odpowiedzialni-za-siebie-nawzajem
Estera Wieja

Odpowiedzialni za siebie nawzajem

Izrael
21 kwietnia tego roku po raz kolejny w Oświęcimiu odbędzie się Marsz Żywych. Tysiące ludzi przemierzy drogę z głównego obozu zagłady w Oświęcimiu do obozu w Brzezince (Auschwitz Birkenau).

Wymową marszu jest przeciwstawienie się temu, co miało miejsce na tej trasie w latach czterdziestych minionego wieku – szlak ten przemierzali przeznaczeni na zagładę, dlatego ich drogę nazwano marszem śmierci. Od dwudziestu lat droga ta stała się drogą pamięci i nadziei, bo naród żydowski przetrwał, a razem z nim pamięć o tych, którzy zginęli. Dzisiaj tę tragiczną drogę przemierza, na przekór niechlubnej nazwie z minionego wieku, Marsz Żywych.

Po raz pierwszy zorganizowany został dwadzieścia jeden lat temu, w 1988 roku. Od 1996 Marsze Żywych organizowane są co roku w Dniu Pamięci o Holokauście (zwanym również Dniem Pamięci Ofiar Zagłady) – po hebrajsku Jom HaSzoa. W kalendarzu żydowskim Jom HaSzoa obchodzone jest 27 dnia miesiąca Nisan, w naszym kalendarzu data ta jest ruchoma. W tym roku Dzień Pamięci o Holokauście przypada na dzień 21 kwietnia, tj. wtorek. Święto Jom HaSzoa zostało uchwalone 12 kwietnia 1951 roku przez Kneset – izraelski parlament. Data ta nawiązywała do powstania w getcie warszawskim. Z początku pełna nazwa święta brzmiała Dzień Pamięci o Holokauście i Powstaniu w Getcie, dopiero z czasem skrócono nazwę do Jom HaSzoa – Dzień Pamięci o Holokauście. W Izraelu dzień ten jest bardzo ważny i obchodzony rokrocznie – o godzinie 10:00 na dwie minuty zamiera życie. Zatrzymuje się ruch na ulicach i słychać tylko wyjące syreny.

Głównym organizatorem Marszu Żywych jest organizacja International March of The Living współpracująca z izraelskim Ministerstwem Oświaty. W Polsce sprawami związanymi z uczestniczeniem polskiej młodzieży w Marszu Żywych zajmuje się Ministerstwo Edukacji Narodowej. Większość uczestników Marszu stanowią żydowscy uczniowie szkół średnich z całego świata, ale towarzyszą im tak samo dorośli, ludzie starsi oraz wielu Polaków – przyjaciół Żydów i Izraela. W minionym roku w marszu wzięło udział blisko osiem tysięcy osób z całego świata. Marsz jest częścią międzynarodowego programu edukacyjnego, którego celem jest przekazanie młodym ludziom wiedzy o tragedii Holokaustu, obalenie kłamstw na ten temat oraz zapewnienie lepszej przyszłości w oparciu o dobrą edukację.

Yad Vashem

Najważniejszym miejscem na świecie upamiętniającym ofiary Holokaustu jest Instytut Yad Vashem w Izraelu. Nazwa muzeum ma głęboką wymowę. Wyrażenie Yad Vashem (czyt. Jad Waszem) z hebrajskiego znaczy pomnik, upamiętnienie imienia (samo słowo Szem znaczy imię) i zostało użyte przez Boga, a zapisane przez proroka Izajasza: Przyznam w moim domu i w obrębie moich murów miejsce i dam im imię (yad vashem)… imię wieczne, które nie będzie starte (Iz 56:5).

Interdyscyplinarne podejście do edukacji o Holokauście – poprzez sztukę, muzykę, literaturę i teologię – sprawia, że studenci mają okazję lepiej zrozumieć to, co stało się w tamtym czasie.

Instytut Yad Vashem (pełna nazwa to Yad Vashem – The Holocaust Martyrs’ and Heroes Remembrance Authority), został założony w 1953 roku przez parlament Państwa Izrael, Kneset. Od czasu powstania Yad Vashem pełni wiele funkcji. Dokumentuje historię narodu żydowskiego podczas Holokaustu, upamiętnia tragedię każdej z sześciu milionów ofiar, a także odznacza Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata i przechowuje dowody Zagłady dla pokoleń, które poznają historię Holokaustu poprzez archiwa, biblioteki, szkoły i muzea. Ulokowane na Górze Pamięci, Har Hazikaron, w Jerozolimie, Yad Vashem jest ogromnym kompleksem otoczonym alejkami drzewek, które prowadzą do muzeów, wystaw, archiwum, rzeźb i pomników.

W obrębie Yad Vashem działa szkoła The International School for Holocaust Studies (ISHS), założona w 1993 roku, organizująca programy edukacyjne na temat Holokaustu. Celem placówki jest również przygotowywanie materiałów edukacyjnych skierowanych do różnych grup społecznych i organizacji edukacyjnych w Izraelu oraz za granicą. Ponad stu szkoleniowców pracuje z tysiącami nauczycieli, studentów, żołnierzy i uczniów, szerząc edukację o Holokauście i zachowując pamięć o Zagładzie. Edukacja o Szoa (hebr. zagłada), na której skupia się ISHS, pokazuje zwykłych ludzi przed tymi tragicznymi wydarzeniami, w ich trakcie, oraz życie tych, którzy przetrwali. ISHS jest jedyną tego rodzaju placówką na świecie. Misją pracowników jest przede wszystkim wzbogacenie wiedzy o Holokauście oraz zapewnienie wskazówek pedagogicznych nauczycielom i szkoleniowcom z całego świata. Interdyscyplinarne podejście do edukacji o Holokauście – poprzez sztukę, muzykę, literaturę i teologię – sprawia, że studenci mają okazję lepiej zrozumieć to, co stało się w tamtym czasie.

Nie milczcie!

Ten nakaz przekazuje ludziom prorok Izajasz, prorokując na polecenie Pana. Nakłania wszystkich tych, którzy wyznają Pana (czyli wszystkich wierzących), by nie dawali Panu Bogu spokoju, dopóki nie odbuduje Jeruzalemu i nie uczyni go sławnym na całej ziemi (Iz 62:7). W następnych wersetach Izajasz prorokuje, że naród żydowski będzie nazwany ludem świętym (w.12). W obecnych czasach takie dni, jak Jom Haszoa, uświadamiają nam, jak prawdziwe jest zagrożenie ze strony wroga. Bez modlitwy i wstawiennictwa zostaniemy bezbronni na polu walki.

Czy zastanawialiśmy się kiedyś, dlaczego w Biblii jest tak wiele fragmentów, które mówią o Bożej wierności wobec Izraela?

Nasze serca powinny skłaniać się ku temu, co jest najważniejsze dla naszego Ojca w niebie. Czytając 32. rozdział księgi Jeremiasza zwróciłam uwagę na szczególny fragment: Tak mówi Pan, Bóg Izraela, o tym mieście, o którym mówisz, że zostało wydane w ręce króla babilońskiego jako ofiara miecza, głodu i zarazy. Oto Ja zbiorę ich ze wszystkich krajów, do których ich rozproszyłem w moim gniewie i oburzeniu, i w wielkim uniesieniu; sprowadzę ich znowu na to miejsce i sprawię, że będą mieszkać bezpiecznie. I będą moim ludem, a Ja będę ich Bogiem. I dam im jedno serce i wskażę jedną drogę, aby się mnie bali po wszystkie dni dla dobra ich samych i ich dzieci po nich. I zawrę z nimi wieczne przymierze, że się od nich nie odwrócę i nie przestanę im dobrze czynić; a w ich serce włożę bojaźń przede mną, aby ode mnie nie odstąpili. I będę się radował z nich, i dobrze im czynił; na stałe osadzę ich w tej ziemi, z całego serca i z całej duszy (Jr 32:36-41).

Czy zastanawialiśmy się kiedyś, dlaczego w Biblii jest tak wiele fragmentów, które mówią o Bożej wierności wobec Izraela, a ich ilości niekoniecznie odpowiada ilość takich zapewnień dla Kościoła? Można by odnieść wrażenie, że Bóg zaplanował to ze świadomością, że Kościół, pewny swojego wybrania, będzie próbował podważyć niezmienność Bożego postanowienia wobec swojego ludu – potomków Abrahama. Dlatego też Boże Słowo jest pełne obietnic dla Izraela, które zawierają słowa „na zawsze”, „wiecznie”, „na stałe”… Jako Kościół uratowany krwią Bożego Syna zostaliśmy wszczepieni w krzew wywodzący się od Abrahama. Nie będziemy umieli modlić się o Izrael, dopóki nie zrozumiemy, jak bardzo Bóg ukochał ten naród. Tę bezwarunkową miłość zrozumiemy, poznając Boże serce.

Dzisiejszy Izrael nie jest doskonały, ale też nigdy doskonałym nie był. Biblia mówi nam o ludzkich błędach popełnianych przez dzieci Izraela. Ale podobnie jak niedoskonały Kościół, tak Izrael czeka wypełnienia swojego powołania. Ten niewielki kraj na Bliskim Wschodzie przez cały czas swojego istnienia zmaga się z wyzwaniami na raz, z jakimi nigdy nie musiał sobie radzić żaden inny kraj na ziemi – jak przemienić pustynię w miejsce urodzajne, jak żyć z sąsiadami, którzy pragną ich śmierci, jak przyjąć setki tysięcy imigrantów z całego świata na ten skrawek ziemi, jak na nowo zacząć używać języka, który przez setki lat był martwy…

Dzisiejszy Izrael nie jest doskonały, ale też nigdy doskonałym nie był. Biblia mówi nam o ludzkich błędach popełnianych przez dzieci Izraela. Ale podobnie jak niedoskonały Kościół, tak Izrael czeka wypełnienia swojego powołania.

To co stanowi dla świata zachodniego teoretyczną debatę, w Izraelu jest prawdziwym życiem. Dla przeciętnego mieszkańca tego kraju Hamas to nie partner w negocjacjach, ale największe zagrożenie. Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy z tego, że na tamtej ziemi niesienie pomocy Palestyńczykom w Strefie Gazy to nie modna akcja humanitarna, tylko poważne przedsięwzięcie wiążące się z ogromnym ryzykiem (wielokrotnie karetki pogotowia i transporty z żywnością były atakowane przez terrorystów). Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ), jakkolwiek skuteczna i dobra w obronie praw ludzkich i podejmowaniu działań pokojowych, nie zdaje sobie sprawy z podłoża duchowego tego, co dzieje się na Bliskim Wschodzie. ONZ czy Unia Europejska nie ochronią nas przed duchową opresją ani nawet przed kłamstwem. Organizacje te nie posiadają autorytetu duchowego, jaki posiada Kościół. Jedynie Kościół, czyli społeczność ludzi oddanych Jezusowi, może sprzeciwić się złu, które chce zniszczyć najpierw Izrael, a potem chrześcijan.

Możemy stać się stróżami murów, o których Dawid pisze w Psalmach. Stróżami, którzy stoją na murach wolności i pokoju. Pan Jezus powiedział, że On daje nam swój pokój – On daje nie tak, jak świat daje (Ew.św.Jana 14:27). O ten pokój – szalom, chcemy zabiegać, bo jest on oparty na Bożej sprawiedliwości i jedynej drodze łaski, a nie na ludzkich kompromisach i politycznej poprawności. Czy zdajemy sobie sprawę, że przetrwanie Izraela jest także naszym przetrwaniem? To nie jest wojna między Wschodem i Zachodem, gdzie jedyną stawką jest wolność i tolerancja mieszkańców najpierw Izraela, potem Europy, a następnie reszty świata. To jest wojna między Bogiem a Jego wrogiem, a najważniejsze walki tej wojny rozgrywają się wokół źrenicy Jego oka – Syjonu.