<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Aldona Filipek &#8211; Nasze Inspiracje</title>
	<atom:link href="https://naszeinspiracje.com/archiwa/autorzy/aldona-filipek/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://naszeinspiracje.com</link>
	<description>Magazyn online</description>
	<lastBuildDate>Mon, 31 Aug 2015 09:08:19 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Na mozambickiej ziemi</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/okno-na-swiat/na-mozambickiej-ziemi/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/okno-na-swiat/na-mozambickiej-ziemi/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 31 Aug 2015 09:07:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2014/2 (lato)]]></category>
		<category><![CDATA[Aldona Filipek]]></category>
		<category><![CDATA[Okno na świat]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1686</guid>

					<description><![CDATA[<p>Na mozambickiej ziemi Pierwszego czerwca moja noga po raz pierwszy stanęła na spalonej słońcem mozambickiej ziemi. Po prawie 48-godzinnej podróży wylądowałam w kraju, który jeszcze do niedawna należał do najbiedniejszych na świecie. Sytuacja ekonomiczna nadal jest tam bardzo trudna. Jednak Bogu w niczym to nie przeszkadza: właśnie to ubogie państwo uczynił kolebką jednego z największych [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/okno-na-swiat/na-mozambickiej-ziemi/">Na mozambickiej ziemi</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>Na mozambickiej ziemi</h4>
<p>Pierwszego czerwca moja noga po raz pierwszy stanęła na spalonej słońcem mozambickiej ziemi. Po prawie 48-godzinnej podróży wylądowałam w kraju, który jeszcze do niedawna należał do najbiedniejszych na świecie. Sytuacja ekonomiczna nadal jest tam bardzo trudna. Jednak Bogu w niczym to nie przeszkadza: właśnie to ubogie państwo uczynił kolebką jednego z największych przebudzeń chrześcijańskich ostatnich lat.</p>
<p>Do Mozambiku przybyłam z przekonaniem, że zostałam tam posłana, aby nieść pomoc ubogim dzieciom mieszkającym w domach dziecka Iris Ministries. Tak nazywa się chrześcijańska organizacja misyjna założona przez Heidi i Rollanda Bakerów. Bardzo szybko zreflektowałam się jednak, że Boży plan dotyczący mojego pobytu w Mozambiku przerasta wszelkie moje oczekiwania i scenariusze&#8230;</p>
<blockquote><p>W Mozambiku zobaczyłam cuda, jakich Bóg dokonuje każdego dnia</p></blockquote>
<h4>Za żywym Bogiem</h4>
<p>Pierwsze zetknięcie z Mozambikiem było dla mnie szokujące pod każdym względem. Z powodu słabej znajomości języka angielskiego przed wyjazdem nie doczytałam informacji, że oprócz pomagania dzieciom jadę do Afryki, aby sama się uczyć! W szkole misyjnej, do której niespodziewanie trafiłam, poznałam 320 osób z całego świata, które postanowiły radykalnie pójść w swoim życiu za Jezusem. On działa w ich codziennym życiu i na wyjazdach misyjnych. Jest dla nich Bogiem realnym, obecnym tu i teraz. Bóg jest wszędzie taki sam, tak samo dobry i kochający: w Ameryce, w Europie i w Mozambiku.</p>
<p>Miałam wówczas dość znikome pojęcie o Bożej Obecności. Moje życie z Bogiem rozpoczęło się niecały rok przed wyjazdem. Wiedziałam, że Bóg „czasami” mówi do ludzi (w końcu powiedział mi, że mam jechać do Mozambiku). Traktowałam Go jednak jako kogoś, kto ingeruje w nasze życie tylko w kluczowych jego momentach. To właśnie w Mozambiku, na „końcu świata”, zobaczyłam, w jak wielkim byłam błędzie.</p>
<p>W Iris Ministries poznałam ludzi, którzy zdecydowanie powiedzieli Bogu „tak”. To sprawiło, że życie jednego narodu w niespełna 18 lat zostało całkowicie przemienione. Heidi i Rolland Bakerowie, posłuszni Bożemu wezwaniu, w 1995 r. postanowili poświęcić całkowicie swoje życie osobom najuboższym mieszkającym w Mozambiku. Bakerowie byli już wcześniej misjonarzami w Azji oraz Anglii. Zrozumieli, że Boże serce jest otwarte dla każdego, lecz szczególne miejsce zajmują w nim ci „najmniejsi”: biedni, chorzy, słabi, odrzuceni przez świat i ludzi.</p>
<blockquote><p>Widziałam ludzi z odległych zakątków Mozambiku, którzy po obejrzeniu wyświetlanego przez nas filmu o Jezusie mówili: „Tak! Chcemy Boga, który tak kocha!”</p></blockquote>
<h4>Nauka z serca dziecka</h4>
<p><em>Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili</em> (Ew. Mat. 25:40b, BT). Te słowa, zapisane w Piśmie Świętym, są najlepszym obrazem tego, jak żyją i czego uczą Bakerowie. Głoszą Jezusa w słowach i w praktyce. W ciągu 18 lat założyli ponad 10 tys. kościołów w ponad 20 krajach. Prowadzą domy dziecka, realizują programy edukacyjne, opiekują się wdowami, budują szkoły. Jednak ich działalność nie ogranicza się do ram misji charytatywnej: w każde działanie włączona zostaje ewangelizacja – głoszenie Dobrej Nowiny o Jezusie. Dzieci z domów dziecka często nazywają Bakerów rodzicami. Nie pozostają anonimowe – każde z nich traktowane jest jak własne, rodzone. To właśnie te dzieci nauczyły mnie, że na świecie nie ma sierot, bo każdy z nas ma kochającego Ojca w Niebie.</p>
<h4>Hojny dla spragnionych</h4>
<p>Co dał mi Mozambik? Nie sposób wszystkiego wymienić. Pojechałam tam pełna dobrych chęci. Jednak moje ludzkie zamiary i ambicje szybko legły w gruzach. Z ludzkiego punktu widzenia po prostu zobaczyłam tysiące dzieci, które nie mają rodzin. Widziałam głodujących ludzi, pozbawionych wszystkiego tego, co w naszym europejskim świecie uchodzi za standard. Potrzebowałam doświadczyć swej bezsilności, aby w pokorze przyjąć, że ja sama nie jestem w stanie zrobić dla nich niczego. Jednocześnie Bóg pokazał mi z całą mocą, że dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych. W Mozambiku zobaczyłam to, co wcześniej widziałam jedynie na filmach Darrena Wilsona – cuda, jakich Bóg dokonuje każdego dnia w życiu najuboższych tego świata. Widziałam niewidomych, którzy odzyskują wzrok, głuchych, którzy zaczynają słyszeć, kalekich, którzy odzyskują sprawność ruchową. Czułam, jakby Bóg mówił mi: „Nie obchodzi mnie to, że w oczach świata ci ludzie są skreśleni. Ja ich stworzyłem i kocham ich tak samo, jak kocham ciebie i wszystkich innych ludzi na tym świecie”.</p>
<h4>„Chcemy Boga, który tak kocha!”</h4>
<p>Widziałam ludzi z odległych zakątków Mozambiku, którzy po obejrzeniu wyświetlanego przez nas filmu o Jezusie mówili: „Tak! My chcemy takiego Boga! Chcemy Boga, który tak kocha”. I ten Bóg, którego my często traktujemy jako ideę lub element tradycji, przychodził do nich, objawiał im się i dawał im się cały. Łaska Boża w Mozambiku przybiera niewyobrażalne rozmiary. Zobaczyłam na własne oczy tę Bożą ekstrawagancję: znalazłam się wśród ludzi, przez których ręce Bóg czyni cuda wśród tych, którzy dopiero co o Nim usłyszeli! Bóg kocha nas wszystkich tak samo – z naszymi podziałami na kościoły, denominacje, z naszymi rozdziałami na biednych i bogatych – i tych w Mozambiku.</p>
<blockquote><p>Zobaczyłam tysiące dzieci, które nie mają rodzin. To właśnie te dzieci nauczyły mnie, że na świecie nie ma sierot, bo każdy z nas ma kochającego Ojca w Niebie</p></blockquote>
<h4>Przed Bożą wielkością</h4>
<p>W każdą niedzielę widziałam tysiące osób przychodzących do kościoła w Pembie – miejscowości, w której znajduje się główna siedziba Iris Ministries. Przybywali oni niekiedy z bardzo odległych miejsc, aby uwielbiać Boga, który okazuje im tak wielką miłość. Były tam tańce i śpiewy, uwielbienie i modlitwa. Wszystko to dla Jezusa, który tak bardzo ukochał ten najbiedniejszy kraj na świecie. Widziałam dzieci w różnym wieku, które potrafiły przez długi czas klęczeć z głową przy podłodze – one wiedziały, kim jest Bóg, do którego się modlą. Był to nie tylko ich dobry Tatuś, który zawsze z nimi jest, ale również Bóg wszechmogący, Stwórca tego świata i wszystkiego, co się w nim znajduje, przed którego majestatem nie sposób nie zgiąć kolan.</p>
<h4>Paradoks: nic, a może wszystko?</h4>
<p>Z czasem zauważyłam, że to, co z mojego ludzkiego punktu widzenia wydawało się szczytem beznadziei, było miejscem, w którym najpełniej objawiała się Boża łaska. Większość ludzi, do których dotarli misjonarze, nie była smutna, jak wydawało mi się na początku. Może i nie mieli oni tego wszystkiego, co my mamy, ale posiadali o wiele więcej: Boga, który objawiał wśród nich swoją łaskę i moc. Pismo Święte mówi: Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie (Ew. Mat. 5:3, BT). Myślę, że tacy właśnie są ludzie w Mozambiku. Oni potrafią powiedzieć: „Oprócz Boga nie mamy nic, ale On wystarcza nam za wszystko”.</p>
<h4>W osobistym doświadczeniu</h4>
<p><em>Niewielu tam mędrców według oceny ludzkiej, niewielu możnych, niewielu szlachetnie urodzonych. Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców</em> (1 List do Kor. 1:26b–27a, BT). Bóg zawstydził mnie w Mozambiku. Zobaczyłam, że Jego miłość nie zna granic. Sama doświadczyłam miłości, która wywróciła moje życie do góry nogami. Przed taką miłością trudno nie uklęknąć. Przed taką miłością trudno zamknąć swoje serce. O takiej miłości trudno nie mówić. Ta miłość jest dla każdego.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Aldona Filipek</strong> – w maju 2013 r. wyjechała na ponad dwa miesiące do Mozambiku, aby pomagać dzieciom ramach chrześcijańskiej misji Iris Ministries. Ta organizacja misyjna została założona przez Heidi i Rollanda Bakerów w celu wspierania najuboższych mieszkańców Mozambiku.<br />
Podczas rozmowy z Michałem Olszańskim w radiowej Trójce, w programie pt. „Godzina prawdy”, Aldona powiedziała: „Miałam poczucie, że zaspokajam tylko własne potrzeby materialne i kompletnie nic mi to w życiu nie daje. Wiedziałam, że to nie jest ten smak życia, który chciałabym poczuć. Ten wyjazd zdecydowanie zmienił mój światopogląd”</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/okno-na-swiat/na-mozambickiej-ziemi/">Na mozambickiej ziemi</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/okno-na-swiat/na-mozambickiej-ziemi/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
