jedni-rozkladaja-oboz-przed-szczytem
Dawid Jankowski

Jedni rozkładają obóz przed szczytem, inni szczyt zdobywają!

Styl życia
W jaki sposób można zawalczyć o konkretny cel, podtrzymywać w sobie pasję do jego osiągnięcia, a potem cieszyć się jego realizacją? Istnieje kilka kroków, które warto zastosować. To, co wydaje się nam niemożliwe, z Bogiem możemy osiągnąć! Jednym Bóg daje sen, jak biblijnemu Józefowi, z niektórymi może się spotkać osobiście i powiedzieć, co chce, aby zrobili. A tym, którzy nie otrzymali żadnego snu czy wizji, Bóg daje po prostu pragnienie.

Szukaj, aż znajdziesz

Dokładnie tak było ze mną – Bóg dał mi pragnienie, ogromną chęć. Nie dostałem żadnych instrukcji we śnie, nikt do mnie nie przyszedł w tej sprawie. W swoim sercu miałem jednak przeczucie, że Bóg chce, abym zrobił coś szczególnego. Problem w tym, że nie wiedziałem, co by to miało być. Zacząłem więc się modlić, aby Bóg objawił mi swoje marzenia dla mojego życia. Modliłem się o to przez kilka tygodni. Bardzo mnie motywowały słowa Jezusa: Proście, a będzie wam dane, szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje, a kto szuka, znajduje, a kto kołacze, temu otworzą (Ew. Mat. 7:7–8). Jezus nie powiedział: zapukaj raz, a jeśli ci nie otworzą, idź do domu. Powiedział, że masz pukać do momentu, aż drzwi zostaną otwarte; że masz szukać tak długo, aż znajdziesz. Dlatego pokaż Panu Bogu, że ci na tym zależy. A potem szukaj i nie poddawaj się. Bóg ci odpowie.

Całkowicie polegaj na Bogu

Kiedy wiesz już, co konkretnie Pan Bóg dla ciebie zaplanował, kolejnym krokiem do realizacji będzie uchwycenie się tego marzenia. Nie możesz wypuścić go z rąk. Połącz swoje serce z tym marzeniem. Kiedy otrzymujesz marzenie od Boga, przekracza ono twoje możliwości. Aby je zrealizować, musisz całkowicie polegać na Bogu. Kiedy Bóg daje ci marzenie, On chce być jego częścią. On chce ci pomagać zdobywać wszystkie góry i chce, abyś oddał Mu chwałę z realizacji tego marzenia.

Jezus powiedział, że masz pukać do momentu, aż drzwi zostaną otwarte, i szukać tak długo, aż znajdziesz

Może myślisz dzisiaj, że to marzenie cię przerasta, że jesteś niewłaściwą osobą, że nie jesteś gotowy albo nie masz wystarczających zasobów finansowych. W mojej głowie także pojawiła się cała masa wątpliwości, gdy dowiedziałem się, że Bóg chce, abym wyjechał na misję. Uważałem, że jestem na etapie wzrastania, że są inni, bardziej odpowiedni do tego ludzie. A koszty, które były z tym projektem związane, całkowicie mnie przerastały. Jednak te wszystkie wątpliwości sprawiły, że tym bardziej zacząłem się modlić i prosić Boga o potwierdzenie. Zastanawiałem się, dlaczego akurat taki pomysł, a nie inny. Bóg pokazał mi, że to marzenie pochodzi od Niego. W jego realizacji musiałem całkowicie polegać na Nim.

Podziel się z innymi

Kolejnym ważnym krokiem jest podzielenie się marzeniem z innymi. Dlaczego to takie ważne? Ponieważ w realizacji tego celu będziesz również potrzebował innych ludzi. Samemu będzie ci bardzo ciężko cokolwiek zrealizować do końca. Kiedy odkrywałem swoje marzenie, podzieliłem się tym z innymi. Wiedziałem, że bez nich byłoby mi bardzo trudno. Mówiłem o tym, co Bóg włożył w moje serce. I wtedy On dokonał czegoś niesamowitego. Ludzie, z którymi o tym rozmawiałem, chcieli mnie wspierać w wyzwaniach, ale także dzielić ze mną radość z odniesionych sukcesów. Pomyśl, jak smutna byłaby to historia, gdyby Bóg dał ci marzenie, a ty nie miałbyś nikogo, z kim mógłbyś się tym podzielić. Podobnie, kiedy masz problem, potrzebujesz kogoś, z kim możesz się modlić o rozwiązanie. I tak jest też w sporcie: wątpię, czy gdyby trybuny stadionu zawsze były puste, sportowcy chcieliby brać udział w jakichkolwiek zawodach. Dlatego podziel się marzeniem. Ważne jest także, aby dobrze przemyśleć, z kim chcesz się tym podzielić. Jeśli podzielisz się swoim marzeniem z nieodpowiednią osobą, będzie cię zniechęcać, zamiast motywować i wspierać. Wokół nas zawsze znajdą się ludzie, którzy zniechęcają i tacy, którzy potrafią podsycać czyjąś pasję i cieszyć się sukcesami drugiej osoby.

Kiedy dzielimy się swoim celem z innymi, dzieje się coś niezwykłego. Zapalamy marzenia w ich sercach, a sami otrzymujemy zachętę, wzmocnienie, by iść dalej. Gdy mówiłem o swoim marzeniu, wiele osób zaczęło się zastanawiać nad swoim życiem: „Jeśli on odkrył swoje marzenie, to jakie jest moje?”.

Kiedy otrzymujesz marzenie od Boga, przekracza ono twoje możliwości. Aby je zrealizować, musisz całkowicie polegać na Bogu

Nie poddaj się po drodze

Panu Bogu bardzo zależy, abyś zrealizował w życiu to, do czego zostałeś stworzony. Z tego powodu przeciwnik Boga chce nam wykraść te marzenia i wizje, które pochodzą od Boga. Nie zgadza się, abyśmy żyli zgodnie z Bożym powołaniem, i robi wszystko, aby nas powstrzymać. Kiedy uchwyciłem się mojego marzenia, myślałem, że wszystko pójdzie gładko. Nagle zaczęły pojawiać się przeciwności. Niektóre mniejsze, inne większe, jednak były i takie, które przypominały Mount Everest. Zacząłem się zastanawiać, w jaki sposób im podołam. Kiedy nie miałem sił zrobić kolejnych kroków, modliłem się. Prosiłem Boga o pomoc i mówiłem Mu szczerze, że nie mam sił. Ta góra wydawała mi się coraz wyższa. Podczas jednej z tych modlitw Bóg powiedział, że wie o tych wszystkich sprawach. Pomyślałem: „Wiesz o tym i nic nie zrobiłeś?”. Wtedy Bóg odpowiedział mi: „Wiem, tylko dlaczego ty tak długo czekałeś, żeby mi o tym powiedzieć? Cały czas byłem przy tobie, gotowy, aby ci pomóc. Próbowałeś sobie z tym wszystkim poradzić swoimi siłami, a przecież masz mnie obok”. Innym razem, gdy napotkałem przeciwności, wydawało mi się, że jestem w jakieś mgle i nawet nie widzę już szczytu. Bóg zachęcał mnie, abym się nie poddawał. Powiedział: „Gdyby ta mgła opadła, zobaczyłbyś, że szczyt jest bliżej ciebie, niż myślisz. Nie poddawaj się”. Kiedy Jezus daje ci marzenie, nie zapewnia, że będzie łatwo. Może teraz nadszedł moment, w którym nie masz już sił i wydaje się, że wszystko obróciło się przeciwko tobie – ale On jest z tobą, po twojej stronie. Bóg chce ci pomóc i dokonać tego, co ci obiecał. Dlatego idź do przodu.

Kiedy myślisz, że problemy nie mają końca, że nie wiesz, jak postępować w pewnych sprawach, popatrz na to z Bożej perspektywy. Zauważysz, że brakuje „dosłownie troszeczkę”, aby przyszło rozwiązanie. Wielu ludzi poddaje się nawet zanim zrobią pierwszy krok. Inni rezygnują dosłownie przed metą. Bądź tym, który zdobywa szczyt, a nie rozkłada obóz przed szczytem.

Kiedy myślisz, że problemy nie mają końca, że nie wiesz, jak postępować w pewnych sprawach, popatrz na to z Bożej perspektywy

Zapisuj doświadczenia z Bogiem

W czasie realizacji marzeń przeciwnik Boga próbuje cię zniechęcić i powstrzymać. Ważne jest, aby zapisać wszystkie te etapy, które przechodzisz, w zeszycie lub kalendarzu. Zawsze możesz usiąść, otworzyć notatki i przypomnieć sobie to wszystko, czego doświadczyłeś z Bogiem każdego dnia, jak On ci pomagał. To mnie bardzo motywowało, żeby dalej podążać za Bogiem.

Kiedy znalazłem się na statku misyjnym, moje marzenie zaczynało się realizować. To było niesamowite! Wiedziałem, że jestem w miejscu, w którym Bóg chce, abym był. Widziałem też niesamowite tego efekty. Bóg dał mi możliwość głoszenia ewangelii na ulicach Indii, w więzieniach na Filipinach, na ulicach Tajlandii i wśród bezdomnych w Kambodży. Dzieliłem się z ludźmi nadzieją, mówiłem im o kochającym Bogu. Doświadczałem także Bożych cudów, o których do tej pory czytałem tylko w Biblii. Gdy byliśmy na Filipinach, wyszliśmy z kolegami ze statku na ulice, żeby rozdawać jedzenie. Mnóstwo ludzi żyło tam na ulicy: dorośli, dzieci, niemowlęta. Gdy zaczęliśmy rozdawać im chleb, okazało się, że nie mamy jedzenia dla wszystkich. Zaczęliśmy się modlić, żeby ten chleb w cudowny sposób się rozmnożył. Kiedy wracaliśmy na statek, uświadomiliśmy sobie, że mając chleba dla 50 osób, nakarmiliśmy ponad 200! To Bóg rozmnożył ten chleb.

Pamiętaj, że Bóg wie, co lubisz

Gdy realizujesz marzenia z Bogiem, On daje ci wiele możliwości, żebyś był szczęśliwy i robił to, co kochasz i co lubisz robić. Wszyscy moi bliscy wiedzą, że kocham biegać. Podczas trzech lat spędzonych na statku misyjnym Bóg dał mi możliwość wiele razy startować w maratonach i nawet je wygrywać. Szukaj marzeń, które Bóg przeznaczył dla ciebie. Walcz o nie i nie poddawaj się. Może już odkryłeś swoje marzenia, ale się poddałeś. Zrób wszystko, aby je odkopać i zacząć realizować. Poprzez te marzenia Bóg dokona w twoim życiu wspaniałych rzeczy!