stop-uzaleznieniu
Maria Dąbrowski

Stop uzależnieniu!

Rodzice – dzieci
Większość rodziców wolałaby, aby żadne z ich dzieci nie musiało stawiać czoła niesamowicie silnej presji spróbowania narkotyków i alkoholu. Niestety duża część młodych ludzi, których znamy i kochamy, eksperymentuje. Wielu z nich później poważnie cierpi, razem ze swoimi rodzinami, z powodu uzależnienia i problemów związanych z zażywaniem narkotyków i piciem alkoholu. Z drugiej strony zbyt wielu rodziców sądzi, że zjawisko narkomanii nigdy nie dotknie ich dzieci. Każdy rodzic chce wierzyć, że jego dzieci unikną epidemii narkomanii i alkoholizmu, która dzień po dniu zatacza coraz szersze kręgi wśród młodych ludzi.

Kogo to dotyczy?

Obecnie tysiące młodych ludzi – bogatych i biednych, wierzących i niewierzących, wysokich i niskich, inteligentnych i opóźnionych w rozwoju, trzecioklasistów i studentów – ulegają strzykawce i kieliszkowi. Z tego powodu wiele rodzin zostaje rozbitych. Rodzina jest kompletnie zaskoczona i przerażona widokiem odurzonych dzieci.

Wierzę jednak, że ta sama większość rodziców pragnie ochronić swoje dzieci od tych problemów. I rzeczywiście można wiele zrobić, by dzieci oparły się tej pokusie. Jedni próbują powstrzymać to zjawisko poprzez modlitwę, inni za pomocą gróźb, błagania, różnych sposobów dyscyplinowania. Jednak i wśród tych rodziców słyszymy bolesne wołanie o pomoc: „Nigdy nie sądziliśmy, że coś takiego przydarzy się w naszym domu”. Każde dziecko jest dzisiaj narażone na to niebezpieczeństwo. Stosowane substancje i sposoby zażywania zmieniają się gwałtownie, lecz problem narkomanii pozostaje, a nawet ulega intensyfikacji. Na boiskach szkół podstawowych, na placach zabaw, w parkach i innych miejscach publicznych młodzi ludzie zachęcają najbardziej niewinnych obok siebie do „magicznych pigułek, które dają człowiekowi szczęście”.

Aby dzieci mogły rozpoznać kłamstwo, potrzebują usłyszeć prawdę od rodziców. I zasługują na to

Dobra i zła nowina

Dobra nowina to ta, że możemy zabezpieczyć nasze dzieci przed narkotykami. Nadzieja leży w Bogu i rodzicach, którzy mogą i powinni być wyciągniętymi ramionami Boga, który pragnie ich dzieci chronić. Dlatego to rodzice jako pierwsi powinni podjąć działanie. Obwinianie rządu, Kościoła czy różnych instytucji nie rozwiąże problemu. Każdy rodzic musi odpowiedzieć sobie na pytanie: „Co mogę zrobić, aby chronić dzieci przed uzależnieniami?”.

Zła nowina jest taka, że nadal niewielu rodziców kiedykolwiek sobie to pytanie postawiło. Jeszcze mniej spośród nich podjęło jakieś działania w tej kwestii. I można wymienić co najmniej cztery główne powody, dla których rodzice nie przyczyniają się do zwalczania tej epidemii tak, jak by mogli:

1. Niewiedza – wielu rodziców nie wierzy, że narkotyki i alkohol stanowią zagrożenie dla ich dzieci. W rezultacie, gdy dzieci popadają w tarapaty, rodzice uświadamiają sobie to jako ostatni.

2. Zaprzeczanie problemowi – łatwiej jest zaprzeczać problemowi niż podjąć jakieś skuteczne działanie, przynajmniej na początku.

3. Poczucie winy – rodzice często nie potrafią działać, ponieważ obwiniają siebie za stan, w jakim znalazły się ich dzieci. Poczucie winy może stać się silnym czynnikiem paraliżującym na drodze racjonalnego myślenia i działania, która prowadziłaby do zmiany sytuacji.

4. Strach – wielu rodziców nie reaguje właściwie na problem narkomanii w swoim domu, ponieważ boją się, że dzieci odrzucą ich na zawsze. Są przerażeni i lękają się zrobić cokolwiek, by nie pogorszyć sytuacji.

Te cztery przeszkody można pokonać siłą głębokiej, stanowczej miłości i stawianiem dziecku mądrych granic. Należy działać w oparciu o własną konsekwencję w podjętych krokach.

Plan działania

Do odniesienia sukcesu potrzebujemy skutecznego planu działania, nawet w profilaktyce. Tak, jak mówi znany chrześcijański psycholog, Henry Cloud: „Plan zadziała, jeśli ty zadziałasz zgodnie z planem”. Rodzic musi mieć wytyczony przed sobą bardzo konkretny plan. Jego utworzenie rozpoczyna się od jasnego zrozumienia powagi problemu. Potrzebna jest także wiara rodzica, że to on jest najwłaściwszą osobą, która powinna coś zmienić w tej kwestii w życiu dziecka, i że da radę rozpocząć skuteczne działanie. W sytuacjach konkretnego zagrożenia to właśnie rodzic może pobudzić innych rodziców do działania, może zmobilizować dziennikarzy, system szkolny, służby porządkowe, aby pokonać problem narkotyków w środowisku, w którym dziecko się porusza.

Wojny z narkotykami nie wygra się w pojedynkę. Konieczne jest współdziałanie społeczeństwa. Ale jeden człowiek świadomy istoty tego wielkiego zagrożenia i zdecydowany na działanie może umotywować innych, by także wykonali konkretne kroki. Wielu sądzi, że próba pokonania narkotyków czyhających przed drzwiami domów i szkół jest sprawą beznadziejną. Dlatego i dzisiaj potrzebni są ludzie, którzy na wzór Jozuego i Kaleba z biblijnej historii odważnie sprzeciwią się takiemu nastawieniu. Jeśli Bóg z nami, możemy odnieść zwycięstwo! Jeśli podejdziesz do tego zadania, korzystając z pomocy Boga i posiadając odpowiedni plan, zwyciężysz!

Praktyczny i sprawdzony plan profilaktyki

Jeżeli jako rodzice będziemy postępować według kroków planu profilaktycznego, mogą zostać ocalone tysiące dzieci. I choć nie daje ona stuprocentowej gwarancji, dobra, przemyślana profilaktyka w rodzinie to najlepszy środek zapobiegawczy, jaki można zaproponować. Plan zabezpieczenia dzieci przed narkotykami obejmuje następujące sfery: (1) informację – czyli rozmowy, w których dzieci są edukowane na temat zagrożenia, jakie niesie ze sobą nawet jednorazowe zażycie narkotyku; (2) relację – czyli ciągłe wzmacnianie dobrej więzi pomiędzy rodzicem i dzieckiem.

Gdy dzieci popadają w tarapaty, rodzice uświadamiają sobie to jako ostatni. Tymczasem to oni pierwsi powinni podjąć działanie

Informacja i edukacja

Dzieci powinny poznać realne fakty na temat narkotyków. To rodzice muszą pomóc swoim dzieciom w tej kwestii, ponieważ filmy i reklamy pokazują im tę stronę alkoholu i narkotyków, która jest bardzo kusząca. Widzą w używkach element przynależności do grupy, bycia nowoczesnym, wolności, doskonałej zabawy, wspaniałych przeżyć. Dzieci muszą wiedzieć, że nie tak wygląda rzeczywistość. Nie mogą patrzeć na narkotyki jak na bilet do szczęścia. Aby mogły rozpoznać kłamstwo, potrzebują usłyszeć prawdę od rodziców. I zasługują na to.

W tym celu rodzice powinni korzystać z możliwości własnej edukacji, by być świadomi zagrożeń i tego, co oferuje gwałtownie zmieniająca się kultura kolejnego pokolenia. Współczesne dzieci doświadczają w życiu tak wielu nowych wyzwań, o których wcześniejsze pokolenia nie miały nawet pojęcia. Z wieloma rzeczami, również związanymi z dostępem do informacji przez internet i możliwościami wielu urządzeń, rodzice dzisiejszych nastolatków nie mieli żadnej styczności. W kulturze młodzieżowej eksperymenty z narkotykami i alkoholem są zjawiskiem powszechnym. Olbrzymia większość młodych ludzi czegoś próbuje, dlatego konieczna jest właściwa edukacja dzieci we właściwym czasie.

Dobra relacja

Rodzic powinien na bieżąco wiedzieć, w jakim środowisku jego dziecko spędza czas wolny. Powinien poznawać przyjaciół swoich dzieci, stosować właściwą dyscyplinę i ciągłą edukację. Warto pamiętać, że siła przykładu to najbardziej wpływowy czynnik. I chodzi nie tylko o rówieśników. Okazuje się, że w chwilach wątpliwości dzieci naśladują to, co widziały u swoich rodziców. A zatem warto zwrócić uwagę na to, jaki przykład dajemy swoim dzieciom.

Wspólnym mianownikiem tych wszystkich działań powinna być bezwarunkowa miłość. Dobry kontakt z dzieckiem, budowanie bliskiej więzi z nim, na bazie zaufania i szacunku, to najcenniejsza inwestycja w najskuteczniejszą profilaktykę. Jeśli zostanie zastosowana, okaże się, że kolejne kroki, takie jak interwencja, terapia uzależnienia, nawroty i powroty do nałogu nigdy dziecka nie dotkną.