zaangazowani-w-wychowanie
Hubert Sajda

Zaangażowani na wzór doskonałego Ojca

Rodzice – dzieci
Gdzie w dzisiejszych czasach rodzice mogą szukać autorytetu, na którym można się oprzeć i wzorować, którym można się zainspirować – tak aby dzieci były naszą dumą?

Żyjemy w czasach postmodernizmu, w społeczeństwie kształtowanym przez prędkość życia i wszechobecny konsumpcjonizm. Pogłębia się kryzys autorytetów i wartości. Nie mamy czasu, żeby spędzić go z naszymi rodzinami i rosnącymi dziećmi. Wychowaniem przyszłego pokolenia zajmują się wszyscy po trochu: telewizor, internet, komputer, ulica, szkoła, rodzice i kościół. Nie zapominajmy też o babciach i dziadkach. Ostatnie badania przeprowadzone w Polsce w rodzinach z dużych, średnich i małych miast wskazują, że ojciec spędza ze swoim dzieckiem 7 min dziennie, a matka ok. 15 min. Chyba wszyscy jesteśmy zgodni, że to zdecydowanie za mało, by wychować dzieci. Za mało, aby mieć wpływ na kształtowanie ich charakteru, postawy, osobowości oraz poczucia wartości. Tymczasem jednym z najważniejszych zadań, jakie spoczywają na rodzicach, jest właśnie wychowanie dzieci.

Poprzez pokolenia

Mamy w Polsce takie powiedzenie: „Niedaleko pada jabłko od jabłoni”. Używamy go często, mówiąc o wizualnym podobieństwie dzieci do rodziców. To określenie możemy także śmiało przełożyć na zachowanie, charakter i styl postępowania. Czy nam się to podoba czy nie, dzieci nas obserwują, zapamiętują i… naśladują. Wywieramy na nie wpływ poprzez nasze pozytywne oraz niestety negatywne zachowania. Pamiętam z doświadczenia, kiedy wielokrotnie powtarzałem sobie, że w tym lub w tamtym będę jak mój ojciec. Natomiast w innych sprawach, które mi się nie podobały, na pewno nie będę postępował jak mój tata. Po latach widzę, że „czym skorupka za młodu nasiąknie…”. Bardzo często powielam błędy ojca. Muszę mocno pracować nad tym, żeby nie obarczać nimi moich dzieci. Na czym jednak się wzorować?

Ojciec doskonały

Z pomocą mogą nam przyjść prawdy biblijne, które odkrywają prawdziwy charakter Boga. Skoro jesteśmy stworzeni na Jego obraz i podobieństwo – najlepsze, co możemy zrobić dla naszych pociech, to odwzorować charakter naszego Stwórcy, Ojca. Tak, byśmy z dumą mogli patrzeć na swoje dzieci jak na wizytówkę. Oczywiście nie jest to łatwe. Ale to najlepsza życiowa inwestycja, jakiej rodzice mogą dokonać dla swoich dzieci.

W 34 rozdziale Księgi Wyjścia czytamy o tym, jak Mojżesz spotkał się z Bogiem. Kiedy Go zobaczył, ujrzał Jego charakter i opisał to, co widzi: Jahwe, Jahwe, Bóg miłosierny i litościwy, cierpliwy, bogaty w łaskę i wierność, zachowujący swą łaskę w tysiączne pokolenia, przebaczający niegodziwość, niewierność, grzech, lecz nie pozostawiający go bez ukarania (Ks. Wyj. 34:6–7, BT). Jest to nic innego jak opis Bożego charakteru. To dla nas wskazówka, czyj charakter my, rodzice, powinniśmy odzwierciedlać w wychowywaniu naszych dzieci. Patrząc na samo imię Boga, możemy dowiedzieć się o Jego kilku bardzo cennych cechach charakteru.

Dostępność

Po pierwsze, zapisane w Biblii po hebrajsku imię Boga „Jahwe” znaczy w języku biblijnym „Jestem”. Bóg po prostu jest. Ma czas. Nie spieszy się. Jest dostępny dla wszystkich. Jest dla tych, którzy go potrzebują, dla swoich dzieci, dla tych, którzy Go szukają. Jest obecny zawsze. Nie można o Nim powiedzieć, że był, ale teraz Go nie ma, czy że dopiero będzie, ale teraz jest nieobecny. On jest zawsze. Bóg jest zawsze gotowy do pomocy i wysłuchania tu i teraz. To dla nas, rodziców, bardzo ważna wskazówka – mamy być dla swoich dzieci obecni. Mamy być skupieni na dziecku, gotowi do pomocy, zaangażowani, mamy mieć dla niego czas, umieć się zatrzymać i wysłuchać. Mamy być wsparciem dla dzieci w ich codziennym życiu, tu i teraz.

Autentyczność

Po drugie, Jahwe to „Jestem, który jestem”. Bóg pokazuje nam, że jest autentyczny. On nikogo nie udaje. Jest świadomy tego, kim jest, i świadomie wybiera, by właśnie takim być. Ma swój niezmienny charakter. Można na Nim polegać. Jest prawdziwy. Czy my, rodzice, także jesteśmy autentyczni w naszych relacjach z dziećmi? Czy nikogo nie udajemy? Jest to bardzo ważna cecha charakteru, której Bóg chce nas nauczyć. Autentyczność, spójność, integralność. To autentyczność jako pierwsza buduje nasz autorytet w oczach dzieci. Wzbudza szacunek do nas, rodziców. W dzieciach natomiast buduje uznanie prawdy jako wartości. Autentyczność przemawia do naszych dzieci o wiele silniej niż jakiekolwiek pouczenia.

Autentyczność przemawia no naszych dzieci o wiele silniej niż jakiekolwiek pouczenie

Autorytet

Po trzecie, Jahwe to „Pan”. W tym określeniu Bożego charakteru Bóg uczy nas, że On ma władzę i autorytet. To On jest Panem. On rządzi, panuje nad wszystkim i stanowczo oraz zdecydowanie trzyma wszystko w swoim ręku. Możemy sobie zadać pytanie: Czy jako rodzice odzwierciedlamy Boży charakter? Czy widać jednoznacznie, kto ustala zasady w naszych domach? Czy w sposób zdecydowany stoimy w autorytecie przed swoimi dziećmi? Czy bierzemy czynną odpowiedzialność za ich wychowanie? Opis charakteru Boga zaczyna się od Jego imienia i przekazu tych trzech bardzo ważnych informacji. W procesie wychowania nasze dzieci powinny dostrzec w nas takie cechy charakteru. Jasna informacja ze strony rodzica zaangażowanego na wzór Boga Ojca brzmi: Jako twój rodzic jestem dla ciebie obecny, mam dla ciebie czas tu i teraz. Nikogo ani niczego nie będę udawał, jestem autentyczny i szczery, mówię prawdę, nie kłamię. Mam autorytet, aby panować, zarządzać i brać odpowiedzialność za ład, porządek i twoje wychowanie.

Miłosierdzie

W podanym wyżej wersecie Mojżesz opisał cechy Bożego charakteru następująco: miłosierny i litościwy. Zaraz po tym, jak dwukrotnie wzmocnione jest główne przesłanie tego, kim Bóg jest, czytamy, że w swym postępowaniu Bóg kieruje się miłosierdziem i litością. To znaczy, że widać w Jego charakterze dobroć i łagodność, że nie szuka On zaczepki, zwady czy odwetu. Nawet jeśli ktoś zawini przeciwko Niemu, On nie odpłaca tym samym. Kieruje się litością i miłością. Można także powiedzieć, że działa ze współczuciem i uprzejmością. Taki jest charakter Boga: przede wszystkim oddany, prawdziwy, stanowczy, ale również delikatny, uprzejmy, pełen miłości i miłosierdzia.

Cierpliwość i opanowanie

Dalej użyto słowa cierpliwy. Inaczej mówiąc: niegwałtowny, nieporywczy. Umiejący czekać, powstrzymywać się i panować nad sobą. Cierpliwy to znaczy również nieskory do gniewu, ale raczej znoszący przeciwności w opanowaniu. W dzisiejszych czasach, gdy lubimy mieć wszystko natychmiast, najlepiej instant, fast-food, szybko z mikrofalówki, wash and go, coraz łatwiej dajemy się wyprowadzić z równowagi, nie mamy cierpliwości. Żyjemy w nieustannym napięciu i podenerwowaniu. Szczególnie gdy przychodzi nam czekać i gdy coś nie idzie po naszej myśli.

Cierpliwość oraz umiejętność znoszenia przeciwności to cechy charakteru, których zdecydowanie uczymy się dzisiaj, patrząc na Boga. Nie chcemy przecież pobudzać naszych dzieci do gniewu. Chcemy nauczyć je opanowania. Mówi się, że cierpliwość jest cechą królów. My jako dzieci Króla tym bardziej musimy swój charakter uzbroić w tę cechę. Tak, aby nasze dzieci widziały, że nawet w tym zwariowanym świecie, jaki nas dzisiaj otacza, można żyć w pokoju i opanowaniu.

Łaska i wierność

Poruszany werset opisuje Boga także jako bogatego w łaskę i wierność. Charakter Boga cechuje łaskawość oraz to, że wiernie i niezmiennie utrzymuje On te same standardy. Wierny jest swemu Słowu, swym obietnicom. Trwa w swych postanowieniach i założeniach. Nie wycofuje się z danego przez siebie słowa. Bóg nie chwieje się przy przestrzeganiu powziętych reguł i zasad, ale konsekwentnie realizuje swój plan. Czy my w rodzicielskim postępowaniu i wychowaniu wykazujemy cechy charakteru, które odnoszą się do wierności? Czy można polegać na danym przez nas słowie, na naszych obietnicach? Czy wiernie trwamy w swych postanowieniach i zasadach? Nie ma nic gorszego dla dziecka niż chwiejność i niestabilność rodzica. Ważną cechą matki i ojca jest również łaskawość. Polega ona na nieustannym docenianiu i wyrażaniu uznania, nawet przy braku spektakularnej zasługi. Pozytywne wzmocnienie, dobre słowo, zachęta, nagradzanie mogą uczynić o wiele więcej dobrego niż setki zakazów i nakazów. Pragniemy widzieć zmiany w zachowaniu naszych dzieci. Musimy więc pamiętać, że zachodzą one z Bożej łaski i przy Jego pomocy.

Dzieci, którym poświęca się czas, uwagę i serce, są prawdziwą wizytówką i dumą swoich rodziców

Przebaczenie i miłość

Następnie Mojżesz wymienia takie cechy Boga, jak: zachowujący swą łaskę w tysiączne pokolenia i przebaczający. Bóg jest bardzo wielkoduszny i ma dla wszystkich wielkie serce. Każdy człowiek jest dla Niego ważny. Bóg otwiera swoje serce dla każdego i daje swoją bezwarunkową miłość, pomimo że nie jesteśmy w stanie na nią zasłużyć. Poprzez taką postawę charakteru Bóg chce nam pokazać, że powinniśmy być ludźmi wielkiego serca. W szczególności w relacji z naszymi dziećmi. Wtedy uczą się od nas życia według serca i podejmowania decyzji według tego, co Bóg w ich sercach umieścił. Dlatego powinniśmy okazywać miłość, akceptację, zrozumienie i uśmiech tak często, jak to tylko możliwe. I to o wiele częściej niż srogą minę. Bez wątpienia gotowość przebaczenia i bezwarunkowa miłość to Boże cechy charakteru, które każdy z nas pragnie okazać swoim dzieciom. Bóg jest Bogiem przebaczającym. On pragnie, abyśmy znali drogę odkupienia, przeprowadzali przez nią nasze dzieci. Aby one umiały żyć łaską, rozumiały, co to znaczy przebaczać, i przebaczały. Nasze dzieci muszą się dowiedzieć, co robić, gdy pojawia się w ich sercu ciężar nieprzebaczenia albo poczucie winy. Muszą się nauczyć, jak doznać uwolnienia, które niesie ze sobą przebaczenie innym oraz przebaczenie samemu sobie.

Czy nasze dzieci mają możliwość widzieć nas, gdy przebaczamy? Czy słyszą, jak prosimy o przebaczenie? Czy uczymy je procesu oczyszczenia i uwolnienia do życia w łasce? Czy może raczej nasze dzieci obserwują nas, jak pielęgnujemy korzeń zgorzknienia, który rośnie i będzie sprawcą naszego upadku? Brak przebaczenia może spowodować zgorzknienie, które jest w stanie na lata zatruć życie i zablokować przepływ obfitości. Upewnijmy się, czy wiemy, o co chodzi w przebaczeniu, bo to właśnie łaska i przebaczenie przynoszą uwolnienie. Są one kluczem dla nas i dla naszych dzieci, aby żyć pełnią życia.

Prawość i konsekwencja

Dalej wspomniany werset opisuje Boga jako niepozostawiającego bez ukarania. Bóg jest sprawiedliwy. Potępia grzech. Nie odrzuca grzesznika, ale grzech jak najbardziej tak. Jest prawy i stoi na straży prawa. Jest Sędzią, który w sprawiedliwy sposób wydaje wyroki. To kwestia bardzo często podnoszona przez dorastające dzieci. Któż z rodziców chociaż raz nie usłyszał od swojego dziecka: „To niesprawiedliwe”? Musimy być sprawiedliwi w swoich sądach, ale musimy też stać na straży prawa i prawdy. To jedna z kolejnych rzeczy, które budują nasz autorytet. Niemniej musimy pamiętać, że potępiając złe zachowanie, nigdy nie możemy potępiać dziecka ani niszczyć jego godności jako człowieka. To my, rodzice, w miejsce Boga, przynosimy prawość i sprawiedliwość do życia naszego dziecka. Do takiej postawy jesteśmy przez Boga powołani i mamy taki autorytet. Nie należy uciekać od sytuacji, w których należy sprawiedliwie i bezstronnie rozsądzić jakąś sytuację i stanąć w uczciwości. Kiedy poznajemy Boga i doświadczamy Jego charakteru w swoim życiu, sprawiedliwość i uczciwość stają się częścią naszego charakteru. Dzieci to widzą i bardzo szybko się uczą. Jeśli nie ma prawości w życiu rodziców, nie znajdziemy jej też w życiu dziecka. A później bardzo trudno zbudować jakikolwiek autorytet, na którym dzieci mogłyby się wzorować.

W czasach kryzysu autorytetów i wartości, jaki zafundowaliśmy sobie na progu trzeciego tysiąclecia, lekcja kształtowania charakteru i postaw zapisanych w Biblii wydaje się niedoścignionym wzorcem. Jednak nikt z nas nie musi być doskonały, żeby wziąć udział w tej walce dobra ze złem oraz ponieść odpowiedzialność za wychowanie własnych dzieci. Naprawdę warto próbować. Wystarczy serce otwarte na dzieci i Boga. W poszukiwaniu dobrego przykładu ukierunkujmy się na Boga. To On jest projektantem naszych charakterów, osobowości, temperamentów, duszy. Polegajmy na Nim i na Jego łasce. Pracując w chrześcijańskich placówkach, na co dzień widzę wysiłki i zmagania wielu nauczycieli, którzy niosą ciężar wychowania jako przedłużone ramię rodziców. Obserwuję, że naprawdę warto. Dzieci, którym poświęca się czas, uwagę i serce, są prawdziwą wizytówką i dumą swoich rodziców.