<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Beata Połomska &#8211; Nasze Inspiracje</title>
	<atom:link href="https://naszeinspiracje.com/archiwa/autorzy/beata-polomska/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://naszeinspiracje.com</link>
	<description>Magazyn online</description>
	<lastBuildDate>Tue, 14 Apr 2020 10:51:05 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Życiowe pułapki, które dużo kosztują</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/beata-polomska/zyciowe-pulapki-ktore-duzo-kosztuja/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Aug 2019 10:44:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2016/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Beata Połomska]]></category>
		<category><![CDATA[Styl życia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2884</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dlaczego nie mogę się zmienić? Wielu z nas pragnie dobrych zmian w swoim życiu. Czasami jednak nawet wtedy, gdy wkładamy wiele wysiłku w próbę zmiany, upragnione efekty nie nadchodzą. I może jako ludzie wierzący w Boga całe lata już spędziliśmy na studiowaniu Bożego Słowa. Może uczestniczyliśmy w wielu wspaniałych konferencjach i przeczytaliśmy tomy mądrych książek, [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/beata-polomska/zyciowe-pulapki-ktore-duzo-kosztuja/">Życiowe pułapki, które dużo kosztują</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dlaczego nie mogę się zmienić?</h3>
<p>Wielu z nas pragnie dobrych zmian w swoim życiu. Czasami jednak nawet wtedy, gdy wkładamy wiele wysiłku w próbę zmiany, upragnione efekty nie nadchodzą. I może jako ludzie wierzący w Boga całe lata już spędziliśmy na studiowaniu Bożego Słowa. Może uczestniczyliśmy w wielu wspaniałych konferencjach i przeczytaliśmy tomy mądrych książek, w nadziei na zmianę. Jednak mimo to możemy mieć przeświadczenie, że głęboko w środku pozostajemy tymi samymi niezmienionymi osobami lub przemienionymi tylko powierzchownie. Zadajemy sobie wówczas pytania: „Co jest ze mną nie tak?”, „Dlaczego nie mogę się zmienić?”. Gdy nie znajdujemy odpowiedzi, może pojawić się w nas rozczarowanie i zniechęcenie. Zniechęcenie może narastać, kiedy widzimy wokół siebie innych, promiennych ludzi, wzrastających na naszych oczach w miłości, mądrości i Bożej mocy.</p>
<h3>Schematy myślowe</h3>
<p>Schematy myślowe są jedną z głównych przyczyn takiego stanu. Mogą być głęboko ukryte w nas, jak chociażby negatywne przekonania o sobie. To schematy myślowe, których często nie jesteśmy świadomi, a w które wpadamy jak w życiowe pułapki. Przykładem takich schematów mogą być kłamliwe myśli, typu: „Jestem do niczego”, „Nie pasuję” czy „Nikomu na mnie nie zależy”. Powtarzane przez nas wielokrotnie w życiu, wykazują tendencję do utrwalania się w postaci negatywnych wzorców myślowych. Schematy mają potężny wpływ na nasze życie. Gdy co jakiś czas dochodzą one do głosu w naszym umyśle, są jak silny impuls, intensywnie popychający nasze myśli, uczucia i zachowania w niewłaściwym kierunku. Zostały również zapisane bardzo głęboko w naszym sercu jako życiowe przesłania. Są one silne oraz trwałe i niestety ‑ często przez nas nieuświadomione. To właśnie schematy myślowe w dużym stopniu determinują sposób, w jaki myślimy, czujemy i zachowujemy się. A także, w jaki sposób odnosimy się do siebie, do innych oraz do samego Boga. Schematy myślowe mogą zniekształcić bądź zagłuszyć w nas, ludziach wierzących, Bożą Prawdę, która przynosi wolność.</p>
<blockquote><p>To właśnie schematy myślowe w dużym stopniu determinują sposób, w jaki myślimy, czujemy i zachowujemy się</p></blockquote>
<p>Pan Jezus wypowiedział słowa ostrzeżenia: (…) <em>Każde królestwo, wewnętrznie skłócone, pustoszeje. I żadne miasto ani dom, wewnętrznie skłócony, nie ostoi się.</em> (Ew. Mt.12:25, BT). Słowa te możemy odnieść także do naszych myśli. Gdy należymy do Chrystusa, jesteśmy <strong>domem</strong>, świątynią, w której mieszka Święty Duch. Gdy zatem we własnym domu nasze myśli kłócą się z sobą, jesteśmy poważnie zagrożeni! Bo nasze myśli mogą być z jednej strony przepełnione Słowem Bożym, a z drugiej – kłamstwami, dyktowanymi przez negatywne schematy. I gdy nasze myśli kłócą się z sobą, toczy się wewnętrzna walka o nasz umysł, często całkowicie poza naszą wiedzą i kontrolą. I właśnie wtedy wielokrotnie wpadamy w pułapki własnych schematów myślowych. A te schematy walczą o przetrwanie w nas ze wszystkich sił. Niszczą nas, ograniczają i utrudniają nam drogę do dobrych zmian. Mogą zamęczać nas obrazami złych wspomnień lub przerażać wizjami przyszłości. Mogą przypominać nam o przeszłych porażkach i rozczarowaniach. Mogą zadręczać nas na wiele różnych sposobów. Ponadto, zwykle związane są z nimi nieprzyjemne reakcje fizjologiczne i bolesne uczucia. Stanowią one dodatkową przeszkodę na drodze do oczekiwanych zmian. Zazwyczaj na co dzień nie zdajemy sobie jednak z nich sprawy i nie zauważamy ich, chociaż mają na nas niszczący wpływ.</p>
<h3>Skąd się wzięły nasze schematy?</h3>
<p>Najczęściej te negatywne schematy zaczynają się tworzyć w naszym umyśle w okresie wczesnego dzieciństwa (nawet około 3 roku życia). Zawsze powiązane są one z bolesnymi doświadczeniami i trudnymi relacjami.</p>
<p>Wiele czynników w dzieciństwie mogło przyczynić się do ich powstawania i rozwoju, np. nasz temperament czy środowisko. Ale najistotniejszym z nich była nasza rodzina (głównie rodzice), a w późniejszym okresie również i rówieśnicy.</p>
<p>Schematy kształtują się głównie wtedy, gdy najbliższe otoczenie dziecka popełnia błędy i nie zaspokaja podstawowych jego potrzeb, do których zaliczamy: potrzebę bezpieczeństwa, bliskości, wartości, autonomii, autoekspresji i stawiania rozsądnych ograniczeń. Warto podkreślić, że dla naszego prawidłowego rozwoju nie potrzebujemy idealnych warunków, ale jedynie takich, w których nasze podstawowe potrzeby zostaną zaspokojone. To, co w dzieciństwie słyszeliśmy na swój temat od osób dla nas ważnych, zostało zapamiętane przez nas w postaci różnych przekonań i przesłań, np. „Nie bądź leniwy”, „Co za guzdrała z ciebie” czy „Nigdy się tego nie nauczysz! W naszym umyśle zapisane zostały także nasze odczucia i reakcje na to, co usłyszeliśmy. Mogliśmy jako dzieci reagować strachem, buntem, bezradnością lub wycofaniem.</p>
<p>I gdy jako osoby dorosłe znajdujemy się w okolicznościach przypominających jakąś sytuację z dzieciństwa, możemy nieświadomie zareagować podobnie jak wtedy, gdy byliśmy dziećmi. Często spontanicznie i niedojrzale. A to oznacza, że jesteśmy w psychologicznej pułapce! Również kiedy jako osoby dorosłe oceniamy siebie, swoje życie czy życie innych, kierując się tymi samymi krytycznymi przesłankami, które słyszeliśmy w dzieciństwie, jesteśmy więźniami psychologicznej pułapki! Jest to niewątpliwie duża blokada i wielka przeszkoda na drodze do dobrych zmian!</p>
<h5>Prawdziwe zmiany i uwolnienie od schematów (życiowych pułapek) są możliwe, gdy:</h5>
<ul>
<li>spróbujemy je odkryć,</li>
<li>poznamy własne nieskuteczne sposoby radzenia sobie z nimi,</li>
<li>rozpoznamy, w jaki sposób kolejne wydarzenia życiowe obecnie podtrzymują i wzmacniają te schematy,</li>
<li>dotrzemy do genezy schematów i przebaczymy winowajcom,</li>
<li>zakwestionujemy słuszność schematów,</li>
<li>wypracujemy nowe, zdrowe schematy myślenia, opierając się na Bożej prawdzie.</li>
</ul>
<h3>Jak się rozstać z negatywnymi schematami?</h3>
<p>Rozstanie się ze schematami nie jest łatwym zadaniem. Powierzchowne pomysły radzenia sobie z nimi dadzą powierzchowne rozwiązania. Prawdopodobnie ci, którzy zmagają się ze schematami, przekonali się o tym nieraz. Głębokie, niszczące nas przez lata przekonania, w które wpadaliśmy jak w pułapkę, są jak mocno wyżłobione koleiny, które trudno ominąć. Poradzenie sobie ze schematami wymaga od nas cierpliwości, pokory i oczywiście gotowości do zmierzenia się z trudną rzeczywistością naszego wewnętrznego życia. Ale nade wszystko musimy być gotowi, by zaufać naszemu Stwórcy, gdy będzie przeprowadzał nas przez cały proces zmian. Pan Jezus wypowiedział w Ewangelii pouczające słowa, w których zawarte jest ostrzeżenie, ale także i wspaniała obietnica: <em>Albo jak może ktoś wejść do domu mocarza i sprzęt mu zagrabić, jeśli mocarza wpierw nie zwiąże? I dopiero wtedy dom jego ograbi.</em> (Ew. Mt.12;29). Te słowa dotyczyć mogą także naszych umysłów, które niestety da się związać kłamstwami i ograbić z Bożej Prawdy. Jednak żaden złodziej nie jest w stanie okraść mocarza, jeśli wpierw go nie zwiąże.</p>
<blockquote><p>Gdy nasze myśli będą wypełnione Bożą Prawdą, żadne kłamstwo nie może nam zagrozić i powstrzymać przed dobrymi zmianami</p></blockquote>
<h3>Otwarte drzwi do zmiany</h3>
<p>Jako uczniowie Chrystusa jesteśmy mocarzami, nie dlatego, że sami z siebie jesteśmy tacy silni, lecz dlatego, że mieszka w nas Wszechmogący Bóg i Jego Wszechmoc jest do naszej dyspozycji! Jakże często o tym zapominamy! To smutne i bolesne, gdy jesteśmy słabi w Bożej sile, dostępnej dla nas każdego dnia! Pamiętajmy zatem, że dopóki dysponujemy tak wielką mocą, dopóty żaden złodziej nie jest w stanie nas okraść ‑ jeśli wpierw nie zwiąże naszych myśli kłamstwami (w tym także schematami). Dlatego musimy być czujni i uważni. Gdy nasze myśli będą nieustannie wypełnione i konfrontowane z Bożą Prawdą, żadne kłamstwo nie może nam zagrozić i powstrzymać przed dobrymi zmianami w życiu.</p>
<p>„Otwarte drzwi” ‑ Boży dar dla każdego, kto pragnie oprzeć swoje życie na Bogu i Jego Słowie. Sam Bóg uchyla przed każdym z nas drzwi do dobrych zmian, zapraszając nas słowami: <em>Znam twoje czyny. Oto postawiłem jako dar przed tobą drzwi otwarte, których nikt nie może zamknąć, bo ty chociaż moc masz znikomą, zachowałeś moje słowo i nie zaparłeś się mego imienia.</em> (Obj. Jana 3;8, BT). „Otwarte drzwi” to Boży dar dla każdego, kto pragnie oprzeć swoje życie na Bogu i Jego Słowie. To zaproszenie do nowych zadań, z nowymi możliwościami w Jezusie Chrystusie. To także zaproszenie do nowego sposobu myślenia, oczyszczonego z wszelkich destrukcyjnych schematów. Gdy odpowiemy na to zaproszenie twierdząco, Bóg obiecuje, że nikt nie będzie w stanie tych drzwi przed nami zamknąć, nawet gdyby nasze ludzkie możliwości zawodziły czy wydawały się znikome. A to oznacza drogę do prawdziwej wolności od sideł życiowych pułapek.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/beata-polomska/zyciowe-pulapki-ktore-duzo-kosztuja/">Życiowe pułapki, które dużo kosztują</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Recepta na uzdrowienie z nieufności</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/beata-polomska/recepta-na-uzdrowienie-z-nieufnosci/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 02 Aug 2019 08:43:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2016/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Beata Połomska]]></category>
		<category><![CDATA[Pełne Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2520</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jakiś czas temu poznałam bardzo przedsiębiorczą kobietę, która w swojej karierze zawodowej osiągnęła wiele. I choć według standardów tego świata odniosła sukces, jej życie trudno byłoby nazwać wspaniałym. Było w nim dużo lęku i podejrzliwości. Nieufności nauczyła się jeszcze w dzieciństwie. „Nie ufaj nikomu, jedynie sobie!” – tak brzmiała jej dewiza życiowa. Niestety życie w [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/beata-polomska/recepta-na-uzdrowienie-z-nieufnosci/">Recepta na uzdrowienie z nieufności</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jakiś czas temu poznałam bardzo przedsiębiorczą kobietę, która w swojej karierze zawodowej osiągnęła wiele. I choć według standardów tego świata odniosła sukces, jej życie trudno byłoby nazwać wspaniałym. Było w nim dużo lęku i podejrzliwości. Nieufności nauczyła się jeszcze w dzieciństwie. „Nie ufaj nikomu, jedynie sobie!” – tak brzmiała jej dewiza życiowa. Niestety życie w ciągłym napięciu i nieufności doprowadziło ją do wypalenia i silnej nerwicy.</p>
<p>Młody, zdolny informatyk miał inną dewizę na życie: „Nie ufaj nikomu, nawet sobie!”. Ciekawe propozycje, z jakimi się spotykał, omijały go jedna po drugiej. Nie wierzył we własne możliwości i miał problem z podejmowaniem decyzji, łatwo wycofywał się ze wszystkiego. Efektem było życie w ciągłym gniewie i użalaniu się nad sobą, które doprowadziło go do depresji.</p>
<h3>Narodziny zaufania</h3>
<p>Piękną ilustracją głębokiego zaufania może być opowieść o artyście cyrkowym. W obecności licznie zgromadzonych osób postanowił on przejechać na rowerze po linie zawieszonej nad przepaścią. Wielu patrzących wierzyło, że może mu się to udać. A gdy tego dokonał, zadał obecnym pytanie, czy wierzą, że może ponownie przejechać ten niebezpieczny odcinek – tym razem z pasażerem. Wielu uwierzyło. Nie znalazł się jednak żaden śmiałek, który odważyłby się zostać jego pasażerem – z wyjątkiem małego chłopca, który chętnie się zgodził. Mężczyzna i chłopiec bezpiecznie pokonali drogę nad przepaścią, a wielu obecnych było zadziwionych odwagą chłopca. Gdy zapytano go, czy się nie bał, chłopiec odpowiedział, że nie, bo tym mężczyzną był jego ukochany tata, któremu ufa.</p>
<p>Możemy ufać sobie, innym ludziom czy zasobom płynącym ze sprzyjających okoliczności, ale najistotniejsze jest zaufanie Stwórcy, bo tylko On nigdy nas nie zawiedzie, a zaufanie Jemu nie wyczerpie się. I choć może to brzmieć prozaicznie, w rzeczywistości jest to bardzo istotne przesłanie dla naszego życia. Aby jakiekolwiek zaufanie mogło zrodzić się w naszym sercu, musimy wierzyć, że ten, któremu chcemy zaufać, pragnie naszego dobra. Zaufać to znaczy poddać się i powierzyć komuś, np. współmałżonkowi czy lekarzowi. Czy istnieje na to recepta? Taką receptą bez wątpienia jest siła, jaką daje życie w zaufaniu Panu Bogu.</p>
<h3>Zaufać do końca</h3>
<p>Jako osoby wierzące mamy możność i ogromny przywilej powierzyć swoje życie Tacie, który bezgranicznie pragnie naszego dobra, który nas bardzo kocha – naszemu Stwórcy. Możemy oddać w Boże ręce wszystko, co dotyczy naszego życia. Możemy Mu śmiało zaufać, bo On jest Wszechmocny i Wszechwiedzący, jest Drogą, Prawdą i Życiem (zob. Ew. Jana 14:6–7). Wielu z nas jednak boi się zaufać Bogu do końca, chociaż mówimy o sobie, że jesteśmy ludźmi wierzącymi. Obawiamy się, że gdy Mu zaufamy, On będzie oczekiwał, abyśmy zrezygnowali z wielu rzeczy. To potworne kłamstwo szatana! Bóg nie chce, abyśmy rezygnowali z czegokolwiek tylko po to, aby z tego zrezygnować. Jeżeli oczekuje od nas jakiejś rezygnacji, to wyłącznie w tym celu, abyśmy mogli być oczyszczeni ze wszystkiego, co zniewala i niszczy nasze życie. On nas nieprawdopodobnie kocha i chce nam błogosławić. Bóg pragnie, abyśmy w to uwierzyli i razem z Nim wiedli obfite życie (zob. Ew. Jana 10:10).</p>
<h3>W wyzwaniach</h3>
<p>Łatwo jest ufać Bogu, gdy w życiu wszystko układa się pomyślnie, zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Ale gdy pojawiają się trudności, gdy Bóg nie spełnia naszych pragnień, wielu z nas ma problem z zaufaniem Bogu. Odczuwamy wtedy pokusę, aby zrzucić winę na Boga lub wziąć sprawy w swoje ręce, ufając bardziej sobie niż Bogu. Zwykle prowadzi to do zamętu i kolejnych kłopotów. Niejednokrotnie każdy z nas mógł się o tym przekonać. Przekonali się o tym także bohaterowie biblijni, Abraham i Sara, gdy zabrakło im wiary w to, że Bóg spełni swoją obietnicę dotyczącą ich potomstwa. Sara wzięła sprawy w swoje ręce, narażając siebie i innych na wiele niepotrzebnych cierpień (zob. Ks. Rodz. 16–17). Trudne chwile i kryzysy w życiu są zawsze dla nas próbą, stają się testem naszej wiary. Mówią o tym, komu tak naprawdę ufamy i na kim opieramy swoje życie.</p>
<blockquote><p>Aby jakiekolwiek zaufanie mogło zrodzić się w naszym sercu, musimy wierzyć, że ten, któremu chcemy zaufać, pragnie naszego dobra</p></blockquote>
<p>Przekonali się o tym także uczniowie Jezusa, gdy razem z Nim przeprawiali się łodzią na drugi brzeg. Jezus, zmęczony całodzienną służbą, zasnął w łodzi. Tymczasem zerwał się wiatr i wezbrały wielkie fale. Noc, środek jeziora i żywioły – to dramaturgia tej sytuacji&#8230; I śpiący Jezus, jakby niezainteresowany tym, co się dzieje wokół. Uczniowie wpadli w przerażenie. W lęku zapomnieli o tych wszystkich cudach, których Jezus dokonywał. Zapomnieli, że razem z nimi w łodzi jest ten sam Jezus, zawsze dobry i zawsze pełen mocy! Jezus powiedział do nich: <em>Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary?</em> (Ew. Mar. 4:40, BT), tym samym diagnozując przyczynę ich lęków. Bóg oczekuje od nas pełni zaufania do Niego i wiary we wszystkich okolicznościach naszego życia. Tylko ten, kto ma silną więź z Bogiem, kto potrafi Mu zaufać, nie obawia się zagrożeń i żyje nadzieją. Tylko ten, kto jest zjednoczony z Chrystusem, otrzymuje zdolność życia bez paraliżującego lęku, który rodzi ból i nieufność.</p>
<h3>Co byśmy otrzymali?</h3>
<p>Zaufanie jest wymiernym owocem naszej wiary. To także warunek czerpania z Bożej łaski, doświadczania Bożej przychylności. Im więcej w nas zaufania, tym więcej otrzymanych łask. Jezus odwoływał się do wiary i zaufania ludzi, którym przychodził z pomocą. „Niech ci się stanie według wiary twojej; niech ci się stanie, jak uwierzyłeś” – takie słowa często wypowiadał do osób w potrzebie. A gdyby te słowa Jezus skierował dzisiaj do każdego z nas, co mogłoby się wydarzyć w naszym życiu według naszej wiary? Na co moglibyśmy liczyć i co otrzymalibyśmy z Bożych rąk?</p>
<p>Każdy z nas jest zaproszony do życia w oparciu o zaufanie Bogu. Takie życie to klucz do naszego zdrowia psychicznego i duchowego. Dostępne jest ono dla każdego, kto tylko zapragnie nawiązać osobistą więź z Bogiem. Zaufanie musi być budowane i rozwijane każdego dnia, w oparciu o Boże Słowo, a w szczególności o Boże obietnice. Wymaga wysiłku z naszej strony, ale jest go po stokroć warte. Ktoś napisał kiedyś mądre słowa: „Nie narzekaj, że masz pod górę, gdy zmierzasz na szczyt”.</p>
<h3>A oto kilka praktycznych wskazówek przydatnych w nauce zaufania Bogu:</h3>
<ol>
<li>Żyj jednym dniem naraz. Nie zamartwiaj się jutrem, które jeszcze do ciebie nie należy. Bóg daje nam siłę tylko na dzisiaj, więc nie okradaj siebie z sił, które masz podarowane na teraz.</li>
<li>Ćwicz się w poddawaniu swoich myśli w posłuszeństwo Chrystusowi. Czy na pewno On myśli tak samo jak ty w każdej sprawie?</li>
<li>Nie opieraj zaufania Bogu na emocjach, lecz na prawdzie Jego Słowa. Pamiętaj, że Boży głos najlepiej słyszymy w ciszy. W emocjach mamy tendencję, aby nie myśleć racjonalnie. Ucz się zatem wyciszenia.</li>
<li>Wypisz wszystkie swoje lęki i obawy, które kradną twoje zaufanie do Boga. Gdy je nazwiesz, łatwiej ci będzie je przezwyciężyć.</li>
<li>Nie nakładaj na siebie zbyt wielu obowiązków, jeśli nie jesteś w stanie im podołać. Nie przeciążaj się, bo to może prowadzić do napięcia i rozczarowań, a w efekcie nie pomoże ci budować zaufania do Boga.</li>
<li>Buduj zaufanie, zawsze koncentrując się na swoich zasobach, a nie na brakach.</li>
<li>„Uzależnij się” od wdzięczności Bogu. To zdecydowanie wzmocni twoje zaufanie do Niego.</li>
</ol>
<h3>Owoce, nie deklaracje</h3>
<p>Zachęcam cię z całego serca: jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, rozpocznij już dzisiaj praktykowanie życia w zaufaniu Bogu. Nie odkładaj tego na jutro! Prawdziwość życia wiarą poznajemy po owocach, a nie po deklaracjach. Bóg przez proroka Izajasza obiecuje, że ci, <em>co zaufali Panu, odzyskują siły, otrzymują skrzydła jak orły, biegną bez zmęczenia, bez znużenia idą</em> (Ks. Izaj. 40:31, BT). To wspaniała obietnica dla każdego z nas. Gdy jeszcze dziś zaufasz Bogu, zobaczysz, że się nie zawiedziesz. Sam Święty Bóg będzie źródłem, z którego będziesz czerpać siły. On poprowadzi cię przez życie. „Życie chrześcijanina to trudna praca, ale emerytura nieprawdopodobna!” – to nadruk na koszulce, którą otrzymałam w prezencie od moich synów. Niech te słowa będą zachętą dla ciebie, aby przeżyć życie w zaufaniu Bogu.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/beata-polomska/recepta-na-uzdrowienie-z-nieufnosci/">Recepta na uzdrowienie z nieufności</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak wyeliminować narzekanie ze swojego życia?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/jak-wyeliminowac-narzekanie-ze-swojego-zycia/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/jak-wyeliminowac-narzekanie-ze-swojego-zycia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 08 Jul 2016 11:43:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2015/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Beata Połomska]]></category>
		<category><![CDATA[Pełne Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1950</guid>

					<description><![CDATA[<p>Powyższa „Modlitwa optymisty” to wybrane fragmenty osobistych modlitw napisanych przez różne osoby, z którymi miałam przywilej pracować. Przytaczam je za ich zgodą. „Modlitwa optymisty” to świetne praktyczne ćwiczenie dla każdego człowieka. Uczy nas dystansu do problemów, które dotykają nas w życiu, a nade wszystko, gdy pojawiają się trudności, koncentruje nasze myśli na Stwórcy. Taka modlitwa [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/jak-wyeliminowac-narzekanie-ze-swojego-zycia/">Jak wyeliminować narzekanie ze swojego życia?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Powyższa „Modlitwa optymisty” to wybrane fragmenty osobistych modlitw napisanych przez różne osoby, z którymi miałam przywilej pracować. Przytaczam je za ich zgodą. „Modlitwa optymisty” to świetne praktyczne ćwiczenie dla każdego człowieka. Uczy nas dystansu do problemów, które dotykają nas w życiu, a nade wszystko, gdy pojawiają się trudności, koncentruje nasze myśli na Stwórcy. Taka modlitwa opiera się na technice dziękowania, którą opisałam szerzej w poprzednim numerze „Naszych Inspiracji”.</p>
<h4>Spojrzeć z innej strony</h4>
<p>Optymistyczne nastawienie to wybór każdego z nas. Nie chodzi w nim o ślepe czy naiwne podejście do własnych problemów i kłopotów. Nie o to także, aby lekceważyć, tłumić problemy oraz towarzyszące im emocje czy też im zaprzeczać. Chodzi raczej o to, by spojrzeć na nie z właściwej, czyli Bożej perspektywy. Może się bowiem okazać, że postrzegane przez pryzmat zaufania Bogu i dziękowania – niektóre z nich przestaną jawić się jako problemy. Na inne spojrzymy bardziej pozytywnie, z dystansem – lub łatwiej zauważymy sposób ich rozwiązania. Dzięki Bożej perspektywie mamy także szansę ograniczyć ruminacje (czyli ciągłe „przeżuwanie” tego samego problemu i powracanie do niego myślami). Ruminacje nie pomagają pozbyć się problemu, a jedynie utrwalają go i wzmacniają.</p>
<blockquote><p>Dziękowanie to sprawdzony sposób, który w trudnych, zniechęcających chwilach otwiera nas na Obecność Boga</p></blockquote>
<h4>Bóg działa dla naszego dobra</h4>
<p>Zachęcam każdego do napisania własnej „Modlitwy optymisty”. W prosty sposób może ona nam podpowiedzieć, jak mądrze, z nadzieją myśleć o wszystkich okolicznościach swojego życia, w tym także tych trudnych.</p>
<p>Słowo Boże mówi:<em> Wiemy też, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według Jego zamiaru</em> (List do Rzym. 8:28, BT). Ale czy tak naprawdę wierzymy, że Bóg nas kocha i jest Panem wszystkich towarzyszących nam okoliczności, także tych trudnych? Czy wierzymy, że wszystkie nasze sprawy są w Jego ręku i że On współdziała z nami ku naszemu dobru? Jeśli tak, to czy możemy z ufnością za to podziękować? Apostoł Paweł w jednym ze swoich listów zachęca: <em>Dziękujcie zawsze za wszystko Bogu Ojcu w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa</em> (List do Efez. 5:20, BT). Dziękowanie to sprawdzony sposób, który w trudnych, zniechęcających chwilach otwiera nas na Obecność Boga. Pozwala także skutecznie pozbyć się narzekania i użalania nad sobą.</p>
<blockquote><p>Kiedy koncentrujemy swoje myśli na tym, co otrzymaliśmy od Boga, jesteśmy odważniejsi i skuteczniejsi w działaniu</p></blockquote>
<h4>Co cieszy serce Boga?</h4>
<p>Nie zapominajmy dziękować za dobre rzeczy. Czasami traktujemy otrzymywane dobro jako coś tak oczywistego, że nie dziękujemy za nie Bogu. A przecież Słowo Boże mówi: <em>W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was</em> (1 List do Tes. 5:18, BT). Wyróbmy sobie nawyk dziękowania Bogu w każdej sytuacji. Bóg jest obecny we wszystkich wydarzeniach naszego życia. On jest Bogiem Wszechobecnym. Bądźmy zatem uważni. Nie zmarnujmy żadnej okazji, aby podziękować Bogu za Jego łaskę i dobroć.</p>
<p>Kiedy koncentrujemy swoje wypełnione wdzięcznością myśli na tym, co otrzymaliśmy od Boga, czujemy się zwykle lepiej, pewniej i bezpieczniej. Jesteśmy też odważniejsi i skuteczniejsi w działaniu. Skupienie uwagi na doświadczanym dobru uświadamia nam, jak szczodry i łaskawy jest dla nas Bóg. Dzięki temu wzrasta także nasza wiara. Wzmacnia się w nas poczucie zadowolenia, pokój i radość serca, których tak bardzo wszyscy pragniemy. Taka postawa cieszy Boże serce.</p>
<p>Każdy z nas jest odpowiedzialny za to, na czym koncentruje swoje myśli. I nikt z nas nie ma wpływu na wybór myśli drugiego człowieka. To jest osobisty wybór i odpowiedzialność każdego z nas. Od nas samych zależy, na czym się skupiamy: na narzekaniu i użalaniu nad sobą czy na dziękowaniu. Gdy wybieramy narzekanie, ogarnia nas przygnębienie, a czasem nawet depresja.</p>
<h4>Najlepszy nawyk</h4>
<p>Utrwalajmy w sobie zwyczaj ćwiczenia się każdego dnia w uważnym i szczegółowym dziękowaniu Bogu za doświadczane dobro. Naprawdę warto! Pewien młody mężczyzna, który zastosował w swoim codziennym życiu technikę dziękowania, podzielił się ze mną spostrzeżeniem, że „uzależnił się od dziękowania”. Zauważył, że wraz z wprowadzeniem w życie nawyku dziękowania zdecydowanie obniżyły się jego depresyjne myśli i poprawiła się jakość życia. Czy nie warto pójść za tym przykładem? Myślę, że to dobry pomysł do codziennego zastosowania. Takiego cennego „uzależnienia” od dziękowania życzę każdemu z nas.</p>
<p>&nbsp;</p>
<ul>
<li><strong>Modlitwa optymisty</strong><br />
Dziękuję Ci, Panie Boże&#8230;<br />
za stos naczyń do zmywania, bo on oznacza, że mam dla kogo pracować w domu;<br />
za siatki zakupów, bo one oznaczają, że mam za co i dla kogo gotować;<br />
za gadatliwą szefową, bo ta cecha oznacza, że swobodnie czuje się ona w moim towarzystwie i lubi ze mną rozmawiać;<br />
za codzienny hałas windy, bo on oznacza, że nie muszę wchodzić po schodach z zakupami;<br />
za łzy, bo one oznaczają, że czuję;<br />
za stos nieprzeczytanych książek, bo on oznacza, że nuda u mnie nie gości;<br />
za moją ścisłą dietę, bo ona oznacza, że już wiadomo, co mi służy, a co nie;<br />
za nieporozumienia i dyskusje z moim mężem, bo one oznaczają, że nam na sobie zależy;<br />
za gwar za ścianą, bo on oznacza, że żyję wśród ludzi, a nie w samotności.</li>
</ul>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/jak-wyeliminowac-narzekanie-ze-swojego-zycia/">Jak wyeliminować narzekanie ze swojego życia?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/jak-wyeliminowac-narzekanie-ze-swojego-zycia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Chcesz doświadczyć szczęścia – zauważ je!</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/chcesz-doswiadczyc-szczescia-zauwaz-je/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/chcesz-doswiadczyc-szczescia-zauwaz-je/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 24 Mar 2016 15:01:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2014/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Beata Połomska]]></category>
		<category><![CDATA[Pełne Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1837</guid>

					<description><![CDATA[<p>Mamy kłopoty w kontaktach z ludźmi, choć tak bardzo się staramy. Zaskakuje nas i zawstydza niekiedy nasza wybuchowość czy wręcz agresywność w zachowaniu, także w stosunku do najbliższych. Zmagamy się z lękiem, gniewem, poczuciem winy i innymi uczuciami, które wywołują emocjonalne rany. Z roku na rok przybywa ludzi rozczarowanych, którzy noszą w sobie ból emocjonalny. [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/chcesz-doswiadczyc-szczescia-zauwaz-je/">Chcesz doświadczyć szczęścia – zauważ je!</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Mamy kłopoty w kontaktach z ludźmi, choć tak bardzo się staramy. Zaskakuje nas i zawstydza niekiedy nasza wybuchowość czy wręcz agresywność w zachowaniu, także w stosunku do najbliższych. Zmagamy się z lękiem, gniewem, poczuciem winy i innymi uczuciami, które wywołują emocjonalne rany. Z roku na rok przybywa ludzi rozczarowanych, którzy noszą w sobie ból emocjonalny. Nie omija to także osób wierzących.</p>
<h4>Żyjący w rozczarowaniu</h4>
<p>W pewnym sensie ból emocjonalny jest ostrzeżeniem, że w naszym wnętrzu dzieje się coś niepokojącego, co wymaga naszej natychmiastowej reakcji i weryfikacji. Ból emocjonalny jest jak zapalona czerwona lampka kontrolna na desce rozdzielczej samochodu. Informuje ona kierowcę o zbliżających się problemach i ostrzega, że należy coś z nimi zrobić, aby móc dalej bezpiecznie korzystać z pojazdu. Jeśli zaś kierowca zignoruje to ostrzeżenie, może narazić się na duże koszty i bardzo poważne straty.</p>
<h4>Uciszając emocje</h4>
<p>Z naszymi emocjami jest podobnie. Mogą być one dla nas czerwonym światłem. To Boży dar i ważne wyposażenie naszego organizmu. Emocje informują nas m.in. o zbliżających się problemach i niebezpieczeństwach – powinniśmy przyjrzeć się im z uwagą i rozpocząć mądre przeciwdziałanie. Wielu z nas niestety ignoruje emocje, a to bardzo zły pomysł. Inni próbują radzić sobie z nimi – zwłaszcza tymi bolesnymi – na swój sposób, sięgając po leki uspokajające czy środki nasenne.</p>
<blockquote><p>Przez użalanie się nad sobą jeszcze nikt nie poczuł się lepiej</p></blockquote>
<p>Jak podają najnowsze statystyki, coraz chętniej szukamy także ukojenia w alkoholu (w tym także kobiety) albo np. w jedzeniu, a dokładniej mówiąc w objadaniu się. Spędzamy dużo czasu w internecie lub godzinami oglądamy telewizję. Mamy wiele tego typu pomysłów na radzenie sobie z niezadowoleniem i bólem emocjonalnym. Choć te metody mogą przynieść natychmiastową, chwilową ulgę, ku naszemu rozczarowaniu wiele z nich na dłuższą metę, zamiast pomagać, zwykle dokłada nam kolejnych problemów. Picie alkoholu może doprowadzić do uzależnienia, objadanie się – do otyłości, długie oglądanie telewizji czy spędzanie czasu przed komputerem – do zaniedbywania obowiązków. Ale na tym się nie kończy.</p>
<h4>Niszczące narzekanie</h4>
<p>Podstępnie i chytrze może się w nas pojawić postawa narzekania i użalania się nad sobą. Narzekanie jest jak trucizna, która zakaża nas negatywizmem i wybiórczą koncentracją na tym, co złe. Podobnie jest z użalaniem. Użalanie się nad sobą, choć z pozoru może wydawać się niewinne i nawet przyjemne, okazuje się bardzo niebezpieczne i toksyczne. Zwykle wypowiadamy wtedy do samych siebie negatywne słowa: „Muszą mnie przeprosić! To niesprawiedliwe! Za co mnie to wszystko spotkało? Nie zasłużyłam sobie na to!”. Nieświadomie, prowadząc taki dialog wewnętrzny, nie tylko nie pomagamy sobie, ale wręcz prosimy się o kłopoty. Mam zwyczaj mocno mówić o użalaniu się – że ma ono charakter diabelski, bo do użalania się nad sobą zachęca nas przeciwnik Boga, szatan.</p>
<h4>Krótkowzroczne spojrzenie</h4>
<p>Wiele osób tak naprawdę lubi się nad sobą użalać. Oczekujemy wtedy współczucia ze strony innych. Jednak prawda jest taka, że jeszcze nikt przez użalanie nie poczuł się lepiej! Zwykle czujemy się dużo gorzej. A użalanie może stać się naszym bardzo złym przyzwyczajeniem. Zbyt częste i długie użalanie się nad sobą prowadzi do przygnębienia, przygnębienie z kolei do depresji, a depresja może być nawet przyczyną samobójstw. Ponadto, gdy jako ludzie wierzący użalamy się nad sobą, detronizujemy Pana Boga w naszych sercach. Oskarżamy Go, mówiąc Mu, że jest dla nas złym Bogiem, ponieważ daje nam niewłaściwe rzeczy, a my przecież zasłużyliśmy sobie – według naszego przekonania – na coś lepszego. To prowadzi do osłabienia naszej relacji z Bogiem i niewdzięczności oraz krótkowzroczności względem dobroci i miłości Stwórcy.</p>
<p>Jeśli zatem nic dobrego nie wynika z narzekania i użalania, to po co się ich trzymać? Dla naszego zdrowia fizycznego, emocjonalnego i duchowego, a więc dla całego naszego dobrostanu ważne jest, aby użalaniu i narzekaniu powiedzieć stanowcze NIE.</p>
<h4>Technika dziękowania</h4>
<p>W miejsce użalania warto wprowadzić doskonałą technikę psychologiczną, zaczerpniętą wprost z Pisma Świętego, najdoskonalszego podręcznika psychologii. Nazywam ją techniką dziękowania lub terapią przez dziękowanie. Choć jest ona bardzo prosta, ma ogromną moc terapeutyczną. Dziękowanie koncentruje nasze myśli na Bożej miłości i dobroci względem nas. Ponadto wypełnia nas pokojem i radością, których tak bardzo wszyscy potrzebujemy.</p>
<blockquote><p>Pomiędzy życiem w przygnębieniu a prawdziwą radością zawsze istnieje wybór</p></blockquote>
<p>Radość i przygnębienie to postawy znajdujące się na przeciwległych biegunach. Co to praktycznie oznacza? Przygnębione serce, skoncentrowane na narzekaniu nie będzie potrafiło cieszyć się tym, co ofiaruje mu Bóg, ani tego doceniać. Natomiast serce wdzięczne Bogu, skupione nieustannie na dziękowaniu to bardzo skuteczny i łatwy w zastosowaniu antydepresant. Nigdy nie zapominajmy, że to od naszego wyboru zależy, na czym będziemy koncentrować myśli: na użalaniu i narzekaniu czy na dziękowaniu.</p>
<h4>Traktowane jako oczywistość</h4>
<p>Jako psycholog proponuję osobom, z którymi pracuję, wypisanie 50 rzeczy ze swojego życia, za które są wdzięczne Bogu. Zadanie okazuje się trudne, ponieważ na co dzień nie ćwiczymy się w dziękowaniu. Najłatwiej przychodzi nam dziękowanie za sprawy ogólne, np. zdrowie, rodzinę, męża, żonę, dzieci, pracę, dom czy choćby wakacje. Znacznie trudniej nam dziękować za szczegóły, np. ciepłą wodę w kranie, prąd czy żelazko, bo rzeczy te wydają się oczywiste, choć oczywistością nie są. Tymczasem niestety wiele osób jest wyćwiczonych w narzekaniu, i to bardzo szczegółowym.</p>
<p>A przecież ćwicząc się w dziękowaniu, uczymy się uważnie i szczegółowo dostrzegać ogrom Bożego błogosławieństwa w naszym życiu, także w trudnych sytuacjach czy relacjach, które nas spotykają. Bóg pragnie, abyśmy wiedzieli, że nas bardzo kocha i nawet gdy przeprowadza nas przez trudne okoliczności, chce, abyśmy Mu zaufali. On ma dla nas dobry plan. Pomiędzy życiem w przygnębieniu a prawdziwą radością zawsze istnieje wybór.</p>
<h4>Podejście do własnego życia</h4>
<p>Ćwiczmy się zatem w dziękowaniu Panu Bogu każdego dnia, i to od samego rana. Nie przyjmujmy za oczywistość tego, co posiadamy, że się obudziliśmy, mamy co jeść i gdzie mieszkać. Nauczmy się dziękować Bogu zawsze i za wszystko. Zachęca nas do tego apostoł Paweł w swoich listach: <em>Za wszystko dziękujcie; taka jest bowiem wola Boża w Chrystusie Jezusie względem was</em> (1 List do Tes. 5:18). W tym naprawdę można się wyćwiczyć, w tym naprawdę jest siła! Bądźmy uważni i spostrzegawczy. Wokół nas jest tyle Bożej miłości i dobroci. Nauczmy się nie narzekać i nie użalać nad sobą. Takie podejście zmieni perspektywę patrzenia na własne życie, a co najważniejsze, odda chwałę Bogu! Warto zauważyć, że sam Jezus Chrystus zdefiniował dziękowanie jako oddawanie chwały Bogu (zob. Ew. Łuk. 17:18).</p>
<p>Słowa z Listu do Filipian uczą nas, abyśmy czynili wszystko bez szemrania i powątpiewania (zob. List do Filip. 2:14). To kolejna wskazówka i zachęta, która płynie z Pisma Świętego. Ćwiczmy się zatem w szczerym, radosnym dziękowaniu Panu Bogu, bez narzekania. To sprawi, że będziemy z optymizmem spoglądać w przyszłość i nabierzemy dystansu do wielu spraw.</p>
<h4>Praktyczny krok</h4>
<p>Świetnym ćwiczeniem, które w praktyce zilustruje, czym jest dziękowanie Bogu, może być tzw. modlitwa optymisty. Zwraca ona naszą uwagę na rozwiązywanie problemu i spoglądanie na różne sytuacje z dystansem. Mobilizuje nas także, byśmy ograniczyli negatywne myślenie. Zachęcam, aby podobnie samemu napisać własną modlitwę. Jako przykład niech posłużą wybrane fragmenty modlitw napisanych przez różne osoby, z którymi miałam przywilej pracować (przytaczam je oczywiście za ich zgodą).</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/chcesz-doswiadczyc-szczescia-zauwaz-je/">Chcesz doświadczyć szczęścia – zauważ je!</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/chcesz-doswiadczyc-szczescia-zauwaz-je/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pokonaj stres, zanim stres pokona ciebie!</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/pokonaj-stres-zanim-stres-pokona-ciebie/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/pokonaj-stres-zanim-stres-pokona-ciebie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 12 Aug 2015 07:52:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2012/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Beata Połomska]]></category>
		<category><![CDATA[Pełne Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=510</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wiele osób uważa, że zjawisko stresu to wytwór naszych czasów. To nieprawda. Nawet pobieżna lektura Pisma Świętego ukazuje, że stres obecny był również w czasach biblijnych. Przykładem osoby dotkniętej objawami stresu był chociażby prorok Eliasz. Doświadczył on tak wielkiego lęku i napięcia wewnętrznego, wywołanego groźbami królowej Izebel pod jego adresem, że wręcz życzył sobie śmierci. [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/pokonaj-stres-zanim-stres-pokona-ciebie/">Pokonaj stres, zanim stres pokona ciebie!</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wiele osób uważa, że zjawisko stresu to wytwór naszych czasów. To nieprawda. Nawet pobieżna lektura Pisma Świętego ukazuje, że stres obecny był również w czasach biblijnych. Przykładem osoby dotkniętej objawami stresu był chociażby prorok Eliasz. Doświadczył on tak wielkiego lęku i napięcia wewnętrznego, wywołanego groźbami królowej Izebel pod jego adresem, że wręcz życzył sobie śmierci. Warto dodać, że bezpośrednio przed zaistnieniem tej sytuacji Eliasz dokonał dzięki Bożej mocy i w imieniu Boga czegoś niezwykle odważnego. To w znacznym stopniu mogło wyczerpać zasoby jego sił. Być może nie pamiętał także, aby je zregenerować. O tych wydarzeniach możemy przeczytać w 1 Księdze Królewskiej, w 18 i 19 rozdziale. Innymi przykładami takich osób mogą być: kapłan Heli (1 Sam. 2:27–4:18) lub Nabal (1 Sam. 25:2–39). Na bardzo niekorzystne wieści obaj zareagowali tak wielkim napięciem wewnętrznym, że doprowadziło ono do fizycznej śmierci. Można przypuszczać, że naród izraelski podczas pobytu w Egipcie także wielokrotnie doświadczał objawów stresu. Szczególnie wtedy, gdy musiał wykonywać przymusowe prace na rzecz Egipcjan. A już na pewno po zarządzeniu przez ciemiężyciela przyspieszonego tempa pracy, mającego zwiększyć ich wydajność (Ks. Wyj. 1:8–14; 5:1–6.9). Przykłady te dostarczają nam informacji o tym, że stres w życiu człowieka już wcześniej był obecny.</p>
<h4>Dodatkowe źródła stresu</h4>
<p>A co wiemy o stresie człowieka żyjącego w XXI w.? Na pewno charakterystyczne dla naszych czasów jest pojawienie się dodatkowych źródeł stresu, nieistniejących wcześniej. Do najgroźniejszych zaliczane są: pośpiech, hałas czy zjawisko określane terminem „wyścig szczurów”. Natłok informacji z kraju i ze świata także podnosi poziom stresu. Większość ludzi żyje w ciągłej gonitwie, pod presją czasu i nadmiaru obowiązków.</p>
<p>Życie niejednego z nas może przypominać jazdę rozpędzonym samochodem, bez kierowcy i bez wiedzy na temat korzystania z hamulców. W tym pośpiechu bardzo mało czasu poświęcamy na sprawy duchowe, odpoczynek czy dbałość o kondycję fizyczną. Tłumaczymy się, że mamy zbyt wiele spraw na głowie. Na skutek takiego tempa życia u wielu z nas pojawia się nadmierna eksploatacja ciała i umysłu oraz towarzyszące temu oznaki wyczerpania psychicznego i fizycznego. Dochodzi do tego brak wyciszenia, własnych przemyśleń, modlitwy i spędzania czasu z Bogiem. Wzrasta natomiast niepokój, napięcie i poczucie lęku. Nieświadomie pozwalamy, aby negatywny poziom stresu stopniowo nas niszczył.</p>
<blockquote><p>Niebezpieczeństwo szkodliwego stresu nie polega na tym, że nie zdajemy sobie z niego sprawy. Nie wiemy jednak, jak sobie z nim  w praktyce radzić</p></blockquote>
<h4>Czym jest stres?</h4>
<p>Słowo „stres” zostało zapożyczone z fizyki. Dosłownie oznacza siłę działającą na dowolny przedmiot, powodującą nacisk lub naprężenie. Musimy przede wszystkim wiedzieć, że stres to naturalna forma pobudzenia. Wszyscy potrzebujemy określonej ilości stresu, aby działać skutecznie i robić pożyteczne, wartościowe rzeczy. Stres (podobnie jak emocje czy temperament) jest Bożym darem i wyposażeniem dla człowieka. Sam w sobie nie jest ani dobry, ani zły. Ważne jest natomiast, w jakich ilościach występuje, do czego się odnosi. Warto też zauważyć, że to, co wywołuje stres u jednej osoby, nie musi go wywołać u innej.</p>
<p>Z psychologicznego punktu widzenia rozumienie stresu jest bardzo podobne. Być może znamy często podawany przykład: kiedy na krótko rozciągniemy gumkę, po chwili powróci ona do pierwotnego kształtu. Jeżeli jednak rozciągniemy ją na dłuższy czas, prawdopodobnie straci elastyczność i nie wróci do początkowego wyglądu. Stres to taki stan organizmu, który można porównać do rozciągania. Gdy czynniki życiowe wywołujące stres mijają, nasz organizm powraca do równowagi, czyli do swojego pierwotnego (psychicznego i fizjologicznego) stanu spokoju. Jeżeli jednak nasz organizm będzie trwać w stanie napięcia przez długi czas, powrót do stanu równowagi nie jest już taki prosty.</p>
<h4>Stres pozytywny</h4>
<p>Należy pamiętać, że stres występujący w optymalnych ilościach jest niezbędny i zdrowy! Stres wzmacnia energię życiową, refleks, zaangażowanie, podnosi tempo naszych działań, przeciwdziała nudzie, skupia uwagę, podnosi wiarę w osiągnięcie celu. W sytuacjach zagrożenia stres umożliwia walkę, ucieczkę albo zastygnięcie w bezruchu, gdy jest taka potrzeba. Wszystko to, aby umożliwić nam obronę. Jest więc swego rodzaju mechanizmem obronnym wbudowanym w nas przez Stwórcę. Taki pozytywny rodzaj stresu nazywamy <em>eustresem</em>. Pobudza on nasz organizm na krótko. Po okresie takiego niezbędnego pobudzenia organizm bardzo szybko powraca do wyciszenia i stanu spokoju.</p>
<h4>Stres negatywny</h4>
<p>Jeśli natomiast stres występuje w sposób długotrwały (choćby w niewielkich ilościach, ale stale), dochodzi do chronicznego zestresowania. Tutaj nie ma żadnego znaczenia, czym jest to spowodowane: niepowodzeniami, przepracowaniem czy radosnym podekscytowaniem. Dlaczego? Ponieważ w tym przypadku nie pozbywamy się nagromadzonej energii oraz nadmiernego pobudzenia, toteż nasz organizm wytrącony jest z równowagi. Tempo procesów fizjologicznych ulega przyspieszeniu, pobudzone zostają liczne narządy i układy organizmu. Stres działający przez dłuższy czas może doprowadzić do szybkiego zużycia zasobów fizycznych i psychicznych. Wpływa niszcząco na cały organizm, pozbawia go zdolności samoregulacji. Towarzyszy mu wzmożone wydzielanie hormonów, w tym nadprodukcja hormonu stresu – adrenaliny. Wtedy nasz układ hormonalny nie może się szybko zregenerować, ponieważ zapotrzebowanie na adrenalinę nie maleje. W efekcie uzależniamy się od wysokiego stężenia adrenaliny w organizmie. To niekorzystnie odbija się na psychice człowieka i prowadzi do zaburzeń emocjonalnych. Właśnie dlatego żyjemy wtedy w ciągłym strachu bądź podenerwowaniu. Taki rodzaj chronicznego stresu nazywamy dystresem. W jego efekcie może się pojawić faza załamania i wyczerpania.</p>
<h4>Największe wyzwanie</h4>
<p>Niebezpieczeństwo związane ze szkodliwym stresem nie polega na tym, że nie zdajemy sobie z niego sprawy. Problem jest dużo poważniejszy. Większość z nas nie wie, w jaki sposób szkodzi on naszemu organizmowi i jak sobie z nim w praktyce każdego dnia radzić.</p>
<p>Doświadczanie chronicznego stresu to realne zagrożenie schorzeniami psychosomatycznymi, nie od razu kojarzonymi ze stresem. Zaliczyć do nich możemy: cukrzycę, stwardnienie rozsiane, alergie, depresję, anoreksję, chorobę nowotworową, astmę, nadciśnienie tętnicze, zawał mięśnia sercowego, udar mózgu, chorobę wrzodową, migrenę i wiele innych. Pamiętajmy, że nasz organizm nie odróżnia zagrożeń rzeczywistych od tych, które są wytworem naszej wyobraźni. Zarówno jedne, jak i drugie interpretowane są jako realne zagrożenie (tzw. stresor) i na każde z nich nasz organizm reaguje. Zatem jeśli zadręczamy się własnymi przykrymi myślami, wprowadzamy w ruch całą machinę stresu.</p>
<h4>Jak zwyciężyć stres?</h4>
<p>Przede wszystkim musimy zweryfikować swój stosunek do wielu życiowych spraw. To wymaga zmiany sposobu myślenia i postępowania. Doskonałym lekarstwem na stres jest postępowanie zgodne z zaleceniem Jezusa Chrystusa: <em>Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię, [&#8230;] a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych</em> (Ew. Mat. 11:28–29, Biblia Tysiąclecia). Jezus obiecuje nam pokrzepienie, czyli wzmocnienie Jego własną mocą. Oferuje ukojenie w trudnych, stresujących momentach życia. Apostoł Paweł dodaje: Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? (List do Rzym. 8:31, BT). Przyjęcie tych słów z wiarą jest potężnym narzędziem w naszym ręku. Aby się jednak przekonać o ich prawdziwości, musimy je po prostu zastosować, zbliżając się do Boga.</p>
<p>Przyjść do Jezusa to inaczej postawić Go na pierwszym miejscu w swoim życiu. Przeanalizujmy swoją hierarchię wartości, życiowe plany i priorytety. W tym celu warto zadać sobie kilka istotnych pytań: Co jest dla mnie najważniejsze w życiu? Skąd czerpię wzory do naśladowania? Czy moje wartości i plany są spójne z Bożymi? Nie chodzi tutaj o wartości deklarowane, ale o te realizowane w życiu.</p>
<blockquote><p>Nasz organizm nie odróżnia zagrożeń rzeczywistych od tych, które są wytworem wyobraźni. Reaguje zarówno na jedne, jak na i drugie</p></blockquote>
<h4>Sposób życia Chrystusa</h4>
<p>Życie Jezusa Chrystusa, które znamy z Ewangelii, to doskonały przykład życia przepełnionego pokojem i wyciszeniem. Jest ono przeciwieństwem życia wielu z nas, w gorączkowym zabieganiu i ciągłym stresie. Czego uczy nas Jezus? Przede wszystkim łatwo zauważyć, że pomimo ogromu presji społecznej, jaka Go otaczała, Jezus nigdy się jej nie poddawał. A przecież tłumy domagały się, by poświęcał im swój czas. Jedni mieli wielkie oczekiwania względem Niego, inni krytykowali Go, oczerniali i wyśmiewali. Byli też tacy, którzy mieli Go w pogardzie i nienawiści. Wszystko to było bez porównania gorsze od każdego z naszych stresujących przeżyć. Mimo to Jego pokój nie został zachwiany.</p>
<p>Jezus powiedział o sobie:<em> Ja jestem drogą i prawdą, i życiem</em> (Ew. Jana 14:6, BT). Powiedział także: <em>Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli</em> (Ew. Jana 8:32, BT). Niejednokrotnie stres bywa efektem grzechu, zagubienia prawdy i Bożych dróg w życiu osobistym, podążania za zmieniającymi się standardami tego świata. Apostoł Paweł podkreśla: <em>Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe</em> (List do Rzym. 12:2, BT).</p>
<h4>Stres zależny od myśli</h4>
<p>Bóg podaje nam jasne wskazówki dotyczące tego, o czym mamy konkretnie myśleć, abyśmy posiadali odnowiony umysł. W Liście do Filipian zachęca nas: <em>W końcu, bracia, wszystko, co jest prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co zasługuje na uznanie: jeśli jest jakąś cnotą i czynem chwalebnym – to miejcie na myśli! [&#8230;] a Bóg pokoju będzie z wami</em> (List do Filip. 4:8–9, BT). Uczmy się zatem weryfikować swoje myśli, konfrontując je z tymi słowami. To klucz do wolności od negatywnego stresu. Podążając za Bożymi instrukcjami i dokonując „inwentaryzacji” swoich myśli, mamy szansę odkryć źródło naszych cierpień i problemów, które zaprowadziły nas do stresu.</p>
<p>Wiele osób myśli, że przeżywa stres z powodu tego, co je otacza. W rzeczywistości źródło problemów tkwi w nas samych, a konkretnie w sposobie myślenia. Nawyk zdrowego monologu wewnętrznego, opartego na Bożej prawdzie, jest wspaniałym sposobem radzenia sobie ze stresem.</p>
<h4>Planuj dzień</h4>
<p>Ważnym elementem w walce ze stresem jest codzienne planowanie dnia i podejmowanie dobrych decyzji. Decyzje, jakie podejmujemy, to także efekt naszego myślenia. Musimy sami zapytać siebie: czy określona sytuacja, działanie jest wystarczająco ważne, by inwestować w nie swój czas i energię? Pismo Święte kieruje do nas wskazówkę: <em>Naucz nas liczyć dni nasze, abyśmy osiągnęli mądrość serca</em> (Psalm 90:12, BT). Te słowa mogą stać się naszą codzienną modlitwą, abyśmy byli wolni od niepotrzebnego stresu. W walce ze stresem musimy znaleźć czas na relaks i wypoczynek, np. długi spacer może nas uspokoić i pozwoli zachować dobrą kondycję fizyczną. Bóg zaplanował, aby nasz organizm powracał do głębokiego stanu spokoju i równowagi poprzez sen. Zaplanował także jeden dzień w tygodniu, który ma być dniem poświęconym na regenerację organizmu, odpoczynek, oddawanie Mu chwały, przebywanie z Nim sam na sam.</p>
<h4>Relacje z ludźmi</h4>
<p>Nie da się ukryć, że często czynnikiem stresogennym bywają także inni ludzie. Nasze życie toczy się wśród ludzi i jest od nich w jakimś stopniu zależne. Gdy ludzie nie spełniają naszych oczekiwań bądź nas ranią, wielokrotnie czujemy się nimi rozczarowani, doświadczamy stresu. Boże Słowo oferuje nam zasady dotyczące relacji, których zastosowanie może zminimalizować stres, np. zasadę przebaczenia (Ew. Mar. 11:25). Jezus chce uwolnić nas od grzechu, żądzy zemsty, nienawiści. Przebaczenie to potężne lekarstwo na stres.</p>
<p>Bóg nie chce, abyśmy żyli w stresie. Zapamiętajmy słowa Jezusa: <em>Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości</em> (Ew. Jana 10:10, BT). Jego pragnieniem dla każdego z nas jest obfite, satysfakcjonujące życie, przepełnione pokojem, radością, miłością i harmonią. To propozycja Jezusa Chrystusa dla każdego z nas. Instrukcje do takiego rodzaju życia zostawił nam na kartach Pisma Świętego. Obdarował nas również pomocą Ducha Świętego, który ma moc. Zatem im szybciej nauczymy się stawiać czoła stresowi w Bożej mądrości, tym lepsza będzie jakość naszego życia.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/pokonaj-stres-zanim-stres-pokona-ciebie/">Pokonaj stres, zanim stres pokona ciebie!</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/pokonaj-stres-zanim-stres-pokona-ciebie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wewnętrzne dialogi</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/wewnetrzne-dialogi/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/wewnetrzne-dialogi/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Aug 2015 08:46:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2012/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Beata Połomska]]></category>
		<category><![CDATA[Pełne Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=799</guid>

					<description><![CDATA[<p>W trudnych sytuacjach, szczególnie kiedy towarzyszy nam poczucie porażki, mogą przychodzić nam na myśl takie stwierdzenia: „Jaki ze mnie nieudacznik”, „Jestem taka beznadziejna”, „Zawsze muszę coś zepsuć”, „Do niczego się nie nadaję”. W życiu codziennym często słyszę podobne wypowiedzi. Nieobce są mi także w zawodowej praktyce psychologicznej. Negatywne myśli na swój temat, jak również wypowiadanie [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/wewnetrzne-dialogi/">Wewnętrzne dialogi</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W trudnych sytuacjach, szczególnie kiedy towarzyszy nam poczucie porażki, mogą przychodzić nam na myśl takie stwierdzenia: „Jaki ze mnie nieudacznik”, „Jestem taka beznadziejna”, „Zawsze muszę coś zepsuć”, „Do niczego się nie nadaję”. W życiu codziennym często słyszę podobne wypowiedzi. Nieobce są mi także w zawodowej praktyce psychologicznej. Negatywne myśli na swój temat, jak również wypowiadanie ich, to przemoc względem samego siebie. To, co myślimy o sobie samych, ma znaczenie i kształtuje nasze życie.</p>
<h4>Wiedza na swój temat</h4>
<p>Skąd czerpiemy wiedzę na temat własnej osoby? Skąd biorą się raniące przekonania o sobie? Przecież nikt nie urodził się z bolesnymi, oczerniającymi myślami. Powstają one w tzw. dialogach wewnętrznych, czyli takich, które prowadzimy w swoich myślach. Niestety czasami sami siebie w nich obmawiamy. Traktujemy nasze myśli, jakby były faktami. Tymczasem to nie są fakty. Oskarżenia względem samego siebie rodzą się najczęściej w toku bolesnych życiowych doświadczeń. Wyciągamy z nich fałszywe wnioski, które prowadzą do niewłaściwej samooceny.</p>
<h4>Krzywe zwierciadło</h4>
<p>Błędne przekonania mogą zasiewać w nas również inni ludzie, gdy wypowiadają przykre, raniące słowa. Często takie słowa zostały wypowiedziane dawno temu, być może w dzieciństwie, przez najbliższe osoby, którym bezgranicznie ufaliśmy. Mogły to też być drwiny kolegów czy koleżanek z czasów, gdy dorastaliśmy. Albo słowne ciosy z bliskiej przeszłości, zadane nam przez męża, żonę, zwierzchnika w pracy lub inną znaczącą osobę. Przeglądamy się w takich opiniach jak w krzywym zwierciadle.</p>
<h4>Co jest moją prawdą?</h4>
<p>Warto zauważyć, że jeżeli powtarzamy sobie coś w myślach albo na głos wystarczająco wiele razy, uwierzymy w to, bez względu na to, czy będzie to prawda czy kłamstwo. W ten sposób pozwalamy, by nasze myśli miały większą władzę nad naszym życiem niż sam Stwórca i Jego dobre myśli o nas. Słowa, które mówimy pod swoim adresem, mają ogromny wpływ na nasze życie. Te negatywne mogą sprawić, że staniemy się oprawcami siebie samych. Jeżeli należymy do osób, które do tej pory nieświadomie „katowały” się w myślach czy słowami głośno wypowiadanymi, nadszedł dzień, by z tym skończyć. Nasze życie zmieni się diametralnie, jeśli zmienimy sposób myślenia o sobie. W tym celu warto zadać sobie następujące pytania: Co mówię do siebie? Czy to jest prawda czy fałsz? Jakie mam dowody na potwierdzenie tej czy innej mojej myśli? Do czego doprowadzą mnie te myśli lub słowa? Czy wnoszą w moje życie nadzieję czy raczej ją odbierają? Czy sprzyjają mojemu poczuciu wartości czy raczej je osłabiają?</p>
<blockquote><p>Bóg chce, byśmy patrzyli na samych siebie z poczuciem godności</p></blockquote>
<h4>Lustro prawdy</h4>
<p>Nie musimy się zgadzać, by kłamstwa kierowały naszym życiem. Jak poznać prawdę na swój temat? Gdzie jej szukać? Jakie lustro pokaże całą prawdę o nas? To lustro Bożej prawdy, czyli Pismo Święte. Jesteśmy zaproszeni do przeglądania się w nim. Dzięki niemu możemy ujrzeć siebie takimi, jakimi naprawdę jesteśmy, jakimi widzi nas Bóg. On zna każdego człowieka jako osobę, którą kocha i ceni. On zna nasze zalety i wady. Bóg rozumie nas tak, jak nikt inny nie potrafi zrozumieć. Zna nasze myśli przepełnione obawami, troskami, niepokojem. W Słowie Bożym możemy też dostrzec, jak wiele znaczymy dla Boga. On chce, byśmy patrzyli na samych siebie z poczuciem godności.</p>
<h4>Zamiana pustki w pełnię</h4>
<p>Bóg widzi w nas wartość. Tak wielką, że Jego jedyny Syn, Jezus Chrystus, oddał za każdego z nas swoje życie i nie wstydził się nazwać tych, którzy Mu zaufali, swoimi braćmi. Oznacza to, że możemy należeć do rodziny samego Boga. Jezus Chrystus obiecał, że jeśli osobiście Mu zaufamy, On zatroszczy się o każdego z nas. On ma moc przekształcić naszą pustkę w pełnię, nasze słabości w silne strony i nasze zniekształcone myślenie o sobie w prawdę. W moim zawodzie miałam przywilej niejednokrotnie towarzyszyć ludziom w ich pracy nad swoim wnętrzem. Jako chrześcijanka i zarazem psycholog pragnę uświadamiać pacjentom, że to wszystko, co Stwórca powiedział o nas w swoim Słowie, jest prawdą. Jak zatem praktycznie skorzystać z Bożej pomocy i mocy Pisma Świętego dotyczącej przemiany myślenia? Jak zastąpić zniekształcone myślenie o sobie Bożą prawdą?</p>
<p>Czytając i rozważając Słowo Boże, nie sami, ale z pomocą Ducha Świętego, wystawiamy nasze myśli na działanie Bożych myśli. Każdego dnia napełniamy umysły Bożymi treściami. Stopniowo następuje korekta naszych myśli i z czasem zaczynamy widzieć siebie tak, jak widzi nas Bóg. Dzięki temu dokonuje się w nas przemiana, a Pismo Święte jest w tym procesie przewodnikiem. Bóg ma moc dokonywania tej przemiany.</p>
<blockquote><p>Słowa, które mówimy pod swoim adresem, mają ogromny wpływ na nasze życie</p></blockquote>
<p>&nbsp;</p>
<h4>Zdrowa perspektywa</h4>
<p>W żadnym wypadku nie można traktować słów Pisma Świętego jak magicznego zaklęcia umożliwiającego dostęp do mocy Bożej. Trzeba pielęgnować stały, codzienny kontakt z Bogiem poprzez Jego Słowo, w atmosferze wyciszenia i wewnętrznego pokoju. Czytanie powinno nas prowadzić do modlitwy i osobistej relacji z Bogiem. Tylko pokorne zwrócenie się do Boga, otwarcie swojego umysłu i serca na Jego głos, a także wprowadzanie Jego nauki w życie może przynieść oczekiwane rezultaty. To wymaga czasu i wytrwałości, ale ma sens. Boża prawda jest niekwestionowanym lekarstwem dla naszego umysłu. Prawda przywraca nam zdrową perspektywę, prowadzi nasze myśli i wybory Bożymi ścieżkami. Prawda uwalnia, wprowadza w nasze wnętrze harmonię i pokój ducha.</p>
<h4>Boży system naprowadzania</h4>
<p>Niech ilustracją tego będzie współczesne porównanie. Obecnie większość ludzi korzysta w swoich samochodach z urządzenia zwanego GPS. Gdy GPS doprowadzi nas do celu, słyszymy: „Twój cel został osiągnięty”. Jeżeli zmylimy trasę lub wybierzemy inną drogę, niż on nam wskazuje, natychmiast słyszymy: „Teraz zawróć”. Jazda z GPS-em może być przyjemnością, ponieważ daje poczucie komfortu w drodze. Biblia może być dla nas takim GPS-em. Samochodowy GPS bywa zawodny, ale Bóg nigdy się nie myli w wyznaczaniu najlepszej drogi. Gdy zdecydujemy się, aby On nas prowadził poprzez treści zawarte w Biblii, będziemy zmierzać właściwą trasą. Bóg poprowadzi nas bezpiecznie, wskazując najlepszy sposób myślenia i dokonywania wyborów. A jeśli zmylimy drogę, Bóg nas poinformuje: „Teraz zawróć”. Czasami, gdy zbyt przyspieszymy, usłyszymy: „Jedziesz z niedozwoloną prędkością”. Jednak niewątpliwie każdy pragnie usłyszeć: „Twój cel został osiągnięty”. Tak się stanie, gdy nasze myśli będą zgodne z Bożymi myślami o nas.</p>
<h4>We właściwym świetle</h4>
<p>Nie musimy przechowywać w swoim umyśle kłamstw, które nas niszczą. Możemy codziennie zadawać sobie pytanie: Czy to, co myślę o sobie, jest zgodne z tym, co myśli o mnie Bóg? Możemy pytać Boga, jaka jest prawda na nasz temat. Bóg chce nam towarzyszyć w codziennym życiu. Jego myśli o nas to najskuteczniejsza terapia dotycząca zdrowego, konstruktywnego myślenia o sobie samym. To pomaga nam pokonać złe myśli w sposób trwały. Możemy widzieć siebie we właściwym świetle – tak, jak widzi nas kochający Stwórca.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/wewnetrzne-dialogi/">Wewnętrzne dialogi</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/wewnetrzne-dialogi/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
