wizyta-w-kansas
Alina Wieja

Czy kamienie krzyczeć będą?

Reportaż
Gdy Pan Jezus znajdował się u podnóża Góry Oliwnej, cała rzesza uczniów zaczęła radośnie chwalić i wielbić Boga. Jezus zbliżał się do miasta, by wypełnić największą misję związaną z Jego pierwszym przyjściem na świat – misję wyzwolenia człowieka z mocy śmierci i grzechu. Miał tego dokonać poprzez śmierć na krzyżu i zmartwychwstanie.

W tłumie witających Jezusa byli i tacy, którzy nie rozumieli uczniów chwalących i wielbiących Boga. Namawiali Jezusa, aby ich uciszył. Na to Jezus im odpowiedział: Powiadam wam, że jeśli ci będą milczeć, kamienie krzyczeć będą (Ew. Łuk.19:37-40). Zbliża się czas, kiedy Jezus stanie po raz drugi na Górze Oliwnej. Stanie na niej teraz jako Król i Władca. Jako ten, przed którym pokłoni się każde kolano. Jesteśmy już bardzo blisko tego momentu. Powtarza się sytuacja spod zbocza Góry Oliwnej.

Dziesięć lat modlitwy i uwielbienia

Dziesięć lat temu został wzbudzony szczególny ruch modlitwy i uwielbienia dla Boga. Powstała grupa uczniów Jezusa z postanowieniem w sercach, że mają chwalić Pana Boga dniem i nocą, bez przerwy, aż Jezus przyjdzie po raz drugi. Wizję tę otrzymał Mike Bickle, który, w posłuszeństwie na Boży głos 5 maja 1999 roku, z niedużym wówczas gronem ludzi zainicjował 24-godzinną modlitwę i uwielbienie. Od 19 września tego samego roku już nieprzerwanie przez siedem dni w tygodniu z Domu Modlitwy w Kansas City płynie głos chwały dla Boga. Miałam przywilej być w Międzynarodowym Domu Modlitwy w Kansas City dokładnie 5 maja 2009 roku, by uczestniczyć w wyjątkowej uroczystości z okazji 10. rocznicy zainicjowania modlitwy, która potem od tego roku nie ustała ani na sekundę. W okresie minionych dziesięciu lat Bóg pobudzał ludzi, którzy dołączali do modlących się. Inni zaoferowali różnoraką pomoc i finanse, by można było kontynuować to dzieło. Do dzisiaj IHOP, bo tak brzmi w języku angielskim skrócona nazwa International House of Prayer, stał się inspiracją dla 700 innych domów modlitwy, rozsianych na całym globie ziemskim.

Dziesięć lat temu został wzbudzony szczególny ruch modlitwy i uwielbienia dla Boga. Powstała grupa uczniów Jezusa z postanowieniem w sercach, że mają chwalić Pana Boga dniem i nocą, bez przerwy, aż Jezus przyjdzie po raz drugi

Jedynie modlitwa

O tym, jak zrodził się ten pomysł, opowiedział na uroczystości sam przywódca tego ruchu, Mike Bicykle: Wcześniej przez 25 lat byłem zaangażowany w pracy w kościele. Nie wszystko układało się pomyślnie i coraz bardziej odczuwałem potrzebę zmiany. Zacząłem pytać Boga i zacząłem uczyć się Go słuchać. Można być bardzo uduchowionym i nigdy nie robić tych dwóch rzeczy. Gdy Bóg mówił, a ja Go słuchałem, wtedy zrozumiałem, że każda służba musi opierać się na pięciu elementach: intymności w relacji z Bogiem; intymności w relacji z Jezusem; uwielbienia Boga; modlitwy wstawiennej oraz zrozumienia czasów, w jakich żyjemy. To zrozumienie dotyka dwóch głównych aspektów życia: jak zwyciężać w walce duchowej i jak czynnie oczekiwać rychłego przyjścia Jezusa. Bez tego nikt dzisiaj nie da rady być skutecznym narzędziem w ręku Boga, przez które Bóg będzie zmieniał rzeczywistość. Jason Upton (znany piosenkarz amerykański –przyp.red.) podkreślił tę myśl: „Jedyną niezbędną dzisiaj w tym świecie rzeczą jest modlitwa”.

To, co Bóg wielokrotnie potwierdził Mikowi Bickle poprzez Swoje Słowo, to znaczenie nieprzerwanej modlitwy, która płynie przed tron Boga dzień i noc, 24 godziny na dobę, przez 7 dni w tygodniu, 365 dni w roku, aż do przyjścia Jezusa Chrystusa.

Zainspirowani do uwielbienia i modlitwy

Czyj przykład stał się inspiracją do tego typu modlitwy? – to było kolejne pytanie, na które Mike Bickle odpowiadał w swoim wystąpieniu w czasie uroczystości. Wspomniał dwie postaci biblijne, które są wielkim przykładem życia w modlitwie i uwielbieniu. Pierwsza z nich to Anna, prorokini, która pościła i modliła się przez ponad sześćdziesiąt lat, aż do momentu przyjścia Pana Jezusa na świat. Poznajemy ją w Nowym Testamencie, w opisie ewangelisty Łukasza (Ew. Łuk. 2:37). Drugą postacią jest król Dawid. Zgromadził i przygotował do takiej służby 4000 muzyków oraz 288 śpiewaków, którzy bez ustanku, dzień i noc, mieli wielbić Boga (1 Ks. Kron. 23-25).

Naszą wizją jest zgromadzenie w jednym miejscu 5000 ludzi, którzy na wzór Anny będą Boga wielbić i wstawiać się w modlitwie, by przygotować kościół jako Oblubienicę na drugie przyjście Jezusa Chrystusa jako Oblubieńca. Pragniemy też przygotować tysiące misjonarzy, którzy będą usługiwali w zakresie modlitwy, proroczego objawienia i służby uzdrowienia na całym świecie tak, by kościół powstał pełen jasności i Bożej chwały. Kościół w czasach ostatecznych będzie jaśniał Bożą jasnością tam, gdzie będzie podtrzymywany płomieniem modlitwy i uwielbienia. Będzie wówczas napełniony Bożą mocą, troszczący się o chorych i wszystkich, którzy się źle mają.

To, co Bóg wielokrotnie potwierdził Mikowi Bickle poprzez Swoje Słowo, to znaczenie nieprzerwanej modlitwy, która płynie przed tron Boga dzień i noc, 24 godziny na dobę, przez 7 dni w tygodniu, 365 dni w roku, aż do przyjścia Jezusa Chrystusa.

Całym sercem, całym życiem

Wśród tysięcy ludzi zgromadzonych na sali widziałam małe dzieci modlące się z wielkim zaangażowaniem, w niczym nie ustępujące dorosłym, a obok nich osoby w wieku osiemdziesięciu lat i starsze. Widziałam też pełnych pasji nastolatków i studentów, stanowiących zdecydowaną większość.

– To jest miejsce dla każdego – podkreślają animatorzy ruchu modlitwy. – Bóg pragnie chwały z ust niemowląt oraz z ust starców. Nie ma względu na osobę czy wiek, pozycję, zawód. On wypatruje całą ziemię i szuka szczerych serc, które są pełne miłości i uwielbienia dla niego.
– Czy ktoś kogoś rozlicza z ilości godzin spędzonych tutaj na modlitwie? – zadaję to pytanie jednej z osób, która od kilku lat jest zaangażowana w służbę w Domu Modlitwy.
– Wielu deklaruje przed Bogiem postanowienie, że spędzi w modlitwie więcej niż czterdzieści, pięćdziesiąt, a nawet więcej godzin tygodniowo.
–To wygląda jak umowa o pracę zawarta z Szefem w niebie – pozwalam sobie na komentarz.
–Tak to traktujemy. Nie robimy tego ze względu na ludzi, ani nie ludzie nas rozliczają. Czynimy to ze względu na świętego Boga. On jest tym, przed którym chcemy wywiązać się z naszych obietnic – dodaje moja rozmówczyni.
– O co dzisiaj szczególnie powinniśmy się modlić? – pytam dalej.
– Temat numer jeden to przygotowanie kościoła na przyjście Jezusa. Temat drugi jest również szczególny, nie tylko dla Mika Bickle i innych modlicieli, ale przede wszystkim dla samego Boga – modlitwa o Izrael i pokój dla Jerozolimy. Chodzi o to, by kościół rozumiał Boży plan dla Żydów i dostrzegał, jak wypełniają się proroctwa dotyczące Izraela, które muszą się wypełnić przed drugim przyjściem Mesjasza. Kościół–Oblubienica i Izrael to tematy nierozłączne w czasach ostatecznych. Bóg jest wierny wszystkim obietnicom, które darował. Oczekuje jednak, by Jego ludzie prosili o ich wypełnienie. Te modlitwy są dla Boga cenną wonnością.

Harfa i czasza wonności

Harfa i czasza wonności to dwa piękne symbole z Księgi Objawienia. Nadszedł czas, by harfa, czyli uwielbienie, nigdy nie milkła, a czasza wonności, czyli modlitwy świętych, była stale przepełniona przed tronem Boga. Jezus siedzi po prawicy Boga Ojca i czeka na rozkaz – słowo Ojca: Już czas, Synu, byś zstąpił na ziemię po raz drugi. Tym razem Jezus stanie na szczycie Góry Oliwnej, która rozpadnie się wtedy na dwie części (Ks. Zachariasza 14:4). Dzisiaj część wierzących, tak jak kiedyś faryzeusze, chce uciszyć to uwielbienie i stłumić modlitwy wstawienne. Brzmią mi nadal w uszach słowa Jezusa: Jeżeli oni przestaną Boga wielbić, jeśli będą milczeć, kamienie krzyczeć będą.

Wyjeżdżałam z IHOP z potężnym pragnieniem w sercu, abym zawsze, tak jak Maria u stóp Jezusa, potrafiła rozpoznać i wybrać tę najlepszą cząstkę. I z modlitwą, by w naszym kraju Bóg powołał domy modlitwy, w których ani na sekundę nie ustanie wołanie: Przyjdź Panie Jezu! Tak długo, aż do czasu, kiedy On przyjdzie w blasku i chwale. Jeśli my nie rozpoznamy Bożego czasu nawiedzenia, kamienie za nas będą wołały.