniu ich, a przede wszystkim w radzeniu sobie z nimi. Trudne sytuacje są częścią naszego życia, w którym czasem doświadczamy także straty. Może być to utrata pracy, dłuższa rozłąka z kimś bliskim, rozwód rodziców oraz – strata największa – śmierć kogoś bliskiego. Cały świat oglądał stratę, jaką ponieśliśmy my, Polacy, w katastrofie samolotu pod Smoleńskiem. Czas się zatrzymał. To, co możemy zrobić dla siebie i swoich bliskich, to zrozumieć nieuchronność trudnych sytuacji i nauczyć się przez nie przechodzić.</p>
<h4>Siła kryzysu</h4>
<p>Każda strata – czy to związana ze śmiercią bliskiej osoby, czy też z jej odejściem (rozwód, wyjazd przyjaciela) – jest sytuacją kryzysową. Szczególnie dla dzieci nawet zwykła przeprowadzka może być traumatyczna właśnie ze względu na to, że wiąże się ze stratą kolegów i koleżanek. Siła kryzysu to kwestia indywidualna. Kryzys po stracie, zwłaszcza po śmierci kogoś bliskiego, nazywamy żałobą. Żałoba stanowi proces psychologicznej, społecznej i somatycznej odpowiedzi na utratę i jej konsekwencje. Spełnia ona wszystkie kryteria choroby, choć nią nie jest.</p>
<h4>Stadia żałoby</h4>
<p><strong>I. Wstrząs i szok</strong> – uczuciowa anestezja, otępienie bezpośrednio po śmierci bardzo często są powiązane z zaprzeczaniem temu, co się stało.</p>
<p><strong>II. Tęsknota, żal, protest</strong> – to etap silnie nacechowany cierpieniem i tęsknotą za zmarłym, przeplatających się ze stanami złości na Boga, na osobę zmarłą (że nas opuściła) oraz – czasami – z poczuciem winy.</p>
<p><strong>III. Dezorganizacja</strong> – etap, w którym człowiek po stracie nie wie, jak ma powrócić do normalnego życia, do codzienności. Towarzyszy mu osamotnienie, smutek, cierpienie i lęk przed przyszłością w nowej sytuacji. Zostało zaburzone poczucie bezpieczeństwa, tożsamości i celowości.</p>
<p><strong>IV. Reorganizacja</strong> – to akceptacja straty, moment pożegnania ze zmarłym i powrót do równowagi. Trwa przeciętnie około roku i w tym czasie osoba po stracie na nowo układa sobie życie.</p>
<blockquote><p>Nieprzezywanie żałoby, czyli odrzucanie przeżywania smutku, złości, żalu, tęsknoty, jako sposób na przetrwanie kryzysu może prowadzić do bardzo negatywnych stanów emocjonalnych, w tym do depresji</p></blockquote>
<h4>Powrót do równowagi</h4>
<p>Fazy przechodzenia przez stratę przenikają się wzajemnie, czas ich trwania i nasilenie są sprawą zupełnie indywidualną. Natomiast dla osób po stracie oraz osób towarzyszących człowiekowi po stracie ważne jest, aby mieć świadomość występowania tych faz i je akceptować. Rob Long i Jenny Bates tak opisują to zjawisko: <em>Nie należy unikać poszczególnych etapów powrotu do równowagi ani też przyspieszać tego procesu. Kiedy się skaleczysz, pozwalasz, aby rana się zagoiła. Zanim to nastąpi, odczuwasz ból. Później rana się zabliźnia. Strata bliskiej osoby jest właśnie taką raną dla naszej psychiki. Potrzebujemy czasu, żeby przeżyć ból i doświadczyć uzdrowienia.</em></p>
<p>Nancy O’Connor w publikacji<em> Pożegnanie miłości. Jak przetrwać stratę ukochanej osoby</em> wskazuje, iż zaprzeczanie uczuciom doświadczanym po stracie z psychologicznego punktu widzenia odbiera szansę na przeżycie żałoby. Okrada z potrzebnego procesu leczenia. Należy pamiętać, że żałoba stanowi swoisty rodzaj pracy człowieka nad samym sobą. Nie da się przez nią przebrnąć biernie. Polega bowiem na doświadczaniu, wyrażaniu i porządkowaniu emocji związanych z odejściem bliskiej osoby. Dopiero kiedy człowiek świadomie i aktywnie przez nią przejdzie, będzie mógł wyrwać się przeszłości, żyć teraźniejszością i dostrzec przed sobą przyszłość!</p>
<h4>Zaakceptowanie prawdy</h4>
<p>Zdarza się jednak, że ktoś nie chce przeżyć żałoby. Negacja śmierci może wydawać się dobrym sposobem na złagodzenie własnego cierpienia, ale w rzeczywistości odnosi skutek wręcz odwrotny. Negując śmierć, negujemy siebie i tym samym wyrządzamy sobie krzywdę, gdyż zaprzeczamy naturalnemu cyklowi, w którym śmierć to nieuchronne następstwo życia. Nieprzeżywanie żałoby, czyli odrzucanie przeżywania smutku, złości, żalu, tęsknoty, jako sposób na przetrwanie kryzysu może prowadzić do bardzo negatywnych stanów emocjonalnych, w tym do depresji.</p>
<p>Ważne jest towarzyszenie osobom w żałobie, przeprowadzanie ludzi przez stratę. <em>Weselcie się z tymi, którzy się weselą. Płaczcie z tymi, którzy płaczą. Bądźcie zgodni we wzajemnych uczuciach</em> (Rz 12:15-16, wyróżnienie dodane). Człowiek w takiej sytuacji potrzebuje szczerości i autentyczności w rozmowie. Potrzebuje bezinteresowności, bez natrętnego uszczęśliwiania czy dawania tzw. dobrych rad. Niezbędna jest empatia, a nie mówienie „Wiem, co czujesz”. To nieprawda. Nie wiemy, jak druga osoba przechodzi przez cierpienie, zatem nie wiemy, co naprawdę czuje. Ludzie po stracie potrzebują osadzania ich w nowej rzeczywistości.</p>
<h4>Odpowiadaj na pytania</h4>
<p>Szczególnie dotyczy to dzieci. Dzieci potrzebują odpowiedzi na zadawane pytania – szczerych i konkretnych, ale przede wszystkim prawdziwych. Niech nikomu nie przychodzi do głowy, aby dziecku po śmierci rodzica mówić, że np. mamusia śpi i już się nie obudzi. Możemy sobie wyobrazić panikę dziecka, które widzi tatę właśnie ucinającego sobie drzemkę. Kłamstwo rodzi ból i cierpienie, jak każdy grzech. Dzieci ponad wszystko potrzebują zapewnienia poczucia bezpieczeństwa, m.in. w tym, że dorośli znajdują czas, by szczerze rozmawiać z nimi o tym, co się dzieje. Dzieci muszą też usłyszeć, że rodzic jest smutny, przeżywa ból, cierpi, ale to nie zagraża bezpieczeństwu dziecka. Konieczna jest prawdziwa rozmowa, nieukrywanie płaczu, uczuć, wspólne wspomnienia. Oglądanie zdjęć może stworzyć dobry klimat do rozmowy o uczuciach. Dziecko potrzebuje zapewnienia o tym, że nie ma tematów, o których się nie mówi, nie ma sytuacji bez rozwiązań.</p>
<h4>Jezus daje pokój</h4>
<p>Bardzo mnie dotyka troska Pana Jezusa o uczniów: <em>Pokój zostawiam wam, mój pokój daję wam; nie jak świat daje, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze i niech się nie lęka. Słyszeliście, że powiedziałem wam: Odchodzę i przychodzę do was. Gdybyście mnie miłowali, tobyście się radowali, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest niż ja</em> (J 14:27-28).</p>
<p>Pan Jezus uspokajał ich i zapewniał o powrocie, bo wiedział, że po Jego odejściu uczniowie i tak przeżyją moment otępienia po stracie, etap tęsknoty. Wiedział, że doświadczą dezorganizacji w służbie bez Mistrza, aż wreszcie kryzys minie i dojdą do przeorganizowania życia na nowo. Ale strata ma swoją cenę i potrzebuje czasu. Jezus to wiedział. My nie zawsze o tym pamiętamy. Stratę trzeba przeżyć „po swojemu”, aby rana mogła się zagoić. Przeżywanie straty nie jest zaprzeczeniem wiary w zbawienie. Jeśli ktoś obok ciebie przeżywa stratę i potrzebuje twojego współczującego serca, nie dawaj rad i nie oceniaj. Cierpiący potrzebuje przejść przez ten czas. Proces ma to do siebie, że trwa pewien czas. Ważne, aby niczego nie przyspieszać, ale też niczego nie przedłużać. Upływający czas jest dobry, goi rany. I pamiętaj:<em> Powierz Panu drogę swoją, zaufaj mu, a On wszystko dobrze uczyni</em> (Psalm 37:5).</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/lato-2010/przechodzenie-przez-strate/">Przechodzenie przez stratę</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/numery/lato-2010/przechodzenie-przez-strate/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
