charakter-w-wypelnianiu-bozych-zadan
Wiola Niedziela

Charakter w wypełnianiu Bożych zadań

Styl życia
Zostaliśmy stworzeni, by dokonać czegoś znaczącego, by mieć dobry wpływ na świat. Kiedy cechuje nas autentyczna miłość do Boga, chcemy być Mu posłuszni i użyteczni. Chcemy wykonywać Boże plany i widzieć tego rezultaty. Jesteśmy nieraz zaskoczeni, że Bóg chce z nami, ludźmi, naprawdę współpracować

Na różnych etapach życia w wierze, wraz z upływem czasu, gdy zbliżamy się do Jezusa Chrystusa, budując coraz bliższą relację z Nim, często budzi się w nas szczere pragnienie, by nasze otoczenie przemieniało się dla Boga i oddawało Mu chwałę. Kiedy zbliżamy się do Boga i zaczynamy poznawać, jakie są Jego marzenia, zazwyczaj stają się one ważne również dla nas. Pragniemy, by nasz Król, Stwórca i Zbawiciel był uhonorowany. Czy owoce tego, co robimy, będą trwałe? Czy nasz charakter ma w tym wszystkim jakieś większe znaczenie?

Ludzkie a Boże zadania

By móc działać dla Boga, by nasze działanie było skuteczne i by owoce tego były trwałe, przede wszystkim potrzebujemy szukać Bożych zadań dla naszego życia i je znajdować. Intensywnie ich poszukiwać i odkryć je. Bóg zachęca nas słowami: Wołaj do mnie, a odpowiem ci i oznajmię ci rzeczy wielkie i niedostępne, o których nie wiesz! (Ks. Jer. 33:3). Nie musimy poprzestawać na ludzkich scenariuszach dla naszego życia. Nawet jeśli one bardzo często są pod ręką. Jest jednak możliwe, by zrealizować Boży scenariusz, bardzo konkretny dla każdego z nas. W przeciwnym razie Bóg nie zachęcałby nas tak bardzo do tych poszukiwań.

Wokół nas zawsze znajdą się ludzie, którzy będą chcieli, byśmy zrealizowali ich scenariusz, ich plan, wizję. Nasz własny plan również wydaje się nam, jeśli nie idealny, to przynajmniej całkiem sensowny w wielu sytuacjach. Natomiast w poszukiwaniu i wypełnianiu Bożych planów potrzebna jest postawa wytrwałości. Szczególnie w obliczu przeciwności, które się pojawiają. Na kartach całej Biblii dostrzegamy, że wytrwałe poszukiwanie Bożego scenariusza, Bożego planu dla nas, który osobiście moglibyśmy wykonać, oraz współpraca z Bogiem są tym, co ostatecznie pozwoli nam powiedzieć słowa podobne do tych, które padły z ust apostoła Pawła: biegu dokonałem.

Logos w połączeniu z rhema

Wzorem do naśladowania mogą być dla nas słowa samego Pana Jezusa: Ojcze, wykonałem to, co mi zleciłeś. Pan Jezus uczy nas, w jaki sposób rozpoznawać Bożą wolę dla naszego życia. Bóg chce, by to praktycznie przekładało się na nasze codzienne życie. Kiedy Jezus Chrystus nauczał rzesze ludzi, w języku oryginalnym wypowiadał słowo logos – słowo, które dotyczy wszystkich, bez wyjątku. Ale kiedy zwrócił się na osobności np. do Piotra, mówił do niego inaczej. Wypowiadał słowo rhema – bardzo osobiste przesłanie skierowane do niego. To był osobisty Boży plan dla Piotra. Kiedy stosujemy w swoim życiu Boże słowo logos, skierowane do wszystkich wierzących, jesteśmy błogosławieni, ponieważ jesteśmy posłuszni w tym, czego Bóg oczekuje od wszystkich swoich synów i córek. Słowo logos jest podstawą i gwarancją spełnionego życia. Jeśli odrzucamy Boże logos, nie mamy podstaw oczekiwać na bardziej ekscytujące, osobiste słowo rhema. Dla Boga rhema i logos są równie ważne. Aby żyć w równowadze, potrzebujemy jednego i drugiego.

Jeśli natomiast żyjemy samym tylko słowem logos, skierowanym do wszystkich wierzących, a nie szukamy, nie wyczekujemy i nie prosimy Boga o słowo rhema, brakuje nam oparcia na konkretnej Bożej obietnicy w codziennym życiu. W każdej sytuacji Bóg chce nam takiego oparcia udzielić. Pewne fragmenty Bożego Słowa podczas intymnego spędzania czasu z Nim odbieramy, jak gdyby zostały napisane wytłuszczonym drukiem. Widzimy Boże podpowiedzi dla naszej sytuacji. A kiedy nadal mamy wątpliwości, Bóg dalej przez swoje Słowo i Ducha Świętego potwierdza nam, że to jest Jego rhema dla nas, Jego obietnica. To w Bożym zamierzeniu ma być i jest bardzo praktyczne.

Jeśli najpierw nie nauczymy się funkcjonować w porządku Bożego Królestwa, później nie będziemy w stanie unieść czegoś, co ewidentnie z tego Królestwa pochodzi – namaszczenia

Mentalność odkrywcy

W kontekście poszukiwania Bożej woli, w Piśmie Świętym możemy przeczytać ciekawe słowa: Chwałą Bożą jest rzecz ukryć, a chwałą królów rzecz zbadać (Przyp. Sal. 25:2). Wiele nam one mówią o charakterze Boga. Między innymi o tym, jak Bóg chce nas nieustannie pozytywnie zaskakiwać. Ten jeden krótki werset sam w sobie jest intrygujący. Nie poznajemy Bożej woli dla naszego życia w ciągu jednego dnia, ale odkrywamy ją krok po kroku. Wymaga to od nas wysiłku. Trzeba najpierw obudzić w sobie postawę poszukiwacza, by zostać odkrywcą. Szukajcie, a znajdziecie – brzmi Boże zapewnienie. Bóg ceni tych, którzy Go szukają w każdej sprawie swojego życia. Wtedy Boża wola nie będzie dla nas abstrakcyjnym pojęciem. W praktyczny sposób będzie się w naszym życiu realizować.

Namaszczenie z Nieba

Chcąc działać dla Boga, modlimy się o Boże namaszczenie, o moc z Nieba do wykonania określonych rzeczy. Kiedy modlimy się o chorą osobę, pragniemy widzieć, jak Bóg ją uzdrawia. Kiedy wołamy do Boga o zbawienie dla naszej rodziny, marzymy, by oglądać, jak nasi bliscy cieszą się życiem i trwają w bliskiej relacji z Bogiem. Kiedy błagamy Boga o przemianę naszego miasta, chcemy widzieć, jak życie ludzi się zmienia, gdy osobiście doświadczają, czym jest miłość i dobroć Boga. Chcielibyśmy otrzymać od Boga moc, namaszczenie, jakie mieli uczniowie opisani w Dziejach Apostolskich. Dzisiaj tak samo świat bardzo tego potrzebuje. Pragniemy oglądać Boże działanie, Boże znaki i cuda. Wiemy, że to możliwe. Ale jak być tymi, którzy naprawdę z Bogiem współpracują

Charakter i zarządzanie darem

Zachwycające jest pytanie, które Bóg zadał Hiobowi w czasie jednej z rozmów, jaka się toczyła między nimi. Bóg zapytał: Czy znasz porządek Nieba? To zasadnicze pytanie i dla nas. Kiedy modlimy się o Boże namaszczenie i moc, nie możemy zapominać o porządku Nieba, który Bóg ustanowił. Jeśli pragniemy, by Bożemu działaniu poprzez nas towarzyszyły znaki i cuda, nie możemy pominąć kwestii charakteru. Nasz charakter nie tylko musi poradzić sobie z sytuacjami, kiedy oglądamy Boże cuda, ale również z sytuacjami zwykłej codzienności. To naszym charakterem Bóg jest w pierwszej kolejności zainteresowany. On chce, byśmy nie tylko mogli otrzymać namaszczenie i moc, ale byśmy też umieli się nimi posługiwać. Namaszczenie posiada swój ciężar. Wymaga mądrości i umiejętnego posługiwania się otrzymanym darem. Otrzymanie go niesie ze sobą odpowiedzialność. Dlatego charakter, nad którym powinniśmy pracować, będzie nam naprawdę pomocny. Przykładowo, postawa pokory w posługiwaniu się darem pozwala na dążenie, by zasługi były przypisywane Bogu, nie człowiekowi. Postawa samokontroli pomaga być rozważnym w tym, co, komu i kiedy powiedzieć w kontekście otrzymanego objawienia. Cały czas dokonujemy wyborów. Każdy z nas jest odpowiedzialny za to, czy i w jaki sposób jego charakter się rozwija. W Bożym Słowie czytamy, że jesteśmy gliną w Bożych rękach. Ale czy pozwalamy Mu się dotknąć? Ulepić w nas coś, co naturalnie nie przychodzi nam zbyt łatwo? Bill Johnson w książce zatytułowanej Momentum trafnie zauważa, że głód Boga to potężna siła napędowa, byśmy otrzymywali Boże namaszczenie i moc. To głód, który jest niezbędny. Jednak pojemnikiem, w którym namaszczenie ma być w nas umieszczone, jest właśnie charakter. To charakter sprawia, że będziemy dobrze zarządzać darem.

Porządek Nieba

Cenna postawa serca, której Bóg w nas szuka, to pragnienie bycia Mu posłusznym. Ale również to, kiedy chcemy się od Niego uczyć i być dla Niego użyteczni. Mając tę nadzieję, że Bóg będzie chciał przez nas działać, w pierwszej kolejności niech naszą modlitwą będzie prośba o niebiański charakter. O Bożą pomoc w tym, co jeszcze nie przypomina charakteru Jezusa Chrystusa. Jeśli najpierw nie nauczymy się funkcjonować w porządku Bożego Królestwa, później nie będziemy w stanie unieść czegoś, co ewidentnie z tego Królestwa pochodzi – namaszczenia.

Duchowe prawa

Poprzez całe Pismo Święte Bóg przedstawia nam duchowe prawa, które działają w Bożym Królestwie. Z Biblii dowiadujemy się o prawie siewu i zbioru, o prawie dotyczącym talentów, dziesięciny, o konsekwencjach wypowiadania słów, rezultatach ogłaszania Bożych obietnic i wielu innych. Bóg, który jest Królem, przedstawia nam standardy swojego Królestwa. Można je inaczej nazwać porządkiem Nieba, protokołem czy procedurami Nieba. Dzięki nim nasze życie może zmierzać w dobrym kierunku, rozwijać się, rozkwitać i przynosić Bogu chwałę. Nasze życie wcale nie musi być chaotyczne. Stosowanie Bożych standardów niesie ze sobą dobre skutki. Możemy doświadczać tego, że wszystkie Boże duchowe prawa działają, podobnie jak prawo grawitacji czy inne prawa w świecie fizycznym. Nawet jeśli nie jesteśmy ich świadomi lub im zaprzeczamy – one działają. Boże duchowe prawa również działają, bez względu na nasz pogląd na ten temat. Boże standardy dotyczą każdego człowieka, dotyczą kościołów oraz narodów.

Rola charakteru

Jeżeli poważnie traktujemy Boże wskazówki, możemy zobaczyć, że otrzymanie Bożego daru, Bożej mocy bez odpowiedniego charakteru może nas przygnieść. O zbyt wielu przykładach nie tylko można dziś usłyszeć, ale o zbyt wielu czytamy w Biblii, by móc zignorować Boży porządek. Człowiek prawego charakteru czuje odpowiedzialność przed innymi w Ciele Chrystusa. Byśmy mogli otrzymywać Boże namaszczenie i rozwijać się w nim, pamiętajmy, że nie możemy funkcjonować w namaszczeniu, w obdarowaniu, poza Ciałem Chrystusa – Kościołem. Jeśli zaczynamy myśleć inaczej, to sygnał, że przeciwnik Boga próbuje nas z tego namaszczenia okraść. Porządek Nieba zawsze ma na celu nasze dobro i szczęście.

Chwała Jedynemu Królowi

Charakter rozwijany i kształtowany we współpracy z Bogiem zawsze dąży do oddania Bogu chwały. Z czym musimy się zmierzyć, gdy ludzie dostrzegają w nas Boże działanie? Kiedy osoba, o którą się modlimy, zostaje przez Boga uzdrowiona – czy w każdej innej sytuacji Bożej ingerencji – oddanie Bogu chwały ma nadrzędne znaczenie. Jest uwielbieniem dla Niego. To także ochrona dla nas samych. Oddawanie Bogu chwały to podstawowa wartość Bożego Królestwa, którą możemy zaszczepiać w innych. Człowiek z charakterem nie chce przyjmować chwały dla siebie, bo wie, Komu się ona należy.

Naszą modlitwą niech będzie prośba o pomoc Ducha Świętego w kształtowaniu naszego charakteru. Wtedy, we współpracy z Bogiem, będziemy mogli otrzymać tyle namaszczenia, mocy, ile na dany moment nasz charakter jest w stanie unieść. By nasz charakter nie tyle starał się nadążyć za darem, co był do niego adekwatny. Wtedy dar nas nie przygniecie, a Bóg będzie mógł przygotowywać nas na więcej, na kolejny krok w otrzymywaniu mocy z Bożego Królestwa. Oglądanie Bożych znaków i cudów będzie przyciągało ludzkie serca do Boga. By oddawali chwałę tylko Jedynemu Królowi i zachwycali się Jego dobrocią.