czas-by-uslyszec-boga
Alina Wieja

Czas, by usłyszeć Boga

Bliżej Boga
Obecnie większość ludzi w Polsce uważa, że brakuje im czasu na wszystko. Osoby te zazwyczaj tak naprawdę nie wiedzą, co znaczy „czas wolny”, bo go po prostu nie mają. Inni z kolei nie wiedzą, co zrobić ze swoim czasem, jak najlepiej go wykorzystać, by nie uciekał bez kontroli. Musimy sobie stale przypominać, że czas jest dla nas darem. Został nam dany, byśmy zarządzali nim najlepiej, jak potrafimy. Wszyscy mamy czas i każdy ma go tyle samo: dwadzieścia cztery godziny na dobę. Natomiast to, jak go wykorzystujemy, zależy od naszych priorytetów i od tego, co uważamy w danej chwili za najważniejsze i najpilniejsze. Kolejne kwestie, dla wielu dzisiaj jeszcze trudniejsze, to zapewnienie sobie odpoczynku i dobre wykorzystanie czasu wolnego.

Sztuka odpoczywania

Trzeba uczyć się dobrego wykorzystania czasu, a także sztuki odpoczywania. Czas odpoczynku jest potrzebny każdemu. Bez wyjątku. Nasz organizm został tak skonstruowany przez Stwórcę, że jeśli nie otrzyma czasu wytchnienia i odpoczynku od rutyny codziennych obowiązków, zaczyna po prostu źle funkcjonować. Odpoczynek dla ciała jest tak naprawdę najlepszą inwestycją we własne zdrowie. Ruch na świeżym powietrzu wzmacnia cały organizm. Pomaga rozruszać nieużywane mięśnie i stawy, kontroluje ciśnienie w organizmie i pracę praktycznie wszystkich układów wewnętrznych. Spacer, w czasie którego potrafimy zachwycić się przyrodą: kolorami, zapachami, śpiewem ptaków, nasycić światłem słonecznym, jest darem samego Stwórcy dla przemęczonego człowieka.

Obok ruchu fizycznego, drugim najlepszym Bożym lekarstwem i sposobem regeneracji ciała jest spokojny i niczym niezakłócony sen. Obecnie ogromny procent ludzi zmaga się z zaburzeniami snu, z niepokojami i lękami, które atakują umysł właśnie nocą. Wszystko rozpoczyna się od nabycia umiejętności wyciszenia się i oddalenia od siebie wszelkich trosk, obaw czy nadmiernych presji. Od uporządkowania swojego wewnętrznego świata myśli i emocji. W zabieganym życiu mamy na to coraz mniej czasu i zapominamy, jak bardzo tego właśnie potrzebujemy. Z tego właśnie powodu odpoczynek musimy umieć zaplanować.

Czy praca z pasją to wszystko?

Okazuje się, że tym, którzy nie lubią swojej pracy, jest łatwiej się od niej uwolnić na jakiś czas niż tym, którzy podchodzą do swojej pracy zawodowej z pasją. Znacznie trudniej jest oderwać się od pracy, która nas nadmiernie absorbuje. I nie chodzi już tylko o pracę, którą wykonujemy pod presją różnych wymogów, ale również o pracę, którą po prostu lubimy. Nawet jeśli początkowo działamy zgodnie z pasją i powołaniem, a wszystkie weekendy przeznaczamy na nadrabianie zaległości i śledzenie danych w Internecie, spędzanie wielu nadgodzin w zamkniętych pomieszczeniach doprowadzi niechybnie do wypalenia się i przemęczenia.

Dziennik Gazeta Prawna podaje: Aż 11 z 16 milionów pracujących Polaków spędza w firmach ponad 40 godzin tygodniowo. Blisko co dziesiąty ma przynajmniej jedną dodatkową pracę, ale wcale nie jest z tego powodu szczęśliwy.

Umysł potrzebuje wypoczynku, zmiany i równowagi. Potrzebuje zmiany zaangażowania czy po prostu pełnego relaksu i cieszenia się chwilą. Dlatego każdy z nas powinien umieć wsłuchać się w sygnały swojego wnętrza: Co mnie cieszy? Czym jestem znużony? Co mnie zaczyna męczyć lub drażnić, mimo że wcześniej było czymś przyjemnym i oczekiwanym?
Dobre wnioski nie pojawiają się jednak, kiedy jesteśmy w ciągłym biegu lub działamy pod pręgierzem wielu presji. Aby żyć we właściwej równowadze, potrzebujemy czasu, by móc chociaż na chwilę zapomnieć o pracy. Pokonać pośpiech i wyeliminować stany ciągłego, chronicznego zmęczenia. Wzmocnić odporność na presje zewnętrzne oraz wewnętrzne stany niepokoju.

W kategoriach praktycznych bardzo pomocnym krokiem jest zmiana otoczenia, która pomaga oderwać się od codzienności. W tym aspekcie wyjazd na wypoczynek przynajmniej raz w roku, i to co najmniej na dwa tygodnie, jest prawie koniecznością, a nie opcją do wyboru dla zmęczonych i przepracowanych. Ale nawet najatrakcyjniejszy wyjazd nie rozwiąże naszych osobistych kwestii niepokoju, psychicznego znużenia czy duchowego zagubienia.

Jak usłyszeć Boga?

Przyznajmy sami przed sobą, że nie poradzimy sobie sami. Potrzebujemy Ducha Świętego, najlepszego, pełnego Bożej mądrości Doradcy i Pocieszyciela. Prawdziwy odpoczynek i przemiana naszego wnętrza mogą nastąpić tylko w Bożej obecności. Nie da nam ich nawet najlepszy urlop. Każdy z nas potrzebuje codziennego spotykania się z Bogiem: by czytać Jego Słowo, by uczyć się rozpoznawania Bożego głosu, by modlić się w Duchu Świętym, oddawać Bogu chwałę, prosić Go o to, co dla nas ważne i potrzebne, oraz powierzać Mu to, co za trudne, by samemu się z tym zmierzyć.

W wymiarze każdego tygodnia sam Bóg zaplanował dla nas ten wyjątkowy czas. Zaplanował jeden dzień szczególnego spotkania z Nim. Dzień odpoczynku od wszystkich codziennych zmagań, czas szabatu. Ma to być dzień przebywania w obecności Boga Ojca, spotkania się z Jezusem, intymności z Duchem Świętym. Jezus Chrystus jest Panem szabatu. To On sam pomaga nam, by święty Bóg mógł nas spotkać, dotknąć, uleczyć, posilić. On sam, Jezus, jest dla nas wzmocnieniem, pokojem, radością, wyciszeniem. On chce zabrać brzemiona i ciężary z naszych rąk, dać nam prawdziwy pokarm, nie tylko dla ciała, ale także dla duszy i ducha: Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie – mówi Jezus (Mt 11:28).

Chce przedstawić nas Ojcu w niebie jako tych, którzy w tych czasach ostali się, bez nagany i skazy. Którzy poprzez przebywanie w świętej Bożej obecności doświadczyli szczególnego spotkania z Nim, zostali przez Niego samego uświęceni – oczyszczeni z niewoli przepracowania i ze wszystkich złych presji. W ten sposób Bóg pragnie przygotować swój lud na to, co ma nastąpić. To zapowiadał Pan Bóg przez proroka Ezechiela: Nadałem im również moje sabaty, aby były znakami między mną a nimi, aby wiedzieli, że Ja, Pan, jestem tym, który ich uświęca (Ez 20:12). Bóg pragnie więzi z człowiekiem, a ta więź potrzebuje czasu wydzielonego z zabiegania i zaabsorbowania różnymi obowiązkami. Codzienne przestrzeganie tego szczególnego czasu sam na sam z Bogiem jest najlepszą inwestycją w nasze życie teraz i na całą wieczność. Jest czasem oczyszczenia Bożego ludu i przygotowaniem go na nowe Boże poruszenie w naszym narodzie: Wejdź więc, mój ludu, do swoich pokojów i zamknij swoje drzwi za sobą, skryj się na chwilkę, aż przeminie gniew! (Iz 26:20).

Wydzielony czas

Bóg będzie objawiał swoim ludziom, przyjaciołom to, co zamierza teraz uczynić. Ma jednak swoje duchowe zasady, od których nie odstępuje ze względu na nikogo. Nie mówi do kogoś, kto nie chce Go słuchać. Kto wszystkie inne aktywności przedkłada nad czas spotkania z Nim, potężnym, świętym Bogiem. Nie mówi do ludzi, których myśli są rozbiegane i zaabsorbowane wszystkim, tylko nie Bogiem. Nie mówi do nas, gdy zasmucamy Ducha Świętego tym, na co patrzymy, co wypowiadamy i czego słuchamy. Bez słuchania Boga i zrozumienia tego, co On mówi, będzie coraz trudniej żyć i dokonywać dobrych wyborów, nie mówiąc o aktywnym zaangażowaniu w to, co Bóg czyni i będzie czynił. Wybór należy do każdego z nas. Również w odniesieniu do tego, na co przeznaczamy każdą kolejną godzinę naszego życia.