<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Hubert Sajda &#8211; Nasze Inspiracje</title>
	<atom:link href="https://naszeinspiracje.com/archiwa/autorzy/hubert-sajda/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://naszeinspiracje.com</link>
	<description>Magazyn online</description>
	<lastBuildDate>Fri, 28 Aug 2015 11:29:40 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Jak zmotywować dziecko do działania?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/jak-zmotywowac-dziecko-do-dzialania/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/jak-zmotywowac-dziecko-do-dzialania/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Aug 2015 11:29:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2014/2 (lato)]]></category>
		<category><![CDATA[Hubert Sajda]]></category>
		<category><![CDATA[Rodzina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1664</guid>

					<description><![CDATA[<p>W świecie łatwych rozwiązań Żyjemy w czasach, w których wiele rzeczy jest nam podanych jak na talerzu. Nie potrzeba wielkiego trudu, by coś osiągnąć lub dostać. Jesteśmy skoncentrowani na osiąganiu celów, a wszystko wokół próbuje nas przekonać, że istnieje droga na skróty: prosta, łatwa i przyjemna. To, co kiedyś wymagało dużego nakładu czasu i pracy, [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/jak-zmotywowac-dziecko-do-dzialania/">Jak zmotywować dziecko do działania?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>W świecie łatwych rozwiązań</h4>
<p>Żyjemy w czasach, w których wiele rzeczy jest nam podanych jak na talerzu. Nie potrzeba wielkiego trudu, by coś osiągnąć lub dostać. Jesteśmy skoncentrowani na osiąganiu celów, a wszystko wokół próbuje nas przekonać, że istnieje droga na skróty: prosta, łatwa i przyjemna. To, co kiedyś wymagało dużego nakładu czasu i pracy, dzisiaj można zdobyć niemal bez wysiłku. Telewizja, radio, internet prześcigają się w reklamach – byśmy tylko zdecydowali się kupić to czy tamto. Nawet jeśli nie mamy ochoty wychodzić z domu, możemy zakupy załatwić przez internet lub telefon. A jeśli nie mamy pieniędzy, nic prostszego – dadzą nam rabat, rozłożą należność na raty, na które „z pewnością będzie nas stać”. Wszystko można dostać natychmiast i bez większego trudu; nie trzeba czekać ani się męczyć. Królują konsumpcjonizm i łatwe rozwiązania. Jeżeli więc coś jest dzisiaj bardzo trudne do osiągnięcia, zmotywowanie kogoś do starań wydaje się graniczyć z cudem.</p>
<h4>Czekając na bajkowy moment</h4>
<p>Tkwiąc w tym impasie, często gubimy w życiu coś bardzo ważnego. To bowiem, co cenne, wymaga czasu i wysiłku. Na efekty trzeba poczekać. Trzeba też na nie zapracować. Tymczasem z programów telewizyjnych dowiadujemy się, że nawet jeden film, jedna piosenka, jeden pomysł może odmienić ludzkie życie. Niemal w sekundę można stać się sławnym i bogatym. Poprzez pracę w szkole zauważyłem, że w umysłach dzieci i młodzieży uruchamiają się w związku z tym pewne mechanizmy. Młodzi ludzie poddają się iluzji, która mówi, że pewnego dnia stanie się coś, dzięki czemu ich życie przemieni się w mgnieniu oka, znikną ich dotychczasowe troski i trudy dnia codziennego. Niestety tego typu nastawienie sprawia, że bardzo trudno jest dzisiaj takie osoby zmotywować do działania. Dzieci zaczynają żyć w przekonaniu, że nie warto się starać i pracować na jakieś wyniki. Niczym w bajce, wystarczy jedno zaklęcie, uśmiech, pocałunek i wszystko się odmieni. I jak tu kogoś takiego zmotywować? Jak go przekonać, że trzeba mocno się postarać, popracować, włożyć w coś wysiłek, bo bajkowy moment może się nigdy nie pojawić?</p>
<blockquote><p>Jeśli chcemy motywować nasze dzieci, zawsze musimy odwoływać się do ich pasji i marzeń</p></blockquote>
<h4>Cel, plan i czas</h4>
<p>Bardzo przydatne w motywowaniu może się okazać stosowanie w życiu codziennym trzech zasad: wyznaczania celu, planowania działań i określania czasu na osiągnięcie celu. Czynnikiem, który powinniśmy wykorzystać przy nauce tych zasad, jest fakt, że dzieci stale czegoś chcą, nieustannie czegoś pragną. I mogą te rzeczy osiągnąć – nie muszą ich niespodziewanie dostać, ale mogą sobie na nie zapracować.</p>
<p>Systematyczne przeprowadzanie dzieci przez proces osiągania celu sprawia, że same odnajdują kontekst motywacji, ponieważ odwołują się do swoich marzeń i dążą do ich spełnienia. Nam, rodzicom, pozostaje wtedy przypominać dzieciom o celu, pomagać w realizacji planu i weryfikować podejmowane kroki. Taka praca pokazuje również, że aby coś osiągnąć, potrzeba pewnego systematycznego, celowego działania, które trwa w określonym czasie. Jeśli nie nauczymy tego dzieci, będzie nam bardzo trudno zmotywować je do czegokolwiek.</p>
<h4>Marzenia i pasje</h4>
<p>Osiąganie celów musi być związane z naszymi marzeniami i pasjami. W obecnych czasach wielu ludzi, chcąc utrzymać rodziny, musiało oddzielić swoje pasje od pracy zawodowej. Często rodzi to postawę obronną, którą przenosimy na otoczenie, wskazując, że pragnienia i pasje nie są ważne. Skoro nasze marzenia w jakiś sposób nas zawiodły, próbujemy przekonywać i swoje dzieci do tego, co wydaje się nam słuszne, a nie wynika z głębokich pragnień. Takie działanie jest niewłaściwe i prędzej czy później okaże się fiaskiem. Jeśli chcemy motywować nasze dzieci, zawsze musimy odwoływać się do ich pragnień, pasji i marzeń. Tylko wtedy nasza motywacja przyniesie prawdziwy skutek. Pozytywnie wzmocni dzieci i przyczyni się do ich rozwoju. A zatem musimy sobie zadać pytania: Co jest pasją mojego dziecka? Jakie ma ono pragnienia? Co je „nakręca” i inspiruje do działania?</p>
<blockquote><p>Zawsze potrzebujemy obok siebie ludzi, którzy będą szli przy nas, dzieląc z nami podróż do celu</p></blockquote>
<h4>Nastawienie do pracy</h4>
<p>Kiedy pójdziemy dalej tropem pracy, która nie mieści się w kręgu naszych pasji i zainteresowań, okaże się, że wielu z nas ma negatywny stosunek do wykonywanej pracy. Nawet jeśli wydaje się nam, że tego nie okazujemy, że inni tego nie dostrzegają, dziecko bardzo łatwo to rozpoznaje. Podświadomie odczytuje komunikat o naszej niechęci, braku radości i satysfakcji z pracy. A trudno zmotywować do systematycznej pracy kogoś, kto na co dzień otrzymuje informacje, że praca jest ciężkim i niechcianym obowiązkiem. Jeśli więc chcemy skuteczniej motywować nasze dzieci, musimy pokazywać im na własnym przykładzie, że praca jest pasjonującą i ekscytującą drogą do osiągnięcia celu, które z kolei wiąże się ze spełnieniem naszych pragnień i marzeń, zaspokojeniem potrzeb. Warto się zastanowić, jaką przyjmujemy postawę względem swojej pracy, jaki komunikat na temat wykonywanej przez nas pracy otrzymują od nas codziennie nasze dzieci.</p>
<h4>Robię to, bo cię kocham</h4>
<p>Jeśli wielokrotnie podejmowaliśmy decyzje, w których nie wytrwaliśmy, być może w momencie słabości zabrakło nam motywującego czynnika, jakim jest miłość. Miłość ma w sobie ogromną siłę i jest jednym z fundamentalnych pragnień człowieka. Jeśli postanowiliśmy coś zrobić, a po jakimś czasie odczuwamy zniechęcenie, próbujemy się zmotywować, lecz nam to nie wychodzi, powinniśmy skonfrontować nasze uczucia z miłością. Zadać sobie pytanie: dla kogo to robię? Jeśli to nie jest osoba, którą kochamy, szanujemy i uznajemy za bardzo ważną w naszym życiu, trudno będzie się nam zmotywować.</p>
<p>Osiąganie celów oraz trwanie w powziętych decyzjach wymaga poświęcenia, które dzisiaj nie jest zbyt popularne. Pewnego rodzaju wyrzeczenia trudno ponosić dla kogoś, kogo nie darzymy miłością. Powinniśmy uczyć dziecko postawy, zgodnie z którą pewne rzeczy robimy ze względu na miłość i szacunek do innych osób: „Dlatego, że cię kocham, zrobię coś, co nie jest dla mnie proste, ale jest tobie potrzebne”. Miłość nie zawsze musi być łatwa i nie pozostaje tylko w sferze uczuć. Pociąga za sobą określone czyny, nawet jeśli wiążą się one z wysiłkiem. Bóg mówi: <em>Nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą!</em> (1 Jana 3:18, BT). Oczywiście mam na myśli tylko takie działania, które są dobre i prawe, nie wynikają z przymusu ani szantażu, natomiast są dobre z punktu widzenia Bożego prawa. Czy uczymy nasze dzieci, że najlepszym motywatorem naszych działań jest miłość? Czy z powodu miłości stać nas na wyrzeczenia i poświęcenie? Czy dzieci widzą, że miłość motywuje nas samych do działania?</p>
<h4>Będę z tobą</h4>
<p>Motywowanie bardzo często pozostaje nieskuteczne, jeśli w podjętych decyzjach pozostajemy sami. Bóg pokazuje nam, że nie żyjemy sami dla siebie. Zawsze znajdujemy się w jakimś szerszym kontekście, odpowiadamy za coś i przed kimś. W swoich decyzjach także nie powinniśmy pozostawać sami. Powinniśmy mieć kogoś, przed kim moglibyśmy się rozliczyć z naszych działań: niepowodzeń oraz sukcesów. Zawsze potrzebujemy obok siebie ludzi, którzy będą szli przy nas, dzieląc z nami podróż do celu. Dla naszych dzieci to my jesteśmy motywatorami, nawet poprzez samą naszą obecność. Doświadczyłem tego ostatnio, gdy mój syn oznajmił, że nie pojedzie na zawody, choć tego chciał. Gdy powiedziałem, że pojadę razem z nim, zgodził się bez wahania. Wcześniej wcale nie mówił, że od tego uzależnia swoją decyzję. Czasem wystarczy po prostu być obok, aby stać się motywacją do działania. Bądź blisko swoich dzieci, a zobaczysz, do ilu rzeczy będą zachęcone, chociażby tylko dlatego, że przy nich jesteś.</p>
<p>Wszyscy ponosimy pewną odpowiedzialność za talenty, którymi obdarzył nas Bóg. Aby móc cieszyć się pięknem brylantu, należy poddać diament pewnej obróbce – szlifowaniu. Nawet najpiękniejszy diament, jeśli nieoszlifowany, nie będzie w połowie tak piękny jak brylant, który przeszedł proces szlifowania. Tak wiele dziś pięknych przedmiotów wokół nas, że zapominamy, iż sami nosimy w sobie coś pięknego i niepowtarzalnego: talenty, które umieścił w nas Bóg, a które my musimy wydobyć.</p>
<h4>Mądra i skuteczna motywacja</h4>
<p>Naszą rolą jako rodziców jest uczyć dzieci nieustannej pracy nad wydobywaniem tego, co w nich piękne i wartościowe. Pokazujmy im, że to jest nasze zadanie na tej ziemi. Jeśli nasze dzieci nie zrozumieją tego zadania, nie zrozumieją też, że wydobycie tego piękna to dla nich powód do szczęścia i radości, ich przeznaczenie. Każda inna motywacja będzie tylko kolejnym przymusem. Do nas, rodziców, wychowawców i opiekunów, należy pokazanie dzieciom takiego świata, w którym mogłyby bez lęku odkrywać to, co jest w nich cenne. Tak, aby nie obawiały się osądzenia czy krytyki. W takim środowisku każda zachęta przyniesie obfity owoc. Patrzmy na dziecko jak na nieoszlifowany diament. Sprawmy, by takim się czuło: wyjątkowe i piękne. Uczmy je, że to piękno chce się ujawnić poprzez pracę i wytrwałość w dążeniu do celu. To piękno, które jest Bożym pięknem w nas, może błyszczeć dla wszystkich wokoło. Pomóżmy w tym swojemu dziecku, a poznamy rezultat mądrej i skutecznej motywacji.</p>
<p>Każdy z nas nosi w sobie jakieś pragnienia, ale i niechęć do czegoś. Mamy marzenia i pasje, wyznajemy pewne wartości. Kiedy odnajdujemy to, co jest dla nas ważne i najważniejsze, wchodzimy na drogę, która prowadzi nas do celu. Wtedy, przy odrobinie zachęty i motywacji, każde zniechęcenie zostanie przełamane. Pomagajmy naszym dzieciom odnajdywać to, co jest dla nich ważne. A wtedy każda motywacja stanie się zalążkiem sukcesu oraz wybicia się na wyżyny, które przekroczą ich i nasze najśmielsze oczekiwania.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/jak-zmotywowac-dziecko-do-dzialania/">Jak zmotywować dziecko do działania?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/jak-zmotywowac-dziecko-do-dzialania/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Trzy proste rzeczy</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/numery/zima-2013/trzy-proste-rzeczy/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/numery/zima-2013/trzy-proste-rzeczy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 15 Aug 2015 12:57:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2013/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Hubert Sajda]]></category>
		<category><![CDATA[Rodzina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=257</guid>

					<description><![CDATA[<p>W języku angielskim funkcjonuje sympatyczna zasada, którą nazwano „3 x T”. Zawiera ona trzy słowa: time, talk, touch (czas, rozmowa, dotyk). Aby mogły się nawiązywać mocne i zdrowe relacje z bliskimi, musi dojść do prawdziwego spotkania, w trakcie którego zaistnieją trzy czynniki: wspólnie spędzony czas, szczera rozmowa i serdeczny dotyk. Ostatnio policzyłem, że w ciągu [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/zima-2013/trzy-proste-rzeczy/">Trzy proste rzeczy</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W języku angielskim funkcjonuje sympatyczna zasada, którą nazwano „3 x T”. Zawiera ona trzy słowa:<em> time, talk, touch</em> (czas, rozmowa, dotyk). Aby mogły się nawiązywać mocne i zdrowe relacje z bliskimi, musi dojść do prawdziwego spotkania, w trakcie którego zaistnieją trzy czynniki: wspólnie spędzony czas, szczera rozmowa i serdeczny dotyk.</p>
<p>Ostatnio policzyłem, że w ciągu dnia otrzymuję średnio ok. 7 e-maili, 8 komunikatów na Facebooku i 6 SMS-ów, przeprowadzam ok. 5 rozmów telefonicznych, dostaję ok. 30 maili z reklamami, umieszczam kilka wpisów na portalu społecznościowym i oprócz tego oczywiście spotykam się z ludźmi. Wynika z tego, że ponad 30 razy jestem bombardowany reklamami i wiele razy dziennie porozumiewam się za pomocą różnych komunikatorów. Mogłoby się wydawać, że tak wiele okazji do rozmowy to sporo, żeby nauczyć się dobrej komunikacji i budować mocne relacje. Niestety nic bardziej mylnego. Nieumiejętne korzystanie z dzisiejszych cudów techniki, wszechobecnych komunikatorów, wpływa wręcz negatywnie na budowanie zdrowych i mocnych relacji. Dlaczego?</p>
<p>Prawdziwa relacja polega na tym, że spędzamy ze sobą czas, rozmawiamy, wymieniamy treści, poglądy, ale też utrzymujemy kontakt wzrokowy, obdarzamy się uściskiem dłoni, przytuleniem. Natomiast komunikacja poprzez różne urządzenia opiera się w głównej mierze na wymianie informacji. W trakcie ich przekazu nie dochodzi do spotkania z rozmówcą. Sporo komunikujemy, ale nie dotykamy swoich umysłów i serc. Kiedy takie podejście przenosimy na grunt rodzinny, trudno jest budować mocne i zdrowe więzi.</p>
<blockquote><p>Kiedy spędzam czas z żoną, tłumaczymy dzieciom, że jest on dla nas bardzo ważny. Uczymy dzieci w ten sposób szacunku do spotkań, osób i czasu</p></blockquote>
<h4>Czas zarezerwowany</h4>
<p>W dzisiejszych czasach prawie każdy się spieszy. Dlatego właśnie komunikatory tak łatwo się przyjęły. Za ich pomocą możemy szybko przekazywać informacje. Ale relacje potrzebują czasu. Nie da się budować więzi na szybkiej wymianie informacji. Trzeba poświęcić drugiej osobie czas i uwagę. Trzeba włożyć w to pewien wysiłek. W praktyce możemy zapisać sobie datę w kalendarzu, żeby spędzić choćby kilka chwil z bliską osobą. Bardzo często dzieje się tak, że jeśli czegoś nie zaplanujemy, to się po prostu nie wydarza. Czy masz zarezerwowany czas dla swoich najbliższych? Warto zadbać o to jak najszybciej.</p>
<p>Wraz z żoną wpisujemy w nasze kalendarze specjalnie zarezerwowaną porę tylko i wyłącznie dla nas dwojga lub dla dzieci. Jeśli spędzam czas z żoną, tłumaczymy dzieciom, że jest on dla nas bardzo ważny. Uczymy dzieci w ten sposób szacunku do spotkań, osób i czasu, który jest dzisiaj niezwykle cenny. Psychologia podaje, że każdy w rodzinie, czy to nasze dziecko, czy współmałżonek, potrzebuje od 5 do 15 min szczerej rozmowy dziennie, żeby dobrze funkcjonować, zdrowo żyć i budować solidne relacje. Oczywiście nie zawsze udaje się w tak krótkim czasie zbudować odpowiedni fundament do szczerej rozmowy. Niestety inne badania dowodzą, że bardzo często nie mamy nawet tych 5 min. Dołóżmy więc wszelkich starań, by znaleźć parę chwil dla swoich domowników, bo bez tego nie da się utrzymać żadnej relacji, a już na pewno nie relacji rodzinnej.</p>
<h4>Rozmowa serc i umysłów</h4>
<p>W jaki sposób rozmawiamy ze sobą? Na pewno każda rozmowa zawiera element tradycyjnego przekazu. Dobrze jest, kiedy wnosi ona coś więcej – dotyka naszego życia, serca, duszy, umysłu. Czy zaczynając rozmowę ze swoim współmałżonkiem lub innym członkiem rodziny, zakładasz sobie jakiś cel? Może to być dotarcie do drugiej osoby, głębsze jej poznanie, wsparcie, zachęta, obustronna szczerość. Warto zastanowić się nad efektywnością naszych rozmów. Rozmowa to coś więcej niż codzienne „Co słychać? Wszystko dobrze? To super!”. Cenna rozmowa musi wnieść do relacji coś znaczącego. Warto nie tylko zadawać pytania, ale też cierpliwie czekać na odpowiedź, nie śpieszyć się. Każda odpowiedź potrzebuje czasu. Unikanie odpowiedzi to też konkretna informacja. Starajmy się najczęściej, jak się da, dotknąć sedna sprawy, wnieść coś do życia drugiej osoby, a także pozwolić, żeby zadziałało to odwrotnie – bądźmy otwarci na to, że druga strona wniesie coś nowego do naszego życia. Rozmowa z takim nastawieniem ma największy sens. A gdy dotyka ona naszych serc i umysłów, następuje prawdziwy przepływ życia.</p>
<h4>Dobry dotyk</h4>
<p>Bardzo często zapominamy, że dotyk jest częścią głębszego przekazu. Dotyk przemawia o wiele głośniej niż słowa. Często rozpoczyna on naprawdę szczerą rozmowę. Jest bodźcem, by coś uwolnić. Dotyk to wyraz naszych uczuć, których nie potrafimy opisać słowem, dlatego nie możemy o nim zapominać. Nasze dzieci powinny widzieć rodziców, którzy wyrażają sobie uczucia dotykiem, pocałunkiem, przytuleniem. W dzisiejszym świecie postrzegamy wiele rzeczy poprzez obraz. A dotyk można nie tylko poczuć, ale i zobaczyć. Taki przekaz – ponieważ żyjemy w epoce dominacji przekazu wizualnego – jest szczególnie mocny i bardzo do nas przemawia. Zauważmy, że nawet historie z naszego życia często zapamiętujemy jako ciąg obrazów.</p>
<p>Czy pokazujemy swoim dzieciom obraz rodziców, którzy okazują sobie uczucia poprzez dobry dotyk? Czy okazujemy im w ten sposób aprobatę, zadowolenie, dumę i radość? Czy poklepujemy, przytulamy, bierzemy w ramiona i głaszczemy po głowie? Mój syn ma 7 lat i zaczyna pomału dorastać. Zauważyłem, że jeśli nie dam mu ze swej strony znaku otwartości na dotyk – nie pokażę otwartych ramion, nie poklepię, nie usiądę obok ramię w ramię – jemu samemu trudno jest wyjść z podobną inicjatywą. A któż nie lubi być zachęcany i doceniany w ten sposób?</p>
<p>Dzisiaj na rynku znajdziemy wiele książek, które uczą, jak ważna jest mowa ciała. Pamiętajmy, że dotyk wyraża emocje. Pokazano nam już tyle rodzajów złego dotyku, który zabija w nas wiele pozytywnych odruchów. Jeśli kochasz swego współmałżonka, dziecko, rodzica lub rodzeństwo, a twój dotyk przekazuje miłość, uznanie, akceptację i radość oraz nie wybiega poza normy przyzwoitości, nie bój się wyrazić swoich uczuć i najzwyczajniej w świecie okaż je. Pamiętajmy o dobrym dotyku, który buduje bardzo mocne relacje z naszymi bliskimi.</p>
<blockquote><p>Cenna rozmowa wnosi do relacji coś znaczącego, dotyka serca, duszy i umysłu</p></blockquote>
<h4>Relacja jak most</h4>
<p>Relacje są jak mosty, po których możemy przewozić ciężary. Im mocniejszy most, tym większy ciężar można przewieźć. Im głębsza relacja, tym większy mamy wpływ na drugą osobę. To odnosi się bezpośrednio do więzi z Bogiem. Nasz Bóg jest Bogiem relacji i im głębszą mamy z Nim relację, tym większy wpływ może On wywierać na nasze życie. Bóg istnieje i działa zawsze w oparciu o relacje. Więź, jaka zachodzi między Ojcem, Synem i Duchem Świętym, jest sensem istnienia Trójjedynego Boga. To zarazem wzór do naśladowania dla nas, ludzi. Bóg chce nam w ten sposób zilustrować coś bardzo ważnego – kluczem życia są relacje. Bóg pokazuje nam, jak mogą one wyglądać. Relacja Trójcy Świętej jest głęboka i pełna jedności. Skoro Bóg tak funkcjonuje, chyba nietrudno nam sobie wyobrazić, że aby odzwierciedlać Jego charakter, jesteśmy powołani do budowania takich samych relacji.</p>
<p>Czasami zastanawiamy się jednak, co zrobić, żeby relacje stały się lepsze. Jak lepiej poznać swoich bliskich, jeśli czujemy się niezrozumiani i obcy we własnym domu? I nie wiemy, co zrobić, żeby to naprawić. Odpowiedź jest oczywista. Można wykorzystać trzy proste rzeczy: czas, rozmowę i dotyk. Jeżeli zauważamy, że tracimy kontakt ze swoim współmałżonkiem, rodzicem, dzieckiem, niech to będzie sygnał, że trzeba zastosować tę wdzięczną zasadę „3 x T”. Zarezerwuj i spędź czas z tą osobą, dodaj do tego szczerą rozmowę i szczyptę dobrego dotyku jako wyraz swoich pozytywnych uczuć. Zobaczysz, jak w krótkim czasie zbierzesz wielkie żniwo błogosławieństw w postaci zdrowych i mocnych relacji rodzinnych.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/zima-2013/trzy-proste-rzeczy/">Trzy proste rzeczy</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/numery/zima-2013/trzy-proste-rzeczy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zaangażowani na wzór doskonałego Ojca</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/numery/lato-2013/zaangazowani-na-wzor-doskonalego-ojca/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/numery/lato-2013/zaangazowani-na-wzor-doskonalego-ojca/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 14 Aug 2015 15:28:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2013/2 (lato)]]></category>
		<category><![CDATA[Hubert Sajda]]></category>
		<category><![CDATA[Rodzina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=319</guid>

					<description><![CDATA[<p>Żyjemy w czasach postmodernizmu, w społeczeństwie kształtowanym przez prędkość życia i wszechobecny konsumpcjonizm. Pogłębia się kryzys autorytetów i wartości. Nie mamy czasu, żeby spędzić go z naszymi rodzinami i rosnącymi dziećmi. Wychowaniem przyszłego pokolenia zajmują się wszyscy po trochu: telewizor, internet, komputer, ulica, szkoła, rodzice i kościół. Nie zapominajmy też o babciach i dziadkach. Ostatnie [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/lato-2013/zaangazowani-na-wzor-doskonalego-ojca/">Zaangażowani na wzór doskonałego Ojca</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Żyjemy w czasach postmodernizmu, w społeczeństwie kształtowanym przez prędkość życia i wszechobecny konsumpcjonizm. Pogłębia się kryzys autorytetów i wartości. Nie mamy czasu, żeby spędzić go z naszymi rodzinami i rosnącymi dziećmi. Wychowaniem przyszłego pokolenia zajmują się wszyscy po trochu: telewizor, internet, komputer, ulica, szkoła, rodzice i kościół. Nie zapominajmy też o babciach i dziadkach. Ostatnie badania przeprowadzone w Polsce w rodzinach z dużych, średnich i małych miast wskazują, że ojciec spędza ze swoim dzieckiem 7 min dziennie, a matka ok. 15 min. Chyba wszyscy jesteśmy zgodni, że to zdecydowanie za mało, by wychować dzieci. Za mało, aby mieć wpływ na kształtowanie ich charakteru, postawy, osobowości oraz poczucia wartości. Tymczasem jednym z najważniejszych zadań, jakie spoczywają na rodzicach, jest właśnie wychowanie dzieci.</p>
<h4>Poprzez pokolenia</h4>
<p>Mamy w Polsce takie powiedzenie: „Niedaleko pada jabłko od jabłoni”. Używamy go często, mówiąc o wizualnym podobieństwie dzieci do rodziców. To określenie możemy także śmiało przełożyć na zachowanie, charakter i styl postępowania. Czy nam się to podoba czy nie, dzieci nas obserwują, zapamiętują i&#8230; naśladują. Wywieramy na nie wpływ poprzez nasze pozytywne oraz niestety negatywne zachowania. Pamiętam z doświadczenia, kiedy wielokrotnie powtarzałem sobie, że w tym lub w tamtym będę jak mój ojciec. Natomiast w innych sprawach, które mi się nie podobały, na pewno nie będę postępował jak mój tata. Po latach widzę, że „czym skorupka za młodu nasiąknie&#8230;”. Bardzo często powielam błędy ojca. Muszę mocno pracować nad tym, żeby nie obarczać nimi moich dzieci. Na czym jednak się wzorować?</p>
<h4>Ojciec doskonały</h4>
<p>Z pomocą mogą nam przyjść prawdy biblijne, które odkrywają prawdziwy charakter Boga. Skoro jesteśmy stworzeni na Jego obraz i podobieństwo – najlepsze, co możemy zrobić dla naszych pociech, to odwzorować charakter naszego Stwórcy, Ojca. Tak, byśmy z dumą mogli patrzeć na swoje dzieci jak na wizytówkę. Oczywiście nie jest to łatwe. Ale to najlepsza życiowa inwestycja, jakiej rodzice mogą dokonać dla swoich dzieci.</p>
<p>W 34 rozdziale Księgi Wyjścia czytamy o tym, jak Mojżesz spotkał się z Bogiem. Kiedy Go zobaczył, ujrzał Jego charakter i opisał to, co widzi: <em>Jahwe, Jahwe, Bóg miłosierny i litościwy, cierpliwy, bogaty w łaskę i wierność, zachowujący swą łaskę w tysiączne pokolenia, przebaczający niegodziwość, niewierność, grzech, lecz nie pozostawiający go bez ukarania</em> (Ks. Wyj. 34:6–7, BT). Jest to nic innego jak opis Bożego charakteru. To dla nas wskazówka, czyj charakter my, rodzice, powinniśmy odzwierciedlać w wychowywaniu naszych dzieci. Patrząc na samo imię Boga, możemy dowiedzieć się o Jego kilku bardzo cennych cechach charakteru.</p>
<h4>Dostępność</h4>
<p>Po pierwsze, zapisane w Biblii po hebrajsku imię Boga „Jahwe” znaczy w języku biblijnym „Jestem”. Bóg po prostu jest. Ma czas. Nie spieszy się. Jest dostępny dla wszystkich. Jest dla tych, którzy go potrzebują, dla swoich dzieci, dla tych, którzy Go szukają. Jest obecny zawsze. Nie można o Nim powiedzieć, że był, ale teraz Go nie ma, czy że dopiero będzie, ale teraz jest nieobecny. On jest zawsze. Bóg jest zawsze gotowy do pomocy i wysłuchania tu i teraz. To dla nas, rodziców, bardzo ważna wskazówka – mamy być dla swoich dzieci obecni. Mamy być skupieni na dziecku, gotowi do pomocy, zaangażowani, mamy mieć dla niego czas, umieć się zatrzymać i wysłuchać. Mamy być wsparciem dla dzieci w ich codziennym życiu, tu i teraz.</p>
<h4>Autentyczność</h4>
<p>Po drugie, Jahwe to „Jestem, który jestem”. Bóg pokazuje nam, że jest autentyczny. On nikogo nie udaje. Jest świadomy tego, kim jest, i świadomie wybiera, by właśnie takim być. Ma swój niezmienny charakter. Można na Nim polegać. Jest prawdziwy. Czy my, rodzice, także jesteśmy autentyczni w naszych relacjach z dziećmi? Czy nikogo nie udajemy? Jest to bardzo ważna cecha charakteru, której Bóg chce nas nauczyć. Autentyczność, spójność, integralność. To autentyczność jako pierwsza buduje nasz autorytet w oczach dzieci. Wzbudza szacunek do nas, rodziców. W dzieciach natomiast buduje uznanie prawdy jako wartości. Autentyczność przemawia do naszych dzieci o wiele silniej niż jakiekolwiek pouczenia.</p>
<blockquote><p>Autentyczność przemawia no naszych dzieci o wiele silniej niż jakiekolwiek pouczenie</p></blockquote>
<h4>Autorytet</h4>
<p>Po trzecie, Jahwe to „Pan”. W tym określeniu Bożego charakteru Bóg uczy nas, że On ma władzę i autorytet. To On jest Panem. On rządzi, panuje nad wszystkim i stanowczo oraz zdecydowanie trzyma wszystko w swoim ręku. Możemy sobie zadać pytanie: Czy jako rodzice odzwierciedlamy Boży charakter? Czy widać jednoznacznie, kto ustala zasady w naszych domach? Czy w sposób zdecydowany stoimy w autorytecie przed swoimi dziećmi? Czy bierzemy czynną odpowiedzialność za ich wychowanie? Opis charakteru Boga zaczyna się od Jego imienia i przekazu tych trzech bardzo ważnych informacji. W procesie wychowania nasze dzieci powinny dostrzec w nas takie cechy charakteru. Jasna informacja ze strony rodzica zaangażowanego na wzór Boga Ojca brzmi: Jako twój rodzic jestem dla ciebie obecny, mam dla ciebie czas tu i teraz. Nikogo ani niczego nie będę udawał, jestem autentyczny i szczery, mówię prawdę, nie kłamię. Mam autorytet, aby panować, zarządzać i brać odpowiedzialność za ład, porządek i twoje wychowanie.</p>
<h4>Miłosierdzie</h4>
<p>W podanym wyżej wersecie Mojżesz opisał cechy Bożego charakteru następująco: <em>miłosierny i litościwy</em>. Zaraz po tym, jak dwukrotnie wzmocnione jest główne przesłanie tego, kim Bóg jest, czytamy, że w swym postępowaniu Bóg kieruje się miłosierdziem i litością. To znaczy, że widać w Jego charakterze dobroć i łagodność, że nie szuka On zaczepki, zwady czy odwetu. Nawet jeśli ktoś zawini przeciwko Niemu, On nie odpłaca tym samym. Kieruje się litością i miłością. Można także powiedzieć, że działa ze współczuciem i uprzejmością. Taki jest charakter Boga: przede wszystkim oddany, prawdziwy, stanowczy, ale również delikatny, uprzejmy, pełen miłości i miłosierdzia.</p>
<h4>Cierpliwość i opanowanie</h4>
<p>Dalej użyto słowa <em>cierpliwy</em>. Inaczej mówiąc: niegwałtowny, nieporywczy. Umiejący czekać, powstrzymywać się i panować nad sobą. Cierpliwy to znaczy również nieskory do gniewu, ale raczej znoszący przeciwności w opanowaniu. W dzisiejszych czasach, gdy lubimy mieć wszystko natychmiast, najlepiej instant, fast-food, szybko z mikrofalówki, wash and go, coraz łatwiej dajemy się wyprowadzić z równowagi, nie mamy cierpliwości. Żyjemy w nieustannym napięciu i podenerwowaniu. Szczególnie gdy przychodzi nam czekać i gdy coś nie idzie po naszej myśli.</p>
<p>Cierpliwość oraz umiejętność znoszenia przeciwności to cechy charakteru, których zdecydowanie uczymy się dzisiaj, patrząc na Boga. Nie chcemy przecież pobudzać naszych dzieci do gniewu. Chcemy nauczyć je opanowania. Mówi się, że cierpliwość jest cechą królów. My jako dzieci Króla tym bardziej musimy swój charakter uzbroić w tę cechę. Tak, aby nasze dzieci widziały, że nawet w tym zwariowanym świecie, jaki nas dzisiaj otacza, można żyć w pokoju i opanowaniu.</p>
<h4>Łaska i wierność</h4>
<p>Poruszany werset opisuje Boga także jako <em>bogatego w łaskę i wierność</em>. Charakter Boga cechuje łaskawość oraz to, że wiernie i niezmiennie utrzymuje On te same standardy. Wierny jest swemu Słowu, swym obietnicom. Trwa w swych postanowieniach i założeniach. Nie wycofuje się z danego przez siebie słowa. Bóg nie chwieje się przy przestrzeganiu powziętych reguł i zasad, ale konsekwentnie realizuje swój plan. Czy my w rodzicielskim postępowaniu i wychowaniu wykazujemy cechy charakteru, które odnoszą się do wierności? Czy można polegać na danym przez nas słowie, na naszych obietnicach? Czy wiernie trwamy w swych postanowieniach i zasadach? Nie ma nic gorszego dla dziecka niż chwiejność i niestabilność rodzica. Ważną cechą matki i ojca jest również łaskawość. Polega ona na nieustannym docenianiu i wyrażaniu uznania, nawet przy braku spektakularnej zasługi. Pozytywne wzmocnienie, dobre słowo, zachęta, nagradzanie mogą uczynić o wiele więcej dobrego niż setki zakazów i nakazów. Pragniemy widzieć zmiany w zachowaniu naszych dzieci. Musimy więc pamiętać, że zachodzą one z Bożej łaski i przy Jego pomocy.</p>
<blockquote><p>Dzieci, którym poświęca się czas, uwagę i serce, są prawdziwą wizytówką i dumą swoich rodziców</p></blockquote>
<h4>Przebaczenie i miłość</h4>
<p>Następnie Mojżesz wymienia takie cechy Boga, jak: <em>zachowujący swą łaskę w tysiączne pokolenia i przebaczający</em>. Bóg jest bardzo wielkoduszny i ma dla wszystkich wielkie serce. Każdy człowiek jest dla Niego ważny. Bóg otwiera swoje serce dla każdego i daje swoją bezwarunkową miłość, pomimo że nie jesteśmy w stanie na nią zasłużyć. Poprzez taką postawę charakteru Bóg chce nam pokazać, że powinniśmy być ludźmi wielkiego serca. W szczególności w relacji z naszymi dziećmi. Wtedy uczą się od nas życia według serca i podejmowania decyzji według tego, co Bóg w ich sercach umieścił. Dlatego powinniśmy okazywać miłość, akceptację, zrozumienie i uśmiech tak często, jak to tylko możliwe. I to o wiele częściej niż srogą minę. Bez wątpienia gotowość przebaczenia i bezwarunkowa miłość to Boże cechy charakteru, które każdy z nas pragnie okazać swoim dzieciom. Bóg jest Bogiem przebaczającym. On pragnie, abyśmy znali drogę odkupienia, przeprowadzali przez nią nasze dzieci. Aby one umiały żyć łaską, rozumiały, co to znaczy przebaczać, i przebaczały. Nasze dzieci muszą się dowiedzieć, co robić, gdy pojawia się w ich sercu ciężar nieprzebaczenia albo poczucie winy. Muszą się nauczyć, jak doznać uwolnienia, które niesie ze sobą przebaczenie innym oraz przebaczenie samemu sobie.</p>
<p>Czy nasze dzieci mają możliwość widzieć nas, gdy przebaczamy? Czy słyszą, jak prosimy o przebaczenie? Czy uczymy je procesu oczyszczenia i uwolnienia do życia w łasce? Czy może raczej nasze dzieci obserwują nas, jak pielęgnujemy korzeń zgorzknienia, który rośnie i będzie sprawcą naszego upadku? Brak przebaczenia może spowodować zgorzknienie, które jest w stanie na lata zatruć życie i zablokować przepływ obfitości. Upewnijmy się, czy wiemy, o co chodzi w przebaczeniu, bo to właśnie łaska i przebaczenie przynoszą uwolnienie. Są one kluczem dla nas i dla naszych dzieci, aby żyć pełnią życia.</p>
<h4>Prawość i konsekwencja</h4>
<p>Dalej wspomniany werset opisuje Boga jako <em>niepozostawiającego bez ukarania</em>. Bóg jest sprawiedliwy. Potępia grzech. Nie odrzuca grzesznika, ale grzech jak najbardziej tak. Jest prawy i stoi na straży prawa. Jest Sędzią, który w sprawiedliwy sposób wydaje wyroki. To kwestia bardzo często podnoszona przez dorastające dzieci. Któż z rodziców chociaż raz nie usłyszał od swojego dziecka: „To niesprawiedliwe”? Musimy być sprawiedliwi w swoich sądach, ale musimy też stać na straży prawa i prawdy. To jedna z kolejnych rzeczy, które budują nasz autorytet. Niemniej musimy pamiętać, że potępiając złe zachowanie, nigdy nie możemy potępiać dziecka ani niszczyć jego godności jako człowieka. To my, rodzice, w miejsce Boga, przynosimy prawość i sprawiedliwość do życia naszego dziecka. Do takiej postawy jesteśmy przez Boga powołani i mamy taki autorytet. Nie należy uciekać od sytuacji, w których należy sprawiedliwie i bezstronnie rozsądzić jakąś sytuację i stanąć w uczciwości. Kiedy poznajemy Boga i doświadczamy Jego charakteru w swoim życiu, sprawiedliwość i uczciwość stają się częścią naszego charakteru. Dzieci to widzą i bardzo szybko się uczą. Jeśli nie ma prawości w życiu rodziców, nie znajdziemy jej też w życiu dziecka. A później bardzo trudno zbudować jakikolwiek autorytet, na którym dzieci mogłyby się wzorować.</p>
<p>W czasach kryzysu autorytetów i wartości, jaki zafundowaliśmy sobie na progu trzeciego tysiąclecia, lekcja kształtowania charakteru i postaw zapisanych w Biblii wydaje się niedoścignionym wzorcem. Jednak nikt z nas nie musi być doskonały, żeby wziąć udział w tej walce dobra ze złem oraz ponieść odpowiedzialność za wychowanie własnych dzieci. Naprawdę warto próbować. Wystarczy serce otwarte na dzieci i Boga. W poszukiwaniu dobrego przykładu ukierunkujmy się na Boga. To On jest projektantem naszych charakterów, osobowości, temperamentów, duszy. Polegajmy na Nim i na Jego łasce. Pracując w chrześcijańskich placówkach, na co dzień widzę wysiłki i zmagania wielu nauczycieli, którzy niosą ciężar wychowania jako przedłużone ramię rodziców. Obserwuję, że naprawdę warto. Dzieci, którym poświęca się czas, uwagę i serce, są prawdziwą wizytówką i dumą swoich rodziców.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/lato-2013/zaangazowani-na-wzor-doskonalego-ojca/">Zaangażowani na wzór doskonałego Ojca</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/numery/lato-2013/zaangazowani-na-wzor-doskonalego-ojca/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
