Coraz więcej ludzi próbuje zgłębić istotę realności Boga w swoim codziennym życiu. Wiąże się to mocno z rozumieniem tego, co Bóg dzisiaj mówi do każdego z nas indywidualnie i jak Go dobrze nie tylko usłyszeć, ale i zrozumieć. Bogu też nie chodzi o to, abyśmy byli usatysfakcjonowani poruszaniem się jedynie w religijnych schematach.
W Piśmie Świętym czytamy, że ci, których Duch Boży prowadzi, są dziećmi Bożymi (List do Rzym. 8:14). Prowadzenie Ducha Bożego to forma łagodnej perswazji, która dotyka nas na poziomie naszego ducha człowieczego. Celem jest, aby Boże treści przedostały się do naszej duszy, czyli do naszych myśli, emocji oraz wyborów, a w naszej samoocenie aby zaowocowało to świadomością nowej tożsamości Bożego dziecka: Ten to Duch świadczy wespół z duchem naszym, że dziećmi Bożymi jesteśmy (List do Rzym. 8:16).
Tę nową tożsamość otrzymujemy przez przyjęcie Pana Jezusa. Zapraszając Jezusa jako Zbawiciela, Przyjaciela i Orędownika, oddajemy siebie do Jego dyspozycji. Jezus zamieszkuje w nas poprzez swojego Ducha, Ducha Chrystusowego. W innym miejscu jest On nazwany również jako Duch Synostwa. Ten właśnie Duch wprowadza nas w osobistą więź z Bogiem Ojcem i pozwala nam zwracać się do Niego „Abba” („Tato”): wzięliście ducha synostwa, w którym wołamy: Abba, Ojcze! (List do Rzym. 8:15b).
Apostoł Paweł, duchowy ojciec Tymoteusza, w liście, który do niego pisze, przypomina mu o tej wyjątkowej pracy Ducha Świętego. Polega ona na tym, że z poziomu ducha człowieczego pragnie On dokonać przemiany naszego umysłu. Czyli z miejsca wiedzy i posiadania informacji chce wprowadzić nas w przestrzeń Bożej mądrości: Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, lecz mocy (gr. DUNAMIS) i miłości (gr. AGAPE), i powściągliwości (gr. SOFRONISMOU) (2 List do Tym. 1:7).
Podczas gdy te dwie pierwsze jakości – DUNAMIS i AGAPE – nie przysparzały tłumaczom Nowego Testamentu większych problemów w oddaniu znaczenia greckich słów, trzeci termin – SOFRONISMOU – okazał się bardzo trudny do wyjaśnienia jednym słowem. Ile tłumaczeń Pisma Świętego, tyle określeń na SOFRONISMOU. W tłumaczeniach używano zamiennie słów takich jak: powściągliwość, samokontrola, dyscyplina, trzeźwe myślenie, przywodzenie do rozsądku. I chyba żadne z nich z osobna nie oddaje w pełni znaczenia tego szczególnego terminu SOFRONISMOU. Bowiem Boża mądrość przychodzi jako objawienie na poziomie naszego ducha człowieczego, by drogą łagodnej duchowej perswazji z poziomu ducha dokonać przemiany naszego umysłu (naszej wiedzy lub niewiedzy). Ma za zadanie poprzez ten proces wprowadzić Boży pokój w nasz umysł, aby w ten sposób dać nam Bożą perspektywę oceny wydarzeń i sytuacji, a także samooceny. Dzisiaj tego bardziej niż kiedykolwiek w przeszłości potrzebujemy.
Zatem, podsumowując znaczenie Bożej perswazji mądrości, spróbujmy sparafrazować słowa zachęty, jakie apostoł Paweł przekazuje Tymoteuszowi, a pośrednio i nam, by lepiej zrozumieć, na czym tak naprawdę polega ten proces:
„Bóg nie dał nam ducha bojaźni (ducha sierocego, pełnego kompleksów i lęków), ale dał nam Ducha Synostwa (pełnego Bożej mocy i autorytetu oraz pełnego Bożej bezwarunkowej miłości). Dał nam także objawienie Bożej mądrości, która dokonuje łagodnej perswazji (wytłumaczenia) i transformacji, czyli przemiany naszego myślenia”.
Ten Duch wprowadza w nas także pragnienie posłuszeństwa Bogu. Perswazja Bożej mądrości jest zawsze delikatna i nie narzucająca się. Trzeba chcieć rozpoznać Boży głos wśród wielu krzykliwych głosów, które obecnie atakują nasz umysł z każdej możliwej strony. Niektóre przybierają pozór mądrości, ale nią nie są. Dlatego dążenie, by doświadczać mocy, miłości i trzeźwego myślenia inspirowanych przez Ducha Chrystusowego powinno być tym, na czym nam dzisiaj najbardziej zależy. Bo przecież ci, których Duch Boży prowadzi, są dziećmi Bożymi (List do Rzym. 8:14).