odbudowanie-meskiego-aspektu-duchowosci
Daniel Juster

Odbudowanie męskiego aspektu duchowości

Bliżej Boga
Należące do klasyki dzieło George’a Gildera pt. Men and Marriage (Mężczyźni i małżeństwo) dotyka bardzo ważnej obecnie kwestii – oto istnieją cechy charakterystyczne oraz upodobania i skłonności, które odróżniają mężczyzn od kobiet. Obecne społeczeństwo jest zagubione, ponieważ nie każdy mężczyzna i nie każda kobieta dopasowuje się w 100% do wzorca cech dominujących dla swojej płci. Jednocześnie współczesne społeczeństwo popełnia błąd, gdy w każdej roli i dziedzinie życia zmusza mężczyzn i kobiety, by dopasowali się do różnych i odmiennych ról. Zakłada się bowiem, że sprawiedliwe jest, jeśli danej dziedzinie życia przypiszemy jednakowy udział obydwu płci.

Mężczyźni i kobiety różnią się od siebie

Okazuje się jednak, że mężczyźni i kobiety czerpią radość z innego rodzaju doświadczeń. Chociaż brzmi to jak stereotyp, przykładowo mężczyźni w większości cenią sobie filmy akcji bardziej niż kobiety. Z kolei kobiety przeważnie lubią filmy o charakterze romantycznym. Współcześni naukowcy znajdują różnice pomiędzy kobietą a mężczyzną na poziomie funkcjonowania mózgu i biochemicznych funkcji organizmu. Ja dodałbym również, że istnieją konkretne różnice na poziomie szeroko rozumianej duszy człowieka. Próby podważania tego zróżnicowania pomiędzy kobietami a mężczyznami przynoszą raczej negatywne skutki. Ważne, aby wziąć pod uwagę fakt, że Bóg stworzył te różnice pomiędzy mężczyzną a kobietą dla wzajemnego błogosławieństwa. Leanne Payne w książce Crisis of Masculinity (Kryzys męskości) podkreśla błędny kierunek rozwoju dzisiejszego społeczeństwa. Sprawiedliwość nie jest bowiem jednoznaczna z równością i dążeniem do jednakowości. Sprawiedliwością jest rozpoznanie istniejącego zróżnicowania w każdym stworzeniu i zezwolenie na funkcjonowanie zgodnie z płcią określoną przez Stwórcę.

Kobieca duchowość – współcześnie dominująca

Jednym z niepokojących aspektów życia duchowego w Kościele jest fakt, że sposób doświadczania duchowości odpowiada bardziej preferencjom kobiecym niż męskim. To jeden z powodów, dla których wśród osób wierzących w kościołach o wiele bardziej wzrasta liczba kobiet niż mężczyzn. Kolejny powód, według mnie, jest taki, że kobiety funkcjonują w większej harmonii z intuicyjnym odbieraniem rzeczywistości duchowej. Oczywiście kobiecy aspekt duchowości jest tak samo ważny i nie może być odrzucany. Nie możemy jednak negować ani wypierać męskiego sposobu odbierania i wrażliwości duchowej.

Kiedy spojrzymy jednak na typową duchową dietę, która jest serwowana w dzisiejszym Kościele, i zastanowimy się, dla której płci jest ona bardziej atrakcyjna, odpowiedź nasuwa się sama. Od razu zauważymy znaczący brak duchowego pokarmu, który byłby odpowiedni dla mężczyzn. Od momentu, w którym rola mężczyzn w społeczeństwie została w pewien sposób zahamowana i „rozwodniona” przez ruchy feministyczne, zjawisko to nie ominęło również Kościoła. Dziś faktem jest, że męski sposób odbierania duchowej rzeczywistości został zdominowany poprzez zwrot w kierunku emocji i pojmowania mistycznego, często romantycznego. To sprawia, że obecnie przeważa raczej typowy dla kobiet sposób wyrażania miłości do Boga.

Świętość to nie słodki, cukierkowy obraz. Wyraża spartańską jakość poświęcenia i skupienia, które umożliwiają rzeczywiste militarne zwycięstwo

Miłość oblubienicy do Jezusa

Najbardziej istotną kwestią w tym wymiarze jest sposób wyrażania miłości w pieśniach uwielbienia. Ich język jest romantyczny, taki jak w relacji pomiędzy kobietą i mężczyzną. Mój przyjaciel, którego szanuję i uważam za największego lidera ruchu modlitwy w Stanach Zjednoczonych, mówi, że „potrzebą wszystkich jest doświadczyć miłości oblubienicy skierowanej do Jezusa”. Księga Pieśni nad Pieśniami Salomona zajmuje kluczowe miejsce w tym nauczaniu. Jednak w ten sposób wszyscy zostajemy przyrównani do zakochanej kobiety (oblubienicy), a naszym obiektem miłości jest odważny, śmiały i nieustraszony kochanek. Osobiście żywię wielką pasję i pełne oddanie dla Jezusa, ale jako mężczyźnie trudno mi się w pełni utożsamić z wyrażaniem kobiecej miłości oblubienicy do Jezusa.

C.S. Lewis zauważył, że Kościół, czyli całe Ciało ludzi wierzących, przyjmuje żeńską rolę w relacji i odniesieniu do Bożej męskości. Zauważył również, że Bóg raczej rzadko przyrównuje siebie do żeńskich wzorców. Argumentował to w ten sposób, że męskie wyobrażenie Boga musi dominować ze względu na to, że reprezentuje ono siłę i autorytet. Wielu nie chce się z tym zgodzić. Osobiście uważam jednak, że Lewis ma rację. W naszej służbie podkreślamy wiodącą rolę męża w małżeństwie i w rodzinie, a także znaczenie męskiego przywództwa w zbiorowości kościoła i w pracy misyjnej. Odwołujemy się tutaj również do męskiego wizerunku Boga jako Ojca i jako Głowy.

I znów warto tutaj podkreślić, że dla mężczyzn atrakcyjne są inne rzeczy niż dla kobiet. Owszem, łączą się one ze sobą, a nawet na siebie nakładają, ale mimo wszystko są różne. Przykładowo, mężczyźni, szczególnie młodsi, są pociągani, zachęcani przez współzawodnictwo, wyzwania fizyczne, podejmowanie ryzyka i różnorodne kwestie do rozwiązania. Natomiast nasze uwielbienie i sposoby nauczania Bożego Słowa często koncentrują się na bardziej kobiecych aspektach duchowości, takich jak odczuwanie atmosfery Bożego poruszenia, miłość do Jezusa rozumiana jako miłość oblubienicy, a także bardziej sentymentalne sposoby uwielbienia. Należy stale pamiętać, że istnieje druga strona duchowości, która jest dziś więcej niż pożądana. Tam, gdzie zauważamy w duchowości to męskie zabarwienie, pojawiają się wyzwania w zakresie dyscypliny, siły i autorytetu, właściwe poddanie i pragnienie zdobywania świata dla Jezusa. Męski sposób rozumienia duchowości stawia na szkolenie, uczniostwo, wyposażenie, duchowe ćwiczenia i radykalną walkę przeciwstawiania się mocom ciemności. Tego jest coraz mniej w Kościele, a bardzo tego potrzebujemy.

Męskość w duchowości hebrajskiej

W swoim aspekcie historycznym duchowość jest prawie zupełnie męska. A dokładniej mówiąc (chociaż sam bym do tego nie dążył), starożytne synagogi były prowadzone w męskiej dominacji, tak jak obecnie synagogi ortodoksyjne. Jakiś czas temu spacerowałem ulicą w czasie szabatu w mieście Hajfa, na północy Izraela. Przechodziłem obok ortodoksyjnej synagogi. Nigdy wcześniej nie słyszałem mężczyzn modlących się z takim zapałem, tak głośno i harmonijnie recytujących modlitwy. To był męski głos. Silny, pełen wiary i głębokiego zaangażowania. Już sam dźwięk tych zaangażowanych męskich głosów wywarł na mnie ogromne wrażenie.

Zdałem sobie sprawę, że większość uwielbienia w Biblii jest bardzo męska. Tak, zgadza się, jest także kobiecy wymiar uwielbienia, ale różnią się one od siebie. Zauważyłem, że uwielbienie Boga jest porównywane do wyrażania miłości przez walecznych mężczyzn, takich jak król Dawid. Mężczyzn, którzy wyrażają szacunek dla swojego króla, dowódcy i szefa. Bóg jest postrzegany jako Dowódca zastępów i Szef. Bóg jest Dowódcą zastępów anielskich Nieba (to militarny obraz) oraz armii Izraela. Namaszczenie samo w sobie wiąże się z mężczyznami, którzy są wyposażani do walki. Świętość to nie słodki, cukierkowy obraz. Wyraża spartańską jakość poświęcenia i skupienia, które umożliwiają rzeczywiste militarne zwycięstwo. Mógłbym tutaj zacytować bardzo wiele fragmentów; oto przykłady: Gdyż z tobą rozbijam drużynę, a z Bogiem moim przesadzam mur (Psalm 18:30); Ręce moje zaprawia do walki i ramiona moje napinają łuk spiżowy (Psalm 18:35); Błogosławiony Pan, skała moja! On zaprawia ręce moje do walki, palce moje do boju! Łaska moja i twierdza moja, obrona moja i wybawca mój, tarcza moja i ucieczka moja; On mi poddaje narody (Psalm 144:1–2). Stosujemy te fragmenty głównie w odniesieniu do duchowej walki, a także wzywając ludzi, bez względu na płeć, by zmierzyli się z bitwami, doświadczeniami np. w miejscu pracy czy w różnych aspektach życia społecznego.

Biblijna duchowość nie ma nic wspólnego z tchórzostwem, nie jest też żadnym gipsem założonym na nasze słabości

Prawdziwy biblijny obraz

Biblijna duchowość nie ma nic wspólnego z tchórzostwem. Nie jest też żadnym gipsem założonym na nasze słabości, jak przypisują nam to ateiści. Jest ona rodzajem namaszczenia, które czyni nas odważnymi zwycięzcami i ludźmi z wielkim poczuciem celu. Ludźmi, którzy szukają możliwości ekspansji dla Bożego Królestwa i widzą odkupienie tego świata. Związane jest to z pełną pasji miłością dla Jezusa, naszego Króla i Dowódcy, który wiedzie nas do zwycięstwa.

Istnieje dzisiaj kilka przykładów uwielbienia i oddawania czci Bogu, które ten aspekt podkreślają. Niektóre opierają się właśnie na wymienionych wcześniej wersetach. Potrzebujemy o wiele więcej takich hymnów, a także solidnego głoszenia i nauczania o takim charakterze.

Nasza wiara ma wiele męskich, pełnych przygód atrybutów. Uwielbienie nie musi być wyrażane tylko poprzez jeden, sentymentalny i romantyczny aspekt miłości. Chrześcijaństwo nie jest ucieczką od życia, ale odważnym zaangażowaniem w życie tego świata i przeciwstawieniem się mocom ciemności. Zatem powinno pojawić się więcej strategii i programów, które byłyby atrakcyjne dla mężczyzn i stanowiłyby dla nich wyzwanie. Tak, aby Królestwo Boże było poszerzane we wszystkich wymiarach społeczeństwa. Chciejmy wszyscy zaangażować się w rozwój tego rodzaju duchowych doświadczeń i przeżyć.

Tłumaczenie: Alina Wieja