kidults
Wiola Niedziela

Zatrzymani pomiędzy dzieciństwem a dorosłością

Styl życia
Współczesny świat przez wielu określany jest jako świat niestabilności i nieprzewidywalności. W kontekście młodych ludzi wkraczających w dorosłość w Europie mówi się o „syndromie pralki i lodówki”, czyli pokoleniu, które nie wyprowadziło się od rodziców. Kiedy jeszcze kilka lat temu słyszeliśmy o włoskich bamboccioni – rodowitych Włochach, dorosłych mężczyznach mieszkających na garnuszku mamusi – nikt nie przypuszczał, że ten, wydawałoby się, typowy element włoskiej kultury zobaczymy również w życiu tak wielu młodych ludzi w innych krajach Europy. Zjawisko to w każdym narodzie objawia się w nieco innej formie i obejmuje różne dziedziny życia młodego człowieka. Czy pokolenie dzieciodorosłych (z ang. kidults) dotyczy także naszego, polskiego podwórka?

Zmiany uwarunkowań, w jakich się rodzimy i dorastamy, wpływają bezpośrednio na kształtowanie się każdego kolejnego pokolenia. Wszystkie obecnie żyjące, odmienne od siebie generacje oraz różnice pomiędzy nimi to temat równie ciekawy co rozległy. Obserwujemy dziś tak szybkie tempo zmian w społeczeństwie, że kształtowanie się następujących po sobie pokoleń warte jest naszej szczególnej uwagi. Aby ludzie urodzeni w odmiennych realiach (czyli różne generacje) mogli się między sobą porozumieć, potrzebna jest wiedza dotycząca specyfiki każdego z pokoleń oraz warunków, w jakich to konkretne pokolenie się ukształtowało.

WSPÓŁCZESNE GENERACJE

W ostatnich dziesięcioleciach wyodrębniono kilka następujących po sobie generacji, które na skutek przemian, m.in. politycznych, ekonomicznych i społecznych, istotnie się od siebie różnią. Można wśród nich wymienić np. pokolenie X, pokolenie Y, pokolenie Z, pokolenie Homo videns. Na formowanie się każdej z generacji równie mocno wpływają warunki zewnętrzne oraz sposób wychowania. W ostatnich latach na naszych oczach ukształtowała się kolejna, nowa generacja, nazwana pokoleniem kidults (od ang. kid – dziecko, adult – dorosły). Jest to pokolenie określane jako „dzieciodorośli” – osoby uciekające od dorosłości, zobowiązań oraz ponoszenia konsekwencji mimo metrykalnego wieku. Dlaczego to pokolenie odwleka wkraczanie w dojrzałą, odpowiedzialną dorosłość?

Pojawienie się idei związku partnerskiego to w dzisiejszej Europie niemal naturalny efekt formowania się generacji kidults

CZY DZIECIODOROŚLI KIEDYŚ DOROSNĄ?

Pokolenie dzieciodorosłych to osoby żyjące w przedłużonym dzieciństwie, odrzucające proces dorastania w wielu dziedzinach życia. Dotyczy to życia rodzinnego, budowania relacji, życia w wierze, jak również zaradności w wymiarze ekonomicznym. Za powszechnie przyjęte wskaźniki wkraczania w dorosłość uważano do tej pory: opuszczenie domu rodzinnego, ukończenie studiów, rozpoczęcie pracy zarobkowej oraz małżeństwo. Dziś te wytyczne określane są indywidualnie przez samego przedstawiciela tego pokolenia.

Pokolenie kidultsów stanowią osoby zawieszone pomiędzy światem dziecka a światem dorosłych; nie spieszą się, aby wziąć życie we własne ręce. Ta grupa społeczna oceniana jest jako silnie związana z rodzicami, wybierająca beztroskie życie, ale także samotna. Czy określenie tego pokolenia jako „dorosłe bobasy” nie jest oceną na wyrost? Czy dzieciodorośli staną się kiedyś życiowo zaradni?

ODRACZANIE DOROSŁOŚCI

Odraczanie dorosłości stało się zjawiskiem powszechnym we współczesnej Europie, ale także na całym świecie. Rafał Geremek w tygodniku „Wprost” podaje: „Dwie trzecie młodych Europejczyków pasożytuje na rodzicach. W Polsce ok. 45% osób przed 30 r.ż. mieszka z rodzicami”. W różnych krajach zjawisko to wygląda inaczej. We Włoszech aż 70% dorosłych mężczyzn określanych jest jako mammoni (maminsynek). W Azji nazywa się to pokolenie parasite singles (osoby pasożytnicze). Według publikowanych danych* najwcześniej dorośleją i usamodzielniają się Finowie, ok. 23 r.ż. Dla porównania, w krajach Europy południowej, np. w Grecji, żyje ok. 52% dzieciodorosłych, u naszych sąsiadów Czechów ok. 33%, w Niemczech 17%, jednak w Polsce w ostatnich latach wskaźnik ten wzrósł aż do 45%. W Stanach Zjednoczonych sytuacja wygląda nieco odmiennie, ponieważ młodzi ludzie usamodzielniają się na czas edukacji, jednak po kilku latach wracają do rodzinnego domu. Co zatem ma największy wpływ na formowanie się pokolenia niedorosłych-dorosłych?

Jeśli dzieciodorośli mają wziąć odpowiedzialność za swoje życie, trzeba im uświadomić, że odwlekanie czy brak decyzji… to także decyzja

DOROSNĄĆ W RELACJACH

Jako ogólną przyczynę obecnych przemian społecznych oraz powstania generacji dzieciodorosłych podaje się przynależność do krajów wysokorozwiniętych, a przede wszystkim styl życia mieszkańców większych miast. Jeśli natomiast chodzi o nastawienie członków rodziny do dzieciodorosłego, w naszym kraju przedstawiciela lub przedstawicielkę pokolenia kidultsów nazywa się pieszczotliwie „pojedynczą połówką pomarańczy”. Termin ten odwołuje się do beztroskiego życia singla. Po części członkowie rodziny tłumaczą taki sposób życia istniejącymi warunkami ekonomicznymi oraz mieszkaniowymi. Sami przedstawiciele tego pokolenia przyznają, że imprezy to okazje do zawierania krótkich znajomości, a powrót do pustego domu byłby przerażający. Dużo mniej samotnie czują się, mieszkając z rodzicami.

PRZYWILEJE BEZ ZOBOWIĄZAŃ

Zastanawiające jest to, że w podejściu do relacji coraz mniejsza część pokolenia dzieciodorosłych deklaruje chęć stworzenia związku. W większości uważają się oni za niegotowych, przedłużając okres dziecięcości do maksimum. Oczekiwania wobec związku też przeszły transformację. Dzieciodorośli uciekają od odpowiedzialności związanej z zawarciem małżeństwa na rzecz związku partnerskiego. Na podstawie wielu danych dotyczących tego pokolenia można stwierdzić, że pojawienie się idei związku partnerskiego, a co za tym idzie, uzyskania pewnej miary przywilejów bez zobowiązań, to w dzisiejszej Europie naturalny efekt formowania się generacji kidults.

W oczach kidultsów świat dorosłych jest niewiadomą przestrzenią, pozbawioną drogowskazów

DOROSNĄĆ EKONOMICZNIE

W stopniu bardziej namacalnym niż w Europie wyróżnia się azjatycką generację młodych dorosłych, mówiąc o fenomenie „otaku”. Określa on generację dzieciodorosłych, która swoje życie podporządkowała sporym możliwościom finansowym oraz gromadzeniu nowinek technicznych, komiksów, gier komputerowych. Joanna Podgórska w artykule opublikowanym w tygodniku „Polityka” nazywa tę generację „dziećmi schowanymi przed dorosłością za stertą gadżetów”. Prof. Hanna Świda-Ziemba, socjolog, autorka książki pt. „Młodzi w nowym świecie”, podaje jeszcze jedną przyczynę uciekania młodego pokolenia przed dorosłością: dzieciodorośli uważają sukces – a także pomyślną ścieżkę kariery zawodowej – za kwestię przypadku. W tej sytuacji na „uśmiech losu” najlepiej zaczekać… w rodzinnym domu.

POTRZEBY DZIECIODOROSŁYCH

Jeśli zadamy pytanie o czynniki wychowawcze mające największy wpływ na sposób myślenia tego pokolenia (także w naszych, polskich realiach), należy wymienić chęć rodziców do obdarowania dziecka wszystkimi dobrami ekonomicznymi, do których poprzednie pokolenia nie miały dostępu. Ponadto traktowanie dziecka po koleżeńsku, jak również próby nawiązania kontaktu poprzez brak wymagań doprowadziły do następującego wniosku wśród młodych ludzi: „Rodzice to dzisiaj bardziej kumple niż klawisze”. Zatem najbardziej palącą potrzebą dotyczącą pokolenia dzieciodorosłych jest dziś nauka o konsekwencjach podejmowanych decyzji oraz odpowiedzialności za własne wybory. Jeśli dzieciodorośli mają wziąć odpowiedzialność za swoje życie, trzeba im uświadomić, że odwlekanie czy brak decyzji… to także decyzja.

DOROSNĄĆ W WIERZE

Jeśli chcemy przekazać pokoleniu kidultsów najcenniejsze wartości dla ich życia, potrzebna jest nam wiedza, w jakim obszarze to pokolenie się porusza i gdzie występują braki. Musimy też wiedzieć, jakie jest jego podejście do wiary i chrześcijańskich wartości. Ciekawą uwagą na ten temat dzieli się ks. Andrzej Zwoliński: „Infantylizacja dotyczy także życia religijnego. Zachowania i postawy ukształtowane w dzieciństwie często są pozostawione bez refleksji i rozwoju, pomimo upływu lat życia. W efekcie dzieciodorosłych charakteryzują infantylne zachowania oraz niezrozumienie prawd wiary”.

Słowo Boże wyraźnie zaznacza, że życie w wierze podlega procesowi duchowego dorastania. W obliczu tego pokolenie kidultsów zatrzymane jest gdzieś na poziomie dziecka duchowego. Jeśli dostrzegamy, czego zabrakło, gdy chodzi o świadomość u tego pokolenia (proces dojrzewania, branie odpowiedzialności, konsekwencje własnych wyborów, przywileje, ale i obowiązki), możemy skuteczniej nie tylko nawiązać z tym pokoleniem relację, ale także przekazać mu tak ważne dla życia wartości.

PRAWDZIWE OBLICZE DOROSŁOŚCI

Jeżeli przejawiamy troskę o tę grupę młodych ludzi, skupmy się na prawdziwych, głębszych potrzebach tego pokolenia. Hedonistyczne podejście do życia to tylko efekt procesu wychowania lub jego braku, a nie zaplanowany, nadrzędny życiowy cel. Chciejmy także przedstawić temu pokoleniu prawdziwe oblicze dorosłości. Dzieciodorośli obawiają się, że dorosły etap życia nie jest atrakcyjny, wydaje się pozbawiony swobód i przyjemności, dlatego najlepiej odłożyć go na później. W oczach kidultsów świat dorosłych jest niewiadomą przestrzenią, pozbawioną drogowskazów. Jeśli natomiast udzielimy im odpowiedniej motywacji i zachęty, obdarzymy mądrymi wskazówkami, będą mieli szansę, aby odważnie podejmować wyzwania dorosłości i cieszyć się tym okresem życia.

W procesie zmierzania ku dojrzałości najcenniejszym motywatorem dla młodego pokolenia jest praktyczny przykład: szczęśliwego małżeństwa, zdrowych relacji rodziców z dziećmi, zadowolenia z pracy zawodowej – w pokoleniach poprzedzających. Trzeba tu podkreślić, że nie tylko dzieciodorośli mają zadanie do odrobienia. Jest możliwe, aby tego pokolenia nie stracić. Czy jednak pokolenia poprzedzające są otwarte, by skorygować własne postawy, a następnie pomóc dzieciodorosłym i wskazać im właściwą drogę?

Źródła:
* Justyna Krzyśków, Polacy jak Włosi – bamboccioni!, naszemiasto.pl, 09.01.2013.
1. Patrycja Maciejewicz, Dwudziesto- i trzydziestoparolatki na garnuszku rodziców, Gazeta Wyborcza, 08.02.2014.
2. Ks. Andrzej Zwoliński, KIDULTS – dorosłe dzieci!, Wychowawca, styczeń 2015.
3. Rafał Geremek, Generacja Piotrusia Pana, Wprost, 9/2003.
4. Wojciech Staszewski, Bamboccioni po polsku, gazeta.pl, 11.05.2010.
5. Joanna Minta, „Pozornie dorośli” – zawieszenie pomiędzy młodzieńczością a dorosłością, DSWE TWP.
6. Joanna Podgórska, Na wieki wieków mama, Polityka, 22.07.2006.