<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Elżbieta Bednarz &#8211; Nasze Inspiracje</title>
	<atom:link href="https://naszeinspiracje.com/archiwa/autorzy/elzbieta-bednarz/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://naszeinspiracje.com</link>
	<description>Magazyn online</description>
	<lastBuildDate>Mon, 06 Apr 2020 11:55:19 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Powiedz i pokaż</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/elzbieta-bednarz/powiedz-i-pokaz/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Aug 2019 11:50:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2016/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Elżbieta Bednarz]]></category>
		<category><![CDATA[Rodzina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2867</guid>

					<description><![CDATA[<p>Miłość i zaangażowanie Pytana o definicję pojęcia „wychowania w wierze”, często odpowiadam, że jest to proces. Polega on na prowadzeniu dziecka ku Bogu poprzez własny przykład, nauczanie biblijne oraz modlitwę. Podkreślam słowo „proces”, gdyż te działania wymagają czasu, zaangażowania, ogromu miłości i dużo wysiłku ze strony wychowującego. Wychowanie w wierze nie będzie efektem krótkotrwałego oddziaływania. [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/elzbieta-bednarz/powiedz-i-pokaz/">Powiedz i pokaż</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Miłość i zaangażowanie</h3>
<p>Pytana o definicję pojęcia „wychowania w wierze”, często odpowiadam, że jest to proces. Polega on na prowadzeniu dziecka ku Bogu poprzez własny przykład, nauczanie biblijne oraz modlitwę. Podkreślam słowo „proces”, gdyż te działania wymagają czasu, zaangażowania, ogromu miłości i dużo wysiłku ze strony wychowującego. Wychowanie w wierze nie będzie efektem krótkotrwałego oddziaływania.</p>
<p>Akcentuję również zasadę, że przykład chrześcijańskiego stylu życia rodziców jest często tym, co wyznacza kierunek drogi dla ich dziecka. Drogi, którą dziecko chętnie podąży, aby być blisko Boga, jeżeli zobaczy urzeczywistnienie Boga w życiu rodziców. Szczególnej uwagi w procesie wychowania swojego dziecka wymagają wartości i postawy godne naśladowania. Biblia wyraźnie zachęca nas, by postępować jak godni naśladowcy Chrystusa, <em>wydając owoc w każdym dobrym uczynku i wzrastając w poznawaniu Boga</em> (List do Kol. 1:10). Często słyszy się w środowiskach chrześcijańskich, że dziecko wierzące to takie, które się nawróciło, czy ‑ używając innego terminu ‑ „oddało życie Jezusowi”. Nie zwraca się natomiast uwagi na inny aspekt wychowania chrześcijańskiego, który wymaga długiego i wytrwałego procesu kształtowania dojrzałej wiary dziecka.</p>
<h3>Integralny rozwój</h3>
<p>Dla chrześcijan Pismo Święte stanowi „w pełni wystarczającą, pewną, nieomylną normę poznania, wiary i posłuszeństwa”. W Biblii znajdujemy wiele przykładów wzorców wychowawczych. Przede wszystkim spójrzmy na wzorzec samego Chrystusa. W Ewangelii Łukasza czytamy: <em>Jezusowi zaś przybywało mądrości i wzrostu, oraz łaski u Boga i u ludzi</em> (Ew. Łuk. 2:52). Co ciekawe, Jezus, będąc Bogiem, jako dziecko w procesie wychowania został poddany wszechstronnemu rozwojowi: poznawczemu, fizycznemu i społecznemu. Celem tego rozwoju było nie tylko nabycie wiedzy o Bogu, dogłębne poznanie Bożego Słowa, rozwijanie potencjału intelektualnego czy naturalny wzrost fizyczny, lecz także bliska relacja z Bogiem (łaska u Boga) i człowiekiem (łaska u ludzi – kompetencje społeczne).</p>
<blockquote><p>W Biblii znajdujemy wiele przykładów wzorców wychowawczych</p></blockquote>
<p>Przykład Jezusa Chrystusa, który był w bezpośredniej więzi z Bogiem, wskazuje jednocześnie na Jego bliskość i relację z drugim człowiekiem. Postawa, postępowanie oraz wartości, jakie płyną z życia Jezusa Chrystusa, powinny być zatem wzorem do naśladowania dla każdego chrześcijanina, w tym każdego, kto dopiero kształtuje swój charakter. Jezus nie tylko wiedział, jak kochać Boga i człowieka, On każdym swoim czynem i postawą tę miłość urzeczywistniał.</p>
<h3>„Sprowadzony na ziemię”</h3>
<p>Spójrzmy na znany nam przykład: Oto historia młodzieńca, którą opisuje Ewangelia. Bogaty, młody człowiek z własnej woli przybiega do Jezusa, pada przed Nim na kolana i woła: <em>Nauczycielu dobry! Co mam czynić, aby odziedziczyć żywot wieczny?</em> (Ew. Mar. 10:17). Pojawia się tutaj podstawowe pragnienie człowieka wiary – bliska relacja z Chrystusem, pewność zbawienia. Ale okazuje się, że nie tylko to stanowi o naszej przynależności do Boga. Jezus odpowiada na pytanie pytaniem: <em>Czy znasz przykazania?</em>; wymienia przy tym kilka z nich (nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie mów fałszywego świadectwa, czcij ojca swego i matkę). Młodzieniec nie odpowiada: „znam”, lecz oznajmia, że ich przestrzegał – a więc nie tylko je znał. Musiał on wzrastać w środowisku wychowawczym, które zadbało nie tylko o naukę, wiedzę, lecz także wdrożenie tych zasad w codzienne życie. Nie wszystko jednak udało się młodzieńcowi włączyć w swój osobisty system wartości, norm i działań. Problem stanowiły pieniądze, czyli to, co posiadał, i do czego się przywiązał. To sprawiło, że odszedł zasmucony od Jezusa. Ale przecież miał ogromną potrzebę duchową. On nie pytał Jezusa o potrzebę egzystencjalną ‑ dla niego potrzeba zbawienia była nadrzędna. Jezus „sprowadził go na ziemię”. Zwrócił uwagę na praktykę codziennego życia. Wydawałoby się, że to takie mało uduchowione, że o to nie musimy zabiegać.</p>
<h3>Pamiętając o drugim człowieku</h3>
<p>Przytoczone biblijne przykłady pokazują nam, że kształtowanie pełnej tożsamości chrześcijańskiej musi być zharmonizowane. Nie możemy w naszym procesie wychowywania dziecka zapominać o ważnym aspekcie życia zgodnego z Bożymi standardami, w którym liczy się nie tylko wyznanie wiary, modlitwa oraz tzw. moralne życie, lecz także stosunek do drugiego człowieka, wrażliwość na jego potrzeby, przyjście mu z pomocą. Miłość do Boga, ale także… do człowieka.</p>
<blockquote><p>To, co powiemy, co pokażemy poprzez swoje życie, będzie miało ogromny wpływ na wybory naszych dzieci</p></blockquote>
<p>Przywołam w tym miejscu opis misji Chrześcijańskiego Przedszkola, Szkoły Podstawowej i Gimnazjum „Samuel” w Warszawie, której słowa korespondują z powyższym: „Nasz wspólny cel to wszechstronny rozwój twojego dziecka, aby żyjąc w zgodzie ze Słowem Bożym, brało odpowiedzialność za siebie i pozytywnie wpływało na życie innych”. „Wychowanie w rodzinie, a także wychowanie w szkole (szczególnie w chrześcijańskiej), oraz wychowanie w Kościele powinno być oparte na fundamencie Pisma Świętego, w celu zmiany sposobu swojego życia i udzielaniu wzorca innym, którzy być może nie mają właściwych przykładów wśród najbliższych”.</p>
<h3>W poszukiwaniu drogi</h3>
<p>Chciałoby się tę krótką refleksję podsumować myślą Blaise’a Pascala: „Jakże daleko od wiedzy o Bogu do ukochania Boga!”. A zarazem dodać: „i ukochania drugiego człowieka”. Zatytułowałam swój artykuł: „Wychowywać dziecko w wierze tak, aby pragnęło być bliżej Boga i bliżej drugiego człowieka” nie bez przyczyny. Obserwuję, w jaki sposób rodzice poszukują drogi, którą powinni prowadzić swoje dzieci w poznawaniu Boga, w wychowaniu zgodnym z wartościami chrześcijańskimi tak, aby w przyszłości potrafiły wybrać to, co dobre, i właściwe.</p>
<p>Znamienne w tej kwestii są słowa z Przypowieści Salomona: <em>Wychowuj chłopca odpowiednio do drogi, którą ma iść, a nie zejdzie z niej nawet w starości</em> (Przyp. Sal. 22:6). To, co powiemy, a szczególnie to, co pokażemy dziś poprzez swoje życie, swoją relację z Bogiem i z drugim człowiekiem, będzie miało ogromny wpływ na wybory oraz ukształtowaną tożsamość chrześcijańską naszych dzieci. Tożsamość, która będzie wyznaczać ich sposób życia w dorosłości. Pamiętajmy przy tym, że wychowujemy nasze dzieci do życia w relacji z ludźmi, do tworzenia więzi, które powinny być oparte na miłości, wyrozumiałości, pokoju i innych społecznie akceptowanych wartościach.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/elzbieta-bednarz/powiedz-i-pokaz/">Powiedz i pokaż</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Prawdziwe, choć niewidzialne</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/numery/lato-2012/prawdziwe-choc-niewidzialne/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/numery/lato-2012/prawdziwe-choc-niewidzialne/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Aug 2015 08:40:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2012/2 (lato)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Elżbieta Bednarz]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=706</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wielu ludzi zadaje sobie dziś pytanie, czy nauka spełnia zadanie ostatecznego, rozstrzygającego autorytetu w zakresie prawdy. Jeśli nie ona, co może być dla nas autorytetem? Sama nauka nie potrafi bowiem udowodnić wszystkich prawd dotyczących natury świata. Nie oznacza to, że jest bezwartościowa. Nauka jest dla nas wspaniałym narzędziem. Tłumaczy różne zjawiska, odkrywa przed nami mechanizmy, [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/lato-2012/prawdziwe-choc-niewidzialne/">Prawdziwe, choć niewidzialne</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wielu ludzi zadaje sobie dziś pytanie, czy nauka spełnia zadanie ostatecznego, rozstrzygającego autorytetu w zakresie prawdy. Jeśli nie ona, co może być dla nas autorytetem? Sama nauka nie potrafi bowiem udowodnić wszystkich prawd dotyczących natury świata. Nie oznacza to, że jest bezwartościowa. Nauka jest dla nas wspaniałym narzędziem. Tłumaczy różne zjawiska, odkrywa przed nami mechanizmy, które obserwujemy wokoło. Nauka musi jednak opierać się na konkretnym światopoglądzie. Podstawą musi być nasz system wartości. Jest on dla nas punktem odniesienia, na którym nauka może rozkwitać.</p>
<p>Chrześcijaństwo swoje pojęcie i świadomość istnienia sfery duchowej opiera na Piśmie Świętym. <em>Wiara jest pewnością tego, czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy</em> (List do Hebr. 11:1). Świat duchowy, niewidzialny dla fizycznego oka, istnieje naprawdę. Biblia uczy nas o stworzeniu świata przez Wszechwiedzącego Boga. On rządzi światem i działa zawsze zgodnie ze swoją naturą. To nie przypadek, że nauka nowożytna powstała właśnie w krajach, w których chrześcijaństwo wpłynęło na światopogląd społeczeństw. Okazuje się, że sama nauka jest niejako dzieckiem chrześcijaństwa.</p>
<h4>Potencjał umysłu</h4>
<p>Dostrzegamy wokół siebie różnorodność poglądów i wypowiedzi. Chrześcijaństwo nie jest ślepym przekonaniem, ponieważ ma swoje uzasadnienie w dowodach. Prawdziwość twierdzeń chrześcijaństwa uzasadnia apologetyka. Odwołuje się ona do rozumu człowieka, aby wytłumaczyć dogmaty wiary. Bóg pragnie, żebyśmy wykorzystywali potencjał naszego umysłu. To On nas w niego wyposażył, byśmy mogli zrozumieć siebie, świat i Boże działanie. Bóg szanuje człowieka i zostawia mu wybór. Każdy z nas może osobiście odpowiedzieć sobie na pytanie o znaczenie wiary i jej sens.</p>
<h4>I serce, i rozum</h4>
<p>W dziejach ludzkości bez trudu można zauważyć przejawy przeciwstawiania wiary i rozumu. To krzywdząca koncepcja. Przed tymi kategoriami myślenia przestrzegali chociażby liderzy przebudzeń XVIII w. Obecnie dostrzega się rosnące uznanie dla wiedzy i świadomości społecznej, przy jednoczesnym zachowaniu zdrowych, nienaruszonych zasad wiary opartych na przesłaniu biblijnym.</p>
<p>Twierdzenie, że wiara jest darem od Boga, to dla nas, chrześcijan, aksjomat, czyli pewnik. Wiara opiera się na działaniu Ducha Świętego. Jednak nie jest ona naiwnością, lecz aktem w pełni zgodnym z rozumem. Wiara jako hojny dar od Boga jest jednocześnie wolną i odpowiedzialną decyzją ze strony człowieka. Bóg nie pomija ani nie niszczy naszych zdolności intelektualnych. On we współpracy z nami kieruje naszymi zdolnościami tak, aby mogły się rozwijać i działać w jeszcze doskonalszy sposób. Wiedza poszerza horyzonty wiary, a ta pozwala zbliżać się do Boga.</p>
<h4>Cieszyć si<del></del>ę Bogiem</h4>
<p>Wiara nie oznacza bezmyślnego zaufania Bogu wbrew rozsądkowi. Oznacza zaufanie w świetle faktów historycznych, zgodnie z materiałem dowodowym, na podstawie świadectw biblijnych, które są dla nas fundamentem chrześcijańskiego życia. Świadectwa wzbudzają postawę nadziei w stosunku do przyszłości.</p>
<blockquote><p>Jeśli uznajemy to, co niewidzialne za nieistniejące, nie jesteśmy w stanie duchowym wzrokiem odkryć istnienia i obecności niewidzialnego Boga</p></blockquote>
<h4>Chrześcijaństwo w praktyce</h4>
<p>Każdy chrześcijanin może osobiście poznawać Boga i Jego Słowo, praktykować życie chrześcijańskie i realnie przeżywać obecność Boga, cieszyć się Nim. Biblia wprost nas do tego zachęca: Rozkoszuj się Panem (Psalm 37:4).</p>
<p>Życie chrześcijanina oznacza poznanie Boga i Jego Słowa. To naśladowanie przykładu Jezusa Chrystusa. To również praktykowanie życia we wspólnocie poprzez aktywne uczestniczenie w nabożeństwach i wybranej służbie. To przeżywanie obecności Boga i radości w Duchu Świętym. Inaczej mówiąc – chrześcijaństwo wyraża się w praktycznym życiu. W zrozumieniu prawdy o Bogu. W przeżywaniu miłości i dobroci Boga. To wszystko potwierdza nam istnienie niewidzialnego jako tego, co istnieje naprawdę. Jeśli zabraknie któregoś z tych ważnych składników wiary, staje się ona ograniczona, obdarta z bogactwa i pełni.</p>
<h4>Duchowe oczy</h4>
<p>Chyba wszyscy znamy książkę Antoine de Saint-Exupéry’ego pt. Mały Książę. Zagadnienie tego, co niewidzialne, jest świetnie przedstawione w przeżyciu lotnika, który zaprzyjaźnił się z Małym Księciem: „Ponieważ Mały Książę był senny, wziąłem go na ręce i poszedłem dalej. Byłem wzruszony. Wydawało mi się, że niosę kruchy skarb. W świetle księżyca patrzyłem na blade czoło, na zamknięte oczy, na pukle włosów poruszane wiatrem i mówiłem sobie, że to, co widzę, jest tylko zewnętrzną powłoką. Najważniejsze jest niewidoczne. To, co mnie wzrusza najmocniej w tym małym śpiącym królewiczu, to jego wierność dla kwiatu, to obraz róży, który świeci w nim jak płomień lampy nawet podczas snu”. Wszyscy ci, którzy wiarę uznają za irracjonalną, a niewidzialne za nieistniejące, nie są w stanie duchowym wzrokiem odkryć istnienia i obecności niewidzialnego Boga. Z kolei ludzie wiary to ci, w których świeci płomień obecności Boga. Nie widać go, a jednak jest wyczuwalny dla otoczenia.</p>
<p>Wiara jest nie tylko odpowiedzią człowieka na objawienie Boże. Jest też przyjęciem Bożego objawienia. Zadaniem rozumu i dowodów jest wykazać, że pomiędzy wiedzą naturalną a prawdami objawionymi nie zachodzi żadna sprzeczność. Rozum i wiara, wiedza i objawienie harmonizują ze sobą. Wiara nie jest więc czymś, co – jak powszechnie się uznaje – sprzeciwia się rozumowi. Nie jest też jednak wytworem rozumu. Wiara to nie konsekwencja rozumowych dowodów, jak w przypadku prawd naukowych. Zupełnie inne racje skłaniają człowieka do uznania za prawdę twierdzeń nauki, inne zaś do przyjęcia twierdzeń wiary.</p>
<p>Człowiek wierzący staje dziś wobec nowych pytań i wyzwań, które często są powodem wątpliwości, a nawet postawy niewiary. Trudne okoliczności z pewnością prowokują do szukania lepszego sposobu wytłumaczenia czy opisania wiary, wyrażonego zrozumiałym językiem, dostosowanym do mentalności człowieka XXI w.</p>
<h4>Mądrość objawiona</h4>
<p>Wiedza człowieka na temat osoby Boga na żadnym etapie nie jest zupełna. Apostoł Paweł stwierdza:<em> Cząstkowa jest nasza wiedza i cząstkowe nasze prorokowanie; lecz gdy nastanie doskonałość, to, co cząstkowe, przeminie</em> (1 List do Kor. 13:9–10). Jako ludzie wierzący powinniśmy zdobywać wiedzę, by współistniała ona z wiarą. Poznanie Boga to jednak nie sama kwestia wiedzy. Chodzi o doświadczanie Go. Możemy prosić Boga i posiąść mądrość, nie intelektualną, ale objawioną. Ona jest konieczna, by udzielać odpowiedzi na trudne pytania zadawane przez tych, dla których droga do wiary jest jeszcze daleka. A także, by wytłumaczyć się z naszej wiary i nadziei. O to coraz częściej jesteśmy pytani.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/lato-2012/prawdziwe-choc-niewidzialne/">Prawdziwe, choć niewidzialne</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/numery/lato-2012/prawdziwe-choc-niewidzialne/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
