Zajmij stanowisko - Alina Wieja
Alina Wieja

Zajmij stanowisko

Rozwój osobisty
Są w życiu sytuacje, w których nie można przyglądać się biernie temu, co dzieje się na naszych oczach. I nie chodzi tylko o obojętność wobec czyjejś krzywdy czy wyrządzanego zła. Nie chodzi też tylko o to, aby milczeniem nie wyrażać zgody na wypowiadane w naszej obecności słowa osądu, krytyki, plotek. Chodzi głównie o wywieranie dobrego wpływu na to, na co możemy mieć wpływ, poprzez pełną miłości i troski postawę serca.

Ucząc maleńkie dziecko odróżniania dobra od zła czy oddziałując na grupę ludzi, a nawet na cały naród, nie tylko kształtujemy rzeczywistość drugiego człowieka. Nasze postawy i wybory, jakich w życiu dokonujemy, mogą być żywym pulpitem Boga, który poprzez nas pragnie przekazać innym konkretne przesłanie miłości, czegoś ich nauczyć lub im pomóc. To sam Bóg zachęca nas słowami: „Zajmij w tej sprawie stanowisko. Nie mam tam nikogo innego, tylko ciebie – aby odnowić duchową atmosferę, zmienić bieg historii narodu, a nawet świata”. Bóg pewnych rzeczy nie zrobi za nas; w każdej sytuacji pragnie jednak z nami współpracować na rzecz dobrych planów, aby Królestwo Boże i potęga Bożej miłości dotykały ziemi.

Zerwać z biernością

Kiedy spoglądając na siebie, przyjmiemy, że każdy z nas może być narzędziem w ręku Boga, wówczas zobaczymy z innej strony sens swojego życia. Będziemy też mieli inną motywację do tego, by w konkretnych sytuacjach zajmować stanowisko zgodne z Bożym Słowem i Bożymi wartościami. I nie chodzi o to, aby osądzać innych, ale by samemu zerwać z pierwotną biernością Adama, który nie zajął właściwego stanowiska, kiedy Ewa uległa namowom diabła. Ten przykład pokazuje, jak moment bierności jednego człowieka może wpłynąć na ludzką historię. Bierność wobec złych ludzi pozwoliła zdarzyć się tragediom, które dotykały milionów. Takich przykładów znajdziemy w historii różnych narodów bardzo dużo.

Wiele osób wierzy, że nie ma żadnego wpływu na losy świata czy swojego narodu. Wielu ignoruje np. wybory na ważne urzędy państwowe z jednej prostej przyczyny: zakładają, że ich głos i tak niczego nie zmieni. Tego typu postawa nie powstrzymuje jednak tych samych ludzi przed zagniewaniem na późniejsze decyzje tych, których inni wybrali. Zajęcie stanowiska w danej sprawie czyni nas osobami wpływu. Wybierając konkretną postawę, otrzymujemy (lub nie) autorytet, aby przeciwstawić się złu i promować dobre, biblijne wartości.

Odwaga na bazie zaufania

Aby zająć stanowisko w konkretnej sprawie, potrzebujemy właściwego rozpoznania sytuacji i mądrości, odróżnienia tego, co jest fałszem, kłamstwem, nierealną obietnicą, od prawdy, która ma siłę sprawczą. Prawda zawsze przynosi wolność do rozwoju i oferuje nowe możliwości. Prawda też mocno łączy się z odwagą do wystąpienia w obronie właściwych wartości i postaw bez ulegania strachowi przed ludźmi. Wiele osób zmarnowało swoje życiowe szanse jeszcze przed startem – ze strachu, że coś się nie uda. Zabrakło im wiary w to, że mogą mieć własne przekonania i opinie.

Warto pamiętać, że tak, jak Bóg posługuje się ludźmi, którzy Mu ufają, tak przeciwnik Boga również posługuje się ludźmi, którzy decydują się wprowadzać kłamliwy chaos i manipulują innymi, głównie za pomocą strachu. Świadomość, że jest z nami Bóg i że wypełniamy Bożą wolę, dodaje nam odwagi. Pięknie ujął to psalmista: Wtedy cofną się wrogowie moi, gdy zawołam: To wiem, że Bóg jest ze mną […]. Bogu ufam, nie lękam się; cóż mi może uczynić człowiek? (Psalm 56:10–12).

Odpowiedzialność za własne słowa

Zajmujemy stanowisko głównie za pomocą wypowiadanych przez nas słów, które prezentują nasze wewnętrzne przekonania i nastawienie serca. Słowami zmieniamy rzeczywistość, a za nimi idą działania. Podobnie jak rozdzielanie zadań w firmie rozpoczyna się od werbalnego przekazu, czytelnej komunikacji. Ogłaszając dobro nad życiem swoim czy innych ludzi, błogosławmy przychylnością, powodzeniem, zdrowiem. Wypowiadając niszczące słowa, dajemy przeciwnikowi Boga legalny dostęp do konkretnych sytuacji: do niszczenia rodziny, firmy, miasta. Kiedy mówimy źle o ludziach, sprzęcie, samochodach, a szczególnie o ziemi, na której mieszkamy, możemy się szybko przekonać, jakie niszczące efekty przynoszą takie złe słowa: podupada zdrowie, coś się zaczyna psuć, przestaje dobrze funkcjonować, a biznes, firma, ziemia nie przynoszą plonów, których byśmy oczekiwali. Wiele firm upadło pod wpływem ogłaszanych nad nimi słów niepowodzenia czy pod wpływem braku wdzięczności. Warto pamiętać też o tym, że bierne przysłuchiwanie się złym słowom wypowiadanym przez kogoś w naszej obecności także jest zajęciem stanowiska – w tym przypadku duchowym podpisaniem zgody pod tym, co usłyszeliśmy, a czemu się nie przeciwstawiliśmy.

Wsparcie dla słabszych

Nasza postawa ma wpływ na ludzi wokół nas, na ludzi w trudnych sytuacjach, ludzi ubogich, odrzucanych przez resztę społeczeństwa. Bóg zachęca nas: Otwórz swoje usta w obronie niemego i w sprawie wszystkich opuszczonych! (Przyp. Sal. 31:8). I nie chodzi tutaj tylko o tych dosłownie niemych, ale także o tych, którzy w danej kwestii nie mają głosu czy nie są lub nie będą wysłuchani. Takim przykładem mogą być dzieci, które nie mogą decydować o tym, w jaki sposób będą wychowywane, czego i jak będą nauczane, jak będą traktowane. Są one podległe decyzjom osób dorosłych, polityków, którzy podejmują decyzje o wartościach, jakie będą dzieciom przekazywane. I to również dorośli, a rodzice w szczególności, mają prawo, a nawet obowiązek zająć stanowisko w sprawie własnego dziecka. To na rodzicach spoczywa odpowiedzialność, aby zakomunikować, na co się zgadzają, a na co nie, przede wszystkim w kwestii przekazu wartości swoim dzieciom, a idąc dalej, całemu następnemu pokoleniu.

Zerwać z obojętnością

Bóg zachęca: Ratuj wydanych na śmierć, a tych, których się wiedzie na stracenie, zatrzymaj (Przyp. Sal. 24:11). Te niezwykłe słowa, wypowiedziane przez Boga do Jego ludu, motywują i dzisiaj – abyśmy nie przyglądali się w zobojętnieniu ludziom umierającym, niezbawionym czy też prześladowanym chrześcijanom w różnych miejscach świata. Zwiedzając takie miejsca tragedii jak obozy zagłady z okresu II wojny światowej, wielu kiwa głowami nad ogromem dokonanych wtedy zbrodni, pytając, jak to się mogło stać na oczach całego świata. Ale niewielu myśli o tym, że i dzisiaj należy tak samo zająć stanowisko, kiedy na naszych oczach, każdego dnia, ginie tak wielu ludzi prześladowanych z powodu wiary w Jezusa i wyznawanych wartości opartych na Piśmie Świętym. I dlatego dzisiaj potrzeba dobrych liderów, którzy będą ludźmi godnymi zaufania, odważnie stojącymi na fundamencie niezmiennych Bożych wartości.

Modlitwa – siła napędowa największego wpływu

Jest jeden szczególny element wpływu i zajmowania stanowiska – modlitwa wstawiennicza. Często zapominamy, że modlitwa to także zajmowanie stanowiska w danej sprawie. Większość niezwykłych przemian rozpoczyna się od małej grupy modlących się osób, które stają przed obliczem Boga w uzgodnionej kwestii. Niebo czeka na takie zaangażowane modlitwy. Uruchamiają one potężne zastępy niebieskie do działania. Motywują wybrane przez Boga osoby do wykonywania konkretnych zadań.

Nasze postawy i wybory mogą być żywym pulpitem Boga, który poprzez nas pragnie przekazać innym konkretne przesłanie miłości

Bóg działa i wydaje rozkazy na prośbę tych, którzy Boga miłują i ufają Mu, zarówno w dogodnym, jak i w niedogodnym czasie. Tych, którzy nie przyglądają się biernie czy obojętnie panoszącemu się złu. Są ludźmi czystego serca przed Bogiem, mają odwagę zająć stanowisko w określonej sprawie. Taki przykład znajdujemy w Dziejach Apostolskich, kiedy uczniowie byli poddani trudnej próbie i prześladowaniu. I w tej sytuacji zagrożenia życia modlili się bardzo szczególną modlitwą, którą warto powtarzać i dzisiaj w podobnych sytuacjach: A teraz, Panie, spójrz na pogróżki ich i dozwól sługom twoim, aby głosili z całą odwagą Słowo twoje (Dz. Ap. 4:29). Jaki był efekt takiej modlitwy? A gdy skończyli modlitwę, zatrzęsło się miejsce, na którym byli zebrani, i napełnieni zostali wszyscy Duchem Świętym, i głosili z odwagą Słowo Boże (Dz. Ap. 4:31).

Zdecydowani i bezkompromisowi

W ogólnoświatowym chaosie wartości i światopoglądów ogromnie potrzebne jest zajęcie zdecydowanego stanowiska zgodnego z osobistymi przekonaniami opartymi na prawdzie biblijnych wartości. Bóg i dzisiaj szuka ludzi, którzy wiedzą, jakie z mądrością zająć stanowisko. Warto przypomnieć sobie, że postawa konformizmu, tzw. świętego spokoju, zgubiła wielu. Jezus dał nam doskonały przykład, jak kochać człowieka, jednocześnie nie zgadzając się na zło, które ten człowiek czyni. Każdy z nas jest zaproszony, by zbliżyć się mocno do Bożego serca i poczuć Jego miłość. By stać się w Jego ręku narzędziem przełomów, cudów uzdrowienia, przemiany całego narodu, zaopatrzenia w finansach, odnowienia małżeństwa i rodziny.

Atmosfera niezwykłego Bożego poruszenia i Jego potężnych przełomów ogarnia już wiele miejsc na globie ziemskim. Bóg z radością wkracza tam, gdzie jest oczekiwany przez ludzi, którzy Jemu powierzyli swoje życie i Mu zaufali. Bóg chce objawić się wśród tych, którzy zajęli odważne stanowisko, by czynić dobro i nie zgadzać się na zło.