<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Henryk Wieja &#8211; Nasze Inspiracje</title>
	<atom:link href="https://naszeinspiracje.com/archiwa/autorzy/henryk-wieja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://naszeinspiracje.com</link>
	<description>Magazyn online</description>
	<lastBuildDate>Fri, 03 Apr 2020 10:09:30 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Komu oddamy chwałę?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/komu-oddamy-chwale/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Aug 2019 10:06:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2016/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Henryk Wieja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2821</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wokół nas wszystko się zmienia. Jako ludzie również jesteśmy poddani procesowi nieustannej zmiany. Jedynie sam Bóg jest stały i niezmienny (Jakuba 1:17). Materia na poziomie mikro-molekularnym poddana jest nieustannej dynamice ruchu. Nie inaczej przedstawia się rzeczywistość duchowa, w której się poruszamy. Ten ruch materii i toczące się zmiany w wymiarze duchowym są objawem tęsknoty za [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/komu-oddamy-chwale/">Komu oddamy chwałę?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wokół nas wszystko się zmienia. Jako ludzie również jesteśmy poddani procesowi nieustannej zmiany. Jedynie sam Bóg jest stały i niezmienny (Jakuba 1:17). Materia na poziomie mikro-molekularnym poddana jest nieustannej dynamice ruchu. Nie inaczej przedstawia się rzeczywistość duchowa, w której się poruszamy. Ten ruch materii i toczące się zmiany w wymiarze duchowym są objawem tęsknoty za uwolnieniem od znikomości. Znikomości, której wszystko podlega na skutek upadku człowieka, gdyż oddał on cały swój autorytet przeciwnikowi Boga ‑ szatanowi. Syn Boży, Pan Jezus Chrystus, Mesjasz i Zbawiciel człowieka, przyszedł na świat, by nas, ludzi, i całą naturę uwolnić spod panowania szatana. Całe stworzenie przypatruje się temu, oczekując, iż objawi się w nas podobieństwo do Syna Bożego. Jest to możliwe jedynie poprzez działanie w nas Ducha Synostwa. To On jest gwarancją odbudowującego procesu toczących się w nas zmian (List do Rzym. 8,19). Słowo Boże zapewnia, że Pan Jezus nie spocznie, aż doprowadzi do końca ten proces, którego się podjął, by każdego z nas odkupić Ojcu na własność (List do Filip.1: 6).</p>
<p>Ten niezwykły duchowy proces przeciwstawia się nawet procesom naturalnego starzenia się. Starzenie się jest bowiem ciągłą, zachodzącą w nas zmianą negatywną. Ale to, co naturalne, nie może z kolei powstrzymać innej zmiany. Jest nią odwrotny proces nieustannego duchowego odnawiania się człowieka wewnętrznego (2 List do Kor. 4:16). O tym zapewnia nas Słowo Boże, i o tym warto wiedzieć. Oczywiście tylko Pan Bóg jest nieograniczony czasem, co więcej ‑ On jest poza czasem. Stwórca umieścił nas w czasie, który przemija, i zmiany czasu nie jesteśmy powstrzymać. Ale gdy zaufamy Bogu, i jesteśmy w relacji z Nim, On może przywrócić nam nawet utracony przez nas czas. Mało tego ‑ obiecuje, że może nawet odbudować zmarnowane przez nas lata, jeśli tylko nasze serca będą z powrotem zwrócone w Jego kierunku. Zaczną czerpać z tego jedynego źródła‑ źródła, którym jest sam Bóg (Ks. Izaj. 61:7b).</p>
<h3>Jaki zatem powinien być nasz udział w tym nowym procesie zmiany?</h3>
<p>Na poziomie naszych myśli decydujemy, w jakim kierunku toczyć się będą zachodzące w nas zmiany duchowe. Za myślami podążają nasze słowa, za słowami czyny, za czynami zaś zmiany naszego charakteru i nawyków, a poprzez nas zmienia się rzeczywistość wokół. Całe stworzenie nam kibicuje. Pan Jezus za nami oręduje, a Duch Święty w nas nieustannie się wstawia i mobilizuje nas. Bóg Ojciec jest po naszej stronie, jako kochający i dobrze życzący nam Tato. Chodzi o to, aby wszelkie toczące się w nas zmiany były procesem dojrzewania, nieustannego rozwoju, i przynosiły pozytywne rezultaty.</p>
<blockquote><p>Cudowne jest zapewnienie Boga Ojca w Jego Słowie, że dla tych, którzy Boga miłują, wszystkie toczące się zmiany zmierzają ku dobremu</p></blockquote>
<p>Może to wszakże nastąpić pod jednym warunkiem: że jesteśmy w osobistej relacji miłości z samym Bogiem. Chodzi o to, abyśmy wzrastali w miłości do Niego – wtedy będziemy poddani procesowi zmian inicjowanych w miejscu intymności z Nim. Dzieje się to przede wszystkim w atmosferze uwielbiania Boga. Dołączamy wtedy do uwielbienia, które płynie z całego stworzenia. W naturze stworzonej przez Boga wszystko, od najmniejszej cząsteczki materii, uczestniczy w ciągłym procesie nieustającego uwielbienia Stwórcy. Wszystko wydaje swój dźwięk na Jego chwałę (1 List do Kor.14:10). Jedyną istotą, która ma wybór w kwestii uwielbienia, jest człowiek. I o to toczy się największa walka: komu oddamy chwałę, kogo będziemy uwielbiać. Dźwięk ludzkiego głosu jest dla Bożego serca największą radością. Dźwięk uwielbienia pokonuje najgorsze siły i strategie wroga. Chciejmy szczególnie teraz, w tym świątecznym czasie, uwielbiać Boga z taką pasją w sercu, aby wszystko to, co do tej pory było złe, odeszło z naszego życia. Wtedy powstanie nowe miejsce w nas dla wspaniałych Bożych zmian i odnowienia wszechrzeczy.o</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/komu-oddamy-chwale/">Komu oddamy chwałę?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wysłani na czas żniwa</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/wyslani-na-czas-zniwa/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/wyslani-na-czas-zniwa/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 20 Aug 2019 12:00:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2016/3 (jesień)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Henryk Wieja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2753</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jako pokolenie jesteśmy świadkami ogromnych przemian, radykalnych zwrotów historii, wydarzeń często dramatycznych – zarówno w środowisku naturalnym, jak i w życiu narodów. Można wręcz odnieść wrażenie, że tempo życia ogromnie przyśpiesza, zdarzenia doznają komasacji i mają coraz intensywniejszy charakter. W pewnym fragmencie zapisu ewangelii czytamy, w jaki sposób Pan Jezus nakreśla niezwykłe nagromadzenie tego typu zjawisk, kiedy [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/wyslani-na-czas-zniwa/">Wysłani na czas żniwa</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jako pokolenie jesteśmy świadkami ogromnych przemian, radykalnych zwrotów historii, wydarzeń często dramatycznych – zarówno w środowisku naturalnym, jak i w życiu narodów. Można wręcz odnieść wrażenie, że tempo życia ogromnie przyśpiesza, zdarzenia doznają komasacji i mają coraz intensywniejszy charakter.</p>
<p>W pewnym fragmencie zapisu ewangelii czytamy, w jaki sposób Pan Jezus nakreśla niezwykłe nagromadzenie tego typu zjawisk, kiedy mówi uczniom o Królestwie Bożym w czasach ostatecznych (Ew. Mat. 13:24–30; 36–43). Mowa tu o dobrym i złym zasiewie. Dobry zasiew dokonywany jest przez Pana Jezusa, nazwanego Synem Człowieczym, na roli, która obrazuje świat. Tym dobrym nasieniem są synowie Bożego Królestwa, a więc naśladowcy Chrystusa. Zły zasiew to dzieło nieprzyjaciela, czyli diabła. Złym nasieniem są synowie złego.</p>
<h3>Nasiona wzrastają razem</h3>
<p>Gdy zasiane ziarno wydało plon i były już widoczne rośliny, żniwiarze chcieli od razu usunąć rezultaty złego zasiewu – powyrywać kąkol i pozwolić wzrastać samej pszenicy. Wówczas Pan żniw udzielił im bardzo ciekawej odpowiedzi, mówiąc: Pozwólcie obydwom róść razem aż do żniwa (w. 30a). To zdanie daje wiele do myślenia: Czy znaczy to, że mieli po prostu pozwolić im razem rosnąć? Czy zło otrzymało przyzwolenie, by również wzrastać? A co z naszym ludzkim przeciwstawianiem się złu?</p>
<p>Pan Jezus w Kazaniu na Górze wyjaśnia to na poziomie naszej, ludzkiej odpowiedzialności: „Nie rewanżuj się złemu”, czyli nie schodź na poziom wroga, nie stosuj jego metod (według oryginału Pisma Świętego). Uzupełnieniem tego polecenia są dla nas słowa apostoła Pawła: Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj (List do Rzym. 12:21). Według Słowa Bożego, jako synowie Bożego Królestwa, zło możemy i powinniśmy pokonywać tylko dobrem, nie schodząc na poziom wroga. Naszym zadaniem jest koncentracja na tym, by chodzić Bożymi drogami i uczestniczyć w Bożych dziełach.</p>
<h3>Zastępy aniołów przygotowanych do żniwa</h3>
<p>W Ewangelii Pan Jezus tłumaczy uczniom, że żniwiarzami są Jego aniołowie, Jego zastępy. Tylko oni, na wyraźny rozkaz Pana Jezusa, otrzymają prawo, by najpierw zebrać kąkol, całe zło ze świata, i cały zły zasiew przeznaczyć na spalenie, a dobry zasiew (pszenicę) zgromadzić do Jego stodoły – miejsca dobrego zbioru (w. 30b).</p>
<p>Odnoszę wrażenie, że zastępy Bożych aniołów w przestworzach już przystępują do żniw. W duchowej rzeczywistości już rozpoczęła się ostateczna rozprawa Pana Zastępów z przeciwnikiem. To, co się dzieje na ziemi, jest odzwierciedleniem duchowej wojny w przestworzach. Cała ziemia już drży, obserwujemy zaskakujące wydarzenia geofizyczne, kataklizmy, trzęsienia ziemi, trąby powietrzne. Jednocześnie sam człowiek stwarza sytuacje, które wśród innych wzbudzają poczucie zagrożenia. Narody żyją w strachu i niepewności. Wszystko zaczyna drżeć w posadach.</p>
<h3>Bezpieczni w Bogu</h3>
<p>Ci, którzy znają osobiście Jezusa, zaprosili Go do swojego życia i są Jego uczniami, mają za zadanie zintensyfikować swoje zaangażowanie w dobry zasiew, w czynienie dobra. Są powołani do działania na rzecz ekspansji Bożego Królestwa – w mocy Ducha Świętego. A Bóg z radością pragnie to potwierdzać wszystkimi przejawami swej mocy, wśród Bożych znaków i cudów.</p>
<blockquote><p>Odpowiedzialnością Bożych dzieci, synów i córek, na wzór Jezusa Chrystusa, Bożego Syna, jest udział w dobrym zasiewie, czyli w ogłaszaniu i ustanawianiu Jego Królestwa tu, na ziemi.</p></blockquote>
<p>A wówczas Boży aniołowie, posłani przez Boga żniwiarze, będą ochraniać wszelkie przejawy dobra i rozprawiać się z siłami złego. W tym jest nasza radość, poczucie bezpieczeństwa i nasza nadzieja.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/wyslani-na-czas-zniwa/">Wysłani na czas żniwa</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/wyslani-na-czas-zniwa/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czym się różni wiara od zaufania?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/czym-sie-rozni-wiara-od-zaufania/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/czym-sie-rozni-wiara-od-zaufania/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 Aug 2019 10:29:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2016/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Henryk Wieja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2551</guid>

					<description><![CDATA[<p>W Liście do Hebrajczyków czytamy, że bez wiary nie można podobać się Bogu oraz że wiara w istnienie Boga jest warunkiem wstępnym do nawiązania osobistej więzi z Bogiem (zob. List do Hebr. 11:6). Inna definicja wiary z tej samej księgi Nowego Testamentu określa ją jako pewność tego, czego się spodziewamy, przeświadczenie o tym, czego nie [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/czym-sie-rozni-wiara-od-zaufania/">Czym się różni wiara od zaufania?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W Liście do Hebrajczyków czytamy, że <em>bez wiary nie można podobać się Bogu</em> oraz że wiara w istnienie Boga jest warunkiem wstępnym do nawiązania osobistej więzi z Bogiem (zob. List do Hebr. 11:6). Inna definicja wiary z tej samej księgi Nowego Testamentu określa ją jako <em>pewność tego, czego się spodziewamy, przeświadczenie o tym, czego nie widzimy</em> (List do Hebr. 11:1). Zatem w wierze zawiera się zarówno pewien aksjomat – pewność istnienia Boga, jak i zdolność do poruszania się w duchowej rzeczywistości, która jest niewidoczna dla oczu fizycznych. Stąd wiara jest „narządem widzenia” w wymiarze świata duchowego.</p>
<p>Pewną komplikacją w pojmowaniu znaczenia i funkcjonowania wiary jest stwierdzenie w Liście św. Jakuba, że <em>demony również wierzą i drżą</em> (Jakuba 2:19). Zatem widzimy, że ta sama wiara, która jest także przeświadczeniem o istnieniu Boga i Jego panowaniu, może być równocześnie połączona z buntem przeciwko Bogu, przerażeniem i strachem przed karą. Nie jest to wtedy wiara zbawienna, która przynosi wewnętrzny pokój z Bogiem i życie wieczne. A zatem na czym polega różnica między tymi dwoma aspektami wiary?</p>
<h3>Wiara, która staje się zaufaniem</h3>
<p>Wiara, która przyjmuje cud zbawienia, stwarza w naszym sercu potrzebę i pragnienie osobistej relacji z Osobą Jezusa Chrystusa. Przyjęcie Jezusa, czyli zaproszenie Go do swojego serca i życia, zmienia naszą tożsamość. Z osoby pogrążonej w mocy grzechu stajemy się dzieckiem Boga. Otrzymujemy nową tożsamość syna lub córki Króla królów, Boga Ojca Wszechmogącego. A zatem sama wiara, bez osobistej więzi z Bogiem nie zmienia naszej tożsamości.</p>
<p>Wiara, która przenosi nas ze śmierci do życia, z ciemności do światłości to wiara, która polega na osobistej relacji z Jezusem Chrystusem i na Jego wierności względem nas. Przyjmując Go jako Boga, zostajemy uwolnieni od strachu i obciążającego nas grzechu. Otrzymujemy w zamian cudowną łaskę dziedziczenia wszystkiego, co Jezus Chrystus dla nas osiągnął na Golgocie i w Zmartwychwstaniu. Dziedziczymy wszystkie wspaniałe Boże obietnice, które tylko w Jezusie Chrystusie mają swoje wypełnienie (zob. 2 List do Kor. 1:20). Poleganie na dokonanym dziele Jezusa Chrystusa oraz pełne poddanie swej woli w posłuszeństwie Słowu Bożemu i Duchowi Świętemu Pismo Święte nazywa „ufnością” lub „zaufaniem Bogu”. Sama wiara w to, że Bóg istnieje, jest konieczna, ale niewystarczająca. Stanowi fundament, na którym wyrasta pełnia zaufania Bogu, oparta na intymnej więzi, na dziele i obecności Jezusa Chrystusa w nas oraz na Jego orędownictwie za nami przed tronem Ojca w Niebie. Zaufanie nie tylko Bogu się podoba i cieszy Jego serce – czytamy też, że dobry Bóg pragnie to zaufanie nawet nagrodzić, bo tak bardzo Mu na nas zależy (zob. List do Hebr. 10:35; 11:6b)!</p>
<h3>Zaufanie zainicjowane miłością</h3>
<p>W Liście apostoła Jana czytamy, że zaufanie jest nierozerwalnie utożsamiane z praktycznym wymiarem naszej miłości do Boga. A tak naprawdę nasza miłość to tylko odzew na Bożą miłość do nas. Miłość, która płynie z ojcowskiego serca Boga, wzmacnia naszą ufność do Niego, by była „niezachwiana”. To miłość Boga sprawia, że zostajemy uwolnieni od strachu, lęku, bojaźni przed karą. A wszystko to jest możliwe tylko dzięki temu, co uczynił dla nas Jezus Chrystus. Miłość i wierność Jezusa Chrystusa stanowi gwarancję naszego zaufania. Możemy polegać na wierności Boga w nas. To On sam, <em>który rozpoczął w nas dobre dzieło, będzie je też pełnił aż do dnia Chrystusa Jezusa</em> (List do Filip. 1:6). Bóg jest w stanie doprowadzić do końca to, co sam w nas zainicjował. On jest tego gwarantem. I w tym jest cała nasza ufność i nadzieja.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/czym-sie-rozni-wiara-od-zaufania/">Czym się różni wiara od zaufania?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/czym-sie-rozni-wiara-od-zaufania/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak się ma dziś pokój Jerozolimy?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/reportaz/jak-sie-ma-dzis-pokoj-jerozolimy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Jul 2019 13:08:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2015/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Henryk Wieja]]></category>
		<category><![CDATA[Reportaż]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2326</guid>

					<description><![CDATA[<p>­Henryk Wieja: Czym jest Succat Hallel? Martin Sarvis: Dom modlitwy Succat Hallel został założony 15 lat temu. Towarzyszyła nam wizja, aby jak najbliżej miejsca, w którym król Dawid sprowadził Arkę Przymierza, Bożą Obecność do Jerozolimy, powstali chwalcy i wstawiennicy służby Panu. Czy mógłbyś wytłumaczyć, czym jest ta posługa Panu? Martin Sarvis: Posługa Panu to uwielbienie, [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/reportaz/jak-sie-ma-dzis-pokoj-jerozolimy/">Jak się ma dziś pokój Jerozolimy?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>­Henryk Wieja: Czym jest Succat Hallel?</strong></p>
<p><strong>Martin Sarvis:</strong> Dom modlitwy Succat Hallel został założony 15 lat temu. Towarzyszyła nam wizja, aby jak najbliżej miejsca, w którym król Dawid sprowadził Arkę Przymierza, Bożą Obecność do Jerozolimy, powstali chwalcy i wstawiennicy służby Panu.</p>
<p><strong><br />
Czy mógłbyś wytłumaczyć, czym jest ta posługa Panu?</strong></p>
<p><strong>Martin Sarvis:</strong> Posługa Panu to uwielbienie, wstawiennictwo w modlitwie, słuchanie tego, co Bogu się podoba, i wykonywanie tego. To przebywanie w Jego Obecności. To nie służba ewangelizacji, nauczania czy troski o innych. To pozostawiamy społecznościom ludzi wierzących, które są w okolicy. My natomiast staramy się stworzyć miejsce nieprzerwanej służby uwielbienia Pana. Kiedy król Dawid sprowadził Arkę Przymierza z Bożą Obecnością do Jerozolimy, ustanowił szczególne miejsce niedaleko źródeł Gichonu, na górze Syjon. Postawił nad Arką Przymierza namiot i powołał ludzi do służby uwielbienia. Ich zadaniem było chwalić Boga dniem i nocą, 24 godziny na dobę, przez 31 lat. Kiedy organizowaliśmy Succat Hallel, naszą wizją było stworzenie czegoś podobnego. Chcieliśmy, aby w tym miejscu w Jerozolimie trwała nieprzerwana służba uwielbienia Pana.</p>
<p><strong><br />
Jeśli dobrze Cię zrozumiałem, Succat Hallel jest kontynuacją Namiotu Dawida, ale w wymiarze XXI w.?</strong></p>
<p><strong>Martin Sarvis:</strong> Tak. To taki namiot. Succa oznacza małe schronienie. W czymś takim przebywał naród Izraela, kiedy był na pustyni. Namiot był również rozpostarty nad tamtym miejscem Bożej Obecności. Succa to również przybytek. Dlatego Succat Hallel ma być miejscem, w którym chwali się Pana. A chwalenie jest formą służby Bogu.</p>
<p><strong><br />
Rozumiem, że jest to forma posługi Panu, która przyciąga i sprawia, że Jego chwała przychodzi i Jego Obecność się objawia.</strong></p>
<p><strong>Martin Sarvis:</strong> Takie jest nasze pragnienie. Silne pragnienie. Bóg mówi w Księdze Zachariasza, że On będzie murem ognistym wokoło Jerozolimy, ale także chwałą pośród nas (zob. Ks. Zach. 2:9). Pragniemy, aby Boża chwała powróciła do Jerozolimy, gdy usługujemy przed Bogiem. On zamieszkuje w chwale swojego ludu, Izraela. Tak więc Izrael uwielbia i chwali Boga właśnie tam. Uczestniczą w tym ludzie z wielu miejsc, wielu kongregacji.</p>
<p><strong><br />
To niesamowite. Koordynujecie tę służbę 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Jak to możliwe, że macie wystarczającą liczbę osób, które uczestniczą w tym niegasnącym uwielbieniu?</strong></p>
<p><strong>Norma Sarvis:</strong> Bóg zaopatruje. Mamy ludzi, którzy odwiedzają Jerozolimę na tydzień, na dwa. Mamy stażystów, którzy przyjeżdżają na trzy miesiące. Mamy ludzi, którzy przybywają spoza Izraela na całe lata. Wśród uwielbiających Pana jest też wielu Izraelczyków. Bóg posyła zespoły i pracowników. Czasami odwiedzająca grupa dzwoni i pyta, czy mogłaby zarezerwować dwie godziny. A my chętnie im ten czas udostępniamy. Succat Hallel to miejsce międzynarodowe. Przyjeżdżają do nas osoby z Azji, Europy, Ameryki Północnej, Ameryki Południowej. Ludzie z całego świata.</p>
<p><strong><br />
Czy my, nie-Żydzi, reprezentujący międzynarodowy Kościół, Ciało Chrystusa spoza Izraela, również jesteśmy tam mile widziani?</strong></p>
<p><strong>Norma Sarvis:</strong> Jesteście bardzo mile widziani! Możecie przyjść i wziąć udział w tym, co już się tam dzieje. Gdybyście chcieli sami poprowadzić godzinę lub dwie godziny modlitwy jako grupa, to także jest możliwe. Mamy warty z udziałem dzieci, warty arabskie, izraelskie, hiszpańskie, francuskie. W jakimkolwiek języku – Bóg rozumie je wszystkie [uśmiech].</p>
<p>Gdy mówię „warta”, mam na myśli to samo pojęcie, którego używa się w wojsku. Kiedy udajesz się na wartę, masz za zadanie być czujnym wobec wszystkiego, za co jesteś odpowiedzialny. Naszą odpowiedzialnością w tym czasie jest to, by przez godzinę lub dwie być uważnym, wyczulonym na to, co mówi Bóg. Co sprawiłoby Mu przyjemność w tym momencie? W jaki sposób możemy Mu usłużyć podczas naszej warty? Jezus powiedział: „Czy nie mogliście ze mną czuwać choćby jedną godzinę?”. Tak więc naszym pragnieniem jest usługiwać w Jego Obecności i odpowiadać na Jego pragnienia w tym czasie.</p>
<blockquote><p>Na całym świecie Bóg tworzy domy uwielbienia i wstawiennictwa. To może otworzyć Niebiosa i zmienić duchową atmosferę</p></blockquote>
<p>Wszystko zaczęło się od spotkań w domach, po kilka godzin w tygodniu. To było 15 lat temu. I stopniowo dołączało do nas coraz więcej ludzi. Znaleźliśmy też inne miejsce, w którym mogliśmy rozpocząć warty nocne. Obecnie od ośmiu lat uwielbienie trwa 24 godziny na dobę. Czasem uczestniczy w nim duża grupa, która przyjechała z innego kraju i prowadzi dwugodzinną wartę. Czasem może to być jedna osoba, chłopak lub dziewczyna z gitarą w ręku. Ale zawsze ktoś tam jest i usługuje Panu.</p>
<p>Zawsze podkreślamy, że to nie jest coś wyjątkowego w nas. Na całym świecie Bóg tworzy domy uwielbienia i wstawiennictwa. To może otworzyć Niebiosa i zmienić duchową atmosferę. W różnych krajach istnieją tysiące takich domów uwielbienia i wstawiennictwa, np. w Indonezji. Succat Hallel ma swój udział w ich tworzeniu i pomaga zakładać domy modlitwy na Bliskim Wschodzie. Takie uwielbienie Boga rozpoczęto już w Dubaju, a także w Turcji i w Egipcie. Jesteśmy z tymi ośrodkami w kontakcie.</p>
<p><strong><br />
Martin Sarvis:</strong> Zaczęliśmy w domach, a po drodze było jeszcze jedno miejsce. W końcu Bóg umieścił nas na zboczu doliny Ben Hinnom, która znajduje się dokładnie naprzeciw góry Syjon.</p>
<p><strong><br />
Podoba mi się lokalizacja – naprzeciw góry Syjon, z widokiem na mury Jerozolimy. Widzicie także Górę Oliwną. Gdy w modlitwie prowadzicie straże na murach Jerozolimy, macie oko na Górę Oliwną, aby widzieć, kiedy Jezus powróci!</strong></p>
<p><strong>Norma Sarvis:</strong> Tak, to jest błogosławieństwo. Półtora roku mija, odkąd Pan zmienił naszą lokalizację. Dokładnie przed naszym budynkiem znajduje się Wzgórze Świątynne, z którego Jezus będzie panował. A na prawo od tego miejsca – Góra Oliwna, na którą On powróci.</p>
<p><strong><br />
Wspominałaś, że także dzieci uczestniczą w uwielbieniu w Succat Hallel. W jaki sposób je szkolicie? Jak je przygotowujecie do tej służby?</strong></p>
<p><strong>Norma Sarvis:</strong> Ja mam sesję, podczas której uczę dzieci, jak się modlić, jak uwielbiać, jak tańczyć przed Panem. To są dzieci w wieku 4–8 lat. Po mojej sesji odbywa się następna, dla dzieci w wieku 8–12 lat. W tej grupie jest ok. 14 muzyków. Mamy z tej grupy dwa zespoły uwielbienia. Dzieci uczą się uwielbiać Boga. I często przychodzą wcześniej, podczas mojej sesji, ponieważ potrzebują więcej czasu. Trenujemy po prostu rodziny lewitów, w uwielbieniu uczestniczą rodzice i dzieci. Te dzieci wiedzą, czym jest modlitwa i uwielbienie, ponieważ ich rodzice biorą w tym udział. Pan pokazał mi, że uzdrowienie jest dla tych dzieci chlebem codziennym. Ja myślałam, że nauczę je, jak się modlić o uzdrowienie, więc zapraszaliśmy chorych, by przychodzili. Kiedy przyszli pierwszy raz, ktoś miał chore ucho. A dzieci po prostu włożyły tej osobie swoje palce do ucha i modliły się o nią. One uczą się, jak być wrażliwymi, jak nie krzywdzić ludzi, jak słuchać Ducha Świętego podczas modlitwy.</p>
<p><strong>Martin Sarvis:</strong> Od początku jest też naszym pragnieniem, by to miejsce reprezentowało „nowego człowieka”, o którym mówi Biblia – aby przychodzili tu do Boga w jedności Żydzi i nie-Żydzi. Norma i ja jesteśmy Izraelczykami. Richard Ridings i jego żona, Patti, pochodzą ze Stanów Zjednoczonych – to w nich pierwotnie zrodziła się ta wizja. Od początku jesteśmy w tym razem, jako Żydzi i chrześcijanie wywodzący się z pogan. Potem dołączyli ludzie z innych krajów. Cieszymy się, że pojawia się coraz więcej osób z Izraela, w szczególności młodych Izraelczyków, zwłaszcza w ostatnich latach. Stanowią oni połowę wszystkich liderów modlitwy. Są to Izraelczycy – wierzący zarówno żydowscy, jak i arabscy.</p>
<p><strong><br />
Nie wiem, czy ktoś już wam to mówił, Martinie i Normo – moim zdaniem reprezentujecie tego jednego „nowego człowieka” jako małżeństwo. Amerykanin i Żydówka. Stanowicie teraz nową jakość komplementarną, prowadząc tę służbę uwielbienia.</strong></p>
<p><strong>Martin Sarvis:</strong> To prawda. Dziękujemy. Oboje pochodzimy z Ameryki. Norma jest Żydówką, ja wywodzę się z pogan. Nie wierzę, że stałem się Żydem przez poślubienie Normy, jednak stałem się obywatelem Izraela. Tak, to jeden, nowy człowiek. Podobnie jak Rut, która przyszła jako poganka i została wprowadzona do ludu Izraela przez Boaza. Powiedziała do swojej teściowej: „Twoja ziemia będzie moją ziemią, twój lud moim ludem, a twój Bóg moim Bogiem”. I Bóg w swojej łasce nie tylko mnie i Normę połączył, ale też sprowadził nas razem do ziemi Izraela.</p>
<p><strong><br />
Psalm 122 mówi, że mamy się modlić o pokój dla Jerozolimy. Bóg obiecuje, że wynagrodzi odpocznieniem tych, którzy modlą się o pokój dla Jerozolimy. Czy mógłbyś to wytłumaczyć? Wydaje mi się, że znaczenie hebrajskiego oryginału może być nieco inne niż to, które przyjmujemy, nie znając języka oryginalnego.</strong></p>
<p><strong>Martin Sarvis:</strong> Ludzie przychodzą do Boga i mówią: „Panie, dziś przyszedłem modlić się o pokój dla Jerozolimy” – to jest wspaniałe! W języku hebrajskim oznacza to jednak coś więcej&#8230; Modlitwa określana jest hebrajskim zwrotem lehip hallel, jednak w Psalmie 122 użyto innego słowa: lisz ol lub sza-al. Pojawia się ono w hebrajskim oryginale Biblii ponad 78 razy, a tylko raz tłumacze zdecydowali się je przełożyć jako „modlitwa”; słowo to faktycznie oznacza „zapytać”, „zabiegać”.</p>
<p><strong><br />
A więc nie tylko „prosić o coś”, ale też „domagać się informacji o czymś”?</strong></p>
<p><strong>Martin Sarvis:</strong> Tak. Wierzę, że ten werset ma bardzo głębokie znaczenie. Mówi, żeby „wypytywać”, „dociekać, jak ma się pokój w Jerozolimie”.</p>
<p><strong><br />
W takim razie, gdy czytamy, aby prosić o pokój dla Jerozolimy, to raczej zgodnie z oryginałem powinniśmy pytać Boga: „Panie, w jaki sposób widzisz sytuację Jerozolimy i jej pokój? Jak to wygląda z Twojej perspektywy?”</strong></p>
<p><strong>Martin Sarvis:</strong> Dokładnie tak. I nawet jeszcze głębiej, ponieważ słowo szalom wywodzi się od słowa szalem, a szalem oznacza pełnię. Kompletną pełnię. Dlatego, kiedy pytamy o szalom Jerozolimy – mówimy tutaj o pełni. Czy zatem są miejsca w Jerozolimie, w których nie ma jeszcze tej pełni, za które mogę się dzisiaj modlić? To jest powtarzane w Izraelu każdego dnia, ponieważ gdy spotykamy kogoś na ulicy, pytamy: „Masz lum ha” (jeśli mówimy do mężczyzny) lub „Masz lum eh” (jeśli mówimy do kobiety). Dosłownie znaczy to: „Jak się masz?”. Ale jest w tym ukryte głębsze znaczenie: „Jak się ma dzisiaj twoja pełnia?”.</p>
<p><strong><br />
To bardzo ciekawe. To nie tyle szalom „pokój tobie”, ale bardziej zapytanie: „Jak się ma twój pokój szalom dzisiaj”?</strong></p>
<p><strong>Martin Sarvis:</strong> Tak. Pytamy: „Jak się ma dzisiaj twoja pełnia?”. W 15 rozdziale Księgi Jeremiasza znajdziemy bardzo poruszający werset: „Jeruzalem, kto będzie pytał o twój pokój?” (zob. Ks. Jer 15:5). Kto będzie pytał, jak się ma twój szalom? I tu użyto dokładnie tego samego słowa co w Psalmie 122. Bóg mówi, byśmy prosili w modlitwie, żeby nas poinstruował. Byśmy Go pytali&#8230; On kocha, gdy Go pytamy, a nie po prostu przychodzimy i robimy coś bez wiedzy o Jego perspektywie. Wierzę, że gdy będziemy pytać Boga, On nam to pokaże. Objawi naszej rodzinie czy naszemu kościołowi, komukolwiek, kto będzie pytał, jak się ma pokój Jerozolimy.</p>
<p><strong><br />
Zatem naszą postawą powinno być proszenie Boga, Ducha objawienia i mądrości, pytanie Go, jak powinniśmy się modlić o Jerozolimę i Izrael.</strong></p>
<p><strong>Martin Sarvis:</strong> Tak, zgadzam się. I myślę, że za tym idzie kolejna prawda: <em>Niech zażywają pokoju ci, którzy ciebie [Jeruzalem] miłują</em> (Psalm 122:6). Ci, którzy miłują Jerozolimę, będą chcieli wiedzieć, jaka jest jej sytuacja, będą o nią pytali. A wtedy zostanie nad nimi uwolniona łaska.</p>
<p><strong><br />
Bóg chce wynagrodzić tych, którzy Go pytają, jak wygląda pełnia Jerozolimy. On wynagrodzi tych, którzy są otwarci na Ducha objawienia i mądrości, którzy modlą się zgodnie z Bożym pragnieniem i proroczo uwalniają Jego pragnienia dotyczące Jerozolimy. Dziękuję Wam, to bardzo inspirujące!</strong></p>
<p><strong>Martin Sarvis:</strong> Myślę, że zostaliśmy poinstruowani, jak się modlić o Jerozolimę, pytając Pana o objawienie i mądrość: „Jak wygląda pełnia Jerozolimy?”. Wejdźcie, proszę, na stronę internetową Succat Hallel. Dowiedzcie się więcej. A gdy będziecie się wybierać do Izraela, zaplanujcie czas, który spędzicie w Succat Hallel, zapraszając Bożą Obecność i przyjmując objawienie, jak się modlić o pokój Jerozolimy.</p>
<p><strong><br />
Bardzo dziękuję Wam za rozmowę.</strong></p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/reportaz/jak-sie-ma-dzis-pokoj-jerozolimy/">Jak się ma dziś pokój Jerozolimy?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Siedem wzgórz wpływu</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/siedem-wzgorz-wplywu/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/siedem-wzgorz-wplywu/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Jul 2019 15:32:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2015/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Dobry wpływ]]></category>
		<category><![CDATA[Henryk Wieja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2271</guid>

					<description><![CDATA[<p>Bóg jest Bogiem pomnożenia. Ze względu na to udziela nam namaszczenia i chce, żeby było ono przekazywane dalej. Poprzez Ducha Świętego, Ducha objawienia przyjmijmy prawdę, że Bóg jest Bogiem inwestowania – nie utrzymywania status quo, ale rozwoju i rozkwitu. I Bóg powołał każdego z nas jako osobę wpływu. Rodzaj wpływu, jaki wywieramy na świat, jest [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/siedem-wzgorz-wplywu/">Siedem wzgórz wpływu</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Bóg jest Bogiem pomnożenia. Ze względu na to udziela nam namaszczenia i chce, żeby było ono przekazywane dalej. Poprzez Ducha Świętego, Ducha objawienia przyjmijmy prawdę, że Bóg jest Bogiem inwestowania – nie utrzymywania status quo, ale rozwoju i rozkwitu. I Bóg powołał każdego z nas jako osobę wpływu. Rodzaj wpływu, jaki wywieramy na świat, jest określony przez naszą tożsamość. A nasza tożsamość jest określona przez to, jaki mamy w sercu obraz Boga i, co za tym idzie, obraz własnej osoby.</p>
<h4>Rodzaj twojego wpływu</h4>
<p>Jesteś osobą wpływu. Rodzi się tylko pytanie: Jakiego rodzaju jest to wpływ? Ponieważ określony wpływ wywieramy zawsze. Słowo Boże mówi, że Pan Jezus przyszedł objawić nam Ojca, objawić nam źródło, z którego możemy czerpać. Jezus cały czas powoływał się na to, co mówi i co czyni Bóg Ojciec. W ten sposób Pan Jezus odtwarzał dzieła Ojca. Chrystus przyszedł na ziemię, aby objawić nam zamierzenia i miłość Ojca; pokazał nam, jakie jest serce Ojca. Chrystus tłumaczy również, że przyszedł, aby wprowadzić nas w przestrzeń obfitego życia. Musimy sobie jednak zdawać sprawę, że w przestrzeni duchowej istnieje też przeciwnik Boga, który stoi w opozycji do Chrystusa. Pan Jezus nazywa go złodziejem, ponieważ wszystko, co Bóg tworzy, czym obdarowuje jako Stwórca, Jego przeciwnik ma na celu kraść i niszczyć. Próbuje on za wszelką cenę nie dopuścić do tego, by naśladowcy Chrystusa doświadczyli Bożej dobroci i weszli w obfitość życia, którą Bóg dla nas przeznaczył.</p>
<h4>Podłączeni do źródła</h4>
<p>Boża koncepcja wpływu obejmuje trzy kwestie: źródło obfitości, pomnażanie obdarowania oraz twórcze oddziaływanie na otoczenie. Bóg jako Stwórca tworzy nowe rzeczy. Żyjąc na ziemi, zostaliśmy powołani przez Boga jako ludzie wpływu, którzy mają jasno zdefiniowane źródło wszelkich dóbr i znają prawdziwy obraz Boga. A z tej perspektywy możemy mieć zdrowy, wyważony obraz swojej własnej osoby. To sprawia, że stajemy się osobami wpływu czerpiącymi ze źródła, od Boga, poruszającymi się w przestrzeni błogosławieństwa, którą Bóg nazywa obfitością.</p>
<p>Moją największą radością jest, kiedy widzę, jak rozkwita potencjał, który Bóg umieścił w danym człowieku. A największym smutkiem, dramatem jest to, kiedy widzę jak ten potencjał dany człowiekowi, jest marnowany; kiedy widzę, jak ludzie żyją w poczuciu niemocy, bezsilności i braku. Taktyka przeciwnika to pozbawianie wartości, niszczenie i wprowadzanie koncepcji braku oraz niemożności. Boża koncepcja dla życia człowieka to obfitość i kreatywny wpływ.</p>
<p>Z jakiej więc perspektywy my patrzymy na rzeczywistość? Czy myślimy o sobie i o innych ludziach z perspektywy obfitości czy z perspektywy braku, niemocy? Pragnieniem Boga jest, aby każdy z nas stał się w pełni tym, kim może być w Chrystusie, byśmy poruszali się w namaszczeniu, które On dla nas przygotował.</p>
<h4>Dar z rąk Chrystusa</h4>
<p>Bez względu na to, jaka jest twoja dotychczasowa historia, w jakiej rodzinie się wychowałeś, czy inwestowano w ciebie czy nie, czy wzmacniano to, co dobre, czy zafałszowywano obraz twojej osoby – Bóg dzisiaj daje ci możliwość, aby dokonał się przełom w twoim życiu. Możesz pójść w nowym kierunku. Bóg w Chrystusie oferuje każdemu z nas wszystko, co dał do dyspozycji Chrystusowi. Pismo Święte mówi, że Bóg uczynił Chrystusa „Dziedzicem wszechrzeczy”. Wszystko, co jest potrzebne do spełnionego, szczęśliwego życia, Bóg oddał do dyspozycji Jezusa Chrystusa. A Jezus uczynił dokładnie to samo. To wszystko, co Jemu przekazał Ojciec, Chrystus daje do dyspozycji swoim naśladowcom. Możemy przyjąć Jego ofertę: życia w obfitości, kreatywnego działania i twórczego wpływu.</p>
<h4>Tożsamość i dziedzictwo</h4>
<p>Bóg pragnie, abyśmy byli coraz bardziej świadomi tego wszystkiego, co dzięki Chrystusowi stało się naszym udziałem. Każdy z nas otrzymuje od Boga zaproszenie, aby przyjąć nową tożsamość. To przejście z pozycji Bożego stworzenia do życia w tożsamości Bożego syna, Bożej córki. Następnie możemy wejść w dziedzictwo, które jest w dyspozycji Chrystusa, a które teraz może stać się naszym udziałem. A więc Bóg oferuje nam nową pozycję (tożsamość syna lub córki) oraz nowe dziedzictwo. To wszystko może zamanifestować się w naszym życiu poprzez przemieniony charakter, twórcze działanie w naśladowaniu Stwórcy oraz dążenie do doskonałości w tym, co robimy. Bóg pragnie uczynić z nas osoby Jego wpływu, osoby żyjące w Duchu synostwa.</p>
<h4>Utracone obdarowanie</h4>
<p>W pierwszych wiekach historii Kościoła dominowała koncepcja życia w obfitości, o jakim mówił Jezus. Jednak na przełomie III i IV w. pojawiła się w Kościele grupa przywódców, którzy nie rozumieli hebrajskich koncepcji. Nie byli świadomi, że w języku greckim uczniowie opisali koncepcje hebrajskie. Bez tej świadomości doszło do zerwania pewnego dziedzictwa, wprowadzono Kościół w greckie koncepcje, które bazują na filozofii humanistycznej. Zaczęto więc kłaść nacisk nie na obdarowanie z łaski Boga, ale na mozół i wysiłki człowieka. Utracono obraz Bożej, bezwarunkowej miłości. Przedstawiano Boga jako kogoś, kto kocha warunkowo i wynagradza tylko wówczas, gdy spełnimy konkretne wymagania.</p>
<blockquote><p>Obraz Boga, jaki nosimy w sercu, określa jakość i rodzaj wpływu, jaki wywieramy</p></blockquote>
<p>Podobnie został potraktowany temat obfitości. W Bożym Słowie obfitość jest błogosławieństwem, a ubóstwo przekleństwem. Jednak strach przed porażką i koncentracja na brakach doprowadziły do tego, że te aspekty, które Biblia określa jako przekleństwo, stały się w ludzkim rozumieniu cnotą. Pod wpływem ubóstwa ludzie wierzący zaczęli definiować samych siebie. Człowiek zaczął żyć w strachu oraz ignorancji z powodu nieprawdziwego obrazu Boga. W takim kierunku zdąża cała psychologia nowożytna, która próbuje zdefiniować tożsamość człowieka wyłącznie w oparciu o jego własne zasoby i wysiłki. Ten sposób myślenia odrzuca hojne ojcowskie serce Boga.</p>
<h4>Powrót do Bożego dziedzictwa</h4>
<p>Życie oderwane od Bożych koncepcji stawia nas w miejscu osądzania własnych wysiłków. To wprowadza poczucie beznadziei, użalania się nad sobą i zgorzknienia. Życie pod panowaniem ducha ubóstwa i ducha religijności okrada wielu ludzi z Bożego dziedzictwa, Bożych możliwości i perspektyw. Chrystus powiedział: „Beze mnie nic nie osiągniecie”. Bożym celem dla naszego życia jest rozradowanie się w nowej tożsamości i dziedzictwie. To nie ma nic wspólnego z tym, kim byliśmy, ale jest łaskawym obdarowaniem obfitującego, miłującego serca Boga Ojca.</p>
<h4>W Duchu synostwa</h4>
<p>Bóg, jakim przedstawia Go Słowo Boże, to hojny i łaskawy Dawca, Bóg pomnożenia, który zaprasza nas do współudziału. Chrystus dał nam wszystko do dyspozycji i zaprasza nas do partnerstwa. Biblia przedstawia nam zasady Bożego pomnożenia. Ujmę to obrazowo. Bóg mówi: „Jesteś moim udziałowcem. Otrzymałeś ode mnie wszystko. Ustalamy proporcje udziałów. Moich jest 10%, twoich 90%. Co ty zrobisz z tymi 90%, będzie uzależnione od tego, jak się odniesiesz do 10%, które są moją własnością”.</p>
<p>Hojny Bóg, który obdarowuje, ustanowił pewne kryteria, według których możemy sprawdzić samych siebie, czy żyjemy w obfitości. Czy żyjemy według kryteriów hojnego obdarowywania, inwestowania i pomnażania środków – czy też zbieramy plony w ubóstwie, żyjąc według koncepcji braku. Bóg zaprasza nas do partnerstwa w hojności, w obdarowywaniu i pomnażaniu (zob. 2 List do Kor. 9:6–11).</p>
<h4>Bóg jako hojny inwestor</h4>
<p>Bóg pragnie obdarować nas nieograniczonymi zasobami. A ponieważ jest inwestorem, nie może sobie pozwolić na marnotrawienie środków. Dlatego każdego z nas chce hojnie obdarować według potencjału pomnożenia. Jest tylko jedno kryterium: co zrobimy z tym, co od Boga otrzymamy. Im bardziej będziemy hojni, im bardziej będziemy inwestować, tym większej obfitości będziemy doświadczać. A to z kolei będzie innych pobudzało do wdzięczności i do odkrywania, czym jest hojność Boga.</p>
<p>Bóg jest hojnym inwestorem i powołał nas do hojnego inwestowania. Nie poruszam tu tylko kwestii finansowych. Chodzi o kreatywne oddziaływanie na rzeczywistość wokół nas. Chodzi o inwestowanie w dobro w swojej strefie wpływu. Bóg nazywa to działaniem w Duchu synostwa. Pan Jezus, mówiąc w przypowieściach o talentach i minach, tłumaczy, że kryterium pomnażania decyduje o kryterium obdarowania. Zauważamy, że Bóg oczekuje pomnożenia; przypatruje się sercu i postawie każdego ze sług. Czasem pomnożenie dotyczy jeszcze większego wpływu. Szafarstwo połączone z hojnością łączy się z jeszcze większą nagrodą. W przypowieści o minach w nagrodę Bóg udziela słudze władzy nad miastami. W Duchu synostwa znamy swoją nową tożsamość, znamy dziedzictwo i możemy wywierać dobry wpływ na otaczającą nas rzeczywistość.</p>
<h4>W nowych możliwościach</h4>
<p>W koncepcji siedmiu wzgórz wpływu prawdziwy obraz miłującego serca Boga Ojca, właściwy obraz hojności i obdarowania (które odnoszą się do Bożej łaski, miłości i miłosierdzia) oraz prawdziwy obraz własnej osoby sprawiają, że możemy wejść w sferę pomnażania tego wszystkiego, czym Bóg nas obdarował. Zwróćmy uwagę, że w przypadku sług, którzy nie pomnożyli tego, co otrzymali, status quo zostało zachowane, ale Bóg ich oceniał według kryterium pomnożenia. Czy pomnażamy wszystko, co Bóg daje do naszej dyspozycji?</p>
<p>Bóg jest źródłem naszego zaopatrzenia. Słowo Boże mówi, że Bóg obdarował nas wszystkim, czego potrzebujemy do obfitującego życia, czyli do życia, które się Bogu podoba. Dzieje się to w relacji z Osobą Jezusa Chrystusa. Poprzez bliską, intymną więź z Jezusem Chrystusem otrzymujemy nową tożsamość oraz nowe dziedzictwo, otrzymujemy więc nie tylko nową pozycję, ale także nowe możliwości.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/siedem-wzgorz-wplywu/">Siedem wzgórz wpływu</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/siedem-wzgorz-wplywu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Bóg, któremu można zaufać</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/bog-ktoremu-mozna-zaufac/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/bog-ktoremu-mozna-zaufac/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Apr 2017 12:27:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2015/3 (jesień)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Henryk Wieja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=2174</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ojciec wiary, Abraham, był znany z tego, że całkowicie ufał Bogu i Bóg nazwał go swoim przyjacielem. Słowo Boże mówi, że „Bóg przypatruje się całej ziemi, aby wzmacniać tych, którzy potrafią Mu zaufać” (2 Kron. 16:9, parafraza). Czytamy również, że Bóg współpracuje z tymi, którzy potrafią Mu zaufać. W innych miejscach Biblii czytamy, że Bóg [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/bog-ktoremu-mozna-zaufac/">Bóg, któremu można zaufać</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Ojciec wiary, Abraham, był znany z tego, że całkowicie ufał Bogu i Bóg nazwał go swoim przyjacielem. Słowo Boże mówi, że „Bóg przypatruje się całej ziemi, aby wzmacniać tych, którzy potrafią Mu zaufać” (2 Kron. 16:9, parafraza). Czytamy również, że Bóg współpracuje z tymi, którzy potrafią Mu zaufać. W innych miejscach Biblii czytamy, że Bóg nawet nagradza tych, którzy potrafią Mu zaufać (List do Hebr. 10:35; 11:6).</p>
<h4>Dlaczego Bogu tak bardzo zależy, abyśmy Mu ufali?</h4>
<p>Święty, suwerenny Bóg, panujący nad wszystkim, nieogarnięty umysłem, objawia się również jako Ojciec miłujący. Mówi wprost, że szuka relacji przyjaźni ze swoim stworzeniem. Jest autorem prawa i porządku, konsekwentnym i sprawiedliwym, a jednak w swej miłości do człowieka, który potrafi Mu zaufać, jest zaskakująco ekstrawagancki i wręcz rozrzutny. Proponuje człowiekowi przymierze ze sobą, którego On sam jest gwarantem, bo dobrze wie, że „my jako ludzie nie dochowujemy wiary, jednak On pozostaje wierny” (2 List do Tym. 2:13, parafraza). Jedynym warunkiem wejścia w przymierze z Bogiem jest zaufanie Mu&#8230;</p>
<p>Podjęcie takiej decyzji zaufania Bogu jednak wcale nie jest takie łatwe dla człowieka, obdarowanego wolną wolą i własną ambicją. W tej decyzji bowiem trzeba się ukorzyć i z pokorą przyjąć ofertę, na którą nie zasługujemy i w żadnym wymiarze nie jesteśmy w stanie zapracować. Możemy tylko otworzyć się na Jego miłość, bez której nie potrafimy bezinteresownie kochać. Bóg jednak wie, że człowiek obdarowany wolnością wyboru potrzebuje odpowiedzi na drugie bardzo ważne pytanie: dlaczego warto zaufać Bogu?</p>
<blockquote><p>Bóg w swej miłości do człowieka, który potrafi Mu zaufać, jest zaskakująco ekstrawagancki i wręcz rozrzutny</p></blockquote>
<h4>Dlaczego warto zaufać Bogu?</h4>
<p>Bóg, który jest godzien zaufania, dobrze wie, że bez Jego pomocy nie jesteśmy w stanie ani wypełnić Jego Prawa, ani spełnić Jego oczekiwań świętości. Dlatego On sam, w osobie swojego Syna, Jezusa Chrystusa, przyszedł wypełnić Prawo, a następnie ponieść za nas konsekwencje naszego nieposłuszeństwa. Jeśli przyjęliśmy ofiarę Chrystusa – na podstawie tego, co Chrystus uczynił, uznał nas za sprawiedliwych (usprawiedliwionych) i adoptował nas jako swoich dziedziców. Obdarował nas autorytetem Imienia Jezusa i mocą Ducha Świętego: „Tych, którzy Mu zaufali, obdarzył prawem stania się Jego dziećmi. A poprzez to również i dziedzicami wraz z Chrystusem, dziedzicem wszechrzeczy” (Ew. Jana 1:12, parafraza). Uczynił nas nosicielami tej wielkiej tajemnicy: „Chrystus w nas” (List do Kol. 1:17, parafraza).</p>
<p>Okazuje się, że aby otrzymać tak niezwykłą pozycję i tak potężne dziedzictwo, wystarczy po prostu zaufać Bogu całym sercem. Wówczas w naszym wnętrzu mamy osobistego Orędownika, Ducha Świętego, który jest Duchem adopcji i usynowienia. Przed Bożym obliczem mamy naszego Zbawiciela, Obrońcę i nieustającego Wstawiennika, Jezusa Chrystusa. Sam Bóg Ojciec jest też po naszej stronie (zob. List do Rzym. 8:31). Całe stworzenie nam kibicuje, „czekając na objawienie synów Bożych” (List do Rzym. 8:19, parafraza). A to wszystko dlatego, że to Chrystus jest naszym życiem oraz Sprawcą i Dokończycielem naszej wiary (zob. List do Hebr. 12:2a). Bez Niego jesteśmy absolutnie niczym. W Nim mamy wszystko&#8230; Dlatego warto zaufać takiemu Bogu. „Zaufaj Bogu z całego swojego serca, nie polegaj na sobie, nie racjonalizuj, po prostu zaufaj, a On cię poprowadzi, więcej, On doprowadzi cię do celu” (Przyp. Sal. 3:5–6, parafraza).</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/bog-ktoremu-mozna-zaufac/">Bóg, któremu można zaufać</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/bog-ktoremu-mozna-zaufac/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wonność poznania Boga</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/wonnosc-poznania-boga/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/wonnosc-poznania-boga/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Oct 2016 12:24:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2015/2 (lato)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Henryk Wieja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=2076</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pewien szczególny fragment Pisma Świętego ogromnie mnie inspiruje i pobudza moją wyobraźnię. Apostoł Paweł pisze, że naśladowcy Jezusa mają być wonnością Chrystusową dla Boga (2 List do Kor. 2:15)! W innym fragmencie Słowo Boże tłumaczy, że to nasze modlitwy są miłą wonnością dla Boga (Obj. Jana 5:8). Nasz Orędownik, Jezus Chrystus, wstawia się za nami [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/wonnosc-poznania-boga/">Wonność poznania Boga</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Pewien szczególny fragment Pisma Świętego ogromnie mnie inspiruje i pobudza moją wyobraźnię. Apostoł Paweł pisze, że naśladowcy Jezusa mają być <em>wonnością Chrystusową <strong>dla Boga</strong></em> (2 List do Kor. 2:15)! W innym fragmencie Słowo Boże tłumaczy, że to nasze modlitwy są miłą wonnością dla Boga (Obj. Jana 5:8). Nasz Orędownik, Jezus Chrystus, wstawia się za nami przed Bogiem Ojcem. Kiedy modlimy się o ludzi, wobec których naszym życiem i postawą pragniemy być „wonnością dla Boga”, to właśnie Jezus udziela naszym modlitwom wstawienniczym „turbodoładowania”.</p>
<p>Ludzie mogą odrzucić nasze świadectwo, mogą ośmieszyć naszą postawę, ale są bezradni wobec naszych modlitw. A one dodatkowo mają wsparcie samego Pana Jezusa! Ponieważ Bóg<em> chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni i doszli do poznania Prawdy</em> (1 List do Tym. 2:4). Zatem jako naśladowca Chrystusa, swoją postawą niosę nie tylko duchową wonność. Moje modlitwy o ludzi, szczególnie o te osoby, które błogosławię łaską poznania Boga, są wzmacniane przez wstawiennictwo Jezusa Chrystusa. Kiedy przychodzi mi na myśl ta prawda, dodaje mi ona otuchy i odwagi do szczerego oraz śmiałego przyznawania się do Chrystusa, w sposób naturalny i uczciwy.</p>
<p>W tym fragmencie Bożego Słowa poruszona jest jednak pewna ważna kwestia, której nie możemy pominąć. Apostoł Paweł napisał, że <em>myśmy wonnością Chrystusową dla Boga [&#8230;]. Dla jednych jest to woń śmierci ku śmierci, dla drugich woń życia ku życiu</em> (2 List do Kor. 2:15–16). Kiedy o tym myślę, przypomina mi się łacińska maksyma: „Tertium non datur”, co oznacza: trzeciej opcji nie ma. Duch Boży przez Apostoła Pawła przypomina nam, że jeśli należymy do Chrystusa, jest rzeczą niemożliwą, byśmy nie byli duchowo „odczuwani” przez nasze otoczenie. Innymi słowy, naśladowca Chrystusa roznosi „duchowe zapachy”, które są odczuwane i odbierane przez duchowe receptory każdego człowieka. Z drugiej strony jednak fragment ten podkreśla, że nie dla każdego ta wonność będzie przyjemna&#8230; Nie miejmy złudzeń; nasze świadectwo o Chrystusie nie przez wszystkich będzie pozytywnie odbierane. Dla wielu okaże się „przyjemną wonią”, która rozbudza duchową tęsknotę za Bogiem. Będą jednak i tacy, którzy odrzucą świadectwo o Chrystusie, jeśli szukają życia poza Bogiem.</p>
<p>Słowo Boże mówi, że przyznając się do Chrystusa, <em>przez składanie dowodu prawdy polecamy siebie samych sumieniu wszystkich ludzi</em> (2 List do Kor. 4:2b). Sumienie jest funkcją ducha człowieczego. Zatem jako istoty duchowe, poruszające się w duchowej rzeczywistości, roznosimy „duchową wonność”, która dotyka ducha człowieczego. Całą resztę zostawiamy Duchowi Bożemu, który pragnie każdego ożywić dla Boga. Bóg wykona to, co do Niego należy. Człowieka obdarował jednak wolnym wyborem. Na Bożą Obecność, również w wonności świadectwa naśladowców Chrystusa, można się otworzyć, aby przyjąć życie; można też Bożą ofertę odrzucić. Jednak i na tym etapie Jezus Chrystus wstawia się za nami i zachęca nas: „Wybierz Życie”.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/wonnosc-poznania-boga/">Wonność poznania Boga</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/wonnosc-poznania-boga/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przełom w historii Polski, Izraela i narodów</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/przelom-w-historii-polski-izraela-i-narodow/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/przelom-w-historii-polski-izraela-i-narodow/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Jul 2016 14:01:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2015/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Henryk Wieja]]></category>
		<category><![CDATA[Izrael]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1979</guid>

					<description><![CDATA[<p>Na konferencję GPC w Krakowie przyjechali przedstawiciele 25 narodów, liderzy służby modlitwy wstawienniczej ze wszystkich kontynentów. Przypuszczam, że żaden z uczestników tej wyjątkowej konferencji nie zdawał sobie sprawy, w jak przełomowym wydarzeniu będzie uczestniczył. Na konferencji wszyscy byli świadkami dokonującego się przełomu w historii świata i narodów. Dwie znaczące rocznice 70 lat, a ściślej 100 [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/przelom-w-historii-polski-izraela-i-narodow/">Przełom w historii Polski, Izraela i narodów</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Na konferencję GPC w Krakowie przyjechali przedstawiciele 25 narodów, liderzy służby modlitwy wstawienniczej ze wszystkich kontynentów. Przypuszczam, że żaden z uczestników tej wyjątkowej konferencji nie zdawał sobie sprawy, w jak przełomowym wydarzeniu będzie uczestniczył. Na konferencji wszyscy byli świadkami dokonującego się przełomu w historii świata i narodów.</p>
<blockquote><p>Dwie znaczące rocznice 70 lat, a ściślej 100 dni pomiędzy nimi, nakreśliły ramy 100 dni Globalnego Wezwania do Modlitwy</p></blockquote>
<h4>Biblijne znaczenie 70 lat</h4>
<p>Według kalendarza żydowskiego żyjemy obecnie w dekadzie lat 70. Rok 2015 jest żydowskim rokiem 5775. Dekada lat 70 rozpoczęła się we wrześniu 2009 r. (żyd. 5770), w 70 rocznicę wybuchu II wojny światowej. Ważna symbolika biblijna 70 lat odnosi się do 70-letniej niewoli babilońskiej i wydarzeń opisanych w Księdze Daniela. Prorok Daniel zorientował się, że mija tych 70 lat i nadchodzi kres niewoli – zapowiadany przez proroka Jeremiasza (zob. Ks. Jer. 25:11–12). Ze względu na ten przełomowy moment w historii Daniel rozpoczął modlitwę połączoną z postem. W swoich modlitwach wszedł w miejsce ukorzenia, pokuty i błagania Boga o przebaczenie win jego przodków, utożsamiając się z nimi, przepraszając za ich postępowanie, ale ich nie osądzając. Daniel wołał: Panie! <em>Wstyd nam, naszym królom, naszym książętom i naszym ojcom, bo zgrzeszyliśmy przeciwko Tobie. [&#8230;] zbuntowaliśmy się [&#8230;] nie słuchaliśmy głosu Pana [&#8230;]. Zgrzeszyliśmy, bezbożnie postąpiliśmy</em> (Ks. Dan. 9:8–15). Cytowany 9 rozdział Księgi Daniela jest przykładem modlitwy wstawienniczej za winy narodu, za grzechy poprzedniego pokolenia. Ważne odniesienie do 70 lat znajdujemy także w Psalmach. Według Ashera Intratera 70 lat obejmuje cykl jednej generacji (zgodnie z Psalmem 90:10), która zrodziła następną generację, by ta żyła i działała, gdy poprzednia powoli odchodzi.</p>
<h4>Obecne rocznice 70 lat i ich duchowe znaczenie</h4>
<p>Nie inaczej w obecnej dekadzie jesteśmy świadkami wielu 70 rocznic. Mija właśnie 70 lat od uwolnienia więźniów z kaźni Auschwitz-Birkenau, co ma dla Żydów potężne znaczenie. Kolejna 70 rocznica to zakończenie II wojny światowej, które zamknęło ten ciemny rozdział historii. Te dwie rocznice, a ściślej 100 dni pomiędzy nimi, nakreśliły ramy 100 dni Globalnego Wezwania do Modlitwy (Global Prayer Call) – jest to wezwanie do 100 dni modlitwy o Izrael, Kościół i narody. Módlmy się o Izrael, by jako naród przeżył czas Bożego nawiedzenia i poruszenia z Ducha Świętego, zgodnie z Bożą obietnicą. Módlmy się o Kościół, by stanął w miejscu swego powołania względem Izraela i wołał o jego zbawienie i przygotowanie się na przyjście Mesjasza, Jezusa Chrystusa. Wołajmy w modlitwie także o narody, aby się upamiętały, wyrzekły antysemityzmu i okazały „narodami owczymi” (zgodnie z Ew. Mat. 25:31–33).</p>
<blockquote><p>Módlmy się, byśmy jako Kościół lepiej rozumieli, jaka jest nasza odpowiedzialność za Izrael oraz za własny naród w kontekście czasów ostatecznych</p></blockquote>
<h4>Polin – miejsce schronienia</h4>
<p>Konferencja GPC była prowadzona przez przedstawicieli dwóch narodów: Niemców i Polaków. Miało to ogromnie symboliczne znaczenie, bowiem te dwa narody sprawiły Żydom tak wiele bólu i cierpienia. Należy przy tym zaznaczyć, że winy Niemców i Polaków są bardzo różnie przez Żydów odbierane i przeżywane. W pewnym sensie Żydom nawet łatwiej przychodzi przebaczyć Niemcom, z których wywodzili się naziści, sprawcy i wykonawcy Holokaustu. Często o wiele trudniej jest im przebaczyć Polakom, ponieważ Polska (określana przez naród żydowski jako <em>Polania</em>, a jeszcze częściej <em>Polin</em>) od tysiącleci kojarzyła się z bezpieczeństwem, odpocznieniem, schronieniem, ojczyzną. Przez ponad 1000 lat Żydzi żyli w tej ziemi razem z Polakami, utożsamiając się z nimi i ich wspólną historią. To Polska przez 1000 lat była dla nich schronieniem, gdy inne kraje i narody ich wypędzały. Tak wielu z nich osiadło w naszym kraju, że w XVIII w. aż 80% Żydów z całego świata mieszkało w Polsce. To o Polsce prorokowali ich wieszczowie, że tu można odpocząć i żyć bezpiecznie&#8230; To Polska stała się dla Żydów drugą ojczyzną, gdy nie istniało państwo Izrael. Dlatego do dzisiaj tak trudno jest im pogodzić się z faktem, że polska ziemia okazała się największym cmentarzyskiem Żydów w czasie II wojny światowej. Dlatego tak trudno im zrozumieć, dlaczego <em>Polin</em> – miejsce bezpiecznego osiedlenia, ich dom – stał się miejscem największej kaźni w historii ludzkości.</p>
<h4>Przestroga dla Kościoła i narodów w Piśmie Świętym</h4>
<p>Równocześnie Polska i Polacy symbolizują postawę Kościoła, który – zamiast stać się dla Żydów miejscem schronienia i ucieczki – odwrócił się od nich i poprzez swoją teologię zastąpienia stworzył podwaliny antysemityzmu. Ten antysemityzm odradza się we współczesnej Europie oraz na innych kontynentach. Teologia zastąpienia, głosząca, że Bóg zrezygnował z Izraela i Żydów, zerwał z nimi przymierze i wybrał sobie inny, „duchowy Izrael” (chrześcijan, Kościół), ukształtowała fałszywy obraz Boga, który nie jest wierny przymierzom. Według tej koncepcji Bóg wyparł się Izraela i nie jest już Bogiem Izraela. W ten sposób odrzuca się to, co Bóg mówi sam o sobie jako o Bogu Izraela, którego przymierza i powołania są nieodwołalne na wieki. Przyjmując teologię zastąpienia, należałoby usunąć z Nowego Testamentu rozdziały 9–11 Listu do Rzymian, w których Bóg przestrzega chrześcijan wywodzących się z pogan, aby nie wynosili się ponad Żydów, ale modlili się o ich zbawienie.</p>
<p>Na konferencji GPC usługiwała m.in. siostra Joela z luterańskiego diakonatu w Darmstadt. Jego założycielka, Basilea Schlink, już w 1944 r., podczas II wojny światowej, rozpoczęła wśród narodu niemieckiego ruch pokuty za winy wobec Żydów. W czasie posługi siostry Joeli Duch Boży zaczął dokonywać procesu uleczenia w sercach wielu osób, które odczuły to w sposób trudny do opisania. Organizator konferencji i inicjator 100 dni modlitwy, Harald Eckert, w czasie koncertu w synagodze na Kazimierzu zwrócił się do obecnych tam polskich Żydów z prośbą o przebaczenie win jego narodu związanych z okrucieństwem nazistów na polskiej ziemi.</p>
<h4>Przełom w wymiarze duchowym</h4>
<p>Na konferencji w Krakowie dokonał się potężny przełom w przestrzeni duchowej. Ogromne znaczenie dla tego procesu miał moment, w którym przedstawiciel narodu polskiego poprosił przedstawicielkę narodu żydowskiego o przebaczenie tego, że Holokaust wydarzył się na polskiej ziemi, w przybranej ojczyźnie Żydów. Przeprosił za to, że Polacy nie unieśli ciężaru odpowiedzialności, by uchronić Żydów przed okrucieństwem nazistów, a często sami tchórzyli i byli sprawcami ich cierpienia. Po tym akcie pokuty Chuck Pierce ogłosił w modlitwie, że Bóg zdejmuje z Polaków poczucie winy, zdrady, wstydu i odrzucenia. Proklamował przełom w relacjach między narodami polskim i żydowskim, a także nowe miejsce Polski i Polaków w Europie oraz na świecie.</p>
<h4>Wyjątkowy czas w dziejach</h4>
<p>Zachęcam do uważnej lektury <a href="http://koinonia.org.pl/products/dolina-decyzji" target="_blank">książki</a> Haralda Eckerta, tej niezmiernie ważnej publikacji, oraz do dołączenia do 100 dni modlitwy. Po tych dniach bowiem, po 70 rocznicy zakończenia II wojny światowej, rozpoczynają się trzy szczególne lata, wymagające czujnego i uważnego śledzenia wydarzeń w środowisku naturalnym i wszechświecie oraz dotyczących państwa Izrael – aż do kolejnej, 70 rocznicy powstania nowożytnego państwa Izrael (14 maja 2018 r.).</p>
<p>Żyjemy w fascynujących czasach: na naszych oczach Żydzi wracają do swojej ziemi. Jesteśmy świadkami wypełniania się proroctw dotyczących Izraela. Duchowe odnowienie Izraela jest nowym zjawiskiem, którego nie widziano od I w. naszej ery! W obecnym czasie obserwujemy także tetradę krwawego księżyca; nakłada się ona na kolejno występujące po sobie: święta Paschy i Święta Namiotów (w dwóch kolejnych latach). Módlmy się, byśmy jako Kościół lepiej rozumieli, jaka jest nasza odpowiedzialność za Izrael oraz za własny naród w kontekście czasów ostatecznych, które są bardziej ostateczne, niż się niektórym wydaje.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/przelom-w-historii-polski-izraela-i-narodow/">Przełom w historii Polski, Izraela i narodów</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/przelom-w-historii-polski-izraela-i-narodow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak przekazać cenne wartości pokoleniu, któremu wydaje się, że wie wszystko?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/jak-przekazac-cenne-wartosci-pokoleniu-ktoremu-wydaje-sie-ze-wie-wszystko/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/jak-przekazac-cenne-wartosci-pokoleniu-ktoremu-wydaje-sie-ze-wie-wszystko/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Apr 2016 10:23:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2014/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Dobry wpływ]]></category>
		<category><![CDATA[Henryk Wieja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1888</guid>

					<description><![CDATA[<p>Żyjemy w wieku informatycznym, w którym posiadanie informacji i jej przekazywanie wydają się najistotniejszymi wartościami. Z kolei rzeczywistość medialna kreuje świat, w którym zło jest nachalne i krzykliwe, zaś dobro – nienarzucające się, ciche, niedostrzegane i często pomijane. Niepokojącym zjawiskiem jest mnogość tzw. portali społecznościowych i ich rezultat – złudne więzi wirtualne, które nie mają [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/jak-przekazac-cenne-wartosci-pokoleniu-ktoremu-wydaje-sie-ze-wie-wszystko/">Jak przekazać cenne wartości pokoleniu, któremu wydaje się, że wie wszystko?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Żyjemy w wieku informatycznym, w którym posiadanie informacji i jej przekazywanie wydają się najistotniejszymi wartościami. Z kolei rzeczywistość medialna kreuje świat, w którym zło jest nachalne i krzykliwe, zaś dobro – nienarzucające się, ciche, niedostrzegane i często pomijane. Niepokojącym zjawiskiem jest mnogość tzw. portali społecznościowych i ich rezultat – złudne więzi wirtualne, które nie mają nic wspólnego z autentycznymi, zdrowymi więziami międzyludzkimi.</p>
<h4>Wiedza czy mądrość?</h4>
<p>Pokolenie, które ma nieograniczony dostęp do informacji i stara się nadążać za wszystkimi nowinkami, wie, gdzie zdobyć potrzebne informacje. Jednocześnie jest bardzo nieporadne w interpersonalnej komunikacji oraz w rozwiązywaniu konfliktów międzyludzkich. Niepokojącym zjawiskiem jest stale rosnący odsetek rozpadających się małżeństw o krótkim stażu – „rozejście się” coraz częściej ma miejsce przed upływem trzeciej rocznicy ślubu. W konsekwencji lawinowo narasta liczba osób, które albo zwlekają z podjęciem decyzji o założeniu rodziny, albo wybierają wspólne życie bez ślubu i bez zobowiązań. Pojawiają się zatem pytania: Czy wiedza i obfitość zdobywanych informacji są tym samym, czym jest mądrość? Jaka jest różnica między umiejętnością znalezienia informacji a mądrością w ocenie zaistniałej sytuacji i dokonywaniu wyborów, szczególnie natury moralnej?</p>
<p>Tempo życia, pęd do zrobienia kariery, rosnący apetyt na posiadanie dóbr i podnoszenie standardu życia doprowadziły do sytuacji, w której wielu młodych ludzi żyje obok siebie, mimo że wydaje im się, że wciąż ze sobą. Nie ma czasu na wspólne posiłki, rozmowy, inwestowanie we wzajemne relacje. Brakuje czasu dla następnego pokolenia, które pozbawione jest dobrych wzorców. A ponieważ młode osoby także tęsknią za bliskością z drugim człowiekiem, eksperymentują w wirtualnej rzeczywistości, bojąc się podjąć ryzyko bycia w pełni poznanym.</p>
<h4>Informacja kontra przekaz dziedzictwa poprzednich pokoleń</h4>
<p>Kiedyś kuchnia była głównym ośrodkiem rodzinnego życia. Tam się spotykali wszyscy, nie tylko przy wspólnym przygotowywaniu posiłków, ale przede wszystkim przy rodzinnym stole – posiłek był częścią biesiadowania, bez pośpiechu. Umożliwiało to prowadzenie ożywionych rozmów, relacjonowania tego, co się wydarzyło, wymiany opinii. Ale nade wszystko było ogniwem pokoleniowego przekazu wartości i mądrości życiowej. Dzięki temu następne pokolenia mogły czerpać z bogactwa dziedzictwa pokoleń poprzednich, co obecnie nie tylko nie jest pielęgnowane, lecz wręcz zostaje zignorowane i odrzucone. Dzisiaj niewiele rodzin celebruje wspólne posiłki jako formę zdrowego i naturalnego dbania o więzi rodzinne oraz jako sposób na przekaz biblijnych wartości i okazję do wspólnej modlitwy domowników. Pośpiech, brak czasu oraz plan dnia układany według programu telewizyjnego kształtują społeczeństwo medialne, ale niedojrzałe we wzajemnych więziach.</p>
<blockquote><p>Czy wiedza i obfitość zdobywanych informacji są tym samym, czym jest mądrość?</p></blockquote>
<p>W rezultacie braku możliwości korzystania z praktycznych i dobrych wzorców rodzinnych i małżeńskich – nie tylko modą, ale i koniecznością stało się poszukiwanie coacha, trenera lub doradcy, po to by lepiej radzić sobie w budowaniu relacji. Pokoleniowy przekaz wartości umożliwiał szczere i otwarte rozmowy w gronie rodzinnym, szukanie odpowiedzi na trudne pytania, wymianę opinii, co w efekcie pogłębiało więzi. Kiedy ten element został pominięty, każde kolejne pokolenie próbuje na własną rękę odkrywać to, co powinno być mu przekazane: Bożą prawdę, Boże wartości, prawa i zasady.</p>
<p>Sam Pan Jezus nie tylko przyszedł po to, by objawić nam Ojca, ale też na każdym kroku podkreślał swoją więź z Bogiem Ojcem. Tłumaczył uczniom, że pragnie przede wszystkim objawić im Ojca, wykonywać dzieła Ojca i doprowadzić ich do pełnej więzi z ich Niebiańskim Ojcem. Główną naukę przekazywał swoim uczniom właśnie w czasie biesiadowania. Wówczas oni mogli Go o wszystko pytać, a On im wyczerpująco odpowiadał. Według tego modelu przebiegają wszystkie szabatowe kolacje, praktykowane do dziś przez ludzi z narodu wybranego. I to szabatowe biesiadowanie, międzypokoleniowe rozmowy i przekaz wartości przez tysiąclecia utrzymywały tożsamość narodu żydowskiego bez istniejącego państwa i ziemi.</p>
<h4>Różnica pomiędzy coachem a ojcem duchowym</h4>
<p>Apostoł Paweł pisze, że możemy mieć tysiące ekspertów i znawców, coachów i trenerów, ale niewielu ojców duchowych. Zatem jaka jest różnica pomiędzy duchowym ojcem a coachem, trenerem, mentorem? Duchowy ojciec w pierwszej kolejności ma świadomość, że jego rolą jest, by tych, których Duch Boży zrodził na nowo poprzez jego posługę, doprowadzić do dojrzałości. Inaczej mówiąc, doprowadzić do tego, by w pełni się rozwinęli i stali tymi, którymi mogą być w Bogu. Jest tylko jedno źródło ojcostwa i wszelkiej jego koncepcji: Święty Bóg (zob. List do Efez. 3:14–15). Bóg pragnie, by biologiczni ojcowie i matki byli równocześnie duchowymi ojcami, rodzicami swoich dzieci, synów i córek. Ale nie zawsze tak jest. I z tego powodu na drodze osobistego rozwoju wielu ludzi Bóg stawia ojców duchowych, przez których On sam chce się zatroszczyć o ich duchowy rozwój. Celem tego procesu jest przede wszystkim pokoleniowy przekaz wartości. Bóg jest Bogiem pokoleń, który zobowiązał poprzedzające pokolenia do wychowywania pokoleń następnych do dojrzałości i mądrości, w tym szczególnie do duchowej dojrzałości – tzn. całkowitego czerpania z jedynego źródła mądrości i pełni życia, jakim jest Bóg.</p>
<p>Sama zdobyta informacja nie jest nauką życia, nie prowadzi nawet do podniesienia poziomu wiedzy – dopiero właściwy przekaz wiedzy i wartości oraz osobisty przykład leżą u podstaw nabywania mądrości i dojrzewania, a w konsekwencji także mądrych wyborów. Zatem samo posiadanie wiedzy nie jest równoznaczne z uzyskaniem mądrości.</p>
<h4>Bóg pokoleniowego przekazu błogosławieństwa</h4>
<p>Słowo Boże objawia Boga pokoleń – Boga Abrahama, Izaaka, Jakuba. Bóg mówi o sobie także, że jest Bogiem przymierza, który ze względu na przyjaźń z poprzednimi pokoleniami jest gotów okazywać przychylność i łaskę następnym pokoleniom. Wielokrotnie czytamy w relacjach proroków starotestamentowych, że ze względu na postawę życiową Dawida oraz jego posłuszeństwo i przyjaźń z Bogiem Bóg okazywał łaskę następnym pokoleniom.</p>
<blockquote><p>Bóg jest Bogiem pokoleń, który zobowiązał poprzedzające pokolenia do wychowywania pokoleń następnych do dojrzałości i mądrości</p></blockquote>
<p>Początkiem mądrości jest bojaźń Boga przekazywana z pokolenia na pokolenie dzięki więziom pokoleniowym. Bojaźń praktykowana w ten sposób, jako szacunek dla Stwórcy człowieka, stanowi prawdziwą mądrość. W tym procesie niezastąpiony jest osobisty przykład, otwartość na pytania i szukanie prawdy, a także gotowość do rozliczenia. Te elementy tworzą fundament autentyczności w relacjach, integralności życia i prawdziwego autorytetu. Taki przekaz wartości mobilizuje do podtrzymywania więzi i naśladownictwa. Sam Pan Jezus mówił, a za Nim powtarzali to Jego uczniowie: „Dałem wam przykład, abyście wstępowali w moje ślady”. Zatem przekaz wartości to nie tylko posiadanie informacji i wiedzy w zakresie „co i jak”, ale nade wszystko pokazywanie na osobistym przykładzie, „w jaki sposób i w jakim celu”.</p>
<h4>Pokolenie kontynuacji, pokolenie dziedzictwa</h4>
<p>W Psalmie 78 (w. 1–4) czytamy: <em>Słuchaj, ludu mój, nauki mojej, nakłońcie uszu na słowa ust moich! Do przypowieści otworzę usta moje, opowiem zagadkowe dzieje starodawne. Cośmy słyszeli i poznali, i co nam opowiadali ojcowie nasi, tego nie zataimy przed synami ich, lecz opowiemy przyszłemu pokoleniu: chwalebne czyny Pana i moc Jego oraz cudowne dzieła, których dokonał.</em> Dzisiaj Bóg nadal przedstawia siebie jako Boga pokoleń. W Piśmie Świętym czytamy o przekazywanym błogosławieństwie ze względu na ojców, którzy byli wierni Bogu i posłuszni Jego Słowu. Zatem współcześni ojcowie, którzy nie przekazują swoim dzieciom prawdziwego obrazu Boga i biblijnych wartości, okradają następne pokolenia z potężnego Bożego błogosławieństwa, a praktycznie z tego wszystkiego, co w życiu jest najważniejsze. Natomiast pokolenie dzieci, które odrzuca błogosławieństwa poprzednich pokoleń i przekazywane przez nie Boże wartości, odcina swoje życie od szczególnych duchowych zasobów. Z kolei ci, którzy pragną mieć udział w przekazie duchowego dziedzictwa i doceniają wartość tego potężnego błogosławieństwa, nie tylko sami będą doświadczać Bożej przychylności, ale także będą mieli duchowy kapitał do zaoferowania kolejnemu pokoleniu.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/jak-przekazac-cenne-wartosci-pokoleniu-ktoremu-wydaje-sie-ze-wie-wszystko/">Jak przekazać cenne wartości pokoleniu, któremu wydaje się, że wie wszystko?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/jak-przekazac-cenne-wartosci-pokoleniu-ktoremu-wydaje-sie-ze-wie-wszystko/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Komu zaufasz?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/komu-zaufasz/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/komu-zaufasz/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 Apr 2016 12:45:06 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2014/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Henryk Wieja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1881</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kto nigdy nie zawiedzie? W czym lub w kim pokładasz ufność, kiedy napotykasz trudności w swoim życiu? Czego lub kogo jesteś pewien, że cię nie zawiedzie? Co lub kto daje ci poczucie bezpieczeństwa: ludzie, lekarze, stan konta bankowego, posiadanie dobrej pracy lub pozycji społecznej? Słowo Boże mówi, że Bóg bardzo ceni sobie zaufanie ze strony [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/komu-zaufasz/">Komu zaufasz?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>Kto nigdy nie zawiedzie?</h4>
<p>W czym lub w kim pokładasz ufność, kiedy napotykasz trudności w swoim życiu? Czego lub kogo jesteś pewien, że cię nie zawiedzie? Co lub kto daje ci poczucie bezpieczeństwa: ludzie, lekarze, stan konta bankowego, posiadanie dobrej pracy lub pozycji społecznej?</p>
<p>Słowo Boże mówi, że Bóg bardzo ceni sobie zaufanie ze strony człowieka. Więcej, zachęca każdego człowieka, by z zaufania Mu nie rezygnować, by się nie poddawać, bo Bóg pragnie każdemu pomóc, a nawet wynagrodzić ufność pokładaną w Nim. Bóg pragnie wynagrodzić tych, którzy chcą i potrafią Mu zaufać. Słowo Boże zachęca nas:<em> Nie porzucajcie więc ufności waszej, która ma wielką zapłatę</em> (List do Hebr. 10:35).</p>
<blockquote><p>Bóg chce do nas mówić. Pragnie, byśmy słyszeli Jego głos. Chce, byśmy w oparciu o Jego obietnice Mu ufali. I pragnie wynagrodzić naszą ufność</p></blockquote>
<h4>Ponieważ napisano&#8230;</h4>
<p>W kwestii zaufania Bogu ważne jest to, jaki obraz Boga nosimy w swoim sercu i czy znamy Go osobiście, by móc Jemu zaufać. Czy wiesz, komu zaufałeś? Słowo Boże mówi, że<em> lud tych, którzy znają swojego Boga, umocni się i będą działać</em> (Ks. Dan. 11:32b). Co robisz, gdy wróg poważa twoje zaufanie do Boga? Przeciwnik Boga, szatan, niezmiennie od samego początku podważa Słowo Boga, kwestionuje i podaje w wątpliwość każde Jego Słowo: „Czy Bóg rzeczywiście tak powiedział?”. Diabeł dobrze wie, że Bóg ma upodobanie w ludziach, którzy potrafią Mu zaufać. Dlatego właśnie szatan uczyni wszystko, aby tę ufność podważyć lub wręcz zniszczyć. Nie ma nic gorszego niż prowadzić w swoim umyśle dialog z przeciwnikiem Boga, nie znając tego, co Bóg nam, ludziom, obiecał. Gdy Pan Jezus był kuszony przez szatana, za każdym razem powoływał się w odpowiedzi na Boże Słowo. Mówił: „NAPISANO&#8230;”. Czy wiesz, co jest napisane w Piśmie Świętym? Czy znasz Boże obietnice, potrafisz powołać się na to, co Bóg ci obiecał, i na tym oprzeć swoją ufność?</p>
<h4>Zaufanie oparte na obietnicach</h4>
<p>Boże obietnice pomagają nam ufać Bogu w trudnym czasie. Wytyczają one przed nami perspektywę Bożej wierności i Jego dobrych zamierzeń oraz Jego przychylności. Musimy wszakże pamiętać o czynniku czasu i o tym, że spełnienie obietnicy może być oddalone w czasie. Słowo Boże mówi wręcz, że <em>przez wiarę i cierpliwość dziedziczymy obietnice</em> (List do Hebr. 6:12b).</p>
<p>Pan Jezus powiedział o swoich naśladowcach:<em> głosu mojego słuchają i Ja znam ich, a oni idą za mną. I Ja daję im żywot wieczny [&#8230;] i nikt nie wydrze ich z ręki mojej</em> (Ew. Jana 10:27–28). Bóg chce do nas mówić. Pragnie, byśmy słyszeli Jego głos. Daje nam wiele obietnic. Chce, byśmy w oparciu o te obietnice Mu ufali. I pragnie wynagrodzić naszą ufność. Pan Jezus zachęca nas:<em> Ufajcie, Ja zwyciężyłem świat</em> (Ew. Jana 16:33). Potrzebujemy zatem cierpliwości, wytrwania, odporności na przeciwności życia oraz rozpoznania, co jest działaniem Bożego przeciwnika. Gdy postanawiamy zaufać Jezusowi, On wkracza w trudną sytuację i rozprawia się z przeciwnikiem, nawet bez naszego udziału. Dlatego warto zadać sobie pytanie: Czy umiem na sto procent zaufać Jezusowi?</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/komu-zaufasz/">Komu zaufasz?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/komu-zaufasz/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
