bog-pragnie-rozmawiac-z-czlowiekiem
Alina Wieja

Gdy Bóg do nas mówi

Sam na sam
Bóg pragnie rozmawiać z człowiekiem. Na przestrzeni wieków próbował porozumiewać się z ludźmi na wiele różnych sposobów. Dał nam Biblię – Słowo, w którym przedstawił samego siebie. Słowo, które stało się ciałem w osobie Jezusa Chrystusa i zamieszkało tutaj na ziemi – pośród nas. Bóg mówi również do nas przez swego Ducha.

Komunikuje się z nami na poziomie snu, poprzez wizje i obrazy. Często posyła też aniołów. Pismo Święte mówi o nich, że są to duchy służebne, posłane przez Boga, by usługiwały tym, którzy mają być zbawieni. W wyjątkowych momentach historii Pan Bóg posyła do ludzi wyznaczonych aniołów ze szczególnym poleceniem lub misją do spełnienia. Te sytuacje są opisane zarówno w Starym, jak i w Nowym Testamencie. Wielu bohaterów biblijnych spotykało aniołów, którzy przekazywali im konkretne instrukcje. Musimy pamiętać, że tylko Bóg ma prawo rozkazywać aniołom i wydawać im polecenia.

Kiedy miał się rozbić statek, na którym płynął apostoł Paweł, Bóg posłał do niego anioła, aby go pocieszyć i zapewnić, że nikt z ludzi na statku nie zginie. Anioł Gabriel znajduje się wśród tych szczególnych aniołów, którzy otrzymują wyjątkowe zlecenia. To do niego należało powiadomienie proroka Zachariasza o planowanym narodzeniu się Jana Chrzciciela i uprzedzenie Marii, że urodzi Pana Jezusa. Narodziny te miały mieć miejsce w podobnym czasie.

Bóg postanowił, że mimo późnego wieku Zachariasza i jego żony, Elżbiety, będą mieli syna o imieniu Jan, który otrzyma bardzo szczególną misję do spełnienia. Jan, znany jako Jan Chrzciciel, miał przygotować ludzi na przyjście Mesjasza. O wiele ważniejszą wiadomość, w znaczeniu naszej relacji z Bogiem, otrzymała Maria, kiedy dowiedziała się od anioła Gabriela, że urodzi Bożego Syna. Jej sytuacja była bardzo trudna, ponieważ w tym momencie nie była jeszcze żoną Józefa. Ponieważ Józef był dopiero jej narzeczonym, ciąża mogła być postrzegana w środowisku jako grzech.

Zarówno do Zachariasza, jak i do Marii Pan Bóg posłał tego szczególnego anioła, Gabriela, z zapowiedzią narodzin (Ew. Łuk. 1:11-38). Kapłan Zachariasz, przyszły ojciec Jana Chrzciciela, spotykając anioła, zapytał z powątpiewaniem: Po czym to poznam?. Wyraził w tym zdaniu swoje zwątpienie: „No, zobaczymy… To jest przecież niemożliwe… Jestem już za stary i moja żona jest już w podeszłym wieku”. Nie uwierzył Słowu Boga, które przekazał mu anioł. W efekcie zaniemówił i nie mógł mówić aż do dnia zapowiedzianych narodzin syna.

W przeciwieństwie do Zachariasza, Maria, matka Pana Jezusa, w rozmowie z tym samym aniołem zapytała tylko: Jak się to stanie?. Niczego nie kwestionowała, nie dyskutowała z aniołem. Jej serce wyrażało gotowość: „Wierzę, że to się stanie, chociaż nie wiem jak”. Uwierzyła Bogu i przechowywała to słowo obietnicy w swoim sercu.

Bo u BOGA żadna rzecz nie jest niemożliwa. […] Niech mi się stanie według słowa twego (Ew. Łuk. 1:37-38). To przepiękne wyznanie Marii, pełne wiary i zaufania Bogu, oddaje Mu chwałę: „Boże, jesteś Bogiem rzeczy po ludzku niemożliwych”. Marii dane zostało urodzić Bożego Syna, a poprzez to wydarzenie bieg historii ludzkości mógł się na zawsze zmienić.

Gdy Bóg do nas przychodzi, zawsze łamie stereotypy naszego myślenia oraz wszystkie wcześniejsze powstałe w naszych głowach scenariusze dotyczące tego, w jaki sposób „powinien” się do nas zwrócić. Bóg zawsze przychodzi w nowy dla nas sposób. Dzisiaj jest tak samo. Bóg pragnie rzeczy niemożliwych – według naszego pojmowania. W tej kwestii się nie zmienił. Jest Bogiem takich strategii działania, które nie zawsze będą się mieściły w naszych umysłach.

Dlatego, kiedy Bóg zwróci się do nas z konkretnym zleceniem, powołaniem na ten czas historii, czasami w dziwny i zaskakujący dla nas sposób, nie postępujmy jak Zachariasz. Nie przyjmujmy postawy wątpliwości i kwestionowania tego, co Bóg dzisiaj mówi.

Zareagujmy jak Maria: „Jak się to stanie?”. Zapytaj, jaki ma być twój udział w tym, co potężny Bóg, Twórca historii, dzisiaj czyni i jakie ma dalsze plany! On ma swój cel dla świata i zrealizuje wszystko, co postanowił i zapowiedział. Dzisiaj jednak Bóg pyta każdego z nas, czy będziemy chcieli wziąć udział w tym planie jako Jego ludzie czy też staniemy po innej stronie.