moc-zachety
Bożena Płaza

Moc zachęty

Styl życia
Kiedy oglądam programy typu „talent show”, szczególnie porusza mnie sama reakcja występujących w nich uczestników, gdy słyszą słowa afirmacji i zachęty padające z ust jurorów: „Masz piękny głos. To, co robisz, chwyta za serce. Masz przed sobą wielką przyszłość. Masz talent”. Opinie, które wydają się nam tak oczywiste, często poruszają uczestnika do łez. Zachęcają do dalszej pracy i rozwoju. Bywa nawet, że uczestnik słyszy takie słowa uznania po raz pierwszy w życiu...

Według Słownika języka polskiego „zachęcić” oznacza „wzbudzić w kimś ochotę na coś lub pobudzić kogoś do działania”. W języku angielskim słowo „zachęcać” – encourage – oznacza również zainspirować, wzbudzić odwagę. Pochodzi ono od łacińskiego słowa cor, oznaczającego „serce”. A więc zachęcać to wzmocnić serce, dodać otuchy i odwagi. Duch Święty nazwany jest w Biblii Pocieszycielem (z gr. Parakletos), co tłumaczy się także jako: Orędownik, Wstawiennik, Towarzysz, Nauczyciel. To osoba, która objawia nam prawdę i wzmacnia nasze serce, aby było ono posilone i odważne. Objawia nam, jaki jest Bóg, i kim prawdziwie my jesteśmy. Bóg jest Bogiem zachęcenia i zaprasza nas do współpracy. Możemy za Jego przykładem podnosić innych i wzbudzać w nich odwagę, zachęcać.

Spośród tysięcy słów…

Wzmacnianie ludzi wokół nas to zadanie, które nie wymaga edukacji teologicznej ani szczególnego daru. Nasze słowa mają niezwykłą moc. Mogą kogoś zarówno boleśnie zranić, poniżyć, jak i skutecznie zachęcić, podnieść i zmotywować. Codziennie wypowiadamy setki, jeśli nie tysiące słów. Warto je wypowiadać świadomie – mając za cel budowanie Bożego Królestwa. Słowa zachęty niosą innym życie. Natomiast krytyka i osąd przynoszą zniszczenie. Bóg chce, abyśmy zawsze wybierali życie i to, co buduje. Przyłączmy się do tego, co On czyni. Bóg i dzisiaj dokonuje wielkich rzeczy na poziomie rodzin, wspólnot, miast, a nawet narodu. Współpraca z Nim często polega na wypowiadaniu słów wiary.

Zauważ potrzebę

Każdego dnia spotykamy ludzi, którzy potrzebują zachęty i posilenia. Sami również bardzo jej potrzebujemy. Świat pełen jest osób, które wytykają innym błędy, wskazują na to, co złe lub szokujące. Nie sztuką jest zauważyć niedociągnięcia czy ułomności charakteru. Bóg zaś powołuje nas do tego, abyśmy uczyli się dostrzegać dobro. Abyśmy widzieli to, co On czyni w życiu ludzi. Możemy odkrywać, jaki potencjał Bóg umieścił w danej osobie, i otwarcie o tym mówić – używając słów afirmacji oraz uznania.

Godność nadana nam przez Stwórcę

Bóg stworzył każdego z nas na swój obraz, jako osobę niezwykłą i cudowną. Jesteśmy koroną Bożego stworzenia. Grzech sprawił, że zapomnieliśmy o godności i pięknie, nadanym nam przez Stwórcę. Jezus przyszedł, aby odbudować w nas Boży obraz. Powołuje nas, abyśmy robili to samo. Możemy przypominać innym, jak wielką wartość mają w Bożych oczach, jak są wyjątkowi i cenni. Nawet jeśli ten skarb kryje się bardzo głęboko, Jezus chce go wydobyć. Wzywa nas, abyśmy Go w tym naśladowali.

Nawet jeśli skarb kryje się w kimś bardzo głęboko, Jezus chce go wydobyć

Zachęta do rozwoju

Kiedy oglądam programy typu „talent show”, szczególnie porusza mnie sama reakcja występujących w nich uczestników, gdy słyszą słowa afirmacji i zachęty padające z ust jurorów: „Masz piękny głos. To, co robisz, chwyta za serce. Masz przed sobą wielką przyszłość. Masz talent”. Opinie, które wydają się nam tak oczywiste, często poruszają uczestnika do łez. Zachęcają do dalszej pracy i rozwoju. Bywa nawet, że uczestnik słyszy takie słowa uznania po raz pierwszy w życiu… To, co nam wydaje się oczywiste, dla drugiej osoby takie nie jest. Dlatego warto podkreślać, co dobrego zauważamy w innych. Może ktoś dobrze wykonuje swoją pracę i warto go pochwalić? Warto też zwracać uwagę na to, co ktoś robi dobrze lub jaką ma szczególną zdolność, która jemu samemu wydaje się niczym wyjątkowym. Czasami wystarczy sam uśmiech lub po prostu nasze zainteresowanie wyrażone pytaniem o samopoczucie lub słowami wdzięczności.

Zastosuj taktykę Jezusa

Bóg chce się z nami komunikować w codziennym życiu, dlatego warto Jego samego zapytać: „Panie, co chcesz, aby ta osoba dzisiaj ode mnie usłyszała? Czym chcesz ją zachęcić przeze mnie?”. Jeśli tak postąpimy, każdego dnia możemy być ustami i rękoma Pana Jezusa. Możemy wypowiadać słowa życia, a poprzez nas Jezus może dotykać życia innych ludzi. W sytuacjach, w których jesteśmy świadomi niszczącego działania wroga w życiu ludzi, możemy mieć pewność, że nasz Ojciec także pragnie nas użyć dla dobra tych osób. Jezus przyszedł, aby leczyć skruszone serca, aby ogłosić jeńcom wyzwolenie, a ślepym przejrzenie, aby uciśnionych wypuścić na wolność (Ew. Łuk.4:18b). Jezus pragnie poprzez nas pocieszyć zasmuconych, odbudować to, co zburzone. Do tego nas powołuje. Mamy to czynić, używając słów prawdy pochodzących od Ducha Świętego, słów zachęcenia. Jesteśmy powołani, aby kontynuować Jego misję.

Konkretny ładunek w słowach i czynach

Niech nasze serca będą wrażliwe na to, by wypowiadać słowa życia w codziennej interakcji z innymi ludźmi. Zarówno z tymi, których spotykamy przypadkowo, jak i z osobami nam najbliższymi: domownikami, współpracownikami. Nasze słowa oraz czyny niosą ze sobą konkretny ładunek. Przyłączamy się albo do dzieł Królestwa Bożego, Królestwa światłości, albo do dzieł królestwa ciemności. Wybór zawsze należy do nas.

Wzmocnieni ludzie wzmacniają innych

Chciałabym zachęcić Cię, drogi Czytelniku, do pewnego zadania. Każdego dnia nadchodzącego tygodnia w sposób zamierzony zachęć przynajmniej dwie osoby. Może to być zachęcenie w formie słów uznania lub życzliwego gestu. Warto zapytać swoich bliskich, co im dodaje otuchy, posila i zachęca. Zapewne będzie to źródłem wielu pomysłów. Obserwuj zmiany w innych i w sobie. Być może w sposób dla siebie niedostrzegalny zaczniesz zmieniać świat, ponieważ wzmocnieni ludzie wzmacniają innych. Staniesz się rzecznikiem zmian, których pragniesz w swoim otoczeniu, w swoim miejscu wpływu.